 |
Jaki związek ma ruch z materią i czym w tym związku jest ene Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-12-2023 20:59 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | Jaki związek ma ruch z materią i czym w tym związku jest ene | Wg mojej wiedzy nie potrafimy stwierdzić ruchu bez materii i materii bez ruchu, mimo to potrafimy określić wielkość ruchu bez wielkości materii a także wielkość materii bez wielkości ruchu. Na czym polega związek ruchu i materii i czym w tym związku jest energia?
Energia nie jest tożsama z materią i nie jest tożsama z ruchem.
Co powiecie jednak na taką tożsamość?
Energia jest tożsama z ruchem i materią. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Feliva Catatina (1 punktów) | W rzeczywistości zasadę tę bardzo trudno zrozumieć, jeśli nie rozumiemy jasno natury. Myślę, że dość łatwo jest się pomylić, analizując zalety i wady definicji snake-io.io
|
|
 | | eggmarked (4 punktów) | Although we can't tell motion from matter or matter from motion, we can tell the magnitude of motion from its magnitude and the magnitude of matter from its motion, but we can't tell the magnitude of either without the other. geometrydashlite.net/
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Although we can't tell motion from matter or matter from motion, we can tell the magnitude of motion from its magnitude and the magnitude of matter from its motion, but we can't tell the magnitude of either without the other. geometrydashlite.net/Jak tu gadać z robotami, które oprogramowane są do wklejania linków, bo inne roboty do tworzenia indeksów w wyszukiwarkach nie potrafią odróżnić robota od człowieka? Czy takie wklejanie linków można uznać za manipulację ludzką psyche? Zgadza się, wielkość ruchu możemy określić na podstawie wielkości materii, np. częstotliwość fali akustycznej na podstawie długości i grubości struny, jak również wielkość materii na podstawie wielkości ruchu np. magnetycznym rezonansie jądrowym. pl.wikipedia.org/wiki/Cymbałypl.wikiped(*)ą_rezonansu_magnetycznegoPo dokonaniu transformacji. Wg mnie właśnie ta transformacja z ruchu do materii i z materii do ruchu jest szczególnie interesująca, choć niestety przez współczesnych naukowców ignorowana. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
1 na 1 | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Chrzanisz człowieku.. leży sobie kamień na polu i co .. rusza się ? NIE, więc masz materię w bezruchu - zgadza się ? Ruch zaś jest cechą opisującą zmianę położenia dowolnego przedmiotu, jak więc chciałbyś wyodrębnić samą cechę ?? To tak jakbyś chciał zamknąć w słoiku jakąś emocję - bez umysłu, który ją tworzy. Schodząc do poziomu subatomowego, wszelki ruch ustaje (ruchy Browna) w temperaturze zera bezwzględnego czyli przy -273.15*C. To co nazywamy temperaturą jest miarą energii danej materii, która wzbudza w niej ruch. Każdy ruch (także ten subatomowy) jest brakiem równowagi potencjałów/zaburzeniem, które materia stara się rozładować starając się powrócić do stanu pierwotnego i dlatego z czasem wszelki ruch ustaje a obiekty gorące stygną - czyli zamiera/ustaje ruch cząstek. Materia składa się z energii i jest z nią zamienna czego dowodzi wzór E=mc2, oraz teoria strun, która opisuje skąd się biorą cząstki elementarne, czym są i co je określa.
|
|
 | | alsor (3283 punktów) | > Chrzanisz człowieku.. leży sobie kamień na polu i co .. rusza się ? NIE, więc masz materię w bezruchu - zgadza się ?> Ruch zaś jest cechą opisującą zmianę położenia dowolnego przedmiotu, jak więc chciałbyś wyodrębnić samą cechę ?? To tak jakbyś chciał zamknąć w słoiku jakąś emocję - bez umysłu, który ją tworzy.> Schodząc do poziomu subatomowego, wszelki ruch ustaje (ruchy Browna) w temperaturze zera bezwzględnego czyli przy -273.15*C. To co nazywamy temperaturą jest miarą energii danej materii, która wzbudza w niej ruch.> Każdy ruch (także ten subatomowy) jest brakiem równowagi potencjałów/zaburzeniem, które materia stara się rozładować starając się powrócić do stanu pierwotnego i dlatego z czasem wszelki ruch ustaje a obiekty gorące stygną - czyli zamiera/ustaje ruch cząstek.> Materia składa się z energii i jest z nią zamienna czego dowodzi wzór E=mc2, oraz teoria strun, która opisuje skąd się biorą cząstki elementarne, czym są i co je określa.ale te elektrony w atomach no to chyba nie spadają dla T = 0 -> nie/tak? temperatura nie jest wcale tym co się przyjmuje - z tzw. kinetyki, bo to jest przecież promieniowanie a nie ruch cząstek, niestety. promieniowanie: S = sig T^4 gdzie T = temp. ciała, które emituje energię w ilości S. zatem T nie jest ruchem kinetycznym cząstek, lecz jakby zdolnością emisyjną - to są straty. Co to jest temperatura gazu, czy dowolnego ciała? T = to jest taki numerek - współczynnik, który z tej emisji mierzymy! no i nie ma innej interpretacji - bo niby jaka mogłaby być? .......... A teraz idziemy z tym troszkę dalej. Jaka jest temperatura Słońca? Każdy powie że z 6000 stopni, czyli tyle co palnik. no ale to jest przecież tylko ta emisja - tyle rejestrujemy tutaj. A prawda jest prozaiczna: samo Słońce ma - musi mieć! ponad 10 milionów stopni, a nie 6 tysi zaledwie, bo taki jest waruneczek równowagi wedle wszelkich zasad fizyki.  Zatem dlaczego Słońce nie wali tu sig 10 mln^4, a zaledwie 6tys^4? 11 mln / 6tys = 1833, co jest znanym numerem w kwantowej: masa protonu = 1836 x el.
|
|
|  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | >ale te elektrony w atomach no to chyba nie spadają dla T = 0. Nie myl temperatury czyli kinetyki cząstek z tym co napędza elektrony i utrzymuje w całości atomy. Nie wiem co utrzymuje ich ruch orbitalny i wątpię by ktokolwiek to wiedział. >bo to jest przecież promieniowanie a nie ruch cząstek, niestety. Promieniowanie to, jest emisją rozpraszającą tą energię kinetyczną. Dlatego coś silnie rozgrzanego świeci np. żarówka do której wciąż musimy dostarczać energię by owe świecenie podtrzymać. >Co to jest temperatura gazu, czy dowolnego ciała? To co opisałem. >samo Słońce ma - musi mieć! ponad 10 milionów stopni, a nie 6 tysi zaledwie, Na powierzchni ma zaledwie 6.000*C i to promieniowanie podczerwone jesteśmy w stanie zmierzyć, więc nie ma tu żadnej omyłki, po po prostu widzimy zawsze to co na powierzchni danego obiektu. Człowiek w termowizji też nie jest ukazany jako obiekt o stałej równomiernej ciepłocie 36.6*C.
|
|
| |  | -1 na 1 | alsor (3283 punktów) | >>ale te elektrony w atomach no to chyba nie spadają dla T = 0. >Nie myl temperatury czyli kinetyki cząstek z tym co napędza elektrony i utrzymuje w całości atomy. Nie wiem co utrzymuje ich ruch orbitalny i wątpię by ktokolwiek to wiedział.
zatem jaka jest temperatura atomu wedle tej kinetyki, która mówi wprost: kinetyka to temperatura?
>>bo to jest przecież promieniowanie a nie ruch cząstek, niestety. >Promieniowanie to, jest emisją rozpraszającą tą energię kinetyczną. Dlatego coś silnie rozgrzanego świeci np. żarówka do której wciąż musimy dostarczać energię by owe świecenie podtrzymać.
nie musisz ciągle dostarczać energii - wystarczy raz podgrzać, np. do 6000K i to będzie świecić zgodnie z z tym Power = sigma T^4 * S-powierzchnia;
tyle że to będzie maleć bo stygnie: T maleje, więc ten Power emisyjny też.
>>Co to jest temperatura gazu, czy dowolnego ciała? >To co opisałem. >>samo Słońce ma - musi mieć! ponad 10 milionów stopni, a nie 6 tysi zaledwie, >Na powierzchni ma zaledwie 6.000*C i to promieniowanie podczerwone jesteśmy w stanie zmierzyć, więc nie ma tu żadnej omyłki, po po prostu widzimy zawsze to co na powierzchni danego obiektu. Człowiek w termowizji też nie jest ukazany jako obiekt o stałej równomiernej ciepłocie 36.6*C.
Nie może mieć 6000K bo wtedy zapadłoby się w dół - skurczyło z powodu swojej grawitacji.
Słońce to jest gaz - tak? zatem tam nie masz żadnego oparcia - jak np. na Ziemi, bo nie ma podłoża, twardego gruntu, skorupy, powierzchni za skał... czyli co? tam wszystko wisi w nieważkości!
Jaki jest warunek konieczny równowagi grawitacyjnej kuli gazu?
|
|
| | |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Kompletnie nie masz pojęcia w temacie na który się wypowiadasz. Nie rozumiesz podstaw, zasad i praw fizyki którymi rządzi się wszechświat a ja nie będę Ci tego tłumaczył.. Zmęczyło mnie już przekonywanie wszelkiej maści pół mózgów że się mylą. Na użerałem się już dość z płaskoziemcami i innymi durniami od "cudów nie widów"..
|
|
| | | |  | -1 na 1 | alsor (3283 punktów) | >Kompletnie nie masz pojęcia w temacie na który się wypowiadasz. Nie rozumiesz podstaw, zasad i praw fizyki którymi rządzi się wszechświat a ja nie będę Ci tego tłumaczył.. Zmęczyło mnie już przekonywanie wszelkiej maści pół mózgów że się mylą. Na użerałem się już dość z płaskoziemcami i innymi durniami od "cudów nie widów"..
a sprawdzałeś cokolwiek?
Fakty są podane na tacy:
I. korona słoneczna ma kilka mln stopni, i jest to kilka promieni dalej:
T ~ T0 * sqrt(R/r), co dla r = 5R daje 1/sqrt5 = 4-5 mln K - zgadza się?
II. wiatr słoneczny ma prędkość około 400 km/s, i jakiej temp. to odpowiada?
11 mln K oczywiście -
mv^2/2 = kT
itd.
Temperatura Słońca 6000K to tylko wynik wyliczany z promieniowania - wg Plancka, faktycznie jest tam 1800 razy większa = 11 mln, bo prawo Plancka dotyczy zwyczajnych ciał - np. węgla, a nie tego co jest tam - w gwiazdach. .......
Ty zaliczasz się do przygłupów, bo powtarzasz bezmyślnie te bajki tworzone przez kretynów - psudonaukowców.
|
|
|  | | konradsadlik (308 punktów) |
> Jaka jest temperatura Słońca?> Każdy powie że z 6000 stopni, czyli tyle co palnik.> no ale to jest przecież tylko ta emisja - tyle rejestrujemy tutaj.> A prawda jest prozaiczna:> samo Słońce ma - musi mieć! ponad 10 milionów stopni, a nie 6 tysi zaledwie,> bo taki jest waruneczek równowagi wedle wszelkich zasad fizyki.  > Zatem dlaczego Słońce nie wali tu sig 10 mln^4, a zaledwie 6tys^4?> 11 mln / 6tys = 1833,> co jest znanym numerem w kwantowej: masa protonu = 1836 x el.> Fajna numerologia....
|
|
| |  | | alsor (3283 punktów) | > >Jaka jest temperatura Słońca?> >Każdy powie że z 6000 stopni, czyli tyle co palnik.> >no ale to jest przecież tylko ta emisja - tyle rejestrujemy tutaj.> >A prawda jest prozaiczna:> >samo Słońce ma - musi mieć! ponad 10 milionów stopni, a nie 6 tysi zaledwie,> >bo taki jest waruneczek równowagi wedle wszelkich zasad fizyki.  > >Zatem dlaczego Słońce nie wali tu sig 10 mln^4, a zaledwie 6tys^4?> >11 mln / 6tys = 1833,> >co jest znanym numerem w kwantowej: masa protonu = 1836 x el.> >> Fajna numerologia....a niby czym jest fizyka jeśli nie numerologią? przecież to od dawna jest praktykowane, bo innej metody nie ma, nie było i będzie. chcesz wykład na temat 'przegrzania' korony słonecznej? nie ma tu żadnego przegrzania, bo temp. naturalna - nominalna Słońca = 11 mln, a nie mniej.  Słońce jako kula gazowa - plazmowa - płynna: Ekin= -Epot/2 = 996 eV oraz: Ekin = kT ; k = stała Boltzmanna, zatem to determinuje temperaturę: T = 11 mln K i tak jest, nie inaczej. 11mln /1836 = 6000K -> tyle imituje/promieniuje ciało w tej formie... gwiazda to nie jest kawałek ciepłej blaszki, niestety.
