Historia współczesnej filozofii zachodniej autorstwa Scrutona była polecaną lekturą na moim uniwersytecie dla studentów. Uważam, że jego twórczość jest bardzo przejrzysta i przystępna (co powinno być książką wprowadzającą). Myślę, że miał kilka bardzo kontrowersyjnych opinii, ale poza tymi bardziej politycznymi, takimi jak to, że jest konserwatystą, prawicowcem (a także homofobem) i tak dalej, co jest w samej jego filozofii i filozofii, co czyni go odrażającym dla tak wielu osób? Widziałem ludzi, którzy mówili ludziom, żeby unikali czytania nawet jego wprowadzenia do współczesnej zachodniej filozofii. O co chodzi? Czy jest coś, czego mi brakuje poza jego poglądami politycznymi (bycie silnym konserwatystą)? Czy jest złym filozofem, tuż nad Jordanem Petersonem, czy co? 10.0.0.0.1 192.168.1.254 |