Racjonalista - Strona głównaDo treści
Parszywa dwunastka z Davos

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
18-01-2024 23:52romaro (25211 punktów)Parszywa dwunastka z Davos
Ocena 5 na 5
Liderzy, tytani biznesu, filantropi i celebryci zjeżdżają do szwajcarskiego miasteczka narciarskiego Davos, aby dyskutować o losach świata i robić interesy z globalną elitą na dorocznym spotkaniu Światowego Forum Ekonomicznego.

Andrzej Duda osiągnął miedzynarodowy "sukces". Został zakwalifikowany do "parszywej dwunastki z Davos" przez politico. Tak go opisano:

"Kiedy porównamy polskiego prezydenta Andrzeja Dudę z niektórymi innymi osobami na tej liście, wydaje się, że nie dorównuje. Nie jest dyktatorem rządzącym brutalnym petro-państwem, nie napadł na żadnego sąsiada ani nawet nie dzierżył piły łańcuchowej na scenie.
Ale Duda to człowiek wczorajszy. Jako ostatni kandydat z nacjonalistycznej partii Prawo i Sprawiedliwość, która została odsunięta od władzy w zeszłym roku, Duda robi wszystko, co w jego mocy, aby utrudnić prace rządowi Donalda Tuska, korzystając z prawa weta i udzielając schronienia skazanym parlamentarzystom. Podsumowując: kiedy spotkasz się z prezydentem Dudą w Davos, nie zakładaj, że przemawia w imieniu Polski."

www.politi(*)mmed-bin-salman-jared-kushner/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Berzerac (5671 punktów)
>Liderzy, tytani biznesu, filantropi i celebryci zjeżdżają do szwajcarskiego miasteczka
>narciarskiego Davos, aby dyskutować o losach świata i robić interesy z globalną elitą na dorocznym
>spotkaniu Światowego Forum Ekonomicznego.
>Andrzej Duda osiągnął miedzynarodowy "sukces". Został zakwalifikowany do "parszywej dwunastki z
>Davos" przez politico. Tak go opisano:

To jest jasne od samego początku jego "prezydentury" że tego buraka nie należy wypuszczać poza pałac prezydencki. Tak dla jego dobra, aby nie zrobił z siebie jeszcze większego durnia niż jest.
19-01-2024 21:09 
 Ocena 5 na 5
romaro (25211 punktów)
>To jest jasne od samego początku jego "prezydentury" że tego buraka nie należy wypuszczać poza pałac prezydencki. Tak dla jego dobra, aby nie zrobił z siebie jeszcze większego durnia niż jest.
Miał być strażnikiem Konstytucji, a ją osobiście pogwałcił. Będąc głową państwa, odpowiada za zniszczenie trójpodziału władzy bardziej, niż ktokolwiek i jakakolwiek partia.
Strażnik pałacu (bo nie Konstytucji) zniszczył wizerunek instytucji, tak jak zniszczył najpierw wizerunek TK, a później wizerunek SN.
Wyśmiewany w Polsce, wyśmiewany na świecie. Żałosna postać. Ktokolwiek po nim będzie, wierzę, że wstydu nam nie przyniesie i odbuduje instytucje prezydenta, dzisiaj tak zrujnowaną
19-01-2024 21:59 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

> Miał być strażnikiem Konstytucji, a ją osobiście pogwałcił. Będąc głową państwa, odpowiada za zniszczenie trójpodziału władzy bardziej, niż ktokolwiek i jakakolwiek partia.
>Strażnik pałacu (bo nie Konstytucji) zniszczył wizerunek instytucji, tak jak zniszczył najpierw wizerunek TK, a później wizerunek SN.
>Wyśmiewany w Polsce, wyśmiewany na świecie. Żałosna postać. Ktokolwiek po nim będzie, wierzę, że wstydu nam nie przyniesie i odbuduje instytucje prezydenta, dzisiaj tak zrujnowaną
>
Z niego prawnik jak z koziej dupy trąba. Egzamin adwokacki oblał osiągając najmniejszą z możliwych ilość punktów. Jak taki nieuk może stać na straży konstytucji (będącej aktem prawnym) a w ogóle na czele państwa?
www.rp.pl/(*)d-mi-ze-mam-takiego-doktoranta

tvn24.pl/p(*)u-mnie-robila-doktorat-7152609

Ale po "tylu" latach w służbie narodu, będzie miał "skromną" emeryturę i ochronę państwową swej żałosnej dupy
19-01-2024 22:54 
 Ocena 4 na 4
romaro (25211 punktów)
>Z niego prawnik jak z koziej dupy trąba. Egzamin adwokacki oblał osiągając najmniejszą z możliwych ilość punktów.

