 |
Zagadka - szukam Osoby, która to rozumie (STW) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-03-2023 14:51 | Edward Robak* (2152 punktów) | Zagadka - szukam Osoby, która to rozumie (STW)
1 na 1 | W Wagonie Einsteina znajduje się urządzenie, w którym wytworzono falę stojącą. Niebieska sinusoida imitująca falę padającą dociera do lustra po prawej stronie i odbija się już jako fala czerwona. Długość fali niebieskiej i czerwonej jest taka sama, bo wagon STOI, a ich wypadkowa suma interferencyjna jest falą stojącą o ustalonych węzłach - sinusoida szara (rys.2). Gdy wagon jedzie to lustro ucieka, a fala niebieska zwiększa długość fali (rozciąga się) tymczasem odbita fala czerwona spiętrza się, a więc długości fal niebieskiej oraz czerwonej są różne i fala stojąca nie jest już stojąca. Zagadka dotyczy teorii STW: czy Einstein siedzący w wagonie zobaczy to samo co jego brat bliźniak siedzący na peronie? Edward Robak z Nowej Huty  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Edward Robak* (2152 punktów) |
@romaro 16:51 > >Zagadka dotyczy teorii STW: czy Einstein siedzący w wagonie zobaczy to samo co jego brat bliźniak> www.racjonalista.pl/forum.php/s,902245#w902254Mówimy o różnych Einsteinach. Ten Einstein o którym ja piszę, to podróżnik międzygwiezdny latający w rakietach, wagonach, windach, skaczący po masywnych obiektach i ścigający się ze światłem w próżni idealnej tzn. takiej, której nie ma, choć istnieje w wyobraźni. Ten Einstein ma brata bliźniaka, który starzeje się wolniej czyli szybciej zależy kto na niego patrzy.
|
|
 | | romaro (25211 punktów) | >@romaro 16:51 >>>Zagadka dotyczy teorii STW: czy Einstein siedzący w wagonie zobaczy to samo co jego brat bliźniak Ok. Przeoczyłem powyższy fragment. W pierwszej chwili myślałem, że peron ci odjechał, ponieważ logicznym jest, że stacja nie porusza się w ziemskim układzie odniesienia. Na całe moje szczęście w pore - jak widzisz - się zorientowałem.
|
|
|  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >@romaro 16:51> >>>Zagadka dotyczy teorii STW: czy Einstein siedzący w wagonie zobaczy to samo co jego brat bliźniak> Ok. Przeoczyłem powyższy fragment. W pierwszej chwili myślałem, że peron ci odjechał, ponieważ logicznym jest, że stacja nie porusza się w ziemskim układzie odniesienia. Na całe moje szczęście w pore - jak widzisz - się zorientowałem.Z Wikipedii: \"Interferometr Sagnaca - interferometr składający się z płytki dwudzielnej i układu zwierciadeł zapewniającego bieg promienia po drodze zamkniętej. Padająca wiązka światła zostaje podzielona, a dwie wiązki poruszają się tą samą drogą, ale w przeciwnych kierunkach.\" Napisali, że dwie wiązki poruszają się tą samą drogą, ale w przeciwnych kierunkach. Einstein w wagonie mówi, że to jest ta sama droga z tyłu wagonu do przodu i z przodu do tyłu, dlatego fala stojąca powinna zostać zachowana, a bliźniak na peronie mówi NIE. A co przyrząd deszyfrujący falę stojącą: potwierdzi wersję Einsteina, czy wersję bliźniaka?
|
|
| |  | | romaro (25211 punktów) | >Ten Einstein ma brata bliźniaka, który starzeje się wolniej czyli szybciej zależy kto na niego patrzy. W mechanice newtonowskiej czas jest absolutny (tj. wszędzie taki sam, niezależnie od położenia i prędkości), a definicja układu odniesienia jest ograniczona do definicji współrzędnych przestrzeni. Oczywiście nie zwalnia to z definiowania położenia czasu (traktowanego oddzielnie). To czego mi brakuje, to nadal do jakiego układu odniesienia odwołujesz się w swoim eksperymencie. >Mówimy o różnych Einsteinach. Ten Einstein o którym ja piszę, to podróżnik międzygwiezdny latający w rakietach, wagonach, windach, skaczący po masywnych obiektach i ścigający się ze światłem w próżni idealnej tzn. takiej, której nie ma, choć istnieje w wyobraźni W mechanice dwa twierdzenia Königa pozwalają wyrazić moment pędu i energię kinetyczną układu punktów materialnych w łatwiejszych do interpretacji formach fizycznych. Te dwa twierdzenia są udowodnione przez zastosowanie określonego układu odniesienia, a mianowicie barycentrycznego układu odniesienia.
>Napisali, że dwie wiązki poruszają się tą samą drogą, ale w przeciwnych kierunkach. >Einstein w wagonie mówi, że to jest ta sama droga z tyłu wagonu do przodu i z przodu do tyłu, dlatego fala stojąca powinna zostać zachowana, a bliźniak na peronie mówi NIE. >A co przyrząd deszyfrujący falę stojącą: potwierdzi wersję Einsteina, czy wersję bliźniaka?
Interferometria wykorzystuje zasadę superpozycji do łączenia fal w taki sposób, aby wynik ich połączenia miał istotną właściwość, jaką jest diagnoza pierwotnego stanu fal. Działa to dlatego, że gdy dwie fale o tej samej częstotliwości łączą się, wynikowy wzór intensywności jest określony przez różnicę faz między dwiema falami: fale fazowe ulegają konstruktywnej interferencji, podczas gdy fala fazowa doświadcza destrukcyjnych zakłóceń. Fale, które nie są całkowicie w fazie lub całkowicie poza fazą, będą miały pośredni wzór intensywności.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) |
> To czego mi brakuje, to nadal do jakiego układu odniesienia odwołujesz się w swoim eksperymencie.Są takie zadania fizyczne których wynik nie zależy od układu odniesienia (w rozumieniu: punkt widzenia). W szkole na Ziemi i w szkole na relatywistycznej rakiecie dzieci tak samo rozwiążą zadanie o dwóch pociągach jadących naprzeciwko siebie: gdy jadą z tą samą prędkością, to spotkają się w połowie trasy L/2, natomiast gdy ich prędkości są różne względem kamieni milowych, to spotkają się w innym miejscu niż środek dystansu. Zagadka którą prezentuję w tej notce jest takim właśnie uniwersalnym zadaniem: ten sam peron z bliźniakiem, ten sam wagon z Einsteinem, to samo urządzenie, w którym wytworzono falę stojącą, ten sam przyrząd deszyfrujący czy fala stojąca jest stojąca albo bieżąca. Pytanie można zmodyfikować: czy Einstein siedzący w wagonie policzy to samo co jego brat bliźniak siedzący na peronie i będzie to zgodne ze wskazaniem przyrządu deszyfrującego?  Tu nawet nie chodzi o ilościowe wyliczanie prędkości, czasów, długości fal itp. Te parametry były przydatne do wykonania animacji. Chodzi wyłącznie o to, czy fala stojąca przy względnym bezruchu wagonu rozstroi się (przestanie być falą stojącą) gdy wagon się poruszy? Bliźniak na peronie mówi, że TAKEinstein w wagonie mówi, że NIERejestrator COŚ pokazuje, a zagadka ma wykazać co pokazuje.
|
|
| |  | 5 na 5 | Fizyk (17637 punktów) | > Einstein w wagonie mówi, że to jest ta sama droga z tyłu wagonu do przodu i z przodu do tyłu, dlatego fala stojąca powinna zostać zachowana, a bliźniak na peronie mówi NIE.