|
|
| | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > 11mln /1836 = 6000K -> tyle imituje/promieniuje ciało w tej formie... gwiazda to nie jest kawałek ciepłej blaszki, niestety. Nie rozumiem tego problemu ale co ciekawe, jeżeli nakleimy ogniwo solarne bezpośrednio na blachę jako podstawę, sklejając je jakimś silikonem, to okazuje się, że blacha pod solarem nie grzeje się tak jak blacha bez solaru. Oczywiście jest prąd z solaru jest pobierany. Jeśli podłączę do tego solaru wentylator w mieszkaniu to temperatura blachy pod solarem bedzia zależała od tego czy uruchomie wentylator. Jeśli go uruchomie to blacha bedzie zimniejsza a jeśli wyłączę gorąca od słońca, czy raczej od solaru, który nie oddał energii elektrycznej. Można by teoretycznie taki solar nałożyć na słońce i obniżyć emisję promieniwania o ile energia z solaru zostanie odebrana. Ale na co zużyć taka energię? Można by np. z promieniowania wykreować materię. Wówczas kreacja nowej materii, nieistniejącej wcześniej mógłby pochłaniać promieniowanie. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | >..okazuje się, że blacha pod solarem nie grzeje się tak jak blacha bez solaru. Czemu dziwisz się, że ekranowanie powierzchni przed nasłonecznieniem ogranicza jej nagrzewanie się ? Dzieje się tak bez względu czy pobierany jest z tej baterii prąd czy nie. Podobnie działa parasol nad głową.. też się ona mniej grzeje czyż nie ? Panel słoneczny pochłania energię świetlną CAŁY CZAS z tą tylko różnicą, że gdy do niczego nie podłączony to zamienia ją na ciepło które wspomnianą bateryję ogrzewa. Z resztą nagrzewa się także wtedy gdy prąd jest z niej odbierany, gdyż sprawność tego urzadzenia nie przekracza 25%, więc pozostałe 75% promieniowania słonecznego i tak zamienia się w ciepło. A trzeba mieć na uwadze, że baterie słoneczne wykorzystują do produkcji energii elektrycznej tylko pewien fragment widma słonecznego - ten jego zakres, który jest w stanie wybić elektrony z dolnej do górnej elektrody. Natomiast światła podczerwonego - czyli tego które za nagrzewanie "w słońcu" odpowiada- na prąd nie zamienia. Pozostałe propozycje są tak dalece odbiegające od realizmu, że nie warto o nich w spominać.
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Czemu dziwisz się, że ekranowanie powierzchni przed nasłonecznieniem ogranicza jej nagrzewanie się ?Ekran chroni obiekt przed promieniowaniem tylko wtedy gdy oddaje energię innym obiektom. Parasol albo nagrzewa powietrze atmosfery ziemi albo odbija światło w kosmos i ogrzewa inne planety. Oczywiście, że solar oddający prąd elektryczny będzie nagrzewał się mniej od solaru, który tego prądu nie odda. W przykładzie chodziło mi o to, że cała energia promieniwania może być pochłonięta w kreacji nowej materii, zgodnie z moją koncepcją wg której ruch transformuje do materii i materia do ruchu. W drugą stronę z czarnej materii możesz wydobyć światło, jeśli doprowadzisz do zerwania jej wiązań i ubytu masy. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | >Ekran chroni obiekt przed promieniowaniem tylko wtedy gdy oddaje energię innym obiektom. Nie prawda. Ekran pochłania energię samemu się nagrzewając i może ją zwyczajnie kumulować. Każdy ekran się nagrzewa właśnie z tego powodu. >Oczywiście, że solar oddający prąd elektryczny będzie nagrzewał się mniej od solaru, który tego prądu nie odda. Otóż nie, bo bateria słoneczna jest półprzewodnikiem i jako taka posiada dość znaczny opór elektryczny (jak wszystko z resztą) i nagrzewanie się w wyniku przepływu prądu jest efektem strat związanych z tym właśnie oporem, w wyniku czego powstaje ciepło. >W drugą stronę z czarnej materii możesz wydobyć światło, jeśli doprowadzisz do zerwania jej wiązań i ubytu masy. Jakiej "czarnej materii" ? Kreacja nowej materii wymaga niewyobrażalnej ilości energii, więc zapomnij o takiej możliwości. E=mc2 ten wzór pokazuje ile jej potrzeba. Dla wytworzenia 1 protonu musisz dostarczyć i skumulować 90.000.000.000 J (90 GJ) w obiętości 0.88 Fm czyli 0.000.000.000.088 metra.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | alsor (3283 punktów) | > >Ekran chroni obiekt przed promieniowaniem tylko wtedy gdy oddaje energię innym obiektom.> Nie prawda. Ekran pochłania energię samemu się nagrzewając i może ją zwyczajnie kumulować. Każdy ekran się nagrzewa właśnie z tego powodu.> >Oczywiście, że solar oddający prąd elektryczny będzie nagrzewał się mniej od solaru, który tego prądu nie odda.> Otóż nie, bo bateria słoneczna jest półprzewodnikiem i jako taka posiada dość znaczny opór elektryczny (jak wszystko z resztą) i nagrzewanie się w wyniku przepływu prądu jest efektem strat związanych z tym właśnie oporem, w wyniku czego powstaje ciepło.> >W drugą stronę z czarnej materii możesz wydobyć światło, jeśli doprowadzisz do zerwania jej wiązań i ubytu masy.> Jakiej "czarnej materii" ?> Kreacja nowej materii wymaga niewyobrażalnej ilości energii, więc zapomnij o takiej możliwości.> E=mc2 ten wzór pokazuje ile jej potrzeba. Dla wytworzenia 1 protonu musisz dostarczyć i skumulować 90.000.000.000 J (90 GJ) w obiętości 0.88 Fm czyli 0.000.000.000.088 metra.a co tu za pierdoły wyliczasz? proton wedle wzoru mc^2 ma 1 GeV niecały co daje: 0.00000000016 J. albo wprost: m = 1.67e-27 kg, czyli E=mc^2 = 1.67e-27 x 3e8^2 = 0.00000000015 J twoje 90GJ to jest chyba... futbolówka a nie proton.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Ekran pochłania energię samemu się nagrzewając i może ją zwyczajnie kumulować.Ekran mógłby kumulować energię promieniowania nie oddając jej dalej o ile będzie przybierał na masie. Przy czym masę należy rozmieć jako sumę wszystkich oporów jakie tworzy w przestrzeni. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Kreacja nowej materii wymaga niewyobrażalnej ilości energiiNieprawda, samo zawiązanie się związku chemicznego z dwóch wcześniej odrębnych składników jest już kreacją nowej materii, to nie musi być zaraz kreacja nowych atomów. Zatem do powstania nowej materii wystarczy czasem tylko tyle energii ile jest potrzebne na wymieszanie dwóch składników. Masę należy rozumieć jako sumę wszystkich przestrzennych oporów. Związek chemiczny tworzy ich więcej od dwóch oddzielnych składników przez co ma większą masę. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Bzdury gadasz i już mówię dlaczego.. Otóż istnienie lekkich metalowych stopów dowodzi, że w wyniku połączenie dwóch lub więcej składników metalicznych sumaryczna masa wyjściowa jest MNIEJSZA niż jego składników, więc nie tylko materii tak nie przybywa ale wręcz masa się zmniejsza. Podczas powstawania związków chemicznych dochodzi jedynie do "uwspólnotowienia", powstania zbioru wspólnego dla elektronów na zewnętrznych orbitach walencyjnych łączących się pierwiastków tak, by każdy z nich miał ich tam 8 szt. - takie jest dążenie choć oczywiście nie zawsze do tego "spełnienia" dochodzi. Związek chemiczny którego składowe pierwiastki dysponują 8-cioma elektronami na zewnętrznej orbicie (we wspólnocie zbioru) staje się chemicznie obojętnym. I NIE MA tu mowy o żadnej "kreacji materii". chem24.pl/podrecznik-,10,137,Wiazania-kowalencyjneSpontaniczna kreacja materii zachodzi jedynie w próżni jako jej fluktuacja czyli powstawanie i natychmiastowa anichilacja jakiejś cząstki elementarnej. Dzieje się to w niezmiernie krótkim czasie i jest dla nas procesem niezauważalnym, na zasadzie spotykania się cząstki i jej antycząstki. Coś podobnego zachodzi gdy spotyka się semita z antysemitą.. 
|
|
| | | | | | | | |  | | qwery (2864 punktów) | > Bzdury gadasz i już mówię dlaczego..> Otóż istnienie lekkich metalowych stopów dowodzi, że w wyniku połączenie dwóch lub więcej składników metalicznych sumaryczna masa wyjściowa jest MNIEJSZA niż jego składników, więc nie tylko materii tak nie przybywa ale wręcz masa się zmniejsza.> Podczas powstawania związków chemicznych dochodzi jedynie do "uwspólnotowienia", powstania zbioru wspólnego dla elektronów na zewnętrznych orbitach walencyjnych łączących się pierwiastków tak, by każdy z nich miał ich tam 8 szt. - takie jest dążenie choć oczywiście nie zawsze do tego "spełnienia" dochodzi. Związek chemiczny którego składowe pierwiastki dysponują 8-cioma elektronami na zewnętrznej orbicie (we wspólnocie zbioru) staje się chemicznie obojętnym. I NIE MA tu mowy o żadnej "kreacji materii".> chem24.pl/podrecznik-,10,137,Wiazania-kowalencyjne> Spontaniczna kreacja materii zachodzi jedynie w próżni jako jej fluktuacja czyli powstawanie i natychmiastowa anichilacja jakiejś cząstki elementarnej. Dzieje się to w niezmiernie krótkim czasie i jest dla nas procesem niezauważalnym, na zasadzie spotykania się cząstki i jej antycząstki.> Coś podobnego zachodzi gdy spotyka się semita z antysemitą..  >  Czy Hemerlikowi nie chodziło o mieszankę a o związek chemiczny? Czy jakieś związki chemiczne nie mają masy większej niż atomy z których powstały?