A Napoleonowi pomogła partia przebrmąć w promocji do 11 klasy.
No cóż, jakiego mamy Napoleona, takiego i Baracka Obame.
Duda starający się być luzakiem niczym Obama, nawet jako komik się nie sprawdza.

W Stanach Zjednoczonych w wielu szkołach wyższych i uniwersytetach studenci którzy ukończyli studia są honorowni wyróżnieniami - Summa cum laude to nagroda przyznawana przyznawana co roku niewielkiemu ułamkowi absolwentów szkół wyższych. Magna cum laude jest następna pod względem prestiżu. Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama na Harvard Law School uzyskał magistra praw (Juris Doctor) z wyróżnieniem magna cum laude.
20-01-2024 00:10 
 Ocena 4 na 4
Berzerac (5671 punktów)

>No cóż, jakiego mamy Napoleona, takiego i Baracka Obame.
>Duda starający się być luzakiem niczym Obama, nawet jako komik się nie sprawdza.

Przez jakiś czas, podczas prezydentury Obamy w USA mieliśmy z Amerykanami coś wspólnego. Oni za prezydenta mieli Baracka, my Buraka. Barack zakończył kadencję, Burakowi jeszcze trochę zostało. Na nasze nieszczęście.
Elasp (6859 punktów)

> Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama na Harvard Law School uzyskał magistra praw (Juris Doctor) z wyróżnieniem magna cum laude.

Czy chodzi o ten sam uniwersytet, który zakazywał kiedyś studentom murzyńskim wstępowania w swe progi? Co warte są decyzje instytucji przypominającej chorągiewkę na wietrze?

Polecam książkę Thomasa Sowella "Amerykańskie szkolnictwo od wewnątrz: upadek, oszustwo, dogmaty".

Dziś ten sam uniwersytet Harvarda nabiera w usta jeśli chodzi o ataki Hamasu na Izrael:

ny1.com/ny(*)nse-to-hamas-attacks-on-israel

Tymczasem organizacje studenckie tam działające całą winą obraczają Izrael:

nypost.com(*)blame-israel-for-hamas-attack/
20-01-2024 13:26 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>> Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama na Harvard Law School uzyskał magistra praw (Juris Doctor) z wyróżnieniem magna cum laude.
> Czy chodzi o ten sam uniwersytet, który zakazywał kiedyś studentom murzyńskim wstępowania w swe progi?
>Co warte są decyzje instytucji przypominającej chorągiewkę na wietrze?

Cóż, kajam się i wstyd mi wielki

Kończyłem Uniwersytety które też zachowały się jak chorągiewki na wietrze i pod wpływem wiatru historii pozwoliły po wiekach istnienia studiować kobietom

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
20-01-2024 13:42 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>> Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama na Harvard Law School uzyskał magistra praw (Juris Doctor) z wyróżnieniem magna cum laude.
> Czy chodzi o ten sam uniwersytet, który zakazywał kiedyś studentom murzyńskim wstępowania w swe progi? Co warte są decyzje instytucji przypominającej chorągiewkę na wietrze?
Przypomnieć jak zmieniały i zmieniaja się dogmaty teologiczne na katolickich uczelniach? Masz wodę święconą z octem zamiast mózgu.
Elasp (6859 punktów)

>Przypomnieć jak zmieniały i zmieniaja się dogmaty teologiczne na katolickich uczelniach? Masz wodę święconą z octem zamiast mózgu.

