 |
poszukiwacze świńtego GRAALA Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-04-2024 01:23 | haish (2904 punktów) | poszukiwacze świńtego GRAALA | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> wiadomosci(*)anstwo-na-nich-zarabia/mrd56chNie istnieje żaden "alkoholizm" który dałoby się uznać za schorzenie, jest tylko niechwalebne postępowanie zwane pijaństwem. A że jest to tylko złe zachowanie, a nie choroba, wiadomo stąd, że każdego "chorego na alkoholizm" da się "uleczyć" kijem.
cr
|
|
 | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) | > >wiadomosci(*)anstwo-na-nich-zarabia/mrd56ch> Nie istnieje żaden "alkoholizm" który dałoby się uznać za schorzenie, jest tylko niechwalebne postępowanie zwane pijaństwem. A że jest to tylko złe zachowanie, a nie choroba, wiadomo stąd, że każdego "chorego na alkoholizm" da się "uleczyć" kijem.> cr> Powiedziałem ci kiedyś, że jesteś głupią dyletantką. Od tego czasu zdania nie zmieniłem. W tym kraju tysiące osób borykają się z chorobą alkoholową. Ale dla ciebie to nie choroba, tylko zwykłe pijaństwo.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
|  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Gdy zestawimy ze sobą np. stwardnienie rozsiane, albo nowotwór z alkoholizmem to tego ostatniego za chorobę uznać się nie da, bo uzależnienie od gorzały pojawia się tylko i wyłącznie za sprawą długotrwałego pijaństwa. W przeciwieństwie do w niczym nie zawinionego zachorowania na wspomniane schorzenia. Czy narkomanię albo nikotynizm też nazwiesz "chorobą" ? Bo ja ze 100%-tową pewnością mogę zapewnić, ze NIGDY na narkomanię, alkoholizm i nikotynizm "nie zachoruję", czego nie mogę powiedzieć o prawdziwych chorobach.
|
|
| |  | | haish (2904 punktów) | >Gdy zestawimy ze sobą np. stwardnienie rozsiane, albo nowotwór z alkoholizmem to tego ostatniego za chorobę uznać się nie da, bo uzależnienie od gorzały pojawia się tylko i wyłącznie za sprawą długotrwałego pijaństwa. W przeciwieństwie do w niczym nie zawinionego zachorowania na wspomniane schorzenia. >Czy narkomanię albo nikotynizm też nazwiesz "chorobą" ? >Bo ja ze 100%-tową pewnością mogę zapewnić, ze NIGDY na narkomanię, alkoholizm i nikotynizm "nie zachoruję", czego nie mogę powiedzieć o prawdziwych chorobach. >
Kiedy 'przyjemność' staje się chorobą ?, - ano wtedy gdy tracimy nad 'przyjemnością' kontrolę, możemy się bardzo długo oszukiwać, że ogarniamy nałóg, ale naszego zdania nie podziela trzeźwe otoczenie. Ludzki mózg domaga się przyjemności i nagrody i to się przekłada na to, czy jest to jednostka chorobowa, czy nie, najczęściej jest różnica w ocenie uzależnionego i otoczenia które nie jest uzaleznione. Są różne stany powiązane z nałogiem uznawane za chorobę np.bulimia (żarłoczność psychiczna łac. būlīmia nervosa). Aby wypowiadać się co jest chorobą, a co nie wypadałoby takowego stanu doświadczyć na własnej osobie. Narkomania i alkoholizm oprócz tego, że wyniszcza uzależnionego, to również działa destrukcyjnie - uzależniony, najczęściej odurzony, lub w stanie upojenia alkoholem stanowi realne zagrożenie dla otoczenia w którym egzystuje.
|
|
| | |  | | Wolnośćmyśli (1516 punktów) | Nie trzeba tego samemu przeżyć aby wiedzieć i rozumieć co jest a co nie jest chorobą. W tym wypadku można mówić jedynie, że zachowanie takich osób jest chore. Sami doprowadzili do nałogu, nałóg jest chorobą ale nie zachorowali na "nałóg". -Mózg wcale nie domaga się przyjemności, mechanizm nagrody jest tylko motywatorem do działań pożądanych jak zjadanie owoców, które zawierają witaminy. Natomiast wspomniane uzależnienia w sposób sztuczny drażnią receptory dopaminowe, zmuszając je do nadprodukcji tego neuroprzekaźnika, co wywołuje ów nałóg. Czym innym jest uzależnienie psychiczne, które jednak prowadzi do tego biologicznego. Psychiczne uzależnienie jest właśnie poszukiwaniem przyjemności, która ma za zadanie stłumić stany nieporządane jak negatywne odczucia, myśli, emocje itd. których nie chcemy doświadczać a powinniśmy je "przepracować" czyli dać szansę sobie na ich pełne przeżycie by nie tkwiły już w podświadomości, lecz zostały uświadomione czyli przeżyte jak żałoba. -Stąd się właśnie bierze nałóg; ćpania, chlania, palenia, przejadania się, itd. Na frasunek dobry trunek, zajadanie smutków, piję żeby zapomnieć itp. Kiedy palacz sięga po papierosa ? Gdy ma "stresa" i musi go słumić.. a powinien go świadomie przeżyć, przepracować i wtedy znikła by potrzeba jego tłumienia. Tak samo jest ze słodyczami. Jest to ucieczka przed nieprzyjemnymi emocjami, od których uciec nie można. A zatem "chorobą" jest tu unikanie nagromadzonej traumy a nie nałóg, który jest wtórny.