Dobrze mówią.
> A co przyrząd deszyfrujący falę stojącą: potwierdzi wersję Einsteina, czy wersję bliźniaka?
Przyrząd deszyfrujący falę stojącą będący w spoczynku w układzie inercjalnym Einsteina potwierdzi wersję Einsteina. Przyrząd deszyfrujący falę stojącą będący w spoczynku w układzie inercjalnym bliźniaka potwierdzi wersję bliźniaka.
|
|
| | |  | | qwery (2864 punktów) | >> Einstein w wagonie mówi, że to jest ta sama droga z tyłu wagonu do przodu i z przodu do tyłu, dlatego fala stojąca powinna zostać zachowana, a bliźniak na peronie mówi NIE. >Dobrze mówią. >> A co przyrząd deszyfrujący falę stojącą: potwierdzi wersję Einsteina, czy wersję bliźniaka? >Przyrząd deszyfrujący falę stojącą będący w spoczynku w układzie inercjalnym Einsteina potwierdzi wersję Einsteina. >Przyrząd deszyfrujący falę stojącą będący w spoczynku w układzie inercjalnym bliźniaka potwierdzi wersję bliźniaka.
Tak, bo przyżad deszyfrujacy w zaleznosci od ukladu podlega stosownym kontrakcja jak fala stojaca w przemieszczajacym sie ośrodku. Robakowi chodzi jednak caly czas o to chyba by zabronic patrzenia z pozycji stw, a w tym nic zlego nie ma jesli tylko nie bedziemy mowic ze cos jest a bedzie sie mowic ze cos sie np " postrzega", bo jak jest to niewiadomo.
|
|
| | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
> Tak, bo przyżad deszyfrujacy w zaleznosci od ukladu podlega stosownym kontrakcjaNiewielkie możliwości kontrakcji mają widzowie oglądający mecz w telewizji. Może im się skrócić przekątna ekranu, ale wynik pozostanie bez zmian. Mówimy o dwóch widzach: jeden na peronie a drugi w wagonie i obaj patrzą na tę samą transmisję na żywo z wnętrza wagonu. Patrzą na przyrząd, który rozpoznaje, czy fala jest stojąca, czy przesuwa się (a więc nie jest już stojąca).
|
|
| | | | |  | | qwery (2864 punktów) | > >Tak, bo przyżad deszyfrujacy w zaleznosci od ukladu podlega stosownym kontrakcja> Niewielkie możliwości kontrakcji mają widzowie oglądający mecz w telewizji. Może im się skrócić przekątna ekranu, ale wynik pozostanie bez zmian.> Mówimy o dwóch widzach: jeden na peronie a drugi w wagonie i obaj patrzą na tę samą transmisję na żywo z wnętrza wagonu. Patrzą na przyrząd, który rozpoznaje, czy fala jest stojąca, czy przesuwa się (a więc nie jest już stojąca).  > Ale ten przyzad to gdzie?
|
|
| | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >>Tak, bo przyżad deszyfrujacy w zaleznosci od ukladu podlega stosownym kontrakcja> >Niewielkie możliwości kontrakcji mają widzowie oglądający mecz w telewizji. Może im się skrócić przekątna ekranu, ale wynik pozostanie bez zmian.> >Mówimy o dwóch widzach: jeden na peronie a drugi w wagonie i obaj patrzą na tę samą transmisję na żywo z wnętrza wagonu. Patrzą na przyrząd, który rozpoznaje, czy fala jest stojąca, czy przesuwa się (a więc nie jest już stojąca).  > Ale ten przyzad to gdzie?Rozpatrz Pan wszystkie przypadki jeśli czuje Pan taką potrzebę, ale dla jasności najlepiej jest (gdy mowa o fali) umieścić przyrząd deszyfrujący w bezpośrednim kontakcie z badaną falą. Uniknie się wówczas milionów superpozycji i miliardów pytań: co by było gdyby. PS. Gdzieś tam już pisze, że kamerka umieszczona jest w wagonie.
|
|
| | | | | | |  | | qwery (2864 punktów) | > >>>Tak, bo przyżad deszyfrujacy w zaleznosci od ukladu podlega stosownym kontrakcja> >>Niewielkie możliwości kontrakcji mają widzowie oglądający mecz w telewizji. Może im się skrócić przekątna ekranu, ale wynik pozostanie bez zmian.> >>Mówimy o dwóch widzach: jeden na peronie a drugi w wagonie i obaj patrzą na tę samą transmisję na żywo z wnętrza wagonu. Patrzą na przyrząd, który rozpoznaje, czy fala jest stojąca, czy przesuwa się (a więc nie jest już stojąca).  > >Ale ten przyzad to gdzie?> Rozpatrz Pan wszystkie przypadki jeśli czuje Pan taką potrzebę, ale dla jasności najlepiej jest (gdy mowa o fali) umieścić przyrząd deszyfrujący w bezpośrednim kontakcie z badaną falą.> Uniknie się wówczas milionów superpozycji i miliardów pytań: co by było gdyby.> PS.> Gdzieś tam już pisze, że kamerka umieszczona jest w wagonie.> A przyzad dszyfrujacy polega na tej kamerce? To pokaze stan z pocaigu, mimo ze taki sam przyrzad stojacy na peronie pokaze co innego.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) |
>A przyzad dszyfrujacy polega na tej kamerce? To pokaze stan z pocaigu, mimo ze taki sam przyrzad stojacy na peronie pokaze co innego.
A skąd Pan to wie? Bliźniak na peronie i Einstein w wagonie oglądają ten sam film. Na filmie fala, która była stojąca przestała być stojąca (patrz animacja). I jeden i drugi przeprowadza analizę: drogę jaką przebył wagon, długość fali padającej, długość fali odbitej, kształt sumy obu fal. I jeden i drugi musi udowodnić, że jego rachunek jest zgodny z wynikiem przyrządu deszyfrującego. A jaki jest ten wynik: fala stoi czy przestała być falą stojącą?
