Racjonalista - Strona głównaDo treści
No wreszcie.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
26-04-2024 12:00Berzerac (5671 punktów)No wreszcie.
Ocena 4 na 4
Z niekłamaną satysfakcją przyjąłem dziś do wiadomości wynik głosowania w sejmie nad uznaniem języka śląskiego jako język regionalny. Czyli coś, co np Kaszubi i mniejszość niemiecka posiadali od lat, mimo tego, że są nacją o wiele mniej liczniejszą od Ślązaków. Zwracam uwagę userom, którzy od dawna spierali się ze mną i Szarleyem , że nie ma języka i narodowości śląskiej. A tu proszę, mowa nie o gwarze, ale o odrębnym języku i uznaniem mniejszości narodowej. Co z tego dla nas wynika? Dla zainteresowanych linkuję;

wydarzenia(*)dzi-o-jezyk-slaski,nId,7475323
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szarley (54911 punktów)
To teroski bydzie Godůw.

Gdyby w czasach kiedy pozwalano na polsko - niemieckie tablice, wprowadzono prawo do nazywania miejscowości po śląsku, tych niemieckich może by wcale nie było


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
26-04-2024 12:17 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)
>To teroski bydzie Godůw.

Gynał Hanek. Teraz jak pójdę do sklepu w którymkolwiek z naszych śląskich miast i poproszę o żymła i kranc wursztu, a szklepiorka nie będzie wiedziała, to jej problem. Trzeba się było uczyć języków obcych. Oczywiście żartuję. Na Śląsku taka kultura, że jak ktoś nie umie po naszemu, to mówimy po polsku.
26-04-2024 12:21 
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)
>Na Śląsku taka kultura, że jak ktoś nie umie po naszemu, to mówimy po polsku.

...albo po czesku

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
26-04-2024 13:33 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)
>>Na Śląsku taka kultura, że jak ktoś nie umie po naszemu, to mówimy po polsku.
>...albo po czesku

Masz rację, albo po czesku. Ale ja tego języka nie znam, chociaż wiele w naszym języku czechizmów.
26-04-2024 13:43 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

>Gdyby w czasach kiedy pozwalano na polsko - niemieckie tablice, wprowadzono prawo do nazywania miejscowości po śląsku, tych niemieckich może by wcale nie było

Dokładnie tak jak jest na Kaszubach. Nie na Opolszczyźnie, bo tam prócz polskich nazw miejscowości, są tez niemieckie.
26-04-2024 13:58 
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)
>>Gdyby w czasach kiedy pozwalano na polsko - niemieckie tablice, wprowadzono prawo do nazywania miejscowości po śląsku, tych niemieckich może by wcale nie było
>Dokładnie tak jak jest na Kaszubach. Nie na Opolszczyźnie, bo tam prócz polskich nazw miejscowości, są tez niemieckie.

Mam jednak wrażenie, że gdyby tym "Niemcom" dano wybór czy na tabulce ma być nazwa śląska czy niemiecka, wybraliby śląską


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
26-04-2024 15:57 
 Ocena 3 na 3
Berzerac (5671 punktów)

>Mam jednak wrażenie, że gdyby tym "Niemcom" dano wybór czy na tabulce ma być nazwa śląska czy niemiecka, wybraliby śląską

Są u nas grupy, które czują się Niemcami (mniejszość niemiecka), są i ci, którzy uważają się za Polaków (zwłaszcza ci "naturalizowani" Ślązacy) Ja nie należę do żadnej z nich.
Elasp (6859 punktów)
>Z niekłamaną satysfakcją przyjąłem dziś do wiadomości wynik głosowania w sejmie nad uznaniem języka
>śląskiego jako język regionalny...itd.

1. Czy uznanie czegoś za język nie jest przypadkiem rozstrzygnięciem o charakterze naukowym? Czy to nie językoznawcy powinni decydować o tym, że coś jest językiem (lub nie)? Czy coś stanie się językiem w wyniku głosowania? Czy głosowanie ma tak wielką moc?

Jeżeli parlament uzna, że np. wszystkie polskie powstania były zwycięskie, to czy będzie przez to faktem, że wszystkie polskie powstania były zwycięskie i historyk będzie zobligowany tak nauczać w szkole?

2. Czy jesteś w stanie wskazać jakąś regułę gramatyczną, obowiązującą w języku polskim, ale nie w śląskim (lub odwrotnie)?
26-04-2024 21:59 
 Ocena 3 na 3
Berzerac (5671 punktów)

> 1. Czy uznanie czegoś za język nie jest przypadkiem rozstrzygnięciem o charakterze naukowym? Czy to nie językoznawcy powinni decydować o tym, że coś jest językiem (lub nie)? Czy coś stanie się językiem w wyniku głosowania? Czy głosowanie ma tak wielką moc?

Masz rację i to uczynili. M.in Socjolodzy i językoznawcy z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

> Jeżeli parlament uzna, że np. wszystkie polskie powstania były zwycięskie, to czy będzie przez to faktem, że wszystkie polskie powstania były zwycięskie i historyk będzie zobligowany tak nauczać w szkole?

Nic mnie to nie obchodzi. Parlament ma skłonność do zajmowania się przeważnie rzeczami nieistotnymi, do ustanawiania niepotrzebnych świąt i obchodów. Nie wiem czego teraz uczą w szkołach, ale mnie uczono całkiem innej historii niż tej, która teraz jest obowiązująca.

> 2. Czy jesteś w stanie wskazać jakąś regułę gramatyczną, obowiązującą w języku polskim, ale nie w śląskim (lub odwrotnie)?