Tak, proszę, przypomnij.
20-01-2024 14:28 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>>Przypomnieć jak zmieniały i zmieniaja się dogmaty teologiczne na katolickich uczelniach? Masz wodę święconą z octem zamiast mózgu.
> Tak, proszę, przypomnij.
Na ręke czy do buzi?
Elasp (6859 punktów)
>>>Przypomnieć jak zmieniały i zmieniaja się dogmaty teologiczne na katolickich uczelniach? Masz wodę święconą z octem zamiast mózgu.
>> Tak, proszę, przypomnij.
>Na ręke czy do buzi?

Przypomnij te zmieniające się dogmaty.
20-01-2024 16:02 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>>Przypomnieć jak zmieniały i zmieniaja się dogmaty teologiczne na katolickich uczelniach? Masz wodę święconą z octem zamiast mózgu.
>>> Tak, proszę, przypomnij.
>>Na ręke czy do buzi?
> Przypomnij te zmieniające się dogmaty.

Nie do mnie pytanie, nie muszę opowiadać o dogmatach, ale w kościele zmienia się uznanie grzechu

Jeszcze całkiem niedawno, jeśli ktoś w wiliję Bożego Narodzenia zjadł chleb ze smalcem, to popełniał grzech (nie grzeszył, kto zajadał kawior)

Kilkanaście lat temu była paradoksalna sytuacja, w której w jednym mieście jeden katolik mógł w wiliję jeść mięso bez grzechu, a inny grzeszył. Dziś obaj już mogą spokojnie salceson zajadać

Nie jest to chorągiewka?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Elasp (6859 punktów)
>>>>>Przypomnieć jak zmieniały i zmieniaja się dogmaty teologiczne na katolickich uczelniach? Masz wodę święconą z octem zamiast mózgu.
>>>> Tak, proszę, przypomnij.
>>>Na ręke czy do buzi?
>> Przypomnij te zmieniające się dogmaty.
>Nie do mnie pytanie, nie muszę opowiadać o dogmatach, ale w kościele zmienia się uznanie grzechu
>Jeszcze całkiem niedawno, jeśli ktoś w wiliję Bożego Narodzenia zjadł chleb ze smalcem, to popełniał grzech (nie grzeszył, kto zajadał kawior)

Niejedzenie mięsa w wilję Bożego Narodzenia było polską tradycją, a nie nakazem że strony Kościoła.
20-01-2024 19:53 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Jeszcze całkiem niedawno, jeśli ktoś w wiliję Bożego Narodzenia zjadł chleb ze smalcem, to popełniał grzech (nie grzeszył, kto zajadał kawior)
>Niejedzenie mięsa w wilję Bożego Narodzenia było polską tradycją, a nie nakazem że strony Kościoła.
>

Nieprawda, nietrzymanie postów ścisłych trzy dni w roku było grzechem
Tradycją jest nadal

Niejeden raz słyszałem w kościele "obowiązuje post ścisły"

Pomijam sprawę definicji postu, który np lutry poszcząc raz w roku traktują zupełnie inaczej

1 Dziś w wiliję post obowiązkiem nie jest choć nadal w Wielki piątek jeść mięsa NIE WOLNO, pod rygorem grzechu
2 Nie odniosłeś się do przykładu (mojego rodzinnego) miasta , w którym jeden katolik jedząc mięso grzeszył, a inny nie

Podobnie też absencja we mszy 3 maja jest grzechem jednego katolika w moim mieście, a dla innego grzechem nie jest.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Elasp (6859 punktów)
>>>Jeszcze całkiem niedawno, jeśli ktoś w wiliję Bożego Narodzenia zjadł chleb ze smalcem, to popełniał grzech (nie grzeszył, kto zajadał kawior)
>>Niejedzenie mięsa w wilję Bożego Narodzenia było polską tradycją, a nie nakazem że strony Kościoła.
>>
>Nieprawda, nietrzymanie postów ścisłych trzy dni w roku było grzechem.

Proszę o źródła.
szarley (54913 punktów)
>>>>Jeszcze całkiem niedawno, jeśli ktoś w wiliję Bożego Narodzenia zjadł chleb ze smalcem, to popełniał grzech (nie grzeszył, kto zajadał kawior)
>>>Niejedzenie mięsa w wilję Bożego Narodzenia było polską tradycją, a nie nakazem że strony Kościoła.
>>>
>>Nieprawda, nietrzymanie postów ścisłych trzy dni w roku było grzechem.
> Proszę o źródła.
>

LITOŚCI !!!!!
Nigdy nie byłeś w kościele w adwencie?
Nigdy nie chodziłeś na katechezę?
Nigdy nie słuchałeś parafialnych ogłoszeń ani kazań?

