>
>Tak. Kierunek rotacji galaktyk jest losowy, znaczy równomierny.>
>matematycznie: to spełnia rozkład cos^2,>
>a to jest właśnie równomierne w przypadku kierunków (rotacji) w przestrzeni 3D - analogicznie jak rzut monetą w 1D.>
Pytającej AI chyba chodziło o orientację płaszczyzn obserwowanych galaktyk, a nie o kierunek obrotu.To jest to samo:
kierunek osi ponad 90 stopni, np. 135, znaczy że ten wektor jest do tyłu - od nas,
a 45 jest zwyczajnie przeciwny - czyli do nas.
a ta płaszczyzna jest prostopadła do osi rotacji.
płaszczyzna: Ax+By+Cz + D = 0
wektor prostopadły do płaszczyzny: N = [A,B,C];
...
i dalej:
to co obecnie nazywają galaktykami eliptycznymi - w przeciwieństwie do spiralnych -
to są nadal galaktyki spiralne, tyle że ustawione prawie tak prostopadle i na wprost do nas lub od:
0 i 180.
Wtedy to wygląda jak gruba elipsa, i stąd ta nazwa: eliptyczne.
Generalnie wszystkie galaktyki są typu spiralnego,
czyli to są takie płaskie wirujące dyski...
Dowodów na tę tezę jest kilka, np. takie 2:
A. statystyka to ujawnia - galaktyki eliptyczne to chyba z 10%, co jest zgodne z tym rozkładem kierunków - cosi, i < 10 stopni = elipsa...
B. fizyka nie pozwala na twory zwane g. eliptycznymi,
bo takie coś byłby niestabilne: bez rotacji to nie może trwać,
podobnie jak planety w US - to zawsze ma ten swój obrót,
bo nie można wisieć nad Słońcem - wtedy spadamy prosto w Słońce i koniec.
esahubble.org/wordbank/elliptical-galaxy...
i finalnie - sprawa/problem rotacji galaktyk (i pewnie o to chodzi):
pl.wikipedia.org/wiki/Krzywa_rotacji_galaktykiczyli fikcyjny problem 20 wieku.

Galaktyki w ogóle nie rotują - to nie jest bryła trwała,
A. jak karuzela
B. ani układ planetarny - Keplerowski
lecz:
C:
prędkości poszczególnych elementów = gwiazd
zależą tu po prostu od siły tej grawitacji,
ale że to nie jest jednorodne = sztywne,
ani też centralnie sterowane = planet pod kontrolą Słońca,
... tam jest praktycznie dowolna prędkość i stąd ta krzywa płaska (niekiedy!),
to zależy od rozkładu masy w ramach galaktyki,
i innych prozaicznych spraw... o czym fizycy dobrze wiedzą, no ale nie astrolodzy... niestety i po prostu.