|
|
| | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Czy Hemerlikowi nie chodziło o mieszankę a o związek chemiczny? Czy jakieś związki chemiczne nie mają masy większej niż atomy z których powstały?Masę należy rozważać jako sumę wszystkich oporów jakie materia jest zdolna stworzyć w przestrzeni. Pomiar bezwładności materii, która zostaje np. związana w dodatkowym naczyniu jest błędny. To nie odpowiada sumie wszystkich oporów. Uznaje się, że ciecz i cało stałe mają tę samą masę pomimo, że na oko widac, że ciało stałe stawia więcej oporu od cieczy. Można to stwierdzić choćby wskakując do basenu i skacząc na beton. Stan materii jest całkowicie ignorowany we współczesnej ocenie masy a liczy się wszystko, każde wiązanie. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Przedstawiasz tu jakąś swoja własną wersję fizyki ale brak Ci dowodów na jej poparcie, gdyż w przeciwnym razie zamiast tu pisywałbyś do jakiegoś instytutu naukowego celem zgłoszenia nowej teorii masy kandydującej do nagrody Nobla, a tak tylko nagroda Jobla Ci pozostała.. Proste doświadczenie obala Twoją hipotezę, otóż wystarczy że zmierzysz masę 1 litra wody płynnej i zamrożonej by się przekonać że w obu przypadkach będzie ona wynosić dokładnie 1 kg. Zmienia się tu WYŁĄCZNIE gęstość i objętość ale NIE masa. Masa zależy WYŁĄCZNIE od ilości atomów i ich budowy, czyli tego jak wiele protonów i neutronów składa się na ich jądra. Cieżar zaś zależy tylko od grawitacji, która na wspomniana masę działa. Wiązania atomowe jak wyżej wyjaśniłem są tylko koniunkcją elektronów orbit walencyjnych sąsiadujących ze sobą atomów. I nie ma znaczenia czy dane składniki są tylko wymieszane ze sobą czy przereagowane, bo ich masa pozostanie ta sama. Niezmieniła się ilość atomów więc i masa. W przypadku zaś stopów metali zmienia się gęstość mieszaniny i tak powstają stopy lekkie, ale tu także zmianie ulega wyłącznie ciężar a nie masa. Bo ciężar to proporcja między ilością atomów na jednostkę objętości poddanej danemu przyciąganiu. Masa człowieka na ziemi i księżycu jest taka sama, różni się tylko ich ciężar czyli siła przyciągania. Naładowany dowolnym ładunkiem kondensator również nie zmienia swojej masy, gdyż ładunkiem określa się tu jedynie przesuniecie elektronów z jednej na drugą elektrodę. Tak samo jest z bateriami, akumulatorami etc. Temperatura też nie zmienia masy obiektu, i zarówno w temp. zera bezwględnego jak i w stanie silnego rozgrzania masa pozostaje ta sama, mimo różnicy w ilości energii kinetycznej cząstek ją tworzących. Bo to tylko stan wzbudzenia, podobnie jak drgający kamerton i ten w spoczynku mają ta samą masę. Energia wzbudzonych wibracji nie oddziałuje z grawitacją, więc masa ani ciężar nie zmieniają się. Jeśli wciąż uważasz inaczej, przedstaw jakieś dowody doświadczalne, które da się zweryfikować laboratoryjnie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Proste doświadczenie obala Twoją hipotezę, otóż wystarczy że zmierzysz masę 1 litra wody płynnej i zamrożonej by się przekonać że w obu przypadkach będzie ona wynosić dokładnie 1 kg.> Zmienia się tu WYŁĄCZNIE gęstość i objętość ale NIE masa.Proste doświadczenie jak dotknięcie twardej bryły lodu i płynnej wody obala wasze pojęcie podstawowej wielkości energii-materii jaką jest masa rozumiana jako bezwładność urojonego pojemnika, wypełnionego materią, którą chcecie mierzyć. > Masa zależy WYŁĄCZNIE od ilości atomów i ich budowy,Bzdura, każde wiązanie ma znaczenie dla wielkości energii-materii, w każdej skali. Wystarczy, żebyś pozbył się urojonego pojemnika, który wypełniasz określoną materią, żebyś zrozumiał, że nie tylko wiązania na poziomie atomów mają znaczenie. Znaczenie mają wiązania ciała i wiązania globalne. > Bo ciężar to proporcja między ilością atomów na jednostkę objętości poddanej danemu przyciąganiu.Wystarczy wyobrazić sobie kilogram lodu i kilogram wody w przestrzeni kosmicznej, bez urojonych pojemników związujących te materie, żeby zrozumieć, że będą stawiać odmienny opór w przestrzeni. Podstawową wielkością energii-materii jest opór całkowity jaki potrafi stworzyć w przestrzeni. > Naładowany dowolnym ładunkiem kondensator również nie zmienia swojej masy, gdyż ładunkiem określa się tu jedynie przesuniecie elektronów z jednej na drugą elektrodę. Tak samo jest z bateriami, akumulatorami etc.Zmienia albowiem naładowany kondensator będzie stwarzał odmienny opór od rozładowanego, dla wszelkich możliwych działań. > Temperatura też nie zmienia masy obiektu,Zmienia albowiem zmienia się opór. > Jeśli wciąż uważasz inaczej, przedstaw jakieś dowody doświadczalne, które da się zweryfikować laboratoryjnie.Wystarczy mierzyć wszystkie możliwe opory. Jeśli dwa obiekty będą różniły się od siebie w zakresie choćby tylko jednego oporu jaki stworzą, np. oporu elektrycznego, falowego, w transmisji ciepła, to ich wielkość energii-materii będzie różna. Nawet nie nazywam tego masa lecz wielkością energii-materii, bo Wy macie już gotowe wyobrażenie masy, od którego nie uwolnicie się łatwo. > Przedstawiasz tu jakąś swoja własną wersję fizyki ale brak Ci dowodów na jej poparcie, gdyż w przeciwnym razie zamiast tu pisywałbyś do jakiegoś instytutu naukowego celem zgłoszenia nowej teorii masy kandydującej do nagrody Nobla, a tak tylko nagroda Jobla Ci pozostała..Weźcie sobie te swoje nagrody i zostawcie je dla siebie. Nie potrzebuję ich i nie chcę. Wystarczy mi sama prawda. Nic od Was nie chcę a już na pewno waszego uznania. Po prostu nie zgadzam się na panowanie fałszywych wyobrażeń o świecie i będę z nimi walczył. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Po pierwsze odpowiadając na moje pytania, czy tezy nie mów do mnie "WY..WAS...WEŹCIE" -tym obnażasz swoją bezradność wobec argumentów których obalić nie możesz i nie potrafisz, próbując rozmyć ich odepchnięcie na szeroką masę społeczną a po drugie nie myl oporów związanych z gęstością - z masą ! Bo to zupełnie dwie różne wartości. Wciąż zamiennie używasz wyrażeń: "opór".. "masa".."energia". A nie zauważyłeś, że skoro słowa te różnią się od siebie to znak że opisują ZUPEŁNIE INNE WARTOŚCI FIZYCZNE ??? Niestety gdzieś w obwodach masz zwarcie, zbędną zworkę.. i powstają tam w neuronach jakieś przepięcia.. i stąd te zamieszanie. Kilogram powietrza, kilogram wody i kilogram kamienia będzie mieć tą samą masę bez względu na ich ciepłotę, gęstość czy stawiany opór Twojemu palcowi. A to dlatego że również ich ciężar jest ten sam, który zależy od tego ile masy przyciągane jest grawitacją do ziemi. A już z tym pojemnikiem który "chcemy mierzyć" to odleciałeś w przestrzeń nibylandii albo conajmniej narnii.. z tą jego bezwładnością. Skup się... albo mówisz o masie czyli ilości materii, albo o energii czyli drganiach tej materii albo o oporach jakie ona stawia czemuś z zewnątrz. To są 3 zupełnie różne cechy nie powiązane ze sobą. Potrafisz to zroumieć ? Jednak nagroda Jobla Ci się należy. I oto masz przyczynę tego, czemu pozostajesz wciąż niezrozumiany, niedoceniony i odrzucony ze swoimi irracjonalnymi koncepcjami, które przenosisz też na grunty polityczno/gospodarcze. Ponieważ zawiłości Twoich meandrujących po mózgowiu myśli nikt odgadnąć nie zdoła.  Nie powiększaj tej statystyki ! Staw opór ciążącej w dół masie o ujemnej energii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > nie mów do mnie "WY..WAS...WEŹCIE"A Ty o nagrodach, których nie zdobędę, co ma być rzekomo dowodem mojego błędnego rozumienia świata. > nie myl oporów związanych z gęstością - z masą ! Bo to zupełnie dwie różne wartości.Każdy opór jaki stwarza obiekt materialny w przestrzeni ma znaczenie do określenia wielkości jego materii. Metoda określania wielkości materii poprzez zmierzenie bezwładności wypełnionego nią, urojonego "pojemnika" jest błędna. Liczy się każdy opór jaki obiekt materialny stwarza, w każdej skali, zarówno mikroskali jak i makro. > Wciąż zamiennie używasz wyrażeń: "opór".. "masa".."energia".Używam pojęcia materia na określenie jednej z dwóch postaci energii, drugą postacią jest ruch. Używam pojęcia masa dla określenia wielkości wyodrębnionej porcji energii pod postacią materii, w we własnym znaczeniu pojęcia masy jako sumy wszystkich oporów jakie ta porcja energii-materii tworzy. Używam pojęcia oporu jako wielkości wektorowej, która określa wielkość porcji materii na określonym kierunku. Opór jest wielkością porcji materii na określonym kierunku, a masa jest wielkością porcji materii na wszystkich możliwych kierunkach. Używam pojęcia energia na wyrażenie całej substancji rzeczywistości fizycznej, składającej się z porcji materii i porcji ruchu, które pomiędzy sobą transformują. Wy myślicie o energii raczej jak o jednej porcji materii powiązanej z jedną porcją ruchu a nie jak o całej substancji, z której zbudowana jest rzeczywistość. > A nie zauważyłeś, że skoro słowa te różnią się od siebie to znak że opisują ZUPEŁNIE INNE WARTOŚCI FIZYCZNE ???Wielkości fizyczne a nie wartości - właściwości substancji. Energia jest substancją a materia, masa, opór jej cechami. > Niestety gdzieś w obwodach masz zwarcie, zbędną zworkę.. i powstają tam w neuronach jakieś przepięcia.. i stąd te zamieszanie.Mogę to zwarcie nawet wyjaśnić - to odmienne od waszego pojęcie rzeczywistości. > Kilogram powietrza, kilogram wody i kilogram kamienia będzie mieć tą samą masę bez względu na ich ciepłotę, gęstość czy stawiany opór Twojemu palcowi.W waszym pojęciu masy ale nie w moim. > A już z tym pojemnikiem który "chcemy mierzyć" to odleciałeśKilogram pary wodnej, kilogram wody, kilogram lodu nie są tą samą porcją materii, to są różne porcje materii, dziecko wytłumaczy Ci już w przedszkolu, że każda z tych porcji materii będzie stwarzać inne opory. Wy stawiacie pomiędzy nimi znak równości, to jest bzdura. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | >Kilogram pary wodnej, kilogram wody, kilogram lodu nie są tą samą porcją materii Czy Wy *Konopka* nie rozumiecie, że mając 1L/kg lodu, który sobie stopnieje a potem wyparuje to wciąż będziecie mieć tą samą materię, tyle że w trzech różnych stanach skupienia ? Nic się nie zmieniło poza odległością między jej cząsteczkami. Tak samo jak z bryłką gliny, którą sobie młotkiem skruszycie, to wciąż ta sama glinka tyle że luzem. Wymyślacie tu *Konopka* cuda nie widy, a podajcież w końcu jakieś realne dowody na poparcie swoich tez, tudzież zastosowanie ich w praktyce. Nie ma znaczenia że gaz, ciecz i ciało stałe stawia inne opory czemuś z zewnątrz, skoro to wciąż ta sama zbieranina atomów jest. Roztopiony metal, odparowany i zestalony też się niczym nie różni, poza chwilowym stanem skupienia wynikłym z aktualnego poziomu energii cząstek. Gdyby było inaczej, nie mówiono by o zmianie stanu skupienia a o transmutacji. Nie widzę żadnego zastosowania dla Twoich koncepcji poza ekspozycją na jarmarku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Czy Wy *Konopka* nie rozumiecie, że mając 1L/kg lodu, który sobie stopnieje a potem wyparuje to wciąż będziecie mieć tą samą materię, tyle że w trzech różnych stanach skupienia ?Skoro posługujecie się tym samym pojęciem masy sprzecznym z moim mogę mówić o Was Wy, w miejsce Ty, bo za Tobą stoi tak samo jak Ty rozumujący tłum. Rozumiem właśnie to czego Ty nie możesz pojąć, że mając do czynienia z parą wodną, wodą i lodem nie mam do czynienia z tą samą materią tylko za każdym razem odmienioną ruchem jaki jej towarzyszy. To wasze pojęcie masy uczyniło z ewidentnie odmiennych porcji materii tożsame porcje, co na oko, na dotyk jest bez sensu. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Nic się nie zmieniło poza odległością między jej cząsteczkami.To zdanie jest nawet śmieszne  . Stosowanie określenia zbioru pustego "nic" a następnie wskazywanie jego elementów. Jesteś zabawny  > Nie ma znaczenia że gaz, ciecz i ciało stałe stawia inne opory czemuś z zewnątrz, skoro to wciąż ta sama zbieranina atomów jest.Nie ma znaczenia w waszym pojęciu masy, które jest błędne. W realu to ma potężne znacznie. Wszystko co tylko objawia się, daje się wyodrębnić, określić, ograniczyć, policzyć i nazwać ma znaczenie. Gdyby nie miało znaczenia to nie rozroznialbys w ogóle pojęcia pary wodnej od wody, bo oba pojęcia znaczyłyby dla Ciebie to samo. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Gadasz bzdury jak mało który.. To Twoje pojęcie "masy" jest błędne ojciec.. Nikt nie twierdzi że zmiany nie mają znaczenia, ale nie myl pojęć, bo MASA jest wielkością fizyczną odnoszącą się do ciężkości a nie ilości wszystkich liczonych łącznie elementów cechujących w danym momencie jakąś objętości atomów jak to usiłujesz tu przeforsować. I masa (ciężkość) nie zmienia się bez względu na to jak bardzo drgają poszczególne jej cząsteczki, jaką mają temperaturę, jakie są między nimi chwilowe odległości i jaką objętość w danej chwili zajmują, ani jaki opór stawiają czemuś tam. Od tego są inne wartości to określające. Zapamięta, zapisz, wyryj, wygraweruj sobie że: Masa + grawitacja = ciężar Masa to NIE ilość cech przypisanych w danej chwili jakiejś materii. Masa nie zmienia się w przypadku wzrostu temperatury, ładunku elektrycznego, zmiany stanu skupienia itp. tu ulegają zmianie pozostałe cechy materii ale nie masa, która jak wspomniałem odwołuje się do ciężaru. Wygląda to tak jakbyś pobłądził w meandrach języka polskiego w którym jedno słowo może mieć wiele znaczeń. "Masa się zmieniła" i "Masa rzeczy się zmieniła" - jak widać to słowo zmienia znaczenie w kontekscie zdania. W pierwszym przypadku "Masa" oznacza cieżkość a w drugim ilość. Nie myl więc więcej ILOŚCI z CIĘŻKOŚCIĄ ! To nie ja jestem "zabawny" lecz Ty nieporadny językowo. Nie ma znaczenia czy w danej chwili jesteś głodny, syty, zmęczony czy radosny.. nadal jest to ten sam (!) *Konopka*, któremu w danej chwili można przypisać inne cechy fizyko/chemiczne co nie zmienia samego jestestwa materialnego. Gdyby materia się zmieniała to po odparowaniu wody i jej ponownym skropleniu uzyskałbyś co innego, a nie uzyskujesz. Zapomniałeś że czasy alchemików, bredzących o transmutacji się skończyły ?? A Ty właśnie z uporem maniaka twierdzisz że: "Transmutacja zachodzi przy każdej najdrobniejszej nawet zmianie". Otóż NIE ZACHODZI. Ponieważ w takim przypadku wszechświat przestałby istnieć w znanej nam formie, nieustannie zmieniając się w coś innego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > MASA jest wielkością fizyczną odnoszącą się do ciężkości a nie ilości wszystkich liczonych łącznie elementów cechujących w danym momencie jakąś objętości atomów jak to usiłujesz tu przeforsować.Nie. Masa jest sumą wszystkich oporów jakie tworzy wyodrębniona, ograniczona, określona, skończona, policzalna porcja materii dla wszelkiego ruchu w każdej skali, zarówno w skali cząstek elementarnych, w skali ciał wielkości ludzkiego ciała, w skali ciał dużych jak gwiazdy i planety oraz ciał globalnych jak galaktyka czy zbiór galaktyk. Wielkość szczególnego oddziaływania określnej porcji materii z jednym obiektem fizycznym jakim jest planeta Ziemia jest tylko bardzo wielkim uproszczeniem dla pojęcia masy. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Masa to NIE ilość cech przypisanych w danej chwili jakiejś materii.Masa jest sumą oporów jakie tworzy określona porcja materii, we wszystkich kierunkach, w we wszystkich skalach. Opór jest wielkością porcji materii na określonym kierunku i określonej skali. > Masa nie zmienia się w przypadku wzrostu temperatury, ładunku elektrycznego, zmiany stanu skupienia itp. tu ulegają zmianie pozostałe cechy materii ale nie masa, która jak wspomniałem odwołuje się do ciężaru.Masa odwołuje się do wszelkiego do wszelkiego zatrzymania a konkretniej zakrzywienia ruchu jakie wywołuje określona porcja materii. Jeżeli zmiana temperatury ciała zmienia jakikolwiek opór jaki ciało stawia, np. jeżeli zmienia opór elektryczny albo zakrzywienie światła w otoczeniu ciała to zostaje zmieniona jego masa. > W pierwszym przypadku "Masa" oznacza cieżkość a w drugim ilość. Nie myl więc więcej ILOŚCI z CIĘŻKOŚCIĄ !Ciężar jest niczym innym niż zakrzywieniem ruchu. Jeżeli wysokość temperatury zmienia jakikolwiek opór ciała, tzn. że musi się zmieniać też jego ciężar, ale różnica jest tak mała w przypadku oddziaływań globalnych, że Ty uważasz, że jej nie ma. Ciężar podgrzanego ciała należałoby zmierzyć z bardzo wielką dokładnością i tam na pewno też znajdziesz różnice. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | No to ja Ci powiem inaczej.. weź sobie tam jakoś zaglądnij pod dekiel i popraw kabelki bo na bank gdzieś Ci tam MASA nie kontaktuje. A teraz konkretnie: weź w łapkę jeden atom dowolnego pierwiastka i zrób sobie z nim co chcesz, podgrzej, podrzuć, zamroź.. cokolwiek. Czy jego masa atomowa ulegnie zmianie ? Bo tym jest masa obiektu - sumą mas atomowych pierwiastków składowych danej materii. Skoro ciężar jest "zakrzywieniem ruchu" to w jaki sposób ruch Twojego ciała jest "zakrzywiony" że nadał mu ciężar ? Siedzisz na krześle i co..? warzysz np. 75 kg - bo ruch masz zakrzywiony ? Na pewno to masz fiu bździu.. we głowie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > No to ja Ci powiem inaczej.. weź sobie tam jakoś zaglądnij pod dekiel i popraw kabelki bo na bank gdzieś Ci tam MASA nie kontaktuje.Jak na kogoś kto prawi w innych wątkach o miłości i rozwoju duchowym jesteś dość chamski, jakby ten rozwój duchowy nie przyniósł rezultatów. Skupmy się lepiej na obserwacjach świata i faktach. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Chamski to jest *szarley* wobec Ciebie i to delikatnie mówiąc i dziwię się że nadal mu odpowiadasz po tym wszystkim, a fakty są takie że wymyślasz tu niestworzone historie, całkowicie oderwane od rzeczywistości. A ja tylko trochę Tobą potrząsnąłem, żeby Cię do realizmu przywrócić. Czyli co.. jednak argument okazał się trafny i nie masz jak tego ugryźć ? Głoszenie ideałów nie oznacza braku krytycyzmu i jakiejś niczym nie ograniczonej tolerancji, wręcz przeciwnie - trzeba umieć walnąć pięścią w stół i powiedzieć głośno NIE, gdy ktoś pierniczy od rzeczy. A zatem jakie obserwacje skłoniły Cię do tych "niekonwencjonalnych" wniosków, skąd te pomysły, koncepcje i bronione z całej siły przekonania ? Potrafisz przynieść wiadro prądu, litr temperatury czy kilogram oporów ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Chamski to jest *szarley* wobec Ciebie
W obronie własnej
Nie wiem, jaki zawód wykonujesz, ale wyobraź sobie, że jesteś policjantem, który właśnie dostał był nagrodę za rozbicie gangu przemytników ludzi
I Ktoś pisze, posługując się Twoim nazwiskiem (!!!) że Ty, jako policjant bierzesz łapówki za ochronę przemytników kobiet do holenderskich burdeli I napisze to INTENCJONALNIE, po to, żeby zaszkodzić Twojej zawodowej reputacji, a jego jedynym argumentem jest to, że w necie nie ma śladu Twojej zawodowej działalności
Wyobraź sobie, że jesteś nauczycielem i ktoś intencjonalnie, publicznie pisze, że molestujesz uczniów, wpisując przy tym Twoje nazwisko
Co masz prawo napisać?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > INTENCJONALNIEAha nazwanie Cię kamienicznikiem i wyzyskiwaczem robili oraz użycie nazwiska zaczerpniętego od chętnie racjonalistki, którego sam nigdy nie wyraziłes, daje Ci prawo do wiecznej pogardy. Bo miałem Cię określić solą i Panem tej ziemi, bez względu na twoje poglądy. Chociaż nie wiadomo nawet w jakim stopniu one są twoje a w jakim tylko pozowane, żeby je szczepić u innych. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>INTENCJONALNIE >Aha nazwanie Cię kamienicznikiem
Dobrze wiesz, manipulancie, że nie chodziło o kłamstwo, że jestem kamienicznikiem Bycie kamienicznikiem nie jest przestępstwem
Wspomnij jakie PRZESTĘPSTWA mi zarzucałeś publicznie, intencjonalnie, wpisując w stopce moje nazwisko
Sam napisałeś, że robisz to po to, żeby moi potencjalni kontrahenci dowiedzieli się o tym, co zmyśliłeś wyszukując moje nazwisko w necie.
>Bo miałem Cię określić solą i Panem tej ziemi, bez względu na twoje poglądy. Skończ chlać, "moje" poglądy sam zmyślasz
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | scooby14444 (142 punktów) | >>>INTENCJONALNIE >>Aha nazwanie Cię kamienicznikiem >Dobrze wiesz, manipulancie, że nie chodziło o kłamstwo, że jestem kamienicznikiem >Bycie kamienicznikiem nie jest przestępstwem >Wspomnij jakie PRZESTĘPSTWA mi zarzucałeś publicznie, intencjonalnie, wpisując w stopce moje nazwisko >Sam napisałeś, że robisz to po to, żeby moi potencjalni kontrahenci dowiedzieli się o tym, co zmyśliłeś wyszukując moje nazwisko w necie. >>Bo miałem Cię określić solą i Panem tej ziemi, bez względu na twoje poglądy. >Skończ chlać, "moje" poglądy sam zmyślasz > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby > Takie sprawy załatwia się w sądzie.
Pozwij go za zniesławienie to może w końcu ten Hamerkik Konopka (vel Henryk K.) w końcu przestanie zaśmiecać to forum swoimi niestworzoymi bzdurami i się stąd wyniesie.
Całe forum Ci podziękuje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>>>INTENCJONALNIE >>>Aha nazwanie Cię kamienicznikiem >>Dobrze wiesz, manipulancie, że nie chodziło o kłamstwo, że jestem kamienicznikiem >>Bycie kamienicznikiem nie jest przestępstwem >>Wspomnij jakie PRZESTĘPSTWA mi zarzucałeś publicznie, intencjonalnie, wpisując w stopce moje nazwisko >>Sam napisałeś, że robisz to po to, żeby moi potencjalni kontrahenci dowiedzieli się o tym, co zmyśliłeś wyszukując moje nazwisko w necie.
>Takie sprawy załatwia się w sądzie. >Pozwij go za zniesławienie
Miałem taki zamiar, a żeby ustalić tożsamość i adres wysłałem przesyłkę pod wskazany adres i wróciła z adnotacją "adresat nieznany" Nie mam dokąd wysłać pozwu
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | scooby14444 (142 punktów) | >>>>>INTENCJONALNIE >>>>Aha nazwanie Cię kamienicznikiem >>>Dobrze wiesz, manipulancie, że nie chodziło o kłamstwo, że jestem kamienicznikiem >>>Bycie kamienicznikiem nie jest przestępstwem >>>Wspomnij jakie PRZESTĘPSTWA mi zarzucałeś publicznie, intencjonalnie, wpisując w stopce moje nazwisko >>>Sam napisałeś, że robisz to po to, żeby moi potencjalni kontrahenci dowiedzieli się o tym, co zmyśliłeś wyszukując moje nazwisko w necie. >>Takie sprawy załatwia się w sądzie. >>Pozwij go za zniesławienie >Miałem taki zamiar, a żeby ustalić tożsamość i adres wysłałem przesyłkę pod wskazany adres i wróciła z adnotacją "adresat nieznany" Nie mam dokąd wysłać pozwu
Zgłaszasz zawiadomienie na policji. Oni już ustalą tego gagatka i jego adres. Potem przekazują sprawę prokuraturze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>>Pozwij go za zniesławienie >>Miałem taki zamiar, a żeby ustalić tożsamość i adres wysłałem przesyłkę pod wskazany adres i wróciła z adnotacją "adresat nieznany" Nie mam dokąd wysłać pozwu >Zgłaszasz zawiadomienie na policji.
Polskiej czy niemieckiej?
>Oni już ustalą tego gagatka i jego adres. >Potem przekazują sprawę prokuraturze.
Nie. Sprawa może być jedynie z cywilnego powództwa
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Zgłaszasz zawiadomienie na policji.Nakarmcie się trochę poczuciem kontroli i poklepcie po plecach. Pozwól jednak, że będę miał to w dupie. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Zgłaszasz zawiadomienie na policji. >Nakarmcie się trochę poczuciem kontroli i poklepcie po plecach. >Pozwól jednak, że będę miał to w dupie.
Masz taką możliwość. Żadna policja nie znajdzie cię w Berlinie (o ile mieszkasz w Berlinie!) Nie musisz się bać wezwania przed sąd, bo nikt nie wie gdzie mieszkasz a i nazwisko też nie wiadomo czy prawdziwe.