Nie słyszałeś listu polskich biskupów, w którym ogłosili zniesienie obowiązkowego postu w wiliję?

No to się mocno różnimy

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Elasp (6859 punktów)

>> Proszę o źródła.
>>
>LITOŚCI !!!!!
>Nigdy nie byłeś w kościele w adwencie?
>Nigdy nie chodziłeś na katechezę?
>Nigdy nie słuchałeś parafialnych ogłoszeń ani kazań?
>Nie słyszałeś listu polskich biskupów, w którym ogłosili zniesienie obowiązkowego postu w wiliję?
>No to się mocno różnimy

Proszę o źródła, np. o przytoczenie wspomnianego listu.
szarley (54913 punktów)
>>> Proszę o źródła.
>>>
>>LITOŚCI !!!!!
>>Nigdy nie byłeś w kościele w adwencie?
>>Nigdy nie chodziłeś na katechezę?
>>Nigdy nie słuchałeś parafialnych ogłoszeń ani kazań?
>>Nie słyszałeś listu polskich biskupów, w którym ogłosili zniesienie obowiązkowego postu w wiliję?
>>No to się mocno różnimy
>Proszę o źródła, np. o przytoczenie wspomnianego listu.

Komunikat z 324 zebrania plenarnego konferencji episkopatu Polski



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Elasp (6859 punktów)

>>Proszę o źródła, np. o przytoczenie wspomnianego listu.
>Komunikat z 324 zebrania plenarnego konferencji episkopatu Polski

Nie ma tam ani słowa na ten temat.
szarley (54913 punktów)
www.mateusz.pl/mt/wigilia.htm

"IV przykazanie kościelne nakłada na wiernych Kościoła katolickiego obowiązek zachowywania postu i wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w określone prawem dni.

Biskupi polscy, zebrani na 324. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski, wystowali do wiernych Kościoła w Polsce List na temat przykazań kościelnych z dnia 21 października 2003 r., który odczytany został w kościołach na terenie Polski w dniu 30 listopada 2003 r. W liście czytamy: "Zachęcamy też, zgodnie z postanowieniami II Polskiego Synodu Plenarnego, do zachowania wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w Wigilię Bożego Narodzenia, ze względu na wyjątkowy charakter tego dnia w Polsce".

Biskupi, w tym wypadku, odwołali się wyraźnie do postanowień II Polskiego Synodu Plenarnego, według którego: "Należy zachować wstrzemięźliwość od spożywania mięsa w każdy piątek, chyba że w tym dniu przypada uroczystość, oraz w Wigilię Bożego Narodzenia" (II Polski Synod Plenarny (1991-1999), Pallottinum 2001, s. 210, nr 121).

List Episkopatu Polski nie znosi więc wstrzemięźliwości w Wigilię Bożego Narodzenia, ale zachęca do jej zachowania zgodnie z postanowieniami II Synodu Plenarnego. Należy zwrócić uwagę, że uchwały synodalne weszły w życie 28 lutego 2001 r. we wszystkich polskich diecezjach, oraz że postanowienie w sprawie wstrzemięźliwości podjęto ze względu na wyjątkowy charakter dnia Wigilii w Polsce.

Należy przypomnieć, że wstrzemięźliwość w Wigilię Bożego Narodzenia została utrzymana po zmianie przepisów postnych w 1966 roku. Prymas Polski Stefan kard. Wyszyński w dniu 15 listopada 1966 r., zwrócił się z prośbą do papieża Pawła VI o zatwierdzenie wniosku Episkopatu Polski w sprawie utrzymania w Polsce obowiązku wstrzemięźliwości w Wigilię Bożego Narodzenia. Ojciec Święty Paweł VI zatwierdził to prawo dla Polski, "[...] ponieważ zgadza się z niepamiętnymi zwyczajami Polaków i odpowiada duchowi konstytucji apostolskiej 'Poenitemini'" (Pismo Sekretariatu Stanu z dnia 3 grudnia 1966 r.). Prawo to nie zostało do tej pory odwołane.

Dyscyplinę dotyczącą postów reguluje Kodeks Prawa Kanonicznego w kan. 1249-1253. Rozróżnia się post ilościowy i jakościowy. Post ilościowy polega na spożyciu w ciągu dnia tylko jednego posiłku do syta oraz lekkiego posiłku rano i wieczorem. Post jakościowy polega na powstrzymaniu się od spożywania pokarmów mięsnych. W każdy piątek roku, jeżeli nie przypada w tym dniu uroczystość, należy zachować post jakościowy, czyli wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Natomiast post ilościowy i jakościowy obowiązuje tylko dwa dni w ciągu roku, to jest w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Obowiązuje on wiernych od ukończenia 18 roku życia do rozpoczęcia 60 roku życia. Do zachowania wstrzemięźliwości zobowiązani są wierni, którzy ukończyli 14 rok życia (kan. 97; kan. 1252).

Od zachowania obowiązku wstrzemięźliwości i postu możliwe jest uzyskanie dyspensy, której dla własnych diecezjan udziela ordynariusz miejsca (kan. 88), a dla parafian proboszcz własny (kan. 89; kan. 1245)."

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
21-01-2024 07:30 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Jest tu wyraźnie napisane o:

- zmianie przepisów postnych w 1966
- ustanowieniu w Polsce odrębnych zasad

Powtórzę najważniejszy fragment:
"Należy przypomnieć, że wstrzemięźliwość w Wigilię Bożego Narodzenia została utrzymana po zmianie przepisów postnych w 1966 roku. Prymas Polski Stefan kard. Wyszyński w dniu 15 listopada 1966 r., zwrócił się z prośbą do papieża Pawła VI o zatwierdzenie wniosku Episkopatu Polski w sprawie utrzymania w Polsce obowiązku wstrzemięźliwości w Wigilię Bożego Narodzenia. Ojciec Święty Paweł VI zatwierdził to prawo dla Polski,"

Tak więc w części mojego miasta należącej do diecezji katowickiej post obowiązywał, w części należącej do diecezji wrocławskiej już nie.

Podobnie: w jednej części 3 maja obowiązkiem był (i jest) udział we mszy, w drugiej nie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Elasp (6859 punktów)
>Jest tu wyraźnie napisane o:
>- zmianie przepisów postnych w 1966
>- ustanowieniu w Polsce odrębnych zasad

Cały Kościół jest zobowiązany do tego:

"Dyscyplinę dotyczącą postów reguluje Kodeks Prawa Kanonicznego w kan. 1249-1253. Rozróżnia się post ilościowy i jakościowy. Post ilościowy polega na spożyciu w ciągu dnia tylko jednego posiłku do syta oraz lekkiego posiłku rano i wieczorem. Post jakościowy polega na powstrzymaniu się od spożywania pokarmów mięsnych. W każdy piątek roku, jeżeli nie przypada w tym dniu uroczystość, należy zachować post jakościowy, czyli wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Natomiast post ilościowy i jakościowy obowiązuje tylko dwa dni w ciągu roku, to jest w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Obowiązuje on wiernych od ukończenia 18 roku życia do rozpoczęcia 60 roku życia. Do zachowania wstrzemięźliwości zobowiązani są wierni, którzy ukończyli 14 rok życia (kan. 97; kan. 1252)."

W Polsce istniała tradycja postu w Wigilię "od niepamiętnych czasów". Nie wiem, jak dokładnie brzmiał wniosek kard. Wyszyńskiego. Tak czy inaczej, rozmawiamy o prawie zwyczajowym (potwierdzonym przez papieża), i o tym, czy warto tę tradycję utrzymywać, czy nie. Nie ma to nic wspólnego z zasadami w znaczeniu dogmatów.

Tak samo "od niepamiętnych czasów" składano ofiarę do puszki. Teraz są "ofiaromaty" w niektórych kościołach.

Kardynałowie mieli prawo uważać, że zwyczaj postu w Wigilię jest korzystny. List ich zresztą "zachęca do zachowania wstrzemięźliwości ze względu na wyjątkowy charakter tego dnia w Polsce", nie zaś nakazuje ją pod sankcją grzechu. Postanowienia synodu mówią, że "należy" coś robić, nie mówi, że niezrobienie tego jest grzechem.
21-01-2024 09:55 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Jak więc tłumaczyć to:
"wniosku Episkopatu Polski w sprawie utrzymania w Polsce obowiązku wstrzemięźliwości w Wigilię Bożego Narodzenia."

tu jest słowo: OBOWIĄZKU

>Cały Kościół jest zobowiązany do tego:
Mowa jest o zmianach w podejściu do niektórych spraw na przykładzie wilijnego postu, a posłużyłem się też przykładem mszy 3 maja. Obowiązek czy nie?

>"Dyscyplinę dotyczącą postów reguluje Kodeks Prawa Kanonicznego w kan. 1249-1253. (...) Post jakościowy polega na powstrzymaniu się od spożywania pokarmów mięsnych.

To jest temat na odrębną dyskusję. Krupniok zakazany, kawior dozwolony. To ja już stanowczo wolę post jakiego uczą lutry.

>W każdy piątek roku, jeżeli nie przypada w tym dniu uroczystość, należy zachować post jakościowy

"należy". To znaczy?
Jest grzech czy nie ma?

Def grzechu to świadome i dobrowolne złamanie przykazań bożych lub kościelnych (pamiętam z katechezy) W kościelnych jest o postach. Jest też o obowiązku finansowania duchowieństwa. (ten grzech w Polsce jest niewykonalny)

> Tak samo "od niepamiętnych czasów" składano ofiarę do puszki. Teraz są "ofiaromaty" w niektórych kościołach.
Tak samo w czasach mojej młodości w Krakowie ksiądz z ambony (jeszcze wtedy była używana) publicznie potępiał pomysł, aby dziewczęta jako ministrantki do mszy służyły

>Kardynałowie mieli prawo uważać,...
Kardynałowie w kościele mają prawo uważać wszystko, łącznie z uważaniem, że kościół jest ich własnością


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Elasp (6859 punktów)
>Jak więc tłumaczyć to:
>"wniosku Episkopatu Polski w sprawie utrzymania w Polsce obowiązku wstrzemięźliwości w Wigilię Bożego Narodzenia."
>tu jest słowo: OBOWIĄZKU

Tam, gdzie dogmat, tam obowiązek, ale nie wszędzie tam, gdzie obowiązek, tam dogmat. Ten obowiązek, o którym mówisz, nie wynikał z dogmatu.

Mówimy niezmienności naucznia Kościoła, a nie jego zarządzen.

Wskaż miejsce, które mówi o tym, że Polak ma obowiązek zachowywać post w Wigilię pod groźbą grzechu.
21-01-2024 13:55 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Jak więc tłumaczyć to:
>>"wniosku Episkopatu Polski w sprawie utrzymania w Polsce obowiązku wstrzemięźliwości w Wigilię Bożego Narodzenia."
>>tu jest słowo: OBOWIĄZKU
>Tam, gdzie dogmat, tam obowiązek, ale nie wszędzie tam, gdzie obowiązek, tam dogmat. Ten obowiązek, o którym mówisz, nie wynikał z dogmatu.
Napisałem Ci wczoraj o 16, że nie wypowiem się o dogmatach

>Mówimy niezmienności naucznia Kościoła, a nie jego zarządzen.
Też się zmienia

Dogmaty też się zmieniają. 200 lat temu Niepokalane Poczęcie nie było dogmatem

>Wskaż miejsce, które mówi o tym, że Polak ma obowiązek zachowywać post w Wigilię pod groźbą grzechu.

Wskazałem Ci, że na prośbę prymasa Wyszyńskiego inaczej są traktowane posty w Polsce a inaczej w innych krajach

Nie pisałem, że jest obowiązek postu w wigilię, ale że był, to różnica

Co do zmiany nauczania kościoła też podałem Ci przykład służby ministrantek

Zaczęło się od tego, że czepiłeś się amerykańskiego uniwersytetu, że kiedyś nie przyjmował Murzynów. Ja kończyłem uniwersytety, które przez większość swojej historii nie przyjmowały kobiet

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365