Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy szefowi wolno patrzeć w oczy, kiedy ocenia i zarządza?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
07-01-2024 01:54Hamerlik Konopka (19903 punktów)Czy szefowi wolno patrzeć w oczy, kiedy ocenia i zarządza?
W Japonii i w Korei Południowej, kolebkach kapitalizmu w których panuje wolność i w których w dobrym tonie jest gdy ktoś w rodzinie zmarł z przepracowania, nie wolno patrzeć szefowi w oczy gdy ten ocenia i zarządza. Należy spuścić wzrok.

Patrzenie w oczy jest sprzeczne z kulturą i może doprowadzić do zwolnienia z pracy na cudzym i do braku środków na zapłacenie za życie na cudzym.

Wolno czy nie wolno szefowi patrzeć w oczy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Thoter (6650 punktów)

>Wolno czy nie wolno szefowi patrzeć w oczy?

W regulaminie wojskowym jest zapis zabraniający np. dowódcy pułku krytykowania dowódcy kompanii w obecności mięsa armatniego.
Mięso armatnie nie ma prawa zwracać się bezpośrednio do dowódcy pułku. Może się tylko zwracać poprzez tzw. drogę służbową.
Zasady z wojska są używane też w cywilu.
Przedszkolanka dostaje konspekt zajęć i tresuje wg niego dzieci. Zmodyfikowany pod potrzeby wojska, z taką samą ilością punktów, otrzymują tresowani, którzy mają dowodzić mięsem armatnim.

Szefowi możesz patrzeć w oczy wtedy gdy uważasz, że jesteś w firmie niezastąpiony.
Jeżeli takich jak ty są tysiące za bramą to lepiej siedzieć cicho.
Z jakiego środowiska wywodzą się ci co mają w Polsce pieniądze i stać ich było na założenie większej firmy ?
Zachodni kapitaliści, którzy dorobili się na mordowaniu ludzi i rabunkach po całym świecie, jak komuś dają, pracę to się cały naród musi przed nimi upokorzyć.
Formą upokorzenia są tzw. parady równości.
Jak tylko ktoś ma jakąś przewagę nad tobą to stara się każdego upokorzyć, bo mu się wydaje, że przez to jest wielki. Jak się z dziada "pan" zrobi to trzeba stamtąd uciekać.

Japonia była niegdyś w centrum uwagi świata. Miało to miejsce w czasie tzw. japońskiego cudu gospodarczego.
Trwało to od 1955 do 1973 roku. Średnioroczne tempo wzrostu PKB w tym okresie wyniosło aż 10% .
Według szacunków MFW Japonia osiągnęła szczytową pozycję w 1991 r., kiedy jej udział w światowym PKB wyniósł 9,13%. A w zeszłym roku było to zaledwie 3,75%.
12 lutego 1999 r. Bank Japonii ustalił podstawową stopę procentową na poziomie zerowym. Żaden inny bank centralny na świecie nie zrobił tego wcześniej. 29 stycznia 2016 r. BJ obniżył główną stopę procentową do minus 0,10%.
Od wiosny ubiegłego roku wszystkie banki centralne zaczęły energicznie podnosić podstawowe stopy procentowe. Dla wielu osiągnęły już poziom 4-5 proc., a nawet więcej. Na przykład Fed ma 5,25-5,50; EBC ma 4,50; Bank Anglii ma 5,25; Bank Szwecji ma 4,00.


Z tymi stopami procentowymi to jakaś fikcja. Niektórym się wydaje, że to jest pedał gazu gospodarki. My jedziemy furmanką, Niemiec Mercedesem a Chińczyk przelatuje samolotem.
Nam się wydaje, że jak dodamy gazu to przegonimy Niemca. Niemcowi się wydaje, że jak doda gazu przegoni Chińczyka.
W polskiej firmie szef pogania tokarza, w niemieckiej informatyk zmienia oprogramowanie w obrabiarce CNC a Chińczyk buduje komputer kwantowy.
Hamerlik jeżeli uważasz, że Twoje zdolności przekraczają bycie tokarzem, to nie dyskutuje się z szefem, tylko trzeba wyjechać do Niemiec. Jeżeli uważasz, że Twoje zdolności przekraczają programowanie niemieckich maszyn CNC, to nie dyskutujesz z szefem tylko wyjeżdżasz do Chin.
Ci co nie mają bazy naukowców są w ogonie światowego postępu i żadne perswazje szefów tego nie zmienią. Prymitywna praca w zakładach i na roli przestała być źródłem utrzymania dla wielodzietnej rodziny. Żona ma pretensje do męża, że za mało przynosi kasy. Mąż ma pretensje do szefa, że za mało mu płaci. Szef ma pretensje do władzy, że go za dużo doi.
Władza zmniejsza stopy procentowe, bo szkoleni przez kapitalistów ekonomiści zostali tak wytresowani.
Jak Hamerlik uważasz, czy nasza furmanka przez to przyśpieszy ??

Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jak Hamerlik uważasz, czy nasza furmanka przez to przyśpieszy ??

Myślę, że w Europie ludzie toną w biurokracji i dzielą się ochlapami powstałymi obok biurokracji jako głównego zajęcia, na bazie resztki zasobów jakie nie służą do budowy bogactwa i bezpieczeństwa wybranych rodów.

