Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy metafizyka jest bezużyteczna?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
30-08-2023 12:36saskun (2 punktów)Czy metafizyka jest bezużyteczna?
Jestem na studiach i chodzę na zajęcia z filozofii. Metafizyka, którą mi podano, była taka, że ​​zasadniczo jest to badanie natury rzeczywistości. Nie rozumiem tego, jak postrzegamy świat przez subiektywną soczewkę, jak możliwa jest metafizyka? Wygląda na to, że brak możliwości spojrzenia na świat poza subiektywną soczewką uniemożliwia poznanie, jaki on jest obiektywnie. Czy to nie czyni metafizyki bezużyteczną? Czy coś źle rozumiem?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

haish (2908 punktów)
>Jestem na studiach i chodzę na zajęcia z filozofii. Metafizyka, którą mi podano, była taka, że
>​​zasadniczo jest to badanie natury rzeczywistości. Nie rozumiem tego, jak postrzegamy
>świat przez subiektywną soczewkę, jak możliwa jest metafizyka? Wygląda na to, że brak możliwości
>spojrzenia na świat poza subiektywną soczewką uniemożliwia poznanie, jaki on jest obiektywnie. Czy
>to nie czyni metafizyki bezużyteczną? Czy coś źle rozumiem?

meta - to coś 'po za'(czymś) ; w przypadku metafizyki to coś poza fizyką, a chodzi przede wszystkim o to, że jest to poza ludzką percepcją. Ostatnie stulecia dzięki naukowemu podejściu do tego zagadnienia zaowocowały niezliczoną ilością różnorakich przyrządów i urządzeń, które 'poszerzyły' zakres ludzkiej percepcji (dla przykładu zmysł wzroku zyskał większe pole obserwacji dzięki mikroskopowi i teleskopowi).
Polecam książkę Martina Ressa - "Jest sześć liczb" lub "tylko sześć liczb".
Do metafizyki zaliczamy również mechanikę kwantową nazywaną przez dyletantów 'fizyką kwantową'.
Dążenie ludzkości i człowieka do poznawania niepoznanego nie jest bezużyteczne, - jest to konsekwencja posiadania rozumu. Wiele dziedzin nauki ma swój początek w metanauce - astrologia -> astronomia, kabała -> lingwistyka i inne.
Wiele z tych starych 'dziedzin wiedzy' jest kontynuowanych przez współczesnych uczonych nieuków.
Szczególnym przypadkiem jest chrześcijańska teologia - tam nauczający i nauczani robią wszystko aby zachować koryto, pomimo tego że współczesny świat to nauka i komunikacja przez internet.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>meta - to coś 'po za'(czymś) ; w przypadku metafizyki to coś poza fizyką, a chodzi przede wszystkim o to, że jest to poza ludzką percepcją. Ostatnie stulecia dzięki naukowemu podejściu do tego zagadnienia zaowocowały niezliczoną ilością różnorakich przyrządów i urządzeń, które 'poszerzyły' zakres ludzkiej percepcji (dla przykładu zmysł wzroku zyskał większe pole obserwacji dzięki mikroskopowi i teleskopowi).

Meta albo horyzont, za którym zaczyna się świat niepojety.

Np. ciemna materia jak bóg w niebie będąca wypełnieniem tego, czego nie można w żaden sposób wyjaśnić obserwacjami i obliczeniami.

Słyszę stuki za ścianą ale mam pojęcia co może być ich źródłem. Domyślam się istnienia źródła dźwięku nie potrafię go w żaden sposób wyjaśnić dopóki nie zmienię pozycji i nie zacznę dobijać się do sasiada.

Ciągłość, nieskończoność, niewymierność, wszystko i nic niepojęte w żadnym calu.

Najlepszy mikroskop i teleskop nie zmienią faktu, że prosty mózg nie dokona syntezy bardzo złożonego obrazu.

Niepojęte istnieje i daje się stwierdzić.
Od chwili stwierdzenia niepojętego rozpoczyna się długi i żmudny proces pojmowania niepojętego.

Kiedy już cały świat stanie się mózgiem jednej osoby wówczas będzie dla niej pojęty.

Horyzont zdarzeń jest bliżej niż się nam wydaje.
pl.m.wikipedia.org/wiki/Horyzont_zdarzeń

Tuż za zamkniętymi drzwiami.

youtu.be/5VCiU1osa3w
saskun (2 punktów)
>Jestem na studiach i chodzę na zajęcia z filozofii. Metafizyka, którą mi podano, była taka, że
>​​zasadniczo jest to badanie natury rzeczywistości. Nie rozumiem tego, jak postrzegamy
>świat przez subiektywną soczewkę, jak możliwa jest metafizyka? Wygląda na to, że brak możliwości
>spojrzenia na świat poza subiektywną soczewką uniemożliwia poznanie, jaki on jest obiektywnie. Czy
>to nie czyni metafizyki bezużyteczną? Czy coś źle rozumiem?
omegle xender
I got this,...

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365