Domyślam się, że działałoby to podobnie do nondysjunkcji w pierwszej fazie mejozy, skończyłbyś z 2 chromosomami w jednej komórce potomnej i 1 chromosomem w drugiej komórce potomnej. Jeśli wszystko inne pójdzie dobrze, wówczas z 4 powstałych komórek potomnych 2 z nich będą miały n chromosomów, a pozostałe 2 będą miały n+1 chromosomów. Ale w internecie nie udało mi się nic znaleźć na ten temat. |