Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dziedzictwo

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
29-04-2024 10:56romaro (25211 punktów)Dziedzictwo
Haish w swoim temacie zaproponował, aby ktoś napisał słowa do muzyki "Songs our fater".
youtu.be/4YlXqkQvF4Q?si=Ve68Zfjn_sWLq8Zt
Przyznam, że zrobiła na mnie wrażenie. Uświadomiła, że wszyscy rodzimy się z błędnym przekonaniem, że jesteśmy tu na ziemi, aby być szczęśliwymi.
Ojciec często mi powtarzał: - palę synu dużo żebyś Ty nie musiał.
Poświęcił się dla mnie.
Pamiętam jego śmierć, jakby wczoraj umierał.
Tuż przed śmiercią ocknął się i słabym głosem rzekł - Dobrą rzeczą w byciu martwym jest to, że nikt ci nie mówi, że palenie jest dla ciebie złe; problem polega na tym, że nigdzie nie możesz znaleźć papierosów.
Chciałem mu podać szluga ale już nie zdążyłem.
Od tamtego czasu nie uważam, że starzenie się jest wspaniałe. Ale w pewnym momencie masz tylko dwie opcje: albo jesteś stary, albo martwy. Więc...
Nie, nie boję się śmierci. Myślę tylko, że Opatrzność źle to ułożyła. Wolałbym, aby moja dusza została pogrzebana, a moje ciało zostało nieśmiertelne.
Życie jest tragiczne po prostu dlatego, że Ziemia się obraca, ponieważ słońce wschodzi i zachodzi nieubłaganie, i dlatego, że pewnego dnia, dla każdego z nas, słońce zajdzie po raz ostatni. Być może źródłem wszystkich ludzkich trudności i cierpień jest nasza skłonność do poświęcania piękna naszego życia, do zamykania się w totemach, tabu, krzyżach, krwawych ofiarach, wieżach, meczetach, aby zaprzeczyć, że śmierć istnieje, co jest właśnie naszą jedyną pewnością.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

okragly (21676 punktów)

>Przyznam, że zrobiła na mnie wrażenie. Uświadomiła, że wszyscy rodzimy się z błędnym przekonaniem, że jesteśmy tu na ziemi, aby być szczęśliwymi.
tak było w raju
zbadali "ludzi pierwotnych" zepchniętych przez niewolnikow rolnikow w najbardziej nieludzkie tereny (np pustynia kalahari)i zmierzono ich poziom szczęścia, był na poziomie Szwajcarów, najszczęśliwszych ludzi naszej cywilizacji

>Tuż przed śmiercią ocknął się i słabym głosem rzekł - Dobrą rzeczą w byciu martwym jest to, że nikt ci nie mówi, że palenie jest dla ciebie złe; problem polega na tym, że nigdzie nie możesz znaleźć papierosów. Chciałem mu podać szluga ale już nie zdążyłem.
miał poczucie humoru, do konca

w raju jedyną chwila gdzie był liberalizm (indywidualizm, wolność, własnosć) to śmierć, człowiek odchodzili od wspólnoty i umierali
Podobną wolność mieli hitler i himmler


fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym
św trójca racjonalistów wg okraglego
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>[...]że wszyscy rodzimy się z błędnym przekonaniem, że rodzimy się tu na ziemi, aby być szczęśliwymi.
Bo tak właśnie jest., tylko mało kto rozumie czym jest szczęście, od czego zależy i jak je sobie zapewnić.
-Bo widzisz wszystko.. absolutnie wszystko co robimy w życiu ma tylko jeden cel.. przybliżenie nas do stanu szczęścia.
Sęk w tym że człowiek często myli swoje szczęście z odebraniem go komuś.. i tak rodzi się chciwość, która je uniemożliwia = wyzysk, zachłanność itp.
Wielu też błędnie poszukuje szczęścia w bogaceniu się, zdobywaniu rzeczy/partnerów'ek oraz dowiedzeniu swojej tylko racji.. a gdy tego zrobić nie może pojawia się złość i wyzwiska..jak w przypadku *endymion'a* i jemu podobnych pieniaczy.
-Wszelkie próby zmieniania rzeczywistości na własną modłę są (często) nieskuteczną próbą samo-uszczęśliwienia się, bo myślimy że jak świat zewnętrzny dostosuje się do naszych wymagań to będziemy radośni i tak by pewnie było gdyby nie to, że ci z drugiej strony myślą tak samo ale mają odmienne zapatrywania i wtedy zamiast szczęścia mamy konflikty także zbrojne.
>Opatrzność źle to ułożyła. Wolałbym, aby moja dusza została pogrzebana, a moje ciało zostało nieśmiertelne.
W znaczeniu alogoryczno/przenośnym tak właśnie jest. "Dusza" rozpływa się tak jak ciepło uchodzące z ciepłej szklanki, a ciało staje się częścią innych ciał- bo materia jest nieśmiertelna.
Natomiast w sensie dosłownym NIE chciałbyś tego, bo nieśmiertelne ciało bez "duszy" (świadomości) to dron.. zombi, który nie może umrzeć nawet jeśli tego pragnie.
-Jak wogóle mogłeś pomyśleć, że starzenie się jest "wspaniałe" ???
Co jest fajnego w niedołestwie, schorzeniach i bólu ?
>Życie jest tragiczne po prostu..
Wcale nie, to my je takim czynimy.
Jesteśmy istotami biologicznymi, których zadaniem jest przedłużanie trwania gatunku ale życie samo w sobie jest czymś fantastycznym o ile przebiega zgodnie z pierwotnym założeniem, którym jest.. trwanie w stanie szczęścia. A te nie zależy do niczego co można znaleźć, zgubić, kupić czy sprzedać. Szczęście jest naturalnym stanem świadomości, który ulega zdeformowaniu przez ignorancję i głupotę ludzką jak napisałem na początku.
Nie wejdzie do królestwa niebieskiego (niebiańskiego) ten, kto nie stanie się jak małe dziecko
Maluch/brzdąc/berbeć.. jest pozbawiony (jeszcze nie skażony) przywarami ludzkimi, które oddalają człeka od stanu szczęścia. A te jest stanem czystej świadomości pozbawionej egoizmu.
Istotą przekazu religijnego jest; stań się tym a nie podziwiaj, wychwalaj, czcij formę kultu.
-Naszym dziedzictwem winno być przekazywanie szczęścia następnym pokoleniom by każde następne było choć odrobinę lepsze, mądrzejsze, bardziej świadome od poprzedniego.
A to możliwe jest wyłącznie gdy dzielimy się miłością - która również wymaga omówienia.
29-04-2024 18:04 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>-Jak wogóle mogłeś pomyśleć, że starzenie się jest "wspaniałe" ???
Ja już od przedszkola chciałem być dorosły. Już wtedy wiedziałem, że aby to osiągnąć muszę się zestarzeć.
To, czego dzieciom, a nawet nastolatkom brakuje, to nie inteligencji, ani zdolności rozumowania, ale po prostu doświadczenia.
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Chciałeś być dorosły by być wolny i móc robić to co chcesz, kiedy chcesz a nie być "starym".
Są dzieci które są mądre bez doświadczenia i dorośli którzy mając duże doświadczenie nadal są głupi. Mądrość nie ma nic wspólnego z doświadczeniem a tylko ze zdolnością rozumienia tego co pozostałym się wymyka, inteligencja bardzo w tym pomaga.
30-04-2024 09:34 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>Są dzieci które są mądre bez doświadczenia głupi. Mądrość nie ma nic wspólnego z doświadczeniem a tylko ze zdolnością rozumienia tego co pozostałym się wymyka, inteligencja bardzo w tym pomaga.
Z wiekiem przychodzi mądrość, ale czasami wiek przychodzi sam.
Według Konfucjusza mądrości możemy nauczyć się trzema metodami: po pierwsze, przez refleksję, która jest najszlachetniejsza; Po drugie, przez naśladownictwo, co jest łatwiejsze; i po trzecie, przez doświadczenie, które jest najbardziej gorzkie.

Jest takie chińskie przysłowie - Dopóki nie potrafisz wybaczyć innym tego, że są inni od ciebie, jesteś daleko od ścieżki mądrości.

I przy okazji dedykuję je świetojebliwym naszym rodakom, ufającym kościelnym dewotom, którym marzyły się i marzą strefy wolne od LGBT
30-04-2024 14:08 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>>Są dzieci które są mądre bez doświadczenia głupi.
Czy to są moje słowa ??? Jak cytujesz to NIE PRZEINACZAJ, nie tak napisałem.
>...którym marzyły się i marzą strefy wolne od LGBT.
A tobie co się przyśniło, żeby po Polsce łaziły gejusy wymalowane jak "idź stąd i nie wracaj" i jeździły parady "równości" ?
30-04-2024 16:26 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)

>A tobie co się przyśniło, żeby po Polsce łaziły gejusy wymalowane jak "idź stąd i nie wracaj" i jeździły parady "równości" ?
Jeżeli już chcesz się licytowac - Nie jest dla mnie problemem orientacja seksualna innych osób - hetero czy homo, o ile nie są zboczeńcami, a tacy w każdej grupie się znajdą. Ale czy to przypadek, że najwięcej zboczeńców przebiera się w kościelne sutanny?
Jak rozdawali rozum w której stałeś kolejce? Do konfesjonału?
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Jak rozdawali rozum w której stałeś kolejce? Do konfesjonału?
Wiesz z czym masz problem (a masz !) z przyklejaniem łatek/etykietek nieznanym osobom o których NIC nie wiesz..nic. (mam siebie na myśli, żebyś znów se czegoś nie wymyślił)
Ja się z tobą nie licytuję.. a przy okazji zapamiętaj sobie raz na zawsze że jestem ateistą, który nie ma nic wspólnego z żadnym kościołem.
-A jak nie chcesz być mylnie rozumiany to się jasno wyrażaj, jednoznacznie.
I dla jasności specjalnie dla ciebie.. mam to samo zdanie w kwestii orientacji seksualnej.
Rada na przyszłość - polemizuj z poglądami nie z człowiekiem.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>- palę synu dużo żebyś Ty nie musiał.[...]
>Chciałem mu podać szluga ale już nie zdążyłem.
>Od tamtego czasu nie uważam, że starzenie się jest wspaniałe
Tymczasem miałeś tak myśleć o paleniu.


cr
29-04-2024 18:09 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>>- palę synu dużo żebyś Ty nie musiał.[...]
>>Chciałem mu podać szluga ale już nie zdążyłem.
>>Od tamtego czasu nie uważam, że starzenie się jest wspaniałe
>Tymczasem miałeś tak myśleć o paleniu.
Bez wątpienia alkohol, tytoń i inne używki są rzeczami, których święty powinien się wystrzegać, ale świętość sama w sobie jest czymś, czego ludzie powinni się bardziej wystrzegać.
Więc aby nie zaliczono mnie w poczet świętych, zrezygnowałem tylko z tytoniu.
29-04-2024 18:38 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Bez wątpienia (...) tytoń (...) są rzeczami, których święty powinien się wystrzegać,
Jak św. Jan XXIII
A jest to święty, którego nawet ateiści wysoko cenią

>ale świętość sama w sobie jest czymś, czego ludzie powinni się bardziej wystrzegać.
Zależy jak pojmujesz świętość. Jeśli tak jak np. św. rodzina Ulmów...

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
29-04-2024 19:17 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>>Bez wątpienia (...) tytoń (...) są rzeczami, których święty powinien się wystrzegać,
>Jak św. Jan XXIII
>A jest to święty, którego nawet ateiści wysoko cenią
Ale nie cenią go za jego świętość, a za coś, co roztrwonił inny święty: - św.JPII.

>>ale świętość sama w sobie jest czymś, czego ludzie powinni się bardziej wystrzegać.
>Zależy jak pojmujesz świętość.
Święty to ten, kto w swojej osobie i w swoim postępowaniu urzeczywistnia ideał religii.
>Jeśli tak jak np. św. rodzina Ulmów...
Tak więc rodzina Ulmów ten ideał urzeczywistniała. I dzisiaj są w panteonie innych świetych, jak choćby z Konstantynem Wielkim. W kategorii "zabójstwa najbliższych" okazał się godnym rywalem matkobójcy Nerona. Na sumieniu miał teścia, szwagrów, siostrzeńca, żonę i syna. Niezły bilans jak na człowieka, o którym Euzebiusz z Cezarei pisał, że ma "duszę po trzykroć błogosławioną, zjednoczoną z Bogiem, wolną od wszelkich ziemskich nieczystości".

A tu inny święty
www.wprost(*)rