> Dlaczego nieświecący zimny pył i skały międzygwiezdne nie są brane pod uwagę, żeby wytłumaczyć> paradoks rotacji galaktyk?> Przecież to naturalne i wydawać by się mogło logiczne wyjaśnienie, a szuka się jakiś niestworzonych> cząstek materii...Biorą to pod uwagę. I np. Droga Mleczna zawiera około 2/3 tych pyłów, co nadal było zbyt mało, więc sobie improwizowali. Tak naprawdę te rotacje mogą być niemal dowolne - płaskie, keplerowskie, itd. to po prostu zależy od rozkładu masy w ramach galaktyki, a nie od samej ilości - ciemnej czy innej. Płaski dysk może sobie wirować ... płasko - cóż w tym nadzwyczajnego.  ........... Problem tej ciemnej został dawno skasowany w rotacjach galaktyk - tu tego nie ma. Pozostał jedynie problem tych super soczewek - bardzo odległych, które wykazują nawet do 100 razy większą masę... od tej domniemanej. no, ale to są takie pierdoły urojone: BigBang, ekspansja, itp. bzdury z XXw. i to będzie jeszcze długo trwało - podobnie jak geocentryczne zwyrodnienia, które do dziś funkcjonują.
|