To całkiem inne języki. Gdyby tak nie było, to w I klasie podstawówki siłą do głowy by mi nie wbijano polszczyzny. Rządzą się też innymi zasadami, niektórymi literami, akcentem, zwrotami itd. W google jest translator języka śląskiego na polski i odwrotnie. Gdybym Ci coś powiedział, albo napisał w moim języku - jestem pewny, że nic byś z tego nie zrozumiał.
silling.org/translator/?dir=szl-pol#translation

Jeśli interesują Cię opracowania literackie, zajrzyj tutaj;
wachtyrz.e(*)nia-slabikorzowego-szrajbonka/
27-04-2024 08:56 
 Ocena 2 na 2
Elasp (6859 punktów)
>> 1. Czy uznanie czegoś za język nie jest przypadkiem rozstrzygnięciem o charakterze naukowym? Czy to nie językoznawcy powinni decydować o tym, że coś jest językiem (lub nie)? Czy coś stanie się językiem w wyniku głosowania? Czy głosowanie ma tak wielką moc?
>Masz rację i to uczynili. M.in Socjolodzy i językoznawcy z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

"Wydaje się, że problem wprowadzenia czy też stosowania terminu "język śląski" należy rozpatrywać w czterech perspektywach:

1) lingwistycznej,
2) społecznej,
3) kulturowo-historycznej,
4) politycznej.

Językoznawcy wypowiadający się na temat statusu śląszczyzny są w ogromnej większości zgodni,
że jest ona dialektem języka polskiego i stanowisko to wynika nie tylko z tradycji dialektologicznej, ale przede wszystkim z przesłanek lingwistycznych, systemowych. Wszelkie bowiem fonologiczne i gramatyczne właściwości gwar śląskich mieszczą się wśród
cech języka polskiego w kształcie obecnym lub historycznym, a przede wszystkim występują też w większości polskich gwar, głównie małopolskich i wielkopolskich. Nie ma zatem żadnych racjonalnych przesłanek, aby uznać dialekt śląski za odrębny język słowiański (Wyderka 2008: 33).
Wygłaszane przez niektórych językoznawców opinie opowiadające się za uznaniem języka śląskiego oparte są nie na argumentach lingwistycznych, ale politycznych czy też społecznych (Tambor 2008b: 1 1 6, Wicherkiewicz 2008b). Zwolennicy takiego stanowiska uważają, że w dyskursie społecznym "język" i "dialekt" nie mogą być traktowane jako kategorie językoznawcze, ale językowo-polityczne i w związku z tym ustawowe zadekretowanie jakiegoś etnolektu przez nazwanie go językiem jest aktem politycznym, stwarzającym nową rzeczywistość w obszarze społecznym."

Mirosława Suciak (Uniwersytet Śląski w Katowicach), "Język śląski - problem terminologiczny czy społeczny" ("Białostockie Archiwum Językowe", nr 10, 2010).
27-04-2024 11:33 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

>Językoznawcy wypowiadający się na temat statusu śląszczyzny są w ogromnej większości zgodni,
>że jest ona dialektem języka polskiego i stanowisko to wynika nie tylko z tradycji dialektologicznej, ale przede wszystkim z przesłanek lingwistycznych, systemowych. Wszelkie bowiem fonologiczne i gramatyczne właściwości gwar śląskich mieszczą się wśród
>cech języka polskiego w kształcie obecnym lub historycznym, a przede wszystkim występują też w większości polskich gwar, głównie małopolskich i wielkopolskich. Nie ma zatem żadnych racjonalnych przesłanek, aby uznać dialekt śląski za odrębny język słowiański (Wyderka 2008: 33).

Gwarą mówią np Górale. Ich gwara jest zrozumiała dla Polaków, poza ich regionalnymi słowami np ceper, watra, dudki, koliba itd. Kaszuba na pewno byś nie zrozumiał. Nie używając translatora, zrozumiałbyś stare i wyświechtane na Śląsku powiedzenie "w antryju na byfyju stoła szolka tyju" Alba "Keryś porwoł mi koło ze sztandu na banhowie" Jeśli przytoczone przeze mnie zdania są niezrozumiałe dla Polaka, to nie można mówić o gwarze czy dialekcie.

Jestem za stary, aby tłumaczyć komuś to, że Ślązak to nie Niemiec ani Polak. Dla mnie najważniejszą korzyścią płynącą z ustanowienia języka śląskiego jako język regionalny, jest to, że dzieci w szkołach na zasadzie dobrowolności będą mogły się tego języka uczyć. Jak kaszubskie dzieci. Nasz język umiera i dlatego uważam to za tak istotne. Ja idąc do polskiej podstawówki takiej dobrowolności nie miałem.
27-04-2024 15:27 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Gwarą mówią np Górale. Ich gwara jest zrozumiała dla Polaków, poza ich regionalnymi słowami np ceper, watra, dudki, koliba itd. Kaszuba na pewno byś nie zrozumiał. Nie używając translatora, zrozumiałbyś stare i wyświechtane na Śląsku powiedzenie "w antryju na byfyju stoła szolka tyju" Alba "Keryś porwoł mi koło ze sztandu na banhowie" Jeśli przytoczone przeze mnie zdania są niezrozumiałe dla Polaka, to nie można mówić o gwarze czy dialekcie.

Ilekroć miałem okazję słuchać mowy śląskiej, tylekroć miałem wrażenie, że rozumiem ogromną większość tego co się mówi. Moim zdaniem (a jak pokazuje podany cytat z pracy naukowej, nie tylko moim) mowa śląska to regionalna odmiana polszczyzny, to znaczy polszczyzna ze spolszczonymi zapożyczeniami z języka niemieckiego w zakresie słownictwa potocznego. W danym zdaniu zapożyczeń tych może (może, ale nie musi) się pojawić tak wiele, że będzie ono niezrozumiałe dla osoby spoza Śląska. Nie jest to jednak ani istotna, ani nawet częsta cecha zdań w mowie śląskiej.
28-04-2024 06:59 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Masz rację i to uczynili. M.in Socjolodzy i językoznawcy z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
>"Wydaje się, że problem wprowadzenia czy też stosowania terminu "język śląski" należy rozpatrywać w czterech perspektywach:
>1) lingwistycznej,

Podałem Ci gramatyczne przykłady, o które pytałeś
Słownictwo śląskie wyszło z tego samego pnia co polskie, więc wiele slow się pokrywa, ale ty zakładasz/zdejmujesz buty, jo obuwom/sebuwom szczewiki
W Twojej kuchni jest durszlak, w mojej cedzok
To jedziesz na Łorsoł ran, pod Złota tałer, jo jada polotać po Warszawie, pod wiyża przi Złotyj

>2) społecznej,
Argumentem jest samookreślenie Ślązaków

>3) kulturowo-historycznej,
Policz sobie ile lat moje rodzinne miasto - Cieszyn należało do Polski (dziś należy w połowie)

>4) politycznej.
To właśnie postanowił Sejm,

> Ilekroć miałem okazję słuchać mowy śląskiej, tylekroć miałem wrażenie, że rozumiem ogromną większość tego co się mówi.

Jeśli to ma być argument, to nie istnieje polski język
Jeśli będziesz rozmawiał z Czechem, zrozumie większość tego co mówisz


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-04-2024 09:21 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>>>Masz rację i to uczynili. M.in Socjolodzy i językoznawcy z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
>>"Wydaje się, że problem wprowadzenia czy też stosowania terminu "język śląski" należy rozpatrywać w czterech perspektywach:
>>1) lingwistycznej,
>Podałem Ci gramatyczne przykłady, o które pytałeś

Ja natomiast podałem cytat z pracy naukowej. Nie polemizujesz ze mną, tylko z ludźmi zajmującymi się językiem zawodowo. Oni zaś w większości twierdzą, że mowa śląska nie jest odrębnym językiem.
28-04-2024 09:41 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>>>Masz rację i to uczynili. M.in Socjolodzy i językoznawcy z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
>>>"Wydaje się, że problem wprowadzenia czy też stosowania terminu "język śląski" należy rozpatrywać w czterech perspektywach:
>>>1) lingwistycznej,
>>Podałem Ci gramatyczne przykłady, o które pytałeś
> Ja natomiast podałem cytat z pracy naukowej.

Nawet kilku, co świadczy o tym, że nie ma naukowego konsensu, naukowcy nie są zgodni

Wielu z nich, prezentujących obie opcje kieruje się polityką

Sam wspominasz o kilku aspektach:
1) lingwistycznej,
Podałem przykłady zajedno gramatyki jak i słownictwa

2) społecznej,
Poddałem pod dyskusję: czy gdyby pozwolono 30 lat temu stosować śląskie nazwy, czy pojawiłyby się nazwy niemieckie

3) kulturowo
Zauważ jak niewiele Polacy wiedzą o Śląsku, To dla Was obcy kraj
Prosty przykład: zadaj w maturalnych klasach w Warszawie, Lublinie, Białymstoku pytanie, czy plan Burza 1944 - 45 zakończył się militarnym sukcesem.
Zapytaj o polityczne skutki powstań 1919 - 21
Zero wiedzy

>-historycznej,
Podałem jako przykład Cieszyn, historia tego miasta i historia Polski się niewiele pokrywają

4) politycznej.
Polacy niechętnie przyznają się do etnicznej różnorodności własnego państwa. Tymczasem polska konstytucja definiuje naród w sposób piękny i prosty. Trzeba tylko. żeby ta definicja była przez polską większość akceptowana

Narody nie istnieją od zawsze - na zawsze
W 1914 w Wiedniu większość stanowili Niemcy, nie istniał naród austriacki
Dziś Niemcy w Wiedniu to turyści z Bawarii

Pojawienie się śląskiego narodu (podobnie jak morawskiego) jak toczącym się procesem, którego przebieg znacząco zależał i zależy od postępowania państw do których Śląsk i Morava należą

Wobec Śląska popełniliście ciąg błędów, co skutkowało pojawieniem się licznej niemieckiej mniejszości także wśród wnuków powstańców a dziś skutkuje upominaniem się Ślązaków o prawa do uznania języka i narodowości

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Elasp (6859 punktów)
>>>>>Masz rację i to uczynili. M.in Socjolodzy i językoznawcy z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
>>>>"Wydaje się, że problem wprowadzenia czy też stosowania terminu "język śląski" należy rozpatrywać w czterech perspektywach:
>>>>1) lingwistycznej,
>>>Podałem Ci gramatyczne przykłady, o które pytałeś
>> Ja natomiast podałem cytat z pracy naukowej.
>Nawet kilku, co świadczy o tym, że nie ma naukowego konsensu, naukowcy nie są zgodni

Nie: "nawet kilku", tylko w są ogromnej większości zgodni:

"Językoznawcy wypowiadający się na temat statusu śląszczyzny są w ogromnej większości zgodni, że jest ona dialektem języka polskiego i stanowisko to wynika nie tylko z tradycji dialektologicznej, ale przede wszystkim z przesłanek lingwistycznych, systemowych. Wszelkie bowiem fonologiczne i gramatyczne właściwości gwar śląskich mieszczą się wśród cech języka polskiego w kształcie obecnym lub historycznym, a przede wszystkim występują też w większości polskich gwar, głównie małopolskich i wielkopolskich. Nie ma zatem żadnych racjonalnych przesłanek, aby uznać dialekt śląski za odrębny język słowiański (Wyderka 2008: 33)"
28-04-2024 10:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>> Ja natomiast podałem cytat z pracy naukowej.
>>Nawet kilku, co świadczy o tym, że nie ma naukowego konsensu, naukowcy nie są zgodni
> Nie: "nawet kilku", tylko w są ogromnej większości zgodni:

Nie tylko w ogromnej większości, ale nawet w zwykłej większości zgodni nie są. Za to wielu kieruje się polityką i poczuciem zagrożenia dla źle pojętej polskości, jeżeli uznano by język za odrębny o później odrębny naród

"My naród polski, wszyscy obywatele Rzeczypospolitej...."

Nie chcecie, żeby Ślązacy stali się odrębnym narodem?
Już są. Chcecie, żeby stali się Polakami?
To uważajcie śląski język, na równi z kaszubskim
Nie piszcie w szkolnych programach, że historia Polski kończy się na Jankach i Radzyminie
Może wtedy ten narodotwórczy proces zacznie biec w drugą stronę

I niech Wam wystarczy obywatelska lojalność.



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-04-2024 12:11 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>Nie chcecie, żeby Ślązacy stali się odrębnym narodem?
>Już są. Chcecie, żeby stali się Polakami?
>To uważajcie śląski język, na równi z kaszubskim
>Nie piszcie w szkolnych programach, że historia Polski kończy się na Jankach i Radzyminie
>Może wtedy ten narodotwórczy proces zacznie biec w drugą stronę
>I niech Wam wystarczy obywatelska lojalność.
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Hanek, nos (Ślōnzokōw) pōnoś niy ma.
28-04-2024 12:26 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Hanek, nos (Ślōnzokōw) pōnoś niy ma.

Są, są Polakami mówiącymi gwarą regionalną. Z górali też próbowano zrobić odrębny naród i też znalezli się zwolennicy takiej idei. Przy czym górale pod względem antropometrycznym różnią się od mieszkańców innych rejonów Polski, czego nie można powiedzieć o rodzimych mieszkańcach Śląska.
28-04-2024 12:32 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Hanek, nos (Ślōnzokōw) pōnoś niy ma.
> Są, są Polakami mówiącymi gwarą regionalną.

Tylko wg definicji z Konstytucji, ale np ja tej definicji nie spełniam

>Z górali też próbowano zrobić odrębny naród i też znalezli się zwolennicy takiej idei.
I nie znaleźli posłuchu

>Przy czym górale pod względem antropometrycznym różnią się od mieszkańców innych rejonów Polski,
Nie mają słowiańskiego pochodzenia

>czego nie można powiedzieć o rodzimych mieszkańcach Śląska.
Są Słowianami z mocną domieszką germańskiej krwi, ale Słowianami są też Łużyczanie.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-04-2024 13:14 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Są Słowianami z mocną domieszką germańskiej krwi, ale Słowianami są też Łużyczanie.

Skąd wiesz, że "z mocną domieszką germańskiej krwi"? Proszę o źródła.
28-04-2024 14:28 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Są Słowianami z mocną domieszką germańskiej krwi, ale Słowianami są też Łużyczanie.
> Skąd wiesz, że "z mocną domieszką germańskiej krwi"? Proszę o źródła.

Stąd, że w średniowieczu wiele wsi było zakładanych przez osadników z krain niemieckich. Rozwój przemysłu i górnictwa przyciągnął specjalistów z głębi Niemiec, a nawet prostych robotników za pracą, którzy przyjeżdżali na Śląsk z ubogich rejonów Niemiec jak Bawaria.

Czy oczywista wiedza wymaga źródeł?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-04-2024 15:22 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Czy oczywista wiedza wymaga źródeł?

Znowu, wydaje się, nie masz racji:

aldrajch.b(*)slazakow-blisko-do-reszty.html

Domieszka jest siła rzeczy większa niż w innych rejonach Polski, ale nie znaczy to, że jest "mocna".
28-04-2024 15:41 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Czy oczywista wiedza wymaga źródeł?
> Znowu, wydaje się, nie masz racji:
> aldrajch.b(*)slazakow-blisko-do-reszty.html

Nie pachnie mi to naukowym artykułem
Fantastów nie brakuje, twórców "historycznych" koncepcji też nie.

O znaczącym osadnictwie niemieckim pisali nawet Popiołkowie, a trudno ich zaliczać do obiektywnych historyków
O wiele obiektywniej piszą o tym Kaczmarek czy Grudniewski

> Domieszka jest siła rzeczy większa niż w innych rejonach Polski, ale nie znaczy to, że jest "mocna".
Przeciwny jestem używaniu genetyki w celu określenia narodowości, bo wyjdzie Ci, że Bułgarzy nie są Słowianami

O narodowym poczuciu decyduje niemal wyłącznie świadomość
Słowińcy, Warmiacy czy Ślązacy dawno już byliby Polakami w nie mniejszym stopniu niż Kurpie, gdyby nie polityka polskich władz wobec tych mniejszości

W tym co piszę, to właśnie jest najważniejsze. Tworzenie i umieranie narodów jest procesem, który w przypadku Ślązaków nabrał rozpędu, ale nie musi się zakończyć narodowym oddzieleniem jak w przypadku Austriaków.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-04-2024 15:47 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>O narodowym poczuciu decyduje niemal wyłącznie świadomość

W którym powstaniu śląskim jego uczestnicy walczyli o niepodległe państwo śląskie?
28-04-2024 16:17 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)
>>O narodowym poczuciu decyduje niemal wyłącznie świadomość
> W którym powstaniu śląskim jego uczestnicy walczyli o niepodległe państwo śląskie?
>
Sorki, że się wtrącę. Ślązacy w powstaniach nie walczyli o niepodległe państwo śląskie, tylko o autonomię tego regionu po przyłączeniu do Polski, co Korfantemu obiecał Piłsudski. Powstańcy zostali zrobieni w ciula - jak się to mówi u nas.
28-04-2024 20:57 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Sorki, że się wtrącę. Ślązacy w powstaniach nie walczyli o niepodległe państwo śląskie, tylko o autonomię tego regionu po przyłączeniu do Polski, co Korfantemu obiecał Piłsudski. Powstańcy zostali zrobieni w ciula - jak się to mówi u nas.

Znowu, obawiam się, mijasz się z prawdą:

"Państwo w państwie

Można było zacząć, z prawie dwuletnim opóźnieniem, przekształcanie Śląska w autonomiczne województwo. Tuż przed plebiscytem ustawa o autonomii została znowelizowana. Pierwsza poprawka gwarantowała autochtonom - w przypadku równych kwalifikacji zawodowych - pierwszeństwo w zatrudnieniu. A druga nowela mówiła o tym, że mieszkańca województwa śląskiego nie można przenieść bez jego zgody poza obszar autonomii. Pierwsze powszechne wybory do Sejmu Śląskiego, liczącego 48 posłów, odbyły się pod koniec września 1922 r.

Śląski parlament nie miał precedensu w prawodawstwie żadnego z państw zaborczych, nie był też organem samorządowym w ówczesnym i dzisiejszym rozumieniu. Najbliższych analogii należałoby chyba szukać w ustroju kantonów szwajcarskich. Sejm decydował m.in. o organizacji władz administracyjnych i samorządowych, chociaż wojewodę śląskiego mianował (na wniosek Rady Ministrów) najpierw naczelnik państwa, a następnie prezydent.

W jego kompetencjach leżała struktura policji i szkolnictwa. Zresztą, łatwiej wymienić sprawy, o których nie decydował: poza nim znalazła się tylko polityka zagraniczna i obronność. Autonomia miała też swoje gwarancje. W statucie organicznym zapisano, że jej rozszerzenie może nastąpić niezależnie od Sejmu Śląskiego, natomiast jej ograniczenie wymagało bezwzględnej jego zgody. Nic dziwnego, że w 1935 r. wybuchła awantura w trakcie dyskusji nad nową ustawą zasadniczą, w której zabrakło zastrzeżenia o koniecznej zgodzie Sejmu Śląskiego. Konstanty Wolny, marszałek Sejmu Śląskiego i jeden z twórców autonomii, grzmiał, że gdyby ten przepis nie znalazł się w konstytucji, toby oznaczało, że Sejm RP dał "Śląskowi statut autonomiczny dla celów agitacyjnych, dla blagi". Przepis się nie znalazł, ale autonomia aż do wybuchu II wojny światowej nie została ograniczona.

Najsilniejszym atutem autonomii był Skarb Śląski. Kiedy jeszcze trwały dyskusje nad ustawą, to długo spornym problemem była sprawa rozliczeń finansowych. Kto komu miałby dopłacać? Problem rozwiązał prof. Roman Rybarski, specjalista prawa finansowego, wówczas wiceminister skarbu. Opierając się na doświadczeniach monarchii austro-węgierskiej, stworzył wzór rozliczeń uwzględniający czynnik ludnościowy i finansowy. Część odprowadzana do Warszawy nazywana była tangentą. Dzisiaj szacuje się, że połowa dochodów Śląska zostawała na miejscu. Z drugiej strony województwo śląskie nie partycypowało, poza kosztami utrzymania urzędników państwowych i wojska, w dochodach skarbu Rzeczpospolitej. Wszystkie wydatki finansowało z własnego budżetu. Stąd były pieniądze m.in. na budowę urzędu wojewódzkiego i Sejmu Śląskiego - do dzisiaj największego takiego obiektu administracyjnego w kraju; Skarb Śląski zafundował także Ignacemu Mościckiemu Zamek Prezydencki w Wiśle.

Dzięki Skarbowi Śląskiemu autonomiczne województwo podjęło cywilizacyjny wyścig z niemiecką częścią regionu. Niemcy inwestowali w trójmiasto: Bytom-Zabrze-Gliwice, które miało imponować polskiej części Śląska. Władze autonomii postawiły zaś na szybki, i nie mniej imponujący, rozwój Katowic i Królewskiej Huty (przemianowanej potem na Chorzów)."

www.polity(*)ask-w-latach-dwudziestych.read
28-04-2024 21:16 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Sorki, że się wtrącę. Ślązacy w powstaniach nie walczyli o niepodległe państwo śląskie, tylko o autonomię tego regionu po przyłączeniu do Polski, co Korfantemu obiecał Piłsudski. Powstańcy zostali zrobieni w ciula - jak się to mówi u nas.
> Znowu mijasz się z prawdą:
> Państwo w państwie

Autonomia, czyli samorządność, to obiecano Ślązakom
Współautorem Statutu organicznego był niejaki Buzek (z tych Buzków - twórca GUS)

>W statucie organicznym zapisano, że jej rozszerzenie może nastąpić niezależnie od Sejmu Śląskiego, natomiast jej ograniczenie wymagało bezwzględnej jego zgody

Czyli likwidując autonomię złamano prawo. Polskie prawo

>Najsilniejszym atutem autonomii był Skarb Śląski
.. który wysyłał wielkie sumy do Warszawy. Połowę przychodu

>Część odprowadzana do Warszawy nazywana była tangentą. Dzisiaj szacuje się, że połowa dochodów Śląska zostawała na miejscu.
>Z drugiej strony województwo śląskie nie partycypowało, poza kosztami utrzymania urzędników państwowych i wojska, w dochodach skarbu Rzeczpospolitej. Wszystkie wydatki finansowało z własnego budżetu.

Czyli Śląskie województwo finansowało centralę, nie dostając w zamian więcej niż inni.

>Skarb Śląski zafundował także Ignacemu Mościckiemu Zamek Prezydencki w Wiśle.
Po faktycznej likwidacji autonomii

>Dzięki Skarbowi Śląskiemu autonomiczne województwo podjęło cywilizacyjny wyścig z niemiecką częścią regionu.
Dopóki istniał w realności.

>Niemcy inwestowali w trójmiasto: Bytom-Zabrze-Gliwice, które miało imponować polskiej części Śląska.
A Sejm śląski zbudował szkoły widoczne z Zabrza. W Pawłowie, Kończycach* Przyszowicach

* śl Kończyce, niem Kuntzendorf, pol Kunatów. Już wtedy zaczęło się nadawanie sztucznych nazw na Śląsku, co bulwersowało Ślązaków. Chyba nie uznajesz nazwy Kończyce za niemiecką

Bergerac mieszka bliżej, ale w jego stronach jest wieś Tworóg (od rogu) po śląsku Tworóg, niemiecki Tworog, hitlerowski Horneck po polski Twaróg

Jakim prawem naziści zmienili nazwę na Horneck? Takim samym jakim Polacy na Twaróg

TO JEST TWORÓG i na szczęście po 10 latach starań przywrócono śląską nazwę. W jego okolicy czeka jeszcze żeby Alt Zulkau zmienić na Żółka a nie Stary Sułków

Niemiecką nazwę Ottmachau zmieniono na Odmuchów zamiast śląskiej Borowiany. Borowiany to przecie Niemcem trąci

Chcecie, żeby Ślązacy poczuli się Polakami? Przestańcie zachowywać się jak okupanci


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-04-2024 21:36 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

> Znowu, obawiam się, mijasz się z prawdą:
> "Państwo w państwie
>Można było zacząć, z prawie dwuletnim opóźnieniem, przekształcanie Śląska w autonomiczne województwo. Tuż przed plebiscytem ustawa o autonomii została znowelizowana. Pierwsza poprawka gwarantowała autochtonom - w przypadku równych kwalifikacji zawodowych - pierwszeństwo w zatrudnieniu. A druga nowela mówiła o tym, że mieszkańca województwa śląskiego nie można przenieść bez jego zgody poza obszar autonomii. Pierwsze powszechne wybory do Sejmu Śląskiego, liczącego 48 posłów, odbyły się pod koniec września 1922 r.

I jak długo trwała ta "autonomia"?

"Przedterminowe rozwiązanie Sejmu Śląskiego mogło nastąpić tylko na podstawie decyzji prezydenta RP. I Sejm Śląski funkcjonował od 10 października 1922 r. do 12 lutego 1929 r. i tym samym przekroczył czas trwania kadencji określonej w art. 22 statutu organicznego. Natomiast działalność II Sejmu Śląskiego ograniczyła się zaledwie do kilku miesięcy od maja do września 1930 r. Wielkopolscy socjaliści zasiadali w kolejnych kadencjach Sejmu Śląskiego.

Chodzi o to, kto zasiadał w tych sejmach. Ślązacy? Czy wypracowane na Śląsku środki faktycznie zostawały na Śląsku, czy zasilały kolejne nieudolne polskie rządy?

W 1919r brytyjski premier Lloyd Georg tak skomentował polskie aspiracje do włączenia Śląska do Polski;
"Oddanie Śląska Polsce równałyby się z wręczeniem zegarka małpie" Dla mnie to prorocze słowa, ponieważ Polska zmarnotrawiła potencjał przemysłowy tego regionu. Tak jak powiedział Szarley - Polska przez te wszystkie lata zachowywała się wobec Śląska jak okupant.
29-04-2024 08:19 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>> Znowu, obawiam się, mijasz się z prawdą:
>> "Państwo w państwie
>>Można było zacząć, z prawie dwuletnim opóźnieniem, przekształcanie Śląska w autonomiczne województwo. Tuż przed plebiscytem ustawa o autonomii została znowelizowana. Pierwsza poprawka gwarantowała autochtonom - w przypadku równych kwalifikacji zawodowych - pierwszeństwo w zatrudnieniu. A druga nowela mówiła o tym, że mieszkańca województwa śląskiego nie można przenieść bez jego zgody poza obszar autonomii. Pierwsze powszechne wybory do Sejmu Śląskiego, liczącego 48 posłów, odbyły się pod koniec września 1922 r.
>I jak długo trwała ta "autonomia"?

"Autonomiczne województwo przestało funkcjonować wraz z wkroczeniem we wrześniu 1939 r. wojsk niemieckich. Formalnie autonomię zniósł 6 maja 1945 r. dekret Krajowej Rady Narodowej."

Mimo to niektórzy ludzie chcą na Śląsku mówić językiem podobnym pod względem słownictwa do języka swoich okupantów.
29-04-2024 10:19 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>> Znowu, obawiam się, mijasz się z prawdą:
>>> "Państwo w państwie
>>>Można było zacząć, z prawie dwuletnim opóźnieniem, przekształcanie Śląska w autonomiczne województwo. Tuż przed plebiscytem ustawa o autonomii została znowelizowana. Pierwsza poprawka gwarantowała autochtonom - w przypadku równych kwalifikacji zawodowych - pierwszeństwo w zatrudnieniu. A druga nowela mówiła o tym, że mieszkańca województwa śląskiego nie można przenieść bez jego zgody poza obszar autonomii. Pierwsze powszechne wybory do Sejmu Śląskiego, liczącego 48 posłów, odbyły się pod koniec września 1922 r.
>>I jak długo trwała ta "autonomia"?
> "Autonomiczne województwo przestało funkcjonować wraz z wkroczeniem we wrześniu 1939 r. wojsk niemieckich. Formalnie autonomię zniósł 6 maja 1945 r. dekret Krajowej Rady Narodowej."

Praktycznie autonomia ustała już przed 1930, a piłsudczycy zwalczali ją od chwili przejęcia władzy.
Dekret KRN był nielegalny

> Mimo to niektórzy ludzie chcą na Śląsku mówić językiem podobnym pod względem słownictwa do języka swoich okupantów.
W 1939 dla niektórych mieszkańców Śląska zakończyła się okupacja. Nie zapominaj, że w Plebiscycie 60% głosujących optowało za Niemcami
Po 1989 przyznano na Śląsku językowe prawa Niemcom, Ślązakom nadal pozostawiono wiele sztucznych nazw wsi

Powtórzę: tworzenie i zanikanie narodów jest procesem. Gdyby Polacy odpowiednio potraktowali Śląsk w 1926, 1930, 1945, czy po 1989, dziś być może nie byłoby mowy o śląskiej narodowości.

Przykład Austrii zamieszkanej głównie przez Austriaków dopiero po 1945

Do przemyślenia jest także historia Mazurów, Warmiaków i Słowińców. Tych ostatnich w Polsce już nie ma

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
29-04-2024 10:45 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

> Mimo to niektórzy ludzie chcą na Śląsku mówić językiem podobnym pod względem słownictwa do języka swoich okupantów.
>
To, że przez stulecia Śląsk był częścią Czech, Prus/Niemiec sprawiło, że w naszym języku jest tak wiele zapożyczeń z tych języków. Ale przecież są i też polskie zwroty. To nie nasza wina, że nasza "godka" ewoluowała w ten sposób. Mówisz okupantów - masz na myśli Czechów, Niemców czy Polaków?
30-04-2024 08:02 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>To, że przez stulecia Śląsk był częścią Czech, Prus/Niemiec sprawiło, że w naszym języku jest tak wiele zapożyczeń z tych języków. Ale przecież są i też polskie zwroty. To nie nasza wina, że nasza "godka" ewoluowała w ten sposób. Mówisz okupantów - masz na myśli Czechów, Niemców czy Polaków?

Mówię o okupacji niemieckiej w czasie II Wojny. Ona chyba uzmysławia również, że Niemcy byli okupantami tych ziem w przeszłości i że pierwotnie były to ziemie Słowian pod rządami Słowian (Piastów śląskich). Optowanie za mową śląską, tym bardziej jako za odrębnym językiem, przypomina trochę syndrom sztokholmski. Na szczęście inne rejony Polski skuteczniej opierały się germanizacji, np. Małopolska w czasach i za sprawą Władysława Łokietka.
30-04-2024 12:19 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

> Mówię o okupacji niemieckiej w czasie II Wojny. Ona chyba uzmysławia również, że Niemcy byli okupantami tych ziem w przeszłości i że pierwotnie były to ziemie Słowian pod rządami Słowian (Piastów śląskich). Optowanie za mową śląską, tym bardziej jako za odrębnym językiem, przypomina trochę syndrom sztokholmski. Na szczęście inne rejony Polski skuteczniej opierały się germanizacji, np. Małopolska w czasach i za sprawą Władysława Łokietka.
>
W miejscowości Wilamowice w powiecie bielskim na Śląsku część społeczności posługuje się odmianą języka staroflamandzkiego. Nie przypominam sobie, aby Polska lub jej część okupowana była przez Niederlandy. Ludności tej polskie władze komunistyczne zakazały używania tego języka, w wyniku czego wymarł do tego stopnie, że obecnie posługuje się nim tylko kilkanaście osób. To samo komuna chciała zrobić na Śląsku. Począwszy od zmiany imion i nazwisk, które brzmiały zbyt germańsko, po karanie w szkołach za posługiwanie się śląskim. Kiedy w I klasie podstawówki powiedziałem do polonistki "pani rechtōrko, jo zapōmnioł hefta" dostałem takiego liścia, że aż mi zęby zadzwoniły. Tak było stale, dopóki nie nauczyliśmy się mówić po polsku (przynajmniej w szkole) Polska potępiała germanizację dzieci, a robiła dokładnie to samo.
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
To nie Polska to robiła a komuniści bo komuniści to faszyści.
Taką uczycielkę kazałbym natychmiast zastrzelić. To się w głowie nie mieści, żeby nauczyciel coś takiego zrobił.
---------------------------
Dla przypomnienia: Faszyzm to; kult państwa, terror państwowy, totalitaryzm i solidaryzm społeczny czyli ta ichnia "równość". Wszystkie cechy komunizmu stalinowskiego.
30-04-2024 14:00 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>To nie Polska to robiła a komuniści bo komuniści to faszyści.
>Taką uczycielkę kazałbym natychmiast zastrzelić. To się w głowie nie mieści, żeby nauczyciel coś takiego zrobił.

Takie historie znajdują się też w wielu pamiętnikach z lat 1922 - 39.
Też komuniści?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
30-04-2024 14:03 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)
>To nie Polska to robiła a komuniści bo komuniści to faszyści.
>Taką uczycielkę kazałbym natychmiast zastrzelić. To się w głowie nie mieści, żeby nauczyciel coś takiego zrobił.

Takie rzeczy w szkole były na porządku dziennym. Mało tego, działo się to za cichym przyzwoleniem dyrekcji, kuratorium i ogólnie władzy ludowej. Śląskie dzieci wysyłano do logopedów. Nawet jak poskarżyłeś się rodzicom, to oni i tak nie mogli nic z tym zrobić.
28-04-2024 17:11 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>O narodowym poczuciu decyduje niemal wyłącznie świadomość
> W którym powstaniu śląskim jego uczestnicy walczyli o niepodległe państwo śląskie?

W żadnym. Walczyli o przyłączenie Śląska do Polski, bo:
1 Była im bliższa kulturowo i językowo. Mieli dość nauczenia się całkiem obcego języka jako warunku zostania majstrem w fabryce

2 Była państwem, które dawało nadzieję, że robotnicy nie będą pomiatani. Polska w 1918 zaczęła wprowadzać socjalistyczne prawodawstwo

3 Mieli obiecaną autonomię. Nikt nie stawiał warunku unifikacji z Polską, co potem zrobił najpierw Piłsudski, a potem PPR łamiąc ustalenia a nawet prawo

4 Wiedzieli, że Śląsk nie ma szans na pełną niepodległość, mieli też świadomość, że gdyby takie niepodległa państwo powstało, to więcej do powiedzenia mieliby w nim Niemcy, jako grupa ekonomicznie uprzywilejowana.

Wbrew nauczaniu polskich szkół była jednak spora liczba śląskich polityków, którzy próbowali stworzyć koncepcję niepodległego Górnego Śląska wielojęzycznego na wzór Szwajcarii. np Jozef Kożdōń, Związek Ślązaków, Śląska partia ludowa

Zajedno Korfanty, Ulitzka jak i Kożdōń, (każdy z nich optował za przyłączeniem całego Górnego Śląska do innego państwa) uważali, że niezbędna jest szeroka autonomia, obejmująca także prawa każdej językowej grupy do nauczania w szkołach we własnym, ojczystym języku i pełnego poszanowania pozostałych języków

A co do powstań: w polskiej szkole uczą, że powstania były przegrane.
Zabawne, czyż nie?
Podobnie jak uczą, że plan Burza był tylko "moralnym" zwycięstwem

Czy Polacy traktują Śląsk jako część swojego narodowego terytorium, czy tylko państwa jak Francuzi Algierię?

W uzupełnieniu: w ostatnim powstaniu brali udział zajedno Ślązacy o polskiej i niemieckiej narodowej orientacji.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-04-2024 14:05 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

> Są, są Polakami mówiącymi gwarą regionalną. Z górali też próbowano zrobić odrębny naród i też znalezli się zwolennicy takiej idei. Przy czym górale pod względem antropometrycznym różnią się od mieszkańców innych rejonów Polski, czego nie można powiedzieć o rodzimych mieszkańcach Śląska.
>

Ślązacy są obywatelami polskimi, czeskimi, niemieckimi jeśli to miałeś na myśli. Obywatelstwo to nie to samo co narodowość. Powiedz mi, przez jaki czas, lub w jakich latach Śląsk znajdował się w granicach Polski? Wystarczająco krótko, aby więź z tym krajem u Ślązaków zanikła. Podczas ostatniego spisu powszechnego w 2021 ponad 596 tyś osób zadeklarowało narodowość śląską z czego ponad 236 tyś jako jedyną.
28-04-2024 10:01 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

> Ja natomiast podałem cytat z pracy naukowej. Nie polemizujesz ze mną, tylko z ludźmi zajmującymi się językiem zawodowo. Oni zaś w większości twierdzą, że mowa śląska nie jest odrębnym językiem.