|
|
| | | |  | | haish (2904 punktów) | >Nie trzeba tego samemu przeżyć aby wiedzieć i rozumieć co jest a co nie jest chorobą. >W tym wypadku można mówić jedynie, że zachowanie takich osób jest chore. >Sami doprowadzili do nałogu, nałóg jest chorobą ale nie zachorowali na "nałóg". >-Mózg wcale nie domaga się przyjemności, mechanizm nagrody jest tylko motywatorem do działań pożądanych jak zjadanie owoców, które zawierają witaminy. >Natomiast wspomniane uzależnienia w sposób sztuczny drażnią receptory dopaminowe, zmuszając je do nadprodukcji tego neuroprzekaźnika, co wywołuje ów nałóg. >Czym innym jest uzależnienie psychiczne, które jednak prowadzi do tego biologicznego. >Psychiczne uzależnienie jest właśnie poszukiwaniem przyjemności, która ma za zadanie stłumić stany nieporządane jak negatywne odczucia, myśli, emocje itd. których nie chcemy doświadczać a powinniśmy je "przepracować" czyli dać szansę sobie na ich pełne przeżycie by nie tkwiły już w podświadomości, lecz zostały uświadomione czyli przeżyte jak żałoba. >-Stąd się właśnie bierze nałóg; ćpania, chlania, palenia, przejadania się, itd. >Na frasunek dobry trunek, zajadanie smutków, piję żeby zapomnieć itp. >Kiedy palacz sięga po papierosa ? Gdy ma "stresa" i musi go słumić.. a powinien go świadomie przeżyć, przepracować i wtedy znikła by potrzeba jego tłumienia. >Tak samo jest ze słodyczami. >Jest to ucieczka przed nieprzyjemnymi emocjami, od których uciec nie można. >A zatem "chorobą" jest tu unikanie nagromadzonej traumy a nie nałóg, który jest wtórny.
Palenie jest wyjątkowym nałogiem, - ja obecnie palę dla przyjemności, kiedyś bywało różnie, ale obecnie stres nie ma wpływu na ilość wypalanych przeze mnie wyrobów tytoniowych, - aha i mogę potwierdzić, że papierosy ogólnie są do dupy. Niestety nie mogę się z tobą zgodzić w kwestji 'potrzeb mózgu, bądź potrzeb osobniczych wynikających z osobowości - to właśnie one są motywatorem aby ego osiągnęło stan przyjemności.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >wiadomosci(*)anstwo-na-nich-zarabia/mrd56ch> Nie istnieje żaden "alkoholizm" [..] jest to tylko złe zachowanie, a nie choroba, wiadomo stąd, że każdego "chorego na alkoholizm" da się "uleczyć" kijem.kij już mam  niestety brak przy nim było ulotki z informacja dla pacjenta, dlatego byłem w aptece spytać jak to się zażywa, powiedzieli; łyka się
|
|
|  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Nie istnieje żaden "alkoholizm" [..] jest to tylko złe zachowanie, a nie choroba, wiadomo stąd, że każdego "chorego na alkoholizm" da się "uleczyć" kijem.> kij już mam niestety brak przy nim było ulotki z informacja dla pacjenta, dlatego byłem w aptece spytać jak to się zażywa, powiedzieli; łyka się  Słowo "uleczyć" ujęłam w cudzysłów, więc konsultowanie się u farmaceuty było chybione, zwłaszcza, że nie kupiłeś tego kija w aptece.
cr
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >>Nie istnieje żaden "alkoholizm" [..] jest to tylko złe zachowanie, a nie choroba, wiadomo stąd, że każdego "chorego na alkoholizm" da się "uleczyć" kijem.> >kij już mam niestety brak przy nim było ulotki z informacja dla pacjenta, dlatego byłem w aptece spytać jak to się zażywa, powiedzieli; łyka się>  > Słowo "uleczyć" ujęłam w cudzysłów, więc konsultowanie się u farmaceuty było chybione, zwłaszcza, że nie kupiłeś tego kija w aptece.raj to epoka kija a nie kamienia łupanego każdy kij, laska  ma moc uzdrawiania np ta  tylko skąd wziąć owieczki albo ta  trzyma kija (buława) w reku która ma magiczną moc uzdrawiania czy inna laska "uleczania"
fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym św trójca racjonalistów wg okraglego
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|