Twoje butne przeświadczenie o własnej bezkarności jest kolejnym dowodem, że jesteś schowany za anonimowością
Gdybym znał twoje prawdziwe nazwisko i adres, też mógłbyś mieć to w dupie. Do czasu. Wezwania przed nie mógłbyś mieć w dupie. Pytania sądu o dowody na moje rzekome przestępstwa, też nie mógłbyś mieć w dupie. Mógłbyś pobełkotać, że to nie twój sąd, że nie uznajesz niemieckich praw, że nie ty je stanowiłeś, sąd wysłuchałby twojego bełkotu i gdybyś nadal chciał mieć to w dupie, to ta dupa bardzo by cię zabolała. Możesz sobie bełkotać do woli, ale to tylko kozaczenie na obcojęzycznym niszowym forum, schowany za netową anonimowość.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >Pozwij go za zniesławienie> Miałem taki zamiar, a żeby ustalić tożsamość i adres wysłałem przesyłkę pod wskazany adres i wróciła z adnotacją "adresat nieznany" Nie mam dokąd wysłać pozwu[Załącznik]A nie zechciałbyś się tak po prostu przymknąć? Dlaczego wyrzuciłeś ten list z adnotacją i nie zostawiłeś sobie jego kopii, skoro jesteś moim wieloletnim wrogiem i na pewno przydałby Ci się jako dowód? Co w nim wysłałeś? Wąglik? Skoro z kolegami straszysz mnie waszymi sądami i chcesz mnie pozbawić rocznego wynagrodzenia za pracę najemną na cudzym abym nie miał z czego zapłacić za życie na cudzym, za zniesławienie twojego nazwiska, to może chociaż raz podpisałbyś się własnym nazwiskiem? Nigdy nie potwierdziłeś, że nazwisko podane przez chętnie racjonalistkę jest twoje. Czy to jest twoje nazwisko? To ja Ciebie zniesławiłem ale twoje "psie chuje" i "moje k***y przypadkowych kundli" dodają twojemu nazwisku sławy? Po prostu zamknij się, zatkaj się tym dokumentem. Rzygam już twoją manipulacją. I tymi przyklaskującymi Ci koleżkami, kreacjonistami wspaniałego świata i wielkiej wolności.  youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Skoro z kolegami I twoją żoną kurwą, zmyślaj dalej
Nie mogę cię pozwać, bo przed sądem powiesz, że nigdy na oczy nie widziałeś forum Racjonalista W necie możesz pisać wszystko
>straszysz mnie waszymi sądami Waszymi, niemieckimi
>i chcesz mnie pozbawić rocznego wynagrodzenia Z przyjemnością bym to zrobił
>za pracę najemną na cudzym Nie, możesz zapłacić z pracy najemnej na swoim, lub z posiadłości.
>Nigdy nie potwierdziłeś, że nazwisko podane przez chętnie racjonalistkę jest twoje. Bredzisz
>Czy to jest twoje nazwisko? Tak.
>To ja Ciebie zniesławiłem ale twoje "psie chuje" Powiedz twojej mamusi, co o niej myślisz, a sama cię tak nazwie
>Władca, który unika odpowiedzialność za podwładnych nie jest władcą lecz pasozytem, którego gosoodarz musi najszybciej usunąć dla własnego zdrowia i życia.
TWOJA MAMUSIA TEŻ? Trzeba ją usunąć jako pasożyta? Wie o tym kogo wykarmiła?
Przestań zmyślać, przestaniesz obrywać rykoszetem
Proponowałem ci asymetryczny układ: ty SPROSTUJESZ swoje kłamstwa, ja PRZEPROSZĘ za swoje Problem w tym, że ty nie poradzisz nie kłamać
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Nie mogę cię pozwać, boNie pozwiesz mnie, bo tego nie chcesz, bo to nie ma żadnego sensu i nic w ten sposób nie osiągniesz, nawet gdybyś wygrał przed tym waszym sądem. Nie pozwiesz mnie, bo nie jestem twoim wrogiem, pomimo, że Ty jesteś zazwyczaj moim, z krótkimi chwilami opanowania. Gdybym jeszcze miał Tobie płacić kasę z wynagrodzenia za pracę najemną na cudzym, do tego wszystkiego co płacę, za to, że się źle poczułeś z tym, że przypisałem Ci motywację kamienicznika i wyzyskiwacza, to byłoby już największym chamstwem na świecie, takim wołającym o pomstę do nieba. Rób co uważasz ale ja będę się bronił przed zniszczeniem wszelkimi środkami. Dość już chamstwa i dominacji innych ludzi! youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Nie mogę cię pozwać, bo >Nie pozwiesz mnie, bo tego nie chcesz,
Czyżbyś zaprzeczał swojemu zarzutowi, że jestem chciwy?
>bo to nie ma żadnego sensu i nic w ten sposób nie osiągniesz, Nie osiągnę, bo nie udowodnię, że oskarżał mnie Krystian Hamerlik - Konopka. Po prostu powiesz, że to nie ty. Na forum też udajesz, że nie napisałeś, że twoja matka jest darmojadem
Net zapewnia anonimowość takim kanaliom jak ty. są bezkarni
>Nie pozwiesz mnie, bo nie jestem twoim wrogiem, Sam się nim głosisz
>Gdybym jeszcze miał Tobie płacić kasę ... to byś ją zapłaci chyba że Berlin byłby kolejnym miejscem z którego uciekłbyś przed komornikiem
Nie zmienia to faktu, że TY cięgiem wołasz, że ja mam płacić na ciebie
>z wynagrodzenia za pracę najemną na cudzym, Ucieczka Napisałem ci: możesz zapłacić z pracy najemnej na własnym lub z posiadłości
Ty, nikt inny głosi, że robotnik ma płacić podatki z pracy najemnej jeśli ma mieszkanie
>do tego wszystkiego co płacę, za to, że się źle poczułeś z tym, że przypisałem Ci motywację kamienicznika Łżesz rzygowino. zarzuciłeś mi przestępstwa.
>Rób co uważasz ale ja będę się bronił przed zniszczeniem wszelkimi środkami. Dość już chamstwa i dominacji innych ludzi!
Przy okazji, przypomnę: >Władca, który unika odpowiedzialność za podwładnych nie jest władcą lecz pasozytem, którego gosoodarz musi najszybciej usunąć dla własnego zdrowia i życia.
TWOJA MAMUSIA TEŻ? Trzeba ją usunąć jako pasożyta? Wie o tym kogo wykarmiła?
Nie pisz o chamstwie. Własną matkę chcesz "usunąć"
Merytorycznie , wyjaśniłem ci kilka spraw dotyczących spółdzielczości, ale ty zamiast merytorycznej rozmowy wolisz babrać się w gównie
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > chyba że Berlin byłby kolejnym miejscem z którego uciekłbyś przed komornikiemTy chciałbyś mnie pozwać za zniesławianie?  Zepsuło Ci się sumienie i paru twoim kolesiom jeszcze Jerlas. Uwierzyliście, że możecie chodzić innym ludziom po głowach i deptać ich, bo Wam to należy. Po prostu zamknij tę swoją jadaczke i przestań rozpowszechniać publicznie fałszywe świadectwo przeciw innym! Nie potrafisz się zamknąć?! youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Napisałem kilka argumentów dotyczących spółdzielczości
>Po prostu zamknij tę swoją jadaczke i przestań rozpowszechniać publicznie fałszywe świadectwo przeciw innym! >Nie potrafisz się zamknąć?!
Ot, odpowiedź "ekonomisty"
Przy okazji, przypomnę: >Władca, który unika odpowiedzialność za podwładnych nie jest władcą lecz pasozytem, którego gosoodarz musi najszybciej usunąć dla własnego zdrowia i życia.
TWOJA MAMUSIA TEŻ? Trzeba ją usunąć jako pasożyta? Wie o tym?
>Ty chciałbyś mnie pozwać za zniesławianie? Nie mogę, kryjesz się za netowym nickiem, nie wiem czyim. Przed sądem zaprzeczysz, że to ty
Nazwałeś matkę darmojadem Przed nią też będziesz udawał, że nie ty
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Przed sądem zaprzeczyszZ pewnością, schowam się też do mysiej dziury, żeby ustąpić Wam miejsca. Problem dodatkowy z Tobą jest taki, że nie tylko chcesz przewlaszczyc świat fizyczny ale jeszcze chcesz przewlaszczyc abstrakcję. Na razie toczymy wojnę o świat abstrakcji, przyjdzie czas to stoczymy wojnę o świat fizyczny. Koniec dominacji chamstwa nadchodzi. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Przed sądem zaprzeczysz >Z pewnością, schowam się też do mysiej dziury, żeby ustąpić Wam miejsca.
Przy okazji, przypomnę: >Władca, który unika odpowiedzialność za podwładnych nie jest władcą lecz pasozytem, którego gosoodarz musi najszybciej usunąć dla własnego zdrowia i życia.
TWOJA MAMUSIA TEŻ? Trzeba ją usunąć jako pasożyta? Wie o tym?
Wypierasz się własnych słów na forum, wyprzesz się ich wszędzie
>Problem dodatkowy z Tobą jest taki, że nie tylko chcesz przewlaszczyc świat fizyczny Twój problem jest taki, że patrzysz w lustro i widzisz szarleya Znów zmyślasz, krystkonie.
>Koniec dominacji chamstwa nadchodzi. Twój problem jest taki, że patrzysz w lustro i widzisz szarleya
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > może w końcu ten Hamerkik Konopka (vel Henryk K.) w końcu przestanie zaśmiecać to forum swoimi niestworzoymi bzdurami i się stąd wyniesie.> Całe forum Ci podziękuje.Cała ludzkość. Choć łatwe to nie jest, nie zamierzam ustąpić przed falą waszej pogardy i dominacji. Moje myśli ważniejsze są od twoich. Przyzwyczajaj się do tego. Ja mówię a Ty słuchasz, nie na odwrót. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Głoszenie ideałów nie oznacza braku krytycyzmuWyobraz sobie, że masz zestaw 10 takich samych kluczy do śrub ale używasz z tego zestawu tylko jednego. Wyobraź sobie, że odkręciłes i zakręciłes tym kluczem tysiące śrub i tak zmęczyłeś jego materiał, że już tylko czekasz aż pęknie i rozpadnie Ci się w rękach przy kolejnej śrubie. I wtedy mnie informujesz, że ten zmęczony klucz ma w sobie tyle samo energii co klucze przez Ciebie jeszcze nie tknięte, zdolne odkręcić i przykręcić tysiące śrub. Sorry ale to jest bzdura kompletna. Bazujecie na jakimś dziwnym przekonaniu, że wszystko sprowadza się do atomów a te ponoc są wieczne i niewzruszalne i żadne wiązanie poza wiązaniem atomu się nie liczy, co jest naturalną oczywistą bzdurą! Potem jeszcze okazuje się, że te wieczne, niewzruszalne atomy, której tylko się liczną w ułamku seksundy rozpadają się w wybuchu atomowym. Gdzie jest energia wiązania matki Ziemi? Gdzie energia wiązania układu słonecznego i galaktyki droga mleczna? Nie liczy się? Nie ma znaczenia? Bo liczy się tylko kilogram cukru i kilogram mąki w ręce. Otóż liczy się, wszystko się liczy a atomy rozpadają się i powstają tak samo jak galaktyki. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Schodząc do poziomu subatomowego, wszelki ruch ustajeSchodząc do poziomu subatomowego nie zapomnij wejść na poziom międzygalaktyczny. W naszej rzeczywistości nie znajdziesz materii bez ruchu ani ruchu bez materii. Każdy ubytek cząstek materii wyzwala fale ruchu i każdy ubytek fal ruchu tworzy nowe wiązania cząstek materii. Wyobraź sobie, że nasza rzeczywistość zbudowana jest ze strun ale o dwóch źródłach pochodzenia. Jedne struny są kierunkiem ruchu. Drugie struny są kierunkiem materii. Wyobraź sobie, że jesteś na dworze i patrzysz w niebo. Nad sobą widzisz przewód linii wysokiego napięcia. Widzisz strunę materii. Na niebie nad linią energetyczną przelatuje meteor. Obserwujesz jego drogę i stwierdzasz, że jest ona równoległa do przewodu nad twoją głową. Widzisz strunę ruchu. Potem jednak dochodzisz do wniosku, że te dwie struny ruchu i materii nie mogą być równoległe, bo są względem siebie zakrzywione. Zauważ, że struny ruchu są prostoliniowe a struny materii krzywoliniowe. Gdy obserwujemy zakrzywienie struny ruchu wtedy obserwujemy transformację energii z postaci ruchu do postaci materii. Gdzie obserwujemy prostowanie struny materii tam obserwujemy transformację energii z postaci materii do postaci ruchu. Energia ma dualną postać w ruchu i materii, pomiędzy którymi postaciami transformuje. Każda zmiana fizyczna jest taką właśnie transformacją. W teorii strun powinny pojawić się dwie struny. Struna ruchu i struna materii. Jeśli pole magnetyczne będące wyrazem materii ma linie zakrzywioną, wówczas pole elektryczne będące wyrazem ruchu powinno mieć linię prostą. Zakrzywienie linii pola elektrycznego będzie transformacją tego pola do pola magnetycznego a wyprostowanie linii pola magnetycznego będzie transformacją tego pola do pola elektrycznego. Nie ma żadnej innej pierwotnej substancji ponad ruch i materię. Ruch jest źródłem materii i materia jest źródłem ruchu. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
|  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Nieznany mi bliżej domorosły myślicielu.. zupełnie niepotrzebnie komplikujesz to co jest proste. Wciąż wymyślasz skomplikowane pytania na które potem usilnie szukasz odpowiedzi a po co ? Jakoś nie mogę się dostroić do Twojego toku myślenia.. nie wiem czego chcesz i gdzie tego szukasz ? Teoria strun wcale nie mówi, że "istnieją jakieś tam struny" .. to tylko wyobrażenie ułatwiające zrozumienie istoty zagadnienia, którym jest koncentracja punktowego pola siłowego, zamkniętego w małym kulistym wymiarze przestrzennym, który nie mogąc się rozszerzyć zmusza to pole siłowe do wibracji - stałego odbijania się od granicy owego zamkniętego mikrowymiaru. Wszystkich tych zwiniętych wymiarów jest 10, co (według tej hipotezy) pozwala określić wszystkie cechy dowolnej cząstki elementarnej. Nie ma czegoś takiego jak "struna ruchu" ani ruchy samego w sobie.. to tylko wektor (czyli coś matematycznego) wskazujący kierunek zmiany położenia/przemieszczania się czegoś. Oczywiście że wszelki ruch jest emanacją pewnej formy energii i nazywamy ją kinetyką, a ruch wstrzymany nazywamy energią potencjalną czyli nie wyzwoloną nie przejawioną. Ale gdy coś spoczywa jak ten wspomniany kamień w bezruchu to owej energii nie posiada. Odnoszę wrazenie że całe to zamieszanie wokół ruchu tworzysz z nie zrozumienia pojęcia względności wobec obserwatora, którym jesteś. W stałym ruchu kinetycznym znajdujesz się zarówno Ty sam, jak i planeta ziemia na której stoisz jak również wszystko co możesz wzrokiem zaobserwować i stąd te zbędne dywagacje. A powienieneś się raczej skupić na tym, by być emanacją życia a nie zaledwie jego wektorem. Mechanika "nieba" czyli poziom między galaktyczny choć wykazuje pewne podobieństwa to jednak rządzi się zupełnie innymi prawami niż ten mikro świat cząstek i atomów. W skali makro nie ma nieoznaczoności, nie ma też chaosu (jak ruch elektronów wokół jąder atomowych), a i siły tam działające są innej natury i "kalibru". Jakie fale ruchu ? Gdy hamujesz dowolny obiekt to ani mu nic nie ubywa ani nic nie przybywa - materialnego. Pole elektryczne również jest siłą zakrzywioną bo ma naturę podobną do magnetyzmu i z nią związaną i nie jest żadnym "wyrazem ruchu", jest statyczne. Znasz zapewne pojęcie "elektrostatyka". Ruch jest TYLKO I WYŁĄCZNIE objawem przepływu energii z ośrodka o wyższym potencjale do tego o niższym.