Dr.hab Jolanta Tambor z Instytutu Językoznawstwa UŚ w Katowicach;

"śląski powinien zostać wpisany do ustawy o mniejszościach narodowych. "Spełnia bowiem absolutnie te same kryteria, co kaszubski, który został do niej wpisany. Etnolekt śląski jest bowiem tradycyjnie używany na terytorium danego państwa przez jego obywateli, a są oni grupą liczebnie mniejszą od reszty ludności tego państwa, i różni się od oficjalnego języka państwa"
28-04-2024 11:40 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>> Ja natomiast podałem cytat z pracy naukowej. Nie polemizujesz ze mną, tylko z ludźmi zajmującymi się językiem zawodowo. Oni zaś w większości twierdzą, że mowa śląska nie jest odrębnym językiem.
>Dr.hab Jolanta Tambor z Instytutu Językoznawstwa UŚ w Katowicach;
>"śląski powinien zostać wpisany do ustawy o mniejszościach narodowych. "Spełnia bowiem absolutnie te same kryteria..."

Tak, to jest właśnie głos tej mniejszości, której istnieniu wcale nie przeczę mówiąc, że w większości naukowcy przeczą, by mowa sląska była odrebnym językiem.
27-04-2024 07:30 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
> 1. Czy uznanie czegoś za język nie jest przypadkiem rozstrzygnięciem o charakterze naukowym?

Powinno być. Niestety nie jest. Językoznawcy są niemal zgodni, że śląski jest odrębnym językiem

>Czy to nie językoznawcy powinni decydować o tym, że coś jest językiem (lub nie)?

Powinni, ale nie językoznawcy decydują o tym, czy na granicy wsi będzie dwujęzyczna tabliczka, nie językoznawcy decydują o szkolnych programach

> Jeżeli parlament uzna, że np. wszystkie polskie powstania były zwycięskie, to czy będzie przez to faktem,
Niestety tak
Oczywiście żartuję, ale niestety to warszawscy politycy decydują, że w szkołach uczy się o polskich powstaniach antynaukowych bredni

> 2. Czy jesteś w stanie wskazać jakąś regułę gramatyczną, obowiązującą w języku polskim, ale nie w śląskim (lub odwrotnie)?

Czym nosisz wodę?
Konwiami czy konwioma?

Widziałeś go idącego, czy widziołeś go iść ?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Andej (374 punktów)
>A tu proszę, mowa nie o
>gwarze, ale o odrębnym języku i uznaniem mniejszości narodowej. Co z tego dla nas wynika? Dla
>zainteresowanych linkuję;
A jednak nie ma języka śląskiego. Głosowaniem nie da się uchwalić istnienia języka. Alby jakaś mowa była językiem musi mieć konkretne słownictwo i zasady używania. "Język śląski" to wiele różnych "języków". Teraz powstało wyzwania dla filologów. Konieczne będzie opracowanie zasad. Chyba, że każdym regionie, będzie to inny "język", nazywany wszędzie, pomimo zasadniczych różnic, językiem śląskim.
Tym niemniej cieszę się z nobilitacji gadki. Uwielbiam regionalizmy. Uważam, że należy je szanować i ich nauczać.
26-04-2024 22:05 
 Ocena 3 na 3
Berzerac (5671 punktów)

>A jednak nie ma języka śląskiego. Głosowaniem nie da się uchwalić istnienia języka. Alby jakaś mowa była językiem musi mieć konkretne słownictwo i zasady używania. "Język śląski" to wiele różnych "języków". Teraz powstało wyzwania dla filologów. Konieczne będzie opracowanie zasad. Chyba, że każdym regionie, będzie to inny "język", nazywany wszędzie, pomimo zasadniczych różnic, językiem śląskim.

Zapoznaj się z odpowiedzią, jakiej udzieliłem Elaspowi.

>Tym niemniej cieszę się z nobilitacji gadki. Uwielbiam regionalizmy. Uważam, że należy je szanować i ich nauczać.
>
Dziękuję.
27-04-2024 09:22 
 Ocena 1 na 1
Andej (374 punktów)
>Zapoznaj się z odpowiedzią, jakiej udzieliłem Elaspowi.
Polecenie wykonałem, zanim to nakazałeś.
Nie zmieniam zdania.
Porównam do języka polskiego. Albo dowolnego innego.
Każdy język ma dwa oblicza. Jeden oficjalny (urzędowy, literacki) drugi potoczny (gwary, dialekty, narzecza; czy to miejscowe czy środowiskowe). Ten pierwszy jest skodyfikowany. Posia konkretną (acz rozwijającą się) leksykę, gramatykę, akcentowanie, ortografię... Ten drugi jest w dużej mierze nieuregulowany, jak też różnorodny w zależności od miejsca i środowiska. Dlatego uważam, że jeszcze nie ma języka śląskiego, tylko są gwary śląskie. Mają one wiele wspólnych cech. Np. składnię, trzon słownictwa. Pisownie to dziedzina, która jest dopiero (od iluś lat) forsowana. Uważam, ze dzięki decyzji Sejmu ten język zostanie dopiero opracowany. Zostaną przyjęte jakieś uniwersalne reguły,
A teroz jo ida do robota. Jak tyż pozdrowiom.
27-04-2024 10:57 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>A teroz jo ida do robota. Jak tyż pozdrowiom.
>
Poprawnie po śląsku to zdanie powinno brzmieć; Teroski jo ida do roboty (albo na robota) Jo tyż pozdrowiōm. Ale tylko niewiele się pomyliłeś. Jestem pod wrażeniem.
Andej (374 punktów)
>Poprawnie po śląsku to zdanie powinno brzmieć; Teroski jo ida do roboty (albo na robota) Jo tyż pozdrowiōm. Ale tylko niewiele się pomyliłeś. Jestem pod wrażeniem.

Kilkadziesiąt lat temu korzystałem ze stołówki w DW Górnik w Kątach Rybackich. No i kolesiami z tego ośrodka żłopaliśmy piwo, plażowaliśmy itd. Coś udało się zapamiętać. Choć niewiele.
TyDraniu (6569 punktów)
Przy okazji zachęcam do pobrania przeglądarki Firefox na komputery stacjonarne i na Androida w języku śląskim.

Windows
Android
26-04-2024 22:40 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)
>Przy okazji zachęcam do pobrania przeglądarki Firefox na komputery stacjonarne i na Androida w języku śląskim.
> Windows
> Android
>
Dziękuję.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365