Na bazie własnego doświadczenia, ponieważ czuję totalny popęd do tworzenia ale nie widzę żadnej możliwości ani szans powodzenia a zwłaszcza w okresie startowym, kiedy wciąż trzeba karmić dzieci i płacić za życie na cudzym, uważam, że potencjał ludzi jest silnie wygaszony i tylko z tego powodu, żeby spełnić wizję jakiś starych dziadów, którzy chcą zatruć życie młodych i zniszczyć przyszłość kolejnych pokoleń.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Myślę, że w Europie ludzie toną w biurokracji i dzielą się ochlapami powstałymi obok biurokracji >jako głównego zajęcia, na bazie resztki zasobów jakie nie służą do budowy bogactwa i >bezpieczeństwa wybranych rodów.
>

Pan Bareja nakręcił film "Miś", w który przedstawił komiczny świat, komicznych istot budujących słomianego misia.
Dlaczego teraz nie ma reżyserów, dziennikarzy, pisarzy ukazujących demokratyczne absurdy tworzenia tysięcy takich misiów ??
Znikła krytyka i wszyscy wszystko chwalą.
Kolonializm polegam.in. na tym, że wszystko jest podporządkowane interesom metropolii.
Kolonialiści przerobili zasób ludzki na istoty z mentalnością lokajską.
Dobrze, że komuniści nie dali skolonizować cwanym Żydom amerykańskim całej Europy.
Intelektualiści, którzy przybyli w 1948 r. na kongres do Wrocławia, mówili o tym co nas dzisiaj spotkało.
Kajdany amerykańskich imperialistów mają zamienić świat w komisariat policyjny, a jego ludność w niewolników kapitału,
Kulturze krajów europejskich, które wniosły ogromny wkład do światowego dorobku ludzkości, grozi niebezpieczeństwo utraty oblicza narodowego. [...] Ludzie, którzy przyjęli metody faszyzmu, uprawiają w swoich krajach dyskryminację rasową, prześladują wybitnych przedstawicieli nauki i sztuki. [...] Podnosimy głos w obronie pokoju, w obronie swobodnego rozwoju kulturalnego narodów, w obronie ich niepodległości narodowej, ich ścisłej współpracy i przyjaźni.


Gomułka przed tą "demokracją" Żydów amerykańskich przestrzegał.
Ile kosztowało Żydów amerykańskich i Brytyjczyków zniszczenie tworzonej przez niemieckich Żydów komunistów potężnej Europy ??
Zabrali nam naukowców, Żydów fizyków atomowych, wymordowali Żydów dlatego, że byli komunistami a my ich traktujemy jak wyzwolicieli.
Póki Europa będzie się upokarzać przed bandytami i ponosić koszty ich hegemonii, do niczego nie dojdziemy. Jak w tym roku będą świętować osiemdziesiątą rocznicę przybycia do Europy po łupy to trzeba im rachunek wystawić za zniszczenie Europy.
alsor (3283 punktów)
>W Japonii i w Korei Południowej, kolebkach kapitalizmu w których panuje wolność i w których w
>dobrym tonie jest gdy ktoś w rodzinie zmarł z przepracowania, nie wolno patrzeć szefowi w oczy gdy
>ten ocenia i zarządza. Należy spuścić wzrok.
>Patrzenie w oczy jest sprzeczne z kulturą i może doprowadzić do zwolnienia z pracy na cudzym i do
>braku środków na zapłacenie za życie na cudzym.
>Wolno czy nie wolno szefowi patrzeć w oczy?

w zasadzie nie wolno.

Bezpośredni kontakt jest dopuszczalny dla równoważnych,
no a pracownik jest niżej, więc nie powinien się wywyższać.

Takie zachowanie grozi zwolnieniem, bo to przecież poniża kierownika.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Takie zachowanie grozi zwolnieniem, bo to przecież poniża kierownika.

Śmiejesz się ale w Korei Pd., kolebce kapitalizmu i wolności, za patrzenie szefowi w oczy wyleciałbyś z roboty na pysk.

I z czego zapłacisz czynsz za mieszkanie w cudzym domu?

Niektórym wizjonerom wielkich rodów marzy się sprowadzanie takiego porządku społecznego do Europy.


youtu.be/5VCiU1osa3w
alsor (3283 punktów)
>>Takie zachowanie grozi zwolnieniem, bo to przecież poniża kierownika.
>Śmiejesz się ale w Korei Pd., kolebce kapitalizmu i wolności, za patrzenie szefowi w oczy wyleciałbyś z roboty na pysk.
>I z czego zapłacisz czynsz za mieszkanie w cudzym domu?
>Niektórym wizjonerom wielkich rodów marzy się sprowadzanie takiego porządku społecznego do Europy.

Ja się wcale nie śmieję...

kiedyś miałem szefa, no i nigdy nie patrzyłem w.. te jego tępe oczka... po co mi to?

Zresztą ja prawie nigdy nie patrzę w oczy ludziom,
no bo... niby po co miałbym to robić?
ja nie zamierzam ani nie potrzebuję kogoś mierzyć, czy oceniać... a zwłaszcza frajerów.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>ja nie zamierzam ani nie potrzebuję kogoś mierzyć, czy oceniać... a zwłaszcza frajerów.

Pytanie, czy pozwolisz innym siebie poniżyć, żeby siebie mogli wywyższyć, nawet jeśli nie wyrażą tego słownie lecz niewerbalnie, grymasem twarzy oznaczającym odczuwane emocje i stojące za nimi poglądy?

Frajerem jest ten, który ustępuje i ulega przed chciwością innych ludzi, w sytuacji gdy za tymi ludźmi nie stoi żadna szczególna siła, poza dominującą konstrukcją umysłu.

Sądzę spoglądanie innym prosto w oczy z podniesioną głową jest tożsame ze zdolnością sprzeciwu, kiedy ten jest konieczny.


youtu.be/5VCiU1osa3w

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365