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Nieznany mi bliżej domorosły myślicielu.. zupełnie niepotrzebnie komplikujesz to co jest proste.No świat jest bardzo prosty i wszystko zostało już przez ludzi odkryte, pojęte i wyjaśnione  > Wszystkich tych zwiniętych wymiarów jest 10, co (według tej hipotezy) pozwala określić wszystkie cechy dowolnej cząstki elementarnej.Poza tym, że wszystko to jest niezrozumiałe i znaczenie ma tylko dla Ciebie i może dla kogoś tam jeszcze ja i inni ludzie znamy tylko 2 wymiary: 1. przestrzeń 2. czas. Przestrzeń jest mierzona porcjami materii a czas porcjami ruchu. > Nie ma czegoś takiego jak "struna ruchu"Bowiem jest kierunek siły i właśnie on jest tą struną ruchu, alanogiczna struną materii jest kierunek oporu. Te dwa kierunki są względem siebie zakrzywione. > Oczywiście że wszelki ruch jest emanacją pewnej formy energii i nazywamy ją kinetyką,A druga formą jest materia i nazywamy ja potencjałem. > Odnoszę wrazenie że całe to zamieszanie wokół ruchu tworzysz z nie zrozumienia pojęcia względności wobec obserwatora, którym jesteś.Odnoszę wrażenie, że nie bierzesz pod uwagę tego, że materia jest tak samo względna jak ruch zatem inny obserwator nie tylko obserwuje inny ruch ale jeszcze obserwuje inna materię. Właściwie wychodzi na to, że każdy obserwator ma przed oczami inną rzeczywistość i tylko bardzo podobni w sensie ruchu i materii obserwatorzy, znajdujący się w tym samym strumieniylu i przewodzie obserwują podobne rzeczywiści, zbliżone do siebie ale nie jednakowe. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Zrozumiałe wszystko niemal jest i znaczenie swe dla osób b.wielu ma. Ja rozumiem to co wiem, a resztę zrozumieć się staram choć na teorię wszystkiego czekam wciąż jak naukowy cały świat. Mógłbym przecież Tobie i wszem odpowiedzieć słowami tymi: "Jak mówię to mówię a jak mówię to wiem.. poza tym moje słowa powinny Ci wystarczyć do śmierci". Lecz nie robię przecież tego.. w dyskusję wchodząc z Tobą, choć nie wiem co na jej końcu znaleźć się mi przyjdzie. Wymiarów przestrzennych 3 sztuki są nie dwie.. a czas nim nie będąc, jedynie wektorem zmian określany być winien. Tako Ci rzeczę. Kultury ludzi pierwotnych to co my "czas" nazywamy, oni postrzegali jeno jak krajobraz który mijali gdy idąc przed się widzieli wokół wciąż inny. Co nie znaczy że cofnąć się weń można, lecz że ukazuje on ruch ciągły, któremu poddani wciąż nieustannie jesteśmy także jako materia. > ..kierunek siłyWektorem wszak świat nauki fizycznej go zowie, co też i ja uczyniłem w dyskusji tej starając się "obalić" Twe konfabulowanie, wokół tego co oczywiste acz niezmienne w naturze swej. > Odnoszę wrażenie..Mylne niestety gdyż w ocenie swej moją w tym wiedzę pominąłeś, zakładając żem nieświadom tego jest. Oczywistą oczywistość na koniec wyznałeś którą wszyscy rozum zdolny abstrakcję pojąć mają w tej zdolności. Zdaniem jednym konkludując zakończę wypowiedź podsumowawszy, że świat w głowie człeka lub zwierzęcia powstaje tylko i wyłącznie jako jego wyobrażenie i kreacja będąca zsumowaniem bodźców doń docierających a które on/ono zdolne jest do zkonsolidowania w logiczną i zrozumianą wizję którą obrazem świata nazywają. Oto względność postrzegania i źródło ludzkich kłopotów. Nie roztropne zakładać jest, że adwersasz w rozważaniach "głupi" i nie wie co mówi.. okazać się wszak może przeciwnie doprawdy, gdyż ocenę wydawać kilka zdań jedynie poznawszy na manowce sprowadzić może.  Rady tej udzieliwszy, roztropności i pomiarkowania winszuję bo z waszą dostojnością dalszej współpracy na drodze rozwarzań poszukiwawszych głębszej wiedzy i prawdy oczekiwać zamierzam. Niech moc z waszą dociekliwością będzie.
|
|
 | | qwery (2864 punktów) | > Chrzanisz człowieku.. leży sobie kamień na polu i co .. rusza się ? NIE, więc masz materię w bezruchu - zgadza się ?> Ruch zaś jest cechą opisującą zmianę położenia dowolnego przedmiotu, jak więc chciałbyś wyodrębnić samą cechę ?? To tak jakbyś chciał zamknąć w słoiku jakąś emocję - bez umysłu, który ją tworzy.> Schodząc do poziomu subatomowego, wszelki ruch ustaje (ruchy Browna) w temperaturze zera bezwzględnego czyli przy -273.15*C. To co nazywamy temperaturą jest miarą energii danej materii, która wzbudza w niej ruch.> Każdy ruch (także ten subatomowy) jest brakiem równowagi potencjałów/zaburzeniem, które materia stara się rozładować starając się powrócić do stanu pierwotnego i dlatego z czasem wszelki ruch ustaje a obiekty gorące stygną - czyli zamiera/ustaje ruch cząstek.> Materia składa się z energii i jest z nią zamienna czego dowodzi wzór E=mc2, oraz teoria strun, która opisuje skąd się biorą cząstki elementarne, czym są i co je określa.> Materia jest zamienna z energią bo jedno i drugie to ruch eteru. Tyle że inny. Materia to jak tornado, a promieniowanie to jak zwykły wiaterek. Coś w ten deseń
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >Materia składa się z energii i jest z nią zamienna czego dowodzi wzór E=mc2, oraz teoria strun, która opisuje skąd się biorą cząstki elementarne, czym są i co je określa.> >> Materia jest zamienna z energią bo jedno i drugie to ruch eteru. Tyle że inny. Materia to jak tornado, a promieniowanie to jak zwykły wiaterek. Coś w ten deseń  Energia to ruch i materia. Oś materii jest zakrzywiona, oś ruchu jest prosta. Kiedy ruch ulega zakrzywieniu wtedy zauważamy ubytek ruchu i przybytek materii. Gdzie materia prostuje się tam zauważamy ubytek materii i przybytek ruchu. O eterze możemy mówić w znaczeniu materii cząstek galaktycznych, o wnętrzu w którym znajdujemy się, przeciwieństwie cząstek elementarnych. Żadnego innego eteru nie ma. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| |  | | qwery (2864 punktów) | . > O eterze możemy mówić w znaczeniu materii cząstek galaktycznych, o wnętrzu w którym znajdujemy się, przeciwieństwie cząstek elementarnych. Żadnego innego eteru nie ma.> youtu.be/5VCiU1osa3wCo to cząstki galaktyczne? Owszem, każda cząstka rozciąga się aż do miejsca do którego mogło dotrzeć światło od jej powstania, w pewnym sensie znajdujemy się w niej, ale to taka sama cząstka jak cząstka elementarna, tyle że ta.druga to takie uproszczenie. Eter jest jako ośrodek dla fal e-m, a jako że te mogą zmienić się w materię to materia jest nimi, tyle że inaczej biegnącymi. Eter to jak kryształ, a materia i fale e-m to jak drgania jego elementów. Nie wiadomo co tworzy eter, nie mam lepszej odpowiedzi niż taka że następuje nieskończona redukcja do coraz mniejszych form.
|
|
| | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | |
|
| | | |  | | qwery (2864 punktów) | > >Co to cząstki galaktyczne?> Galaktyki i większe cząstki materii.> To one właśnie przenoszą światło a my jesteśmy w ich wnętrzu.> To jest właśnie eter.> Światło to fala, która przechodzi przez galaktykę jak fale przez balon.> vm.tiktok.com/ZGeFoLNax/> vm.tiktok.com/ZGeFoN1c8/> youtu.be/5VCiU1osa3w> Galaktyka nie jest cząstka a zbiorem cząstek zbudowanych z eteru który jest wszędzie , również w pustej przestrzeni i to on przenosi światło.
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Galaktyka nie jest cząstka a zbiorem cząstekKażdy cząstka materii jest zbiorem swoich podczastek i podzbiorem własnych nadczastek. Układ słoneczny jest zbiorem ciał niebieskich i podzbiorem galaktyki drogi mlecznej. > zbudowanych z eteru który jest wszędzie , również w pustej przestrzeni i to on przenosi światło.Za eter należy uznać nadczastki galaktyczne - wiązania międzygwiezdne i miedzyplanetarne transmitują światło. Światło to zaburzenie całej galaktyki jak fala przechodząca przez balon wypełniony wodą. Wg mnie błędnie poszukujesz wyjaśnienia dla transmisji światła w świecie mikro, powinieneś szukać go w świecie makro i cząstkach materii globalnych. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | qwery (2864 punktów) | >>Galaktyka nie jest cząstka a zbiorem cząstek >Każdy cząstka materii jest zbiorem swoich podczastek i podzbiorem własnych nadczastek. >Układ słoneczny jest zbiorem ciał niebieskich i podzbiorem galaktyki drogi mlecznej.
To jak byś mówił że mega cząstka no jeziora przenosi dźwięk w jego toni. A dźwięk w jego toni przenoszą cząstki wody które tworzą jezioro.
>>zbudowanych z eteru który jest wszędzie , również w pustej przestrzeni i to on przenosi światło. >Za eter należy uznać nadczastki galaktyczne - wiązania międzygwiezdne i miedzyplanetarne transmitują światło. >Światło to zaburzenie całej galaktyki jak fala przechodząca przez balon wypełniony wodą. >Wg mnie błędnie poszukujesz wyjaśnienia dla transmisji światła w świecie mikro, powinieneś szukać go w świecie makro i cząstkach materii globalnych.
A co przenosi fale w jeziorze? Jezioro czy jego cząstki? W jeziorze mogą występować różne wiry, to będzie materia, ale fale przenoszą cząstki tego jeziora, a nie te wiry. Wiry to też ruch cząstek jeziora.
|
|
| | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > A co przenosi fale w jeziorze? Jezioro czy jego cząstki?Fale przenoszą wiązania cząstek materii. Tak samo wiązania cząstek wody w jeziorze jak i wiązania planet w układzie planetarnym. Bez sensu poszukiwać nieistniejących cząstek materii w próżni kosmicznej skoro w kosmosie istnieją już gwiazdy i planety, które w swoich wiązaniach globalnych transmitują światło. Gdybyś dostał się w pędzący strumień meteoroidów i z żadnym się nie zderzył mimo to one pociągnęłyby Cię ze sobą w oddziaływaniach grawitacyjnych. Czy to znaczy, że działałby z Tobą niewidzialne cząstki materii? Nie działałby z Tobą widzialne cząstki i również widzialne cząstki transmitują światło, gwiazdy i planety. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | |  | | qwery (2864 punktów) | >>A co przenosi fale w jeziorze? Jezioro czy jego cząstki? >Fale przenoszą wiązania cząstek materii.