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | > ... bo jak jest to niewiadomo.
Tylko nieukom "niewiadomo".
|
|
| | | | |  | | qwery (2864 punktów) | >> ... bo jak jest to niewiadomo. >Tylko nieukom "niewiadomo".
Lorentz był nieukiem?
|
|
| | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
> Dobrze mówią.> Przyrząd deszyfrujący falę stojącą będący w spoczynku w układzie inercjalnym bliźniaka potwierdzi wersję bliźniaka.Proszę przeczytać moją odpowiedź do blogera @haseleczko www.racjonalista.pl/forum.php/s,902245#w902315zwłaszcza ten fragment: W XX wieku praktycy stworzyli możliwość pośredniej obserwacji na odległość bezpośrednich zdarzeń. Wystarczy kamerka umieszczona w wagonie by obaj obserwatorzy: Einstein w wagonie i bliźniak na peronie zobaczyli tę samą transmisję (porównaj: transmisja z meczu piłkarskiego). Czy nadal podtrzymuje Pan założenie, że fala stojąca na postoju nie ulegnie rozstrojeniu w trakcie jazdy wagonu?
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | > Czy nadal podtrzymuje Pan założenie, że fala stojąca na postoju nie ulegnie rozstrojeniu w trakcie jazdy wagonu?>  Odpowiedź zależy od układu odniesienia.
|
|
| | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > > Czy nadal podtrzymuje Pan założenie, że fala stojąca na postoju nie ulegnie rozstrojeniu w trakcie jazdy wagonu?> > > Odpowiedź zależy od układu odniesienia.>  Chyba odpowiada Pan na inne pytanie. Skonkretyzuję: - 1. W wagonie Einsteina stojącym na peronie umieszczono urządzenie w którym jest fala stojąca.
- 2. Do urządzenia zamontowano detektor wykrywający falę stojącą i kamerkę, która emituje film na którym widać falę stojącą.
- 3. Film ogląda zarówno Einstein w wagonie jak i bliźniak na peronie.
- 4. Wagon rusza, a kamerka transmituje zachowanie fali stojącej.
- 5. Niezależnie od układu odniesienia obaj telewidzowie oglądają ten sam film.
pytanie: Czy na filmie fala stojąca ulegnie rozstrojeniu tak jak to wynika z obliczeń bliźniaka i doświadczenia Sagnaca, czy nadal będzie falą stojącą tak jak to wynika z założeń Einsteina? 💭
|
|
| | | | | |  | | haseleczko (418 punktów) | >4. Wagon rusza, a kamerka transmituje zachowanie fali stojącej.
Wagon rusza, więc układ przyspiesza. Zupełnie inny przypadek - układ nieinercjalny.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) | >>4. Wagon rusza, a kamerka transmituje zachowanie fali stojącej.
>Wagon rusza, więc układ przyspiesza. Zupełnie inny przypadek - układ nieinercjalny.
Kiedyś przestaje przyśpieszać. Tu rozmawiamy o tym przypadku: prędkość wagonu jest jednostajna.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > Skonkretyzuję:> 1. W wagonie Einsteina stojącym na peronie umieszczono urządzenie w którym jest fala stojąca.> 2. Do urządzenia zamontowano detektor wykrywający falę stojącą i kamerkę, która emituje film na którym widać falę stojącą.> 3. Film ogląda zarówno Einstein w wagonie jak i bliźniak na peronie.> 4. Wagon rusza, a kamerka transmituje zachowanie fali stojącej.> 5. Niezależnie od układu odniesienia obaj telewidzowie oglądają ten sam film.> Czy na filmie fala stojąca ulegnie rozstrojeniu tak jak to wynika z obliczeń bliźniaka i doświadczenia Sagnaca, czy nadal będzie falą stojącą tak jak to wynika z założeń Einsteina?Ponieważ detektor fali jest w spoczynku względem urządzenia z falą stojącą zamocowanego w wagonie, więc zgodnie z tym co napisałem wczoraj ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,902245#w902317 ) detektor zarejestruje falę stojącą, niezależnie od (jednostajnej) prędkości wagonu. Oczywiście, to samo będzie zarejestrowane na filmie i każdy z telewidz będzie widział to samo.
|
|
| | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
> Ponieważ detektor fali jest w spoczynku względem urządzenia z falą stojącą zamocowanego w wagonie, więc zgodnie z tym co napisałem wczoraj ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,902245#w902317 ) detektor zarejestruje falę stojącą, niezależnie od (jednostajnej) prędkości wagonu. Oczywiście, to samo będzie zarejestrowane na filmie i każdy z telewidz będzie widział to samo.Proszę Pana. Gdy wagon stoi na peronie, to światło emitowane z lasera na peronie dobiegnie do lustra z przodu wagonu, a długość fali tego światła odbitego, będzie taka sama jak światła padającego. W efekcie interferencji powstanie fala stojąca. Gdy wagon rusza to długość fali lasera emitującego wiązkę nie zmienia się, ale zgodnie z efektem Dopplera światło odbite będzie miało większą długość fali. W efekcie interferencji NIE powstanie fala stojąca. Proszę mi wyjaśnić: czy dysponuje Pan jakimś uzasadnionym argumentem dlaczego detektor w jadącym wagonie miałby zarejestrować falę stojącą, skoro fala padająca i odbita mają różną długość fali? 🖋
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > Gdy wagon stoi na peronie, to światło emitowane z lasera na peronie dobiegnie do lustra z przodu wagonu, a długość fali tego światła odbitego, będzie taka sama jak światła padającego. W efekcie interferencji powstanie fala stojąca.
Tak będzie.
> Gdy wagon rusza to długość fali lasera emitującego wiązkę nie zmienia się, ale zgodnie z efektem Dopplera światło odbite będzie miało większą długość fali.
W układzie peronu.
> W efekcie interferencji NIE powstanie fala stojąca.
W układzie peronu.
> Proszę mi wyjaśnić: czy dysponuje Pan jakimś uzasadnionym argumentem dlaczego detektor w jadącym wagonie miałby zarejestrować falę stojącą, skoro fala padająca i odbita mają różną długość fali?
Owszem, dysponuję.
|
|
| | | | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | >> Gdy wagon stoi na peronie, to światło emitowane z lasera na peronie dobiegnie do lustra z przodu wagonu, a długość fali tego światła odbitego, będzie taka sama jak światła padającego. W efekcie interferencji powstanie fala stojąca. >Tak będzie. >> Gdy wagon rusza to długość fali lasera emitującego wiązkę nie zmienia się, ale zgodnie z efektem Dopplera światło odbite będzie miało większą długość fali.
>W układzie peronu.
W każdym układzie.
>> W efekcie interferencji NIE powstanie fala stojąca.
>W układzie peronu.
W każdym układzie.
