Podobnie jak klasyczna nietolerancja na gwoździe po tablicy, moja jest skrzypiąca guma. Jak mokre buty na podłodze z kafelków, robienie zwierzątek z balonów i, co najgorsze, moje dziecko gryzie smoczek.
To jest rozdzierające. Powoduje to okropne fizyczne uczucie w uszach, zębach i mózgu. Jakbym został porażony prądem, wibrował i okropnie łaskotał. Jest intensywny i pojawia się falami przez co najmniej minutę po ustaniu dźwięku.
Czy ktoś jeszcze tego doświadcza lub wie dlaczego tak się dzieje?? |