W jeziorze tak. Fale dźwiękowe. Ale fali świetlnych nie przenoszą wiązania cząstek materii.Nie musi być żadnej materi by światło się propagowało.
>Tak samo wiązania cząstek wody w jeziorze jak i wiązania planet w układzie planetarnym.
Propagacja dźwięku w jeziorze mocno żlaezy od jego cząstek np temperatury, gęstości. Propagacja światła w przestrzeni niemal nie zależy od mas które są lub nie są w pobliżu, zależy to tylko pośrednio, przez oddziaływanie masy z eterem.
>Bez sensu poszukiwać nieistniejących cząstek materii w próżni kosmicznej skoro w kosmosie istnieją już gwiazdy i planety, które w swoich wiązaniach globalnych transmitują światło.
Materia nie jest substancjonalna, takim w większym stopniu jest eter. Ten nie jest więc cząstka materii a jej budulcem, jak atom azotu jest budulcem tornada.
>Gdybyś dostał się w pędzący strumień meteoroidów i z żadnym się nie zderzył mimo to one pociągnęłyby Cię ze sobą w oddziaływaniach grawitacyjnych. >Czy to znaczy, że działałby z Tobą niewidzialne cząstki materii?
Tak. To by to znaczyło.
>Nie działałby z Tobą widzialne cząstki i również widzialne cząstki transmitują światło, gwiazdy i planety.
Materia jest jak tornado, jest z eteru, jak tornado z atomów, oddziałuje przez eter jak tornado przez atomy wokół niego.
|
|
| | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Nie musi być żadnej materi by światło się propagowało.Twierdzisz właśnie o zjawisku ruchu bez materii. Z mojej obserwacji wynika, że twoje twierdzenie jest fałszywe. Ruch jest trwale związany z materią i materia z ruchem, bowiem wg mnie to są dwie postaci energii, pomiędzy którymi energia transformuje. Nie znajdziesz w świecie fizycznym ruchu bez materii i nawet jeśli odnajdzisz go w świecie abstrakcyjnym to taki ruch nie będzie miał żadnego sensu, dlatego też dla różnych teorii dorabiacie przeróżne byty, ktorych nie można stwierdzić fizycznie, żeby teoria nabrała sensu. > Propagacja dźwięku w jeziorze mocno żlaezy od jego cząstek np temperatury, gęstości. Propagacja światła w przestrzeni niemal nie zależy od mas które są lub nie są w pobliżu, zależy to tylko pośrednio, przez oddziaływanie masy z eterem.Światło w próżni jako oddziakywanie globalne zależy od temperatury i gęstości całej galaktyki, która je przenosi. > atom azotu jest budulcem tornada.Planeta ziemia jest budulcem tornada - droga mleczna. > Materia jest jak tornado, jest z eteru, jak tornado z atomów, oddziałuje przez eter jak tornado przez atomy wokół niego.Materia to w zasadzie przestrzenne pole oporów, natomiast ruch jest czasowym polem sił. Tam gdzie siła przekształca się w opór tam ruch staje się materią. Kiedy opór staje się siłą wtedy materia staje się ruchem. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | |  | | qwery (2864 punktów) | Wg ciebie jezioro jest z rozchodzącego się w nim dźwięku. Ja odpadam.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Wg ciebie jezioro jest z rozchodzącego się w nim dźwięku. Ja odpadam.Nie, wg mnie jeżeli na jeziorze wzbudzisz wysoką falę i ta fala ulegnie załamaniu to w tym stanie jezioro będzie miało wyzsza masę od jeziora bez żadnej załamanej fali, co będzie można potwierdzić w wyższej sumie wszystkich oporów jakie będzie stwarzało jwzioro. Jeśli dla przykładu wzbudzisz w powietrzu albo w wodzie tornado to będziesz mógł dotknąć fizycznie tego tornada i poczuć jego materię, choć w samym powietrzu i samej wodzie nie możesz niczego dotknąć. Materia jaką obserwujemy powstaje wskutek załamania częstych fal w oddziaływaniach globalnych. Możemy uznac, że w rzeczywistości istnieje jakiś pierwotny opór i jakaś pierowtna siła, które transformują wzajemnie. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | qwery (2864 punktów) | >> Wg ciebie jezioro jest z rozchodzącego się w nim dźwięku. Ja odpadam. >Nie, wg mnie jeżeli na jeziorze wzbudzisz wysoką falę i ta fala ulegnie załamaniu to w tym stanie jezioro będzie miało wyzsza masę od jeziora bez żadnej załamanej fali, co będzie można potwierdzić w wyższej sumie wszystkich oporów jakie będzie stwarzało jwzioro.
Być może. Tak niby jest ze wzoru e=mc².
>Jeśli dla przykładu wzbudzisz w powietrzu albo w wodzie tornado to będziesz mógł dotknąć fizycznie tego tornada i poczuć jego materię, choć w samym powietrzu i samej wodzie nie możesz niczego dotknąć.
Tak dokładnie jest z eterem.
>Materia jaką obserwujemy powstaje wskutek załamania częstych fal w oddziaływaniach globalnych.
A te oddziaływania globalne to za pomocą czego się przenoszą?
>Możemy uznac, że w rzeczywistości istnieje jakiś pierwotny opór i jakaś pierowtna siła, które transformują wzajemnie.
Ten opór to pewnie eter (kryształ) a siła to drgania tegoż.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > A te oddziaływania globalne to za pomocą czego się przenoszą?Musi istnieć jakieś pierwotne globalne wiazanie, które ulega zniekształceniom falowym i w których to falach dochodzi do załamań. Obserwacja cząstki materii jest obserwacją załamania falowego w globalnym wiązaniu. Załamane fale na brzegu oceanu mają charakter odrębnych cząstek, które jednak zakorzenione są w globalnym wiązaniu oceanu i w zniekształceniach tego globalnego wiązania. Źródłem wszystkiego jest jakieś pierwotne wiązanie - pierwotny opór i pierwotne promieniowanie - pierwotna siła. Cała reszta to obraz ich wzajemnej transformacji. Rozpadające się wiazanie emituje promieniowanie, które wskutek załamania kreuje nowe wiązania. Energia przechodzi naprzemiennie przez postać ruchu i materii, cząstką zmienia się w falę i następnego fala w cząstkę. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | qwery (2864 punktów) | >>A te oddziaływania globalne to za pomocą czego się przenoszą? >Musi istnieć jakieś pierwotne globalne wiazanie, które ulega zniekształceniom falowym i w których to falach dochodzi do załamań.
No to co cię powstrzymuje przed stwierdzeniem konieczności eteru? Jego cząstki się łączą tym pierwotnym (dla nas w tej chwili) wiązaniem. On przenosi drgania, jego drgania tworzą.materie. Pytanie z czego jest eter. Gdyby udało się zarejestrować przekazanie informacji z prędkością większą niz c, to byłby to dowód na wewnętrzną strukturę eteru.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > No to co cię powstrzymuje przed stwierdzeniem konieczności eteru?Zgadzam się z koncepcją eteru rozumianego jako fizyczny wszechświat, że wszystkimi jego globalnymi zjawiskami w czynnościach ruchu i wiązaniach materii. Nie zgadzam się jednak z koncepcją istnienia czegokolwiek czego nie możemy fizycznie doznać, zobaczyć, dotknąć i przede wszystkim wydzielić, ograniczyć, określić i policzyć. Dla mnie pojęcie eteru jest tożsame z pojęciem wszechświata. Nie zgadzam się z koncepcją, iż niewidzialne cząsteczki transmitują światło. Transmitują je widzialne cząsteczki takie jak droga mleczna. Nie zgadzam się z kierunkiem poszukiwania wszelkich wyjaśnień w świecie mikro i z całkowitym ignorowaniem świata makro. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| |  | | alsor (3283 punktów) | > >>Materia składa się z energii i jest z nią zamienna czego dowodzi wzór E=mc2, oraz teoria strun, która opisuje skąd się biorą cząstki elementarne, czym są i co je określa.> >>> >Materia jest zamienna z energią bo jedno i drugie to ruch eteru. Tyle że inny. Materia to jak tornado, a promieniowanie to jak zwykły wiaterek. Coś w ten deseń  > Energia to ruch i materia.> Oś materii jest zakrzywiona, oś ruchu jest prosta.> Kiedy ruch ulega zakrzywieniu wtedy zauważamy ubytek ruchu i przybytek materii.> Gdzie materia prostuje się tam zauważamy ubytek materii i przybytek ruchu.> O eterze możemy mówić w znaczeniu materii cząstek galaktycznych, o wnętrzu w którym znajdujemy się, przeciwieństwie cząstek elementarnych. Żadnego innego eteru nie ma.a jaką ma energię pusty bąbelek powietrza podczas wynurzania z głębokiej wody z prędkością = ... coś tam > 0?mv^2/2 = 0 bo m zerowe?
|
|
| | |  | | konradsadlik (308 punktów) | > >>>Materia składa się z energii i jest z nią zamienna czego dowodzi wzór E=mc2, oraz teoria strun, która opisuje skąd się biorą cząstki elementarne, czym są i co je określa.> >>>> >>Materia jest zamienna z energią bo jedno i drugie to ruch eteru. Tyle że inny. Materia to jak tornado, a promieniowanie to jak zwykły wiaterek. Coś w ten deseń  > >Energia to ruch i materia.> >Oś materii jest zakrzywiona, oś ruchu jest prosta.> >Kiedy ruch ulega zakrzywieniu wtedy zauważamy ubytek ruchu i przybytek materii.> >Gdzie materia prostuje się tam zauważamy ubytek materii i przybytek ruchu.> >O eterze możemy mówić w znaczeniu materii cząstek galaktycznych, o wnętrzu w którym znajdujemy się, przeciwieństwie cząstek elementarnych. Żadnego innego eteru nie ma.> a jaką ma energię pusty bąbelek powietrza podczas wynurzania z głębokiej wody z prędkością = ... coś tam> 0?> mv^2/2 = 0 bo m zerowe?  > A dlaczego m zerowe? To powietrze wewnątrz bąbelka nie ma masy?
|
|
| | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >>>>Materia składa się z energii i jest z nią zamienna czego dowodzi wzór E=mc2, oraz teoria strun, która opisuje skąd się biorą cząstki elementarne, czym są i co je określa.> >>>>> >>>Materia jest zamienna z energią bo jedno i drugie to ruch eteru. Tyle że inny. Materia to jak tornado, a promieniowanie to jak zwykły wiaterek. Coś w ten deseń  > >>Energia to ruch i materia.> >>Oś materii jest zakrzywiona, oś ruchu jest prosta.> >>Kiedy ruch ulega zakrzywieniu wtedy zauważamy ubytek ruchu i przybytek materii.> >>Gdzie materia prostuje się tam zauważamy ubytek materii i przybytek ruchu.> >>O eterze możemy mówić w znaczeniu materii cząstek galaktycznych, o wnętrzu w którym znajdujemy się, przeciwieństwie cząstek elementarnych. Żadnego innego eteru nie ma.> >a jaką ma energię pusty bąbelek powietrza podczas wynurzania z głębokiej wody z prędkością = ... coś tam> 0?> >mv^2/2 = 0 bo m zerowe?  > >> A dlaczego m zerowe? To powietrze wewnątrz bąbelka nie ma masy?może nie mieć - jest pomijalnie mała w porównaniu do wody... a teraz robisz taki trik: zaczepiamy do tego bąbla ciężarek, no i to nadal się wynurza! zatem teraz energia jest Mv^2/2, bo z tej doczepionej masy. No i co teraz: jaka jest energia tego pustego bąbla?
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > No i co teraz: jaka jest energia tego pustego bąbla?Energia fizycznej osobliwości równa się sumie wszystkich oporów jakie stwarza w przestrzeni pomnożonej przez sumę wszystkich sił jakie jej towarzyszą w czsie. Jeśli opory cząstek osobliwości i siły jej fal znoszą się wzajemnie, cala osobliwość może mieć dla nas niższą energię od jej części. Dla przykladu bąbel powietrza związany w balonie będzie miał dla nas wyższą energię od samego bąbla dzięki wiazaniom balona, będących przejawem materii. Nadmuchany balon będzie także stwarzał dużo większe opory od bąbla. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > a jaką ma energię pusty bąbelek powietrza podczas wynurzania z głębokiej wody z prędkością = ... coś tam> 0?> mv^2/2 = 0 bo m zerowe?  Wielkość energii pod postacią materii określa suma wszystkich oporów w przestrzeni. Wielkość energii pod postacią ruchu określa suma wszystkich sił w czasie. To właśnie opór i siła są podstawowymi wielkościami energii. Musisz zbadać wszystkie opory jakie stawia bąbel powietrza i będziesz wiedział ile jest w nim energii materii. Jeśli jednak będziesz chciał stwierdzić ile energii jest w ruchu bąbla powietrza wtedy musisz zbadać wszystkie siły jakie mu towarzyszą. Wtedy będziesz wiedział ile energii jest w ruchu. Mówi się, że opór to siła ale to nieprawda. Opór obajwia się wyłącznie w przestrzeni a siła wyłącznie w czasie. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| Jacholek (5699 punktów) | >Energia nie jest tożsama z materią i nie jest tożsama z ruchem. Ale jest jednak równoważność materii i energii E = mc^2 co oznacza że materia to jest skondensowana forma energii oraz że są możliwości transformacji masy w energię i vice versa. Tyle że materia ma dodatkowe cechy których sama energia nie posiada co w konsekencji powoduje to że z czystej energii można tworzyć tylko w równych ilościach materię i antymaterię.
|
|
 | 1 na 1 | konradsadlik (308 punktów) | >>Energia nie jest tożsama z materią i nie jest tożsama z ruchem. >Ale jest jednak równoważność materii i energii E = mc^2 co oznacza że materia to jest skondensowana forma energii oraz że są możliwości transformacji masy w energię i vice versa. Tyle że materia ma dodatkowe cechy których sama energia nie posiada co w konsekencji powoduje to że z czystej energii można tworzyć tylko w równych ilościach materię i antymaterię. > Właściwie to zgodnie ze współczesną fizyką i modelem standardowym to nie ma żadnych przemian energii w materię i vice versa. Wszystko z czym mamy do czynienia to materia, zarówno fermiony z których zbudowane jest to co potocznie nazywamy materią, jak również cząstki nośników oddziaływań takie jak fotony, bozony czy gluony. Tak więc mamy do czynienia jedynie z przemianami materii w materię, natomiast energia to już cecha samej materii.
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Wszystko z czym mamy do czynienia to materia, zarówno fermiony z których zbudowane jest to co potocznie nazywamy materią, jak również cząstki nośników oddziaływań takie jak fotony, bozony czy gluony.To jest bzdura. Nie potrzeba schodzić do poziomu energii minimalnych wpływających na narządy zmysłów człowieka wystarczy zaobserwować świat w skali ciała i czynności człowieka, żeby wiedzieć, że to bzdura. Fala (porcja) ruchu nie jest cząstką (porcja) materii. To są porcje energii dwóch różnych postaci. Foton to porcja ruchu natomiast elektron to porcja materii. Zgadza się, foton może przetransformować do postaci elektronu i następnie elektron przetransformować do postaci fotonu dlatego, że energia jest dwupostaciowa i transformuje między dwiema postaciami porcjami. Ale dopóki foton jest fotonem i nie stał się elektronem dopóty jest pojęcia ruchu w nie materii. Równie dobrze mógłbyś utożsamić system operacyjny z procesorem. System operacyjny nie jest procesorem. System operacyjny może przekształcić się w procesor i procesor może przekształcić się w system operacyjny. System operacyjny Windows jest fala i porcją ruchu. Procesor Intel jest cząstką i porcją materii. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| |  | 1 na 1 | konradsadlik (308 punktów) | > To jest bzdura.Żeby wykazać, że to bzdura musiałbyś wykazać, że współczesna fizyka teoretyczna w tym model standardowy jest bzdurą. Poza tym, żeby prowadzić jakąkolwiek sensowną dyskusję musiałbyś najpierw zdefiniować pojęcia, któych używasz, a których znaczenie znane jest tylko Tobie, np. fala ruchu, porcja ruchu, którą jest według ciebie foton. Ruch to zmiana położenia w przestrzeni, zatem jak cząstka elementarna może być przemieszczeniem? Jak przechodzisz z kuchni do pokoju to jesteś fotonem?  > foton może przetransformować do postaci elektronu i następnie elektron przetransformować do postaci fotonuWymyślasz przemiany cząstek, które nie mają miejsca. Elektron nie może zmienić się w foton, ani foton w elektron.  > System operacyjny może przekształcić się w procesor i procesor może przekształcić się w system operacyjny.O! To poproszę jak przekształcić starego Windowsa ME (mam gdzieś w szufladzie) w najnowszy procesor Core i9. Bardzo, by mi się przydał.
|
|
| | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Ruch to zmiana położenia w przestrzeni, zatem jak cząstka elementarna może być przemieszczeniem?Foton nie jest cząstką lecz fala. Foton jest porcją ruchu taką samą jaką jest fala na oceanie, która także nie jest cząstką. > Jak przechodzisz z kuchni do pokoju to jesteś fotonem?  Nie, twoje przejście z kuchni do pokoju jest fotonem a twój palec jest elektronem. Elektron to nie jest tym samym co jego obieg wokół jądra. Jedno i drugie jest porcją energii. > >foton może przetransformować do postaci elektronu i następnie elektron przetransformować do postaci fotonu> Wymyślasz przemiany cząstek, które nie mają miejsca. Elektron nie może zmienić się w foton, ani foton w elektron.  Nie tylko mogą lecz przemieniają się wzajemnie. Porcje materii transformują do porcji ruchu i porcje ruchu transformują do porcji materii. Fala na oceanie, która jest porcją ruchu w miejscu załamania się przy brzegu przekształca się w cząsteczkę. Załamana fala jest nową cząstką materii i będzie przejawiała właściwości materii. > O! To poproszę jak przekształcić starego Windowsa ME (mam gdzieś w szufladzie) w najnowszy procesor Core i9. Bardzo, by mi się przydał. pl.m.wikipedia.org/wiki/Sterownik_urządzeniapl.m.wikipedia.org/wiki/Kontroler_(informatyka) youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > O! To poproszę jak przekształcić starego Windowsa ME (mam gdzieś w szufladzie) w najnowszy procesor Core i9. Bardzo, by mi się przydał.  Proces sterowania pierwotną łodzią przy użyciu różnych sił rąk przekształcił się w materialny ster. Pierwotną, ukierunkowaną siłę ruchu zastąpił ukierunkowany opor materii. Proces stał się procesorem. Na tym polega w zasadzie rozwój informatyki, że programy zastępują procesory i następne procesory zastosują programy. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | |  | | qwery (2864 punktów) | > >To jest bzdura.> Żeby wykazać, że to bzdura musiałbyś wykazać, że współczesna fizyka teoretyczna w tym model standardowy jest bzdurą.Zmienileś front?  Fale e-m to nie energia bez materii?
|
|
| | | |  | | konradsadlik (308 punktów) | > >>To jest bzdura.> >Żeby wykazać, że to bzdura musiałbyś wykazać, że współczesna fizyka teoretyczna w tym model standardowy jest bzdurą.> Zmienileś front?  > Fale e-m to nie energia bez materii?Nie, niczego nie zmieniłem. Nadal jestem zwolennikiem falowej budowy materii oraz tego, że materia to objaw drgania samej przestrzeni - na różne sposoby. Tak więc foton jest również materią tyle, że o zupełnie innym charakterze niż np. elektron. Nie jest żadną cząstką tylko dodatkową modulacją fali elektronowej. Pojawia się zawsze gdy np. elektron zmienia swoją częstotliwość czyli energię. Pierwszy zauważył to Max Planck, któy potraktował wnękę ciała doskonale czarnego jako drganie oscylatorów harmonicznych, które emitują i absorbują promieniowanie.
|
|
1 na 1 | konradsadlik (308 punktów) | >Energia jest tożsama z ruchem i materią.
Od ponad 100 lat dokładnie wiadomo czym jest energia (patrz wzór Plancka). Jest to sposób na wyrażenie częstotliwości fal zarówno E-M jak i fal materii, np. fali elektronowej opisanej równaniem Schreodingera (w wyprowadzeniu równania falowego Schroedinger korzysta zarówno z wzoru Plancka jak i wzoru na długość fali De Broglie'a.)
|
|
 | | alsor (3283 punktów) | > >Energia jest tożsama z ruchem i materią.> Od ponad 100 lat dokładnie wiadomo czym jest energia (patrz wzór Plancka).> Jest to sposób na wyrażenie częstotliwości fal zarówno E-M jak i fal materii, np. fali elektronowej opisanej równaniem Schreodingera (w wyprowadzeniu równania falowego Schroedinger korzysta zarówno z wzoru Plancka jak i wzoru na długość fali De Broglie'a.)Dobrze gadasz: energia to tylko takie matematyczne pojęcie, które pozwala wyliczać maszyny, rakiety, samolociki... przykładowo: E = mv^2/2 to jest taki wydatek - praca na rozpędzenie masy m do pr. v. i dlaczego tu jest kwadrat v, a nie np. liniowo czy kubicznie? Po prostu czas pracy na rozpędzanie maleje z prędkością, co robi taki myk: 1 + 3 + 5 + ... = n^2 to jest po prostu czysta matematyka. np. gdy rakieta ma stałe przyspieszenie, wtedy połowę drogi przeleci w czasie t, no więc drugą połowę w ... no, w jakim? a silnik pali swoje - jednostajnie bo to maszyna jest, powiedzmy 1 litr paliwa - benzyny spala na sekundę... aby utrzymać stałe przyspieszenie: a = dv/dt. A teraz weźmy jazdę samochodem: no i co tu wyjdzie? no, i ... do roboty - oblicz to sobie.  ......... Takie coś pt. fizyka w ogóle nie istnieje, to są tylko takie fragmenty matematyczne wydumane - dopasowane empirycznie.  ....... i dalej: mc^2 - co to jest? bierzemy napęd rakietowy, który wywala tę masę - spaliny z v = c, no i tu dokładnie taki wynik otrzymamy po zastosowaniu tradycyjnego wzoru Ciołkowskiego: E = mc^2, dla v = c, oraz m = 0 -> cała rakieta była tu paliwem!
|
|
|  | | konradsadlik (308 punktów) | >>>Energia jest tożsama z ruchem i materią. >>Od ponad 100 lat dokładnie wiadomo czym jest energia (patrz wzór Plancka). >>Jest to sposób na wyrażenie częstotliwości fal zarówno E-M jak i fal materii, np. fali elektronowej opisanej równaniem Schreodingera (w wyprowadzeniu równania falowego Schroedinger korzysta zarówno z wzoru Plancka jak i wzoru na długość fali De Broglie'a.) >Dobrze gadasz: > energia to tylko takie matematyczne pojęcie, które pozwala wyliczać maszyny, rakiety, samolociki... >przykładowo: >E = mv^2/2 >to jest taki wydatek - praca na rozpędzenie masy m do pr. v. >i dlaczego tu jest kwadrat v, a nie np. liniowo czy kubicznie? >Po prostu czas pracy na rozpędzanie maleje z prędkością, >co robi taki myk: 1 + 3 + 5 + ... = n^2 >to jest po prostu czysta matematyka. >np. gdy rakieta ma stałe przyspieszenie, wtedy połowę drogi przeleci w czasie t, >no więc drugą połowę w ... no, w jakim? >a silnik pali swoje - jednostajnie bo to maszyna jest, > powiedzmy 1 litr paliwa - benzyny spala na sekundę... aby utrzymać stałe przyspieszenie: a = dv/dt.
Możesz sobie to tłumaczyć w ten sposób, podobnie jak to, że przyrost energii to całka siły po drodze, a przy jednostajnym przyspieszaniu droga przyrasta z kwadratem czasu przyspieszania.
Jednak na fundamentalnym poziomie ten kwadrat v, wynika z samego przyrostu masy, zgodnie z czynnikiem Lorentza (przynajmniej przy niedużych prędkościach, bo ten wzór to i tak tylko przybliżenie).
Zobacz sobie jak wygląda przyrost masy dla 0,001c jak dla 0,002c, 0,003c itd. Masa, czyli de facto energia ( a właściwie to częstotliwość fali materii) rośnie z kwadratem prędkości.
Swoją drogą kiedyś sobie wyprowadziłem wzór na energię kinetyczną w takiej formie (nigdzie indziej nie spotkałem takiego zapisu): Ek= m*v^2 * gamma/(gamma+1), gdzie gamma to czynnik Lorentza. Dla małych prędkości gamma=około 1, wzór w przybliżeniu można zapisać jako znane klasyczne Ek=mv^2/2. Natomaist w mierę zbliżania się do prędkości światła czynnik gamma/(gamma+1) dąży do jedności i cały wzór zbliża się do postaci mc^2.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|