>> Proszę mi wyjaśnić: czy dysponuje Pan jakimś uzasadnionym argumentem dlaczego detektor w jadącym wagonie miałby zarejestrować falę stojącą, skoro fala padająca i odbita mają różną długość fali?
>Owszem, dysponuję.
Czy Może Pan okazać ten argument? Będzie okazja merytorycznie wykazać jego FAŁSZ.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | >>> Proszę mi wyjaśnić: czy dysponuje Pan jakimś uzasadnionym argumentem dlaczego detektor w jadącym wagonie miałby zarejestrować falę stojącą, skoro fala padająca i odbita mają różną długość fali? >> Owszem, dysponuję. > Czy Może Pan okazać ten argument?
Owszem mogę: ponieważ lustro spoczywa względem detektora, więc nie ma efektu Dopplera.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | >>>> Proszę mi wyjaśnić: czy dysponuje Pan jakimś uzasadnionym argumentem dlaczego detektor w jadącym wagonie miałby zarejestrować falę stojącą, skoro fala padająca i odbita mają różną długość fali? >>> Owszem, dysponuję. >> Czy Może Pan okazać ten argument?
>Owszem mogę: ponieważ lustro spoczywa względem detektora, więc nie ma efektu Dopplera.
Lustro nie spoczywa względem fali padającej z lasera na peronie. Detektor bada węzły i strzałki fali interferencyjnej. Fala padająca ma inną długość od fali odbitej z oddalającego się lustra, więc i węzły i strzałki się przesuwają, więc fali stojącej NIE MA. Pana stwierdzenie nie jest argumentem lecz opisem technicznym eksperymentu. Lustro spoczywa względem detektora. Oczywiście. Lustro spoczywa, a fali stojącej nie ma.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | >> Ponieważ lustro spoczywa względem detektora, więc nie ma efektu Dopplera. > Lustro nie spoczywa względem fali padającej z lasera na peronie.
Nic nie jest "względem fali", bo nie istnieje inercjalny układ odniesienia, w którym światło spoczywa.
> Detektor bada węzły i strzałki fali interferencyjnej.
W układzie wagonu.
> Fala padająca ma inną długość od fali odbitej z oddalającego się lustra, więc i węzły i strzałki się przesuwają, więc fali stojącej NIE MA.
W układzie peronu.
> Lustro spoczywa względem detektora. Oczywiście. Lustro spoczywa, ...
W układzie wagonu.
> ... a fali stojącej nie ma.
W układzie peronu.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) | > >> Ponieważ lustro spoczywa względem detektora, więc nie ma efektu Dopplera.> > Lustro nie spoczywa względem fali padającej z lasera na peronie.> Nic nie jest "względem fali", bo nie istnieje inercjalny układ odniesienia, w którym światło spoczywa.Założył Pan sobie jakiś byt ponad potrzebę, który do niczego nie jest potrzebny. Proszę Pana: Gdy Einstein w swoim wagonie będzie leciał przez Kosmos w stronę Alfa Centauri, to prążki widmowe które rejestruje będą przesunięte w nadfiolet, a w przeciwną stronę gdy będzie leciał, to prążki widmowe które rejestruje będą przesunięte w podczerwień. Proszę więc nie opowiadać jakichś niestworzonych rzeczy o układach odniesienia i warunku spoczywania w układzie, bo w tym oczywistym przykładzie który podaję, ani światło z odległej gwiazdy nie spoczywa, ani wagon nie spoczywa - a zachodzi INTERAKCJA pomiędzy jednym a drugim.  > > Detektor bada węzły i strzałki fali interferencyjnej.> W układzie wagonu.> > Fala padająca ma inną długość od fali odbitej z oddalającego się lustra, więc i węzły i strzałki się przesuwają, więc fali stojącej NIE MA.> W układzie peronu.> > Lustro spoczywa względem detektora. Oczywiście. Lustro spoczywa, ...> W układzie wagonu.> > ... a fali stojącej nie ma.> W układzie peronu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > >> Detektor bada węzły i strzałki fali interferencyjnej.> > W układzie wagonu.> >> Fala padająca ma inną długość od fali odbitej z oddalającego się lustra, więc i węzły i strzałki się przesuwają, więc fali stojącej NIE MA.> > W układzie peronu.> >> Lustro spoczywa względem detektora. Oczywiście. Lustro spoczywa, ...> > W układzie wagonu.> >> ... a fali stojącej nie ma.> > W układzie peronu.>  No tośmy się dogadali.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
> No tośmy się dogadali.Zmiana częstotliwości spowodowana względnym ruchem źródła i obserwatora nazywa się przesunięciem Dopplera (ang. Doppler shift). Ciekawostką jest, że źródła może już dawno nie być, a przesunięcie Dopplera (ang. Doppler shift) i tak wystąpi. pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Redshift_blueshift.svgZmiana długości fali światła (koloru) wywołana przybliżaniem i oddalaniem (dopplerowska) źródła światła - - - Nie słyszał Pan o przesunięciu ku czerwieni? Światełko leci sobie przez próżnię, a z naprzeciwka leci Einstein na swoim latającym wagonie. Nie wie Pan, że im szybciej będzie leciał to tym krótszą falę zarejestruje (bluesshift).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | >> No tośmy się dogadali. > Ciekawostką jest, że źródła może już dawno nie być, a przesunięcie Dopplera i tak wystąpi.
Zgadza się.
> Światełko leci sobie przez próżnię, a z naprzeciwka leci Einstein na swoim latającym wagonie. > Nie wie Pan, że im szybciej będzie leciał to tym krótszą falę zarejestruje.
Też się zgadza.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >> No tośmy się dogadali.> > Ciekawostką jest, że źródła może już dawno nie być, a przesunięcie Dopplera i tak wystąpi.> Zgadza się.> > Światełko leci sobie przez próżnię, a z naprzeciwka leci Einstein na swoim latającym wagonie.> > Nie wie Pan, że im szybciej będzie leciał to tym krótszą falę zarejestruje.> Też się zgadza.OK.  W tych okolicznościach spróbuję zrobić nową animację i jak mi się uda to jeszcze dziś założę nowy wątek (może zrobię przy okazji bardziej precyzyjny OPIS ...?)
|
|
| | | | | | | | | |  | | qwery (2864 punktów) | >>> Gdy wagon stoi na peronie, to światło emitowane z lasera na peronie dobiegnie do lustra z przodu wagonu, a długość fali tego światła odbitego, będzie taka sama jak światła padającego. W efekcie interferencji powstanie fala stojąca. >>Tak będzie. >>> Gdy wagon rusza to długość fali lasera emitującego wiązkę nie zmienia się, ale zgodnie z efektem Dopplera światło odbite będzie miało większą długość fali. >>W układzie peronu. >W każdym układzie. >>> W efekcie interferencji NIE powstanie fala stojąca. >>W układzie peronu. >W każdym układzie. >>> Proszę mi wyjaśnić: czy dysponuje Pan jakimś uzasadnionym argumentem dlaczego detektor w jadącym wagonie miałby zarejestrować falę stojącą, skoro fala padająca i odbita mają różną długość fali? >>Owszem, dysponuję. >Czy Może Pan okazać ten argument? >Będzie okazja merytorycznie wykazać jego FAŁSZ. >
Robak, jaki Ty masz problem uznać ze przedmioty na peronie i w wagonie sa inne w ten sposob ze pokazuja to samo.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) |
>Robak, jaki Ty masz problem uznać ze przedmioty na peronie i w wagonie sa inne w ten sposob ze pokazuja to samo.
A jaki związek ma pana pytanie z falą elektromagnetyczną, która goni wagon Einsteina?
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > > Czy nadal podtrzymuje Pan założenie, że fala stojąca na postoju nie ulegnie rozstrojeniu w trakcie jazdy wagonu?> > > Odpowiedź zależy od układu odniesienia.Oj Fizyk. On prezentuje w swoim wywodzie cały czas zasadę "Ty mi mów a jo zdrów". Oczywiście, że komplikuje sobie sam swoje rozumowanie.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) |
>Oj Fizyk. On prezentuje w swoim wywodzie cały czas zasadę "Ty mi mów a jo zdrów". Oczywiście, że komplikuje sobie sam swoje rozumowanie.
Panie @Wenancjusz Jeszcze jeden taki hejt i dostanie pan BANA na tym blogu.
|
|
1 na 1 | haseleczko (418 punktów) | >Gdy wagon jedzie to lustro ucieka, a fala niebieska zwiększa długość fali (rozciąga się) tymczasem >odbita fala czerwona spiętrza się, a więc długości fal niebieskiej oraz czerwonej są różne i fala >stojąca nie jest już stojąca.
Takie zjawiska są obserwowane, gdy źródło fali przemieszcza się względem obserwatora (lub odwrotnie, co na jedno wychodzi). W wagonie zarówno źródło, jak i lustro, a nawet wszystko wokół ma taką samą prędkość (lub jej nie ma wcale), czyli żadnych różnic nie będzie. Elementarna wiedza.
>Zagadka dotyczy teorii STW: czy Einstein siedzący w wagonie zobaczy to samo co jego brat bliźniak >siedzący na peronie?
Bez sensu zadane pytanie. Nic nie zobaczy, bo fala nie została wyemitowana w jego kierunku. To nie jest zaczarowany ołówek, że to widać jak w bajce. Brak zrozumienia elementarnych zjawisk prowadzi właśnie do takich idiotycznie postawionych problemów. Jak nie Hamerliki, to Robaki... A ponoć to forum racjonalizatorskie, a nie foliarskie.
Zajmij się lepiej książkami. Najlepiej układaniem ich na półce, bo na czytanie ich wciąż jeszcze nie wpadłeś.
|
|
 | 1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) | > >Zagadka dotyczy teorii STW: czy Einstein siedzący w wagonie zobaczy to samo> >co jego brat bliźniak siedzący na peronie?> Bez sensu zadane pytanie.Zamknij oczy i napisz co widzisz.Wygląda na to, że pan panie @haseleczko zbyt jesteś ograniczony, by zrozumieć że słowo 'zobaczy' dotyczy nie tylko tej informacji, którą dostarczy zmysł wzroku (bo można zobaczyć zdarzenia istniejące w wyobraźni). Ponadto: W XX wieku praktycy stworzyli możliwość pośredniej obserwacji na odległość bezpośrednich zdarzeń. Wystarczy kamerka umieszczona w wagonie by obaj obserwatorzy: Einstein w wagonie i bliźniak na peronie zobaczyli tę samą transmisję (porównaj: transmisja z meczu piłkarskiego). Pytanie jest proste i zasadne: Czy widząc to samo potrafią to uzasadnić formalnie. Sama buta, arogancja, chełpliwość, ignorancja, machanie łapkami i tupanie nóżkami nie wystarczą. > W wagonie zarówno źródło, jak i lustro, a nawet wszystko wokół ma taką samą prędkość (lub jej nie ma wcale), czyli żadnych różnic nie będzie. Elementarna wiedza.To nie jest żadna elementarna wiedza, lecz bezmyślne powtarzanie nonsensów bez elementarnej próby wniknięcia w istotę problemu. Nieprzypadkowo przywołałem interferometr Sagnaca, który wiele wyjaśnia. www.racjonalista.pl/forum.php/s,902245#w902291Proszę czytać ze zrozumieniem.
|
|
 | | alsor (3283 punktów) | > >Gdy wagon jedzie to lustro ucieka, a fala niebieska zwiększa długość fali (rozciąga się) tymczasem> >odbita fala czerwona spiętrza się, a więc długości fal niebieskiej oraz czerwonej są różne i fala> >stojąca nie jest już stojąca.> Takie zjawiska są obserwowane, gdy źródło fali przemieszcza się względem obserwatora (lub odwrotnie, co na jedno wychodzi). W wagonie zarówno źródło, jak i lustro, a nawet wszystko wokół ma taką samą prędkość (lub jej nie ma wcale), czyli żadnych różnic nie będzie.A właśnie że ma znaczenie co się porusza a co nie, niestety: math.ucr.e(*)ty/SR/Spaceship/spaceship.html > Elementarna wiedza.wiedza z wikipedii.  > >Zagadka dotyczy teorii STW: czy Einstein siedzący w wagonie zobaczy to samo co jego brat bliźniak> >siedzący na peronie?> Bez sensu zadane pytanie. Nic nie zobaczy, bo fala nie została wyemitowana w jego kierunku. To nie jest zaczarowany ołówek, że to widać jak w bajce. Brak zrozumienia elementarnych zjawisk prowadzi właśnie do takich idiotycznie postawionych problemów. Jak nie Hamerliki, to Robaki... A ponoć to forum racjonalizatorskie, a nie foliarskie.> Zajmij się lepiej książkami. Najlepiej układaniem ich na półce, bo na czytanie ich wciąż jeszcze nie wpadłeś.Obaj musicie dużo przeczytać, bo... cienko przędziecie - aż średniowieczem śmierdzi.
|
|
|  | 1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | >A właśnie że ma znaczenie co się porusza a co nie, niestety: Taaa. Tak samo, jak ma znaczenie gdzie jest góra a gdzie dół. Jak widzisz Gwiazdę Polarną to patrzysz w górę. A jak Krzyż Południa to w dół. Bo przeciez podróż do np. Australii nie spowodowała, że się Wszechświat obrócił. Wniosek - świat ma dwie połówki: górną i dolną. Łatwo je można odróżnić.
|
|
| |  | | alsor (3283 punktów) | > >A właśnie że ma znaczenie co się porusza a co nie, niestety:> Taaa. Tak samo, jak ma znaczenie gdzie jest góra a gdzie dół. Jak widzisz Gwiazdę Polarną to patrzysz w górę. A jak Krzyż Południa to w dół. Bo przeciez podróż do np. Australii nie spowodowała, że się Wszechświat obrócił. Wniosek - świat ma dwie połówki: górną i dolną. Łatwo je można odróżnić.Fakty są oczywiste, niestety. Widać deformację kosmosu podczas jazdy? ano widać jak byk. Zatem skończcie z tymi pierdołami relatywistycznymi, bo ta epoka (relatywizmu Einsteina) ma taki sam sens jak... polityka Putina: i tak zdechnie, a czy prędzej czy później - nie ma znaczenia - bo, czas jest... bezwzględny - nie?  A po drugie: sprawa propagacji światła, czyli ewidentnie fal, wymaga medium... i wedle relatywizmu to medium wam lata - pływa, czyli cały kosmos - uniwersum? Wiesz co to jest prędkość przestrzeni? Powiem ci: to jest to samo co grubość temperatury... czyli nonsens. ........ A przy okazji dodam lekki motyw pt. zasada względności w oczach relatywistów: błąd rozumowania relatywistów jest prozaiczny, co obrazkowo wygląda tak: - słoń biegnie z mrówką na grzbiecie... widzisz to? - ale dla relatywisty nie ma znaczenia skala: więc on to interpretuje tak: mrówka biegnie, a ten słoń się przykleił do niej, więc ona go wlecze pod sobą.
|
|
| alsor (3283 punktów) | > > W Wagonie Einsteina znajduje się urządzenie, w którym wytworzono falę stojącą.> Niebieska sinusoida imitująca falę padającą dociera do lustra po prawej stronie i odbija się już> jako fala czerwona. Długość fali niebieskiej i czerwonej jest taka sama, bo wagon STOI, a ich> wypadkowa suma interferencyjna jest falą stojącą o ustalonych węzłach - sinusoida szara (rys.2).> Gdy wagon jedzie to lustro ucieka, a fala niebieska zwiększa długość fali (rozciąga się) tymczasem> odbita fala czerwona spiętrza się, a więc długości fal niebieskiej oraz czerwonej są różne i fala> stojąca nie jest już stojąca.> Zagadka dotyczy teorii STW: czy Einstein siedzący w wagonie zobaczy to samo co jego brat bliźniak> siedzący na peronie?> Edward Robak z Nowej Huty  To nie jest kwestia rozumienia STW, lecz elementarnej geometrii i logiki. STW to tylko taka konwencja: zakładasz że c = const (wprost czy pośrednio) i tyle z tym w tym filozofii. ........ Tak na marginesie: Kiedyś czytałem że są 4 stopnie rozumienia teorii względności: 1, 2, 3 i 4, a ja dawno przekroczyłem poziom 5... bo 5 = klasyka po prostu.
|
|
 | | Edward Robak* (2152 punktów) |
> To nie jest kwestia rozumienia STW,> lecz elementarnej geometrii i logiki.> STW to tylko taka konwencja:> zakładasz że c = const (wprost czy pośrednio) i tyle z tym w tym filozofii.> ........> Tak na marginesie:> Kiedyś czytałem że są 4 stopnie rozumienia teorii względności:> 1, 2, 3 i 4,> a ja dawno przekroczyłem poziom 5...> bo 5 = klasyka po prostu.  A ja myślę, że c = const to nie jest założenie, lecz wynik analizy konkretnych zdarzeń elektromagnetycznych, który znalazł potwierdzenie we wzorze Maxwella na prędkość światła: prędkość fali em = odwrotność pierwiastka (mi razy epsilon) | {w liniowym, izotropowym niedyspersyjnym ośrodku materialnym np. w tzw próżni} W tej materii Einstein niewiele mógł namieszać, bo wzór Maxwella został logicznie wyprowadzony i praktycznie potwierdzony. Łatwo sobie wyobrazić, że światło goniąc wagon ma prędkość 'c', a co dalej to już konsekwencja elementarnej geometrii i logicznego WYNIKANIA.
|
|
|  | | alsor (3283 punktów) | > >To nie jest kwestia rozumienia STW,> >lecz elementarnej geometrii i logiki.> >STW to tylko taka konwencja:> >zakładasz że c = const (wprost czy pośrednio) i tyle z tym w tym filozofii.> >........> >Tak na marginesie:> >Kiedyś czytałem że są 4 stopnie rozumienia teorii względności:> >1, 2, 3 i 4,> >a ja dawno przekroczyłem poziom 5...> >bo 5 = klasyka po prostu.  > A ja myślę, że c = const to nie jest założenie, lecz wynik analizy konkretnych zdarzeń elektromagnetycznych, który znalazł potwierdzenie we wzorze Maxwella na prędkość światła:> prędkość fali em = odwrotność pierwiastka (mi razy epsilon) | {w liniowym, izotropowym niedyspersyjnym ośrodku materialnym np. w tzw próżni}> W tej materii Einstein niewiele mógł namieszać, bo wzór Maxwella został logicznie wyprowadzony i praktycznie potwierdzony.> Łatwo sobie wyobrazić, że światło goniąc wagon ma prędkość 'c', a co dalej to już konsekwencja elementarnej geometrii i logicznego WYNIKANIA.Nie. Maxwella są neutralne pod tym względem, jak cała matematyka. Zresztą tu chodzi o to równanie falowe... a nie jakiś tam elektromagnetyzm... i tłumaczyłem czym jest ten magnetyzm - to prozaiczny efekt deszczowy, i nic więcej. OK. w Równaniu falowym masz takie numery: pl.wikipedia.org/wiki/Równanie_falowei tam figuruje jak byk to... co zawsze w STW: ct nigdy samo t, co dalej - w transformacjach pozwala na improwizacje w stylu: c't = ct' no i STW losuje to drugie, a klasyka uznaje pierwsze. c' == transformacja czasu. dlatego w STW czas podlega transformacji, bo inaczej byłoby to niezgodne z faktami. ........ t' = k(t-xv/c^2) zatem: ct' = ... = c't. itd. bo to są prozaiczne sprawy geometryczne... r = ct, zatem r' = c't, a dla relatywistów c = const, no to pozostaje im jedynie: ct', czyli oni zamiast prędkości muszą transformować czas, bo tylko wtedy wszystko gra. Stąd te dalsze wymysły: dylatacja czasu i alternatywna jednoczesność od razu! no bo tak jest: c'(f) = k(c-v*cosf) ale oni wolą swoje t' = ... a wtedy robią (nieświadomie) tak: t' = c', i finito - wszystko gra.  ....... ten fantastyczny interwał czasoprzestrzenny... hihi! r^2 - (ct)^2 = inv. no to przecież to jest to samo - i zawsze to samo! ct' = c't i hulaj dusza -> wchodzimy w świat wielkiej fizyki relatywistycznej.  Einstein w deszczu:  oj, drobna korekta: Einstein był blondynką!
|
|
| |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
> >A ja myślę, że c = const to nie jest założenie, lecz wynik analizy konkretnych zdarzeń elektromagnetycznych, który znalazł potwierdzenie we wzorze Maxwella na prędkość światła:> >prędkość fali em = odwrotność pierwiastka (mi razy epsilon) | {w liniowym, izotropowym niedyspersyjnym ośrodku materialnym np. w tzw próżni}> Nie. Maxwella są neutralne pod tym względem, jak cała matematyka.> Zresztą tu chodzi o to równanie falowe... a nie jakiś tam elektromagnetyzm...> i tłumaczyłem czym jest ten magnetyzm - to prozaiczny efekt deszczowy, i nic więcej.> OK. w Równaniu falowym masz takie numery:> pl.wikipedia.org/wiki/Równanie_falowe> i tam figuruje jak byk to...Przeczytałem: "Równanie falowe opisuje fale zarówno wychodzące ze źródła (opóźnione), jak i wchodzące do źródła (przyspieszone). Mimo to obserwuje się tylko te pierwsze. Tę asymetrię nazywa się radiacyjną strzałką czasu. Najbardziej fundamentalną teorią, w której występuje równanie falowe i ten efekt, jest elektrodynamika klasyczna. Z tego względu mówi się też o elektromagnetycznej strzałce czasu[1]. Elektrodynamika klasyczna - dział fizyki zajmujący się własnościami i oddziaływaniem obiektów naładowanych, [...] Podstawę teorii tworzą równania Maxwella." Maxwella nie radzę lekceważyć, bo jak pisze podane przez Pana źródło jest najbardziej fundamentalną teorią opisującą fale zarówno wychodzące ze źródła (opóźnione), jak i wchodzące do źródła (przyspieszone).Łatwo sobie wyobrazić, że światło goniąc wagon ma prędkość 'c', a co dalej to już konsekwencja elementarnej geometrii i logicznego WYNIKANIA. > co zawsze w STW:> ct nigdy samo t,> co dalej - w transformacjach pozwala na improwizacje w stylu:> c't = ct'> no i STW losuje to drugie, a klasyka uznaje pierwsze.> c' == transformacja czasu.> dlatego w STW czas podlega transformacji, bo inaczej byłoby to niezgodne z faktami.> ........> t' = k(t-xv/c^2)> zatem: ct' = ... = c't.> itd.> bo to są prozaiczne sprawy geometryczne...> r = ct, zatem r' = c't, a dla relatywistów c = const, no to pozostaje im jedynie: ct',> czyli oni zamiast prędkości muszą transformować czas, bo tylko wtedy wszystko gra.> Stąd te dalsze wymysły:> dylatacja czasu i alternatywna jednoczesność od razu!> no bo tak jest: c'(f) = k(c-v*cosf)> ale oni wolą swoje t' = ...> a wtedy robią (nieświadomie) tak: t' = c', i finito - wszystko gra.  > .......> ten fantastyczny interwał czasoprzestrzenny... hihi!> r^2 - (ct)^2 = inv.> no to przecież to jest to samo - i zawsze to samo!> ct' = c't i hulaj dusza -> wchodzimy w świat wielkiej fizyki relatywistycznej.  >
|
|
| | |  | | alsor (3283 punktów) | > >>A ja myślę, że c = const to nie jest założenie, lecz wynik analizy konkretnych zdarzeń elektromagnetycznych, który znalazł potwierdzenie we wzorze Maxwella na prędkość światła:> >>prędkość fali em = odwrotność pierwiastka (mi razy epsilon) | {w liniowym, izotropowym niedyspersyjnym ośrodku materialnym np. w tzw próżni}> >Nie. Maxwella są neutralne pod tym względem, jak cała matematyka.> >Zresztą tu chodzi o to równanie falowe... a nie jakiś tam elektromagnetyzm...> >i tłumaczyłem czym jest ten magnetyzm - to prozaiczny efekt deszczowy, i nic więcej.> >OK. w Równaniu falowym masz takie numery:> >pl.wikipedia.org/wiki/Równanie_falowe> >i tam figuruje jak byk to...> Przeczytałem:> "Równanie falowe opisuje fale zarówno wychodzące ze źródła (opóźnione), jak i wchodzące do źródła (przyspieszone). Mimo to obserwuje się tylko te pierwsze. Tę asymetrię nazywa się radiacyjną strzałką czasu. Najbardziej fundamentalną teorią, w której występuje równanie falowe i ten efekt, jest elektrodynamika klasyczna. Z tego względu mówi się też o elektromagnetycznej strzałce czasu[1].> Elektrodynamika klasyczna - dział fizyki zajmujący się własnościami i oddziaływaniem obiektów naładowanych, [...] Podstawę teorii tworzą równania Maxwella."> Maxwella nie radzę lekceważyć, bo jak pisze podane przez Pana źródło jest najbardziej fundamentalną teorią opisującą fale zarówno wychodzące ze źródła (opóźnione), jak i wchodzące do źródła (przyspieszone).> Łatwo sobie wyobrazić, że światło goniąc wagon ma prędkość 'c', a co dalej to już konsekwencja elementarnej geometrii i logicznego WYNIKANIA. Ależ oczywiście: np. ja - jako względnie sprawny relatywistyk (klasy 5, no może już z 7... bo lata lecą), z łatwością wyprodukuję z Maxwella całe STW, a i OTW od biedy wyciągnę... no ale jako klasyczny matematyk wiem co czynię.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) |
> >Łatwo sobie wyobrazić, że światło goniąc wagon ma prędkość 'c', a co dalej to już konsekwencja elementarnej geometrii i logicznego WYNIKANIA. > Ależ oczywiście:> np. ja - jako względnie sprawny relatywistyk (klasy 5, no może już z 7... bo lata lecą),> z łatwością wyprodukuję z Maxwella całe STW, a i OTW od biedy wyciągnę...> no ale jako klasyczny matematyk wiem co czynię.Wzorki, które Pan podał znakomicie nadają się do wydrukowania tapety na ścianę w bawialni, ale nie mają praktycznego zastosowania do problemu fali stojącej o której mowa w tym wątku. "|światło goniąc wagon ma prędkość 'c', a co dalej...|" Dalej ani rusz.
|
|
| | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >>Łatwo sobie wyobrazić, że światło goniąc wagon ma prędkość 'c', a co dalej to już konsekwencja elementarnej geometrii i logicznego WYNIKANIA. > >Ależ oczywiście:> >np. ja - jako względnie sprawny relatywistyk (klasy 5, no może już z 7... bo lata lecą),> >z łatwością wyprodukuję z Maxwella całe STW, a i OTW od biedy wyciągnę...> >no ale jako klasyczny matematyk wiem co czynię.> Wzorki, które Pan podał znakomicie nadają się do wydrukowania tapety na ścianę w bawialni, ale nie mają praktycznego zastosowania do problemu fali stojącej o której mowa w tym wątku.> "|światło goniąc wagon ma prędkość 'c', a co dalej...|"> Dalej ani rusz.  Poincare i Lorentz dali radę to ruszyć. x' = ... t' = ... to jest kontrakcja i t' ale jako czas sztuczny, czyli taki umowny, przy którym c' byłoby równe c. x' = k(x-vt); to jest Galileusz, czyli tradycyjne: x' = x-vt, ale już po uwzględnieniu kontrakcji - stąd tam k jako czynnik.. zmiana jednostki. i teraz bez żadnych sztuczek wyliczamy z tego prędkość światła, czyli takie coś: C' = C-V czyli Galileusz jednak. a potem wyliczamy z tego wartość, czy szybkość: |C'| = c'(f) = k(c-v cosf) to jest szybkość biegu światła, ale w tym krzywym uniwersum, bo mierzonym skróconą miarką... [to taka niefizyczna sprawa, bo w tym nie ma jeszcze tej dylatacji zegarów.  ] no i to jest identyczne z transformacją czasu (umownego) t', którą Lorentz sobie wyliczył! I prosty dowód. Można odwrotnie zrobić: ct' = c't, zatem ten fikcyjny (szukany) parametr t' wygląda tak: t' = c'/c t = k(t- v/c t cosf) wiemy że sprawa dotyczy biegu światła, czyli takiego czegoś: r = ct => cosf = x/r = x/ct wiec podstawiamy sobie ten cosf, i otrzymujemy: t' = k(t-v/c t x/ct) = k(t-vx/c^2) zgadza się?
|
|
| | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
>zgadza się?
Nie. Wyjaśnienie: Fala padająca i fala odbita mają węzły. Gdy fala padająca ma np. 10 węzłów to fala odbita ma tyle samo. Odległość między węzłami ma nazwę 'długość fali' Długość fali padającej i odbitej jest taka sama, gdy wagon Einsteina nie zmienia swojego położenia, a wówczas na skutek interferencji powstaje tematyczna fala stojąca. Gdy wagon Einsteina przemieszcza się względem fali padającej, to 'długości fal' padającej i odbitej są różne i fala stojąca nie powstaje. Wykorzystałem już 3819KB udostępnionej pamięci na załączniki, więc obrazka nie narysuję, a szkoda bo łatwiej zrozumieć interferencję patrząc na obraz.
🚀
|
|
| | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >zgadza się?> Nie.> Wyjaśnienie:> Fala padająca i fala odbita mają węzły.> Gdy fala padająca ma np. 10 węzłów to fala odbita ma tyle samo.> Odległość między węzłami ma nazwę 'długość fali'> Długość fali padającej i odbitej jest taka sama, gdy wagon Einsteina nie zmienia swojego położenia, a wówczas na skutek interferencji powstaje tematyczna fala stojąca.> Gdy wagon Einsteina przemieszcza się względem fali padającej, to 'długości fal' padającej i odbitej są różne i fala stojąca nie powstaje.> Wykorzystałem już 3819KB udostępnionej pamięci na załączniki, więc obrazka nie narysuję, a szkoda bo łatwiej zrozumieć interferencję patrząc na obraz.Znowu te bajki... Fala stojąca powstająca podczas ruchu ma długość skróconą k razy, bo średnia prędkość wzdłuż: tam c-v i nazad c+v, wynosi dokładnie: c*sqrt(1-v^2/c^2) = c/k. To jest niewidoczne lokalnie, bo zegary tak samo zwalniają... c/k *k = c, tradycyjnie. marni fizycy mają wielkie problemy z percepcją matematyki.
|
|
| | | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
> Znowu te bajki...> Fala stojąca powstająca podczas ruchu ma długość skróconą k razy,> bo średnia prędkość wzdłuż: tam c-v i nazad c+v,> wynosi dokładnie: c*sqrt(1-v^2/c^2) = c/k.> To jest niewidoczne lokalnie, bo zegary tak samo zwalniają... c/k *k = c, tradycyjnie.> marni fizycy mają wielkie problemy z percepcją matematyki.  > Ja to chyba kiepsko tłumaczę to co mam do przekazania, skoro nie znajduję zrozumienia. Ja piszę tak: Fala stojąca powstaje gdy wagon się nie przemieszcza. W tych warunkach fala padająca i fala odbita mają taką samą odległość pomiędzy węzłami, a to jest warunek do całkowitego wygaszania sumy fal. Ruch wagonu nie ma żadnego wpływu na długość fali padającej, a ma wpływ na długość fali odbijającej się od lustra, a transformacje długości i czasu do innych geometrii niczego w tej materii nie są w stanie zmienić. Transformacje nie mają mocy sprawczej: tam gdzie nie ma fali stojącej po transformacji dalej nie będzie. Ech, to takie proste, a ludziom sprawia trudność załapać o co biega... ✍️
|
|
| Pawel077 (1855 punktów) | >Gdy wagon jedzie to lustro ucieka, a fala niebieska zwiększa długość fali (rozciąga się) tymczasem odbita fala czerwona spiętrza się
Nie powinno być na odwrót? Przecież emiter fali znajduje się po lewej stronie wagonu, lustro znajduje się po prawej stronie, a wagon porusza się w prawo.
|
|
 | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >Gdy wagon jedzie to lustro ucieka, a fala niebieska zwiększa długość fali (rozciąga się) tymczasem odbita fala czerwona spiętrza się> Nie powinno być na odwrót? Przecież emiter fali znajduje się po lewej stronie wagonu, lustro znajduje się po prawej stronie, a wagon porusza się w prawo.Mnichom i uczonym nie wolno akceptować moich poglądów - z szacunku. Muszą je analizować tak, jak złotnik sprawdza jakość kruszca. Trąc, skrobiąc, pocierając i topiąc. Budda Siakjamuni To jest dobra zasada i warta tego, by ją propagować w zachodniej cywilizacji. To co Pan zrobił to demonstracja na przykładzie jak to powinno działać. Nie bierze się ani moich ani niczyich słów na wiarę, lecz w miarę możliwości sprawdza.  Prawdą jest, że gdy wagon jedzie to lustro ucieka, fala go goni, natomiast pozostały tekst to już niekoniecznie jest prawdą. Wymaga uściślenia.  PS. Polecam Panu w ramach uściślenia rozmowę na ten sam temat w innym portalu: www.salon2(*)kam-osoby-ktora-to-rozumie-stw
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|