Nie jestem Polakiem, ale w Polsce mieszkam. Chciałbym żyć w nudnym kraju, w którym nawet zmiany władzy nikt nie dostrzega, w którym zmiana władzy jest spokojnym przejęciem zadań administrowania krajem, bez politycznych czystek w państwowych instytucjach. Owszem zmiana władzy to zmiana premiera, ministrów, wojewodów (dopóki są warszawscy)...
Nie chciałbym żyć w kraju, w którym politycy jednej partii opanowują media, a innej odbijają siekierą zamiast prawem, nie chciałbym żyć w kraju w którym prokurator jest funkcjonariuszem partii a nie państwa, ale prokuratora zmienia się bez oglądania się na prawo
I chciałbym żyć w kraju, w którym prawo jest JASNE PROSTE I PRECYZYJNE, bez interpretacji partyjnych prawników
Duda ułaskawił, czy nie? Sąd utrzymał w mocy immunitety, czy nie? Prokurator krajowy był powołany zgodnie z prawem czy niezgodnie?
Kto dopuścił do tego, że w Polsce prawo dotyczy tylko maluczkich?
Chciałbym też żyć w kraju, w którym przestępca nie może się ukryć za immunitetem, w którym nie ma świętych krów, w którym służby państwa są po to, żeby zwalczać przestępczość, działania obcych wywiadów, terroryzm, a nie szpiegować prokuratorów, opozycjonistów, dziennikarzy
Chciałbym żyć w kraju, w którym nikt nikomu nie odmawia patriotyzmu i nie zarzuca zdrady i obcej agentury, w którym wicepremier odpowiedzialny za bezpieczeństwo państwa nazywając kogoś obcym agentem przedstawia SĄDOWI DOWODY agenturalnej działalności. Powtórzę: wicepremier odpowiedzialny za bezpieczeństwo, jeśli wie o czyjejś agenturalnej działalności przedstawia dowody, a nie drze się w Sejmie chowając się za immunitetem
Kamiński i Wąsik nie są uczciwymi ludźmi, zostali skazani sądownie, ułaskawienie nie znosi winy, ich ofiary zostały poszkodowane i mają prawo czekać sprawiedliwości.
Co do żon przestępców, znam rodziny, które podobnej sytuacji żyją w nędzy, tych mi bardziej żal, o wiele mniej jest mi żal sędziny trzykrotną pensją listonosza, która spokojnie dwa lata przeżyje z oszczędności męża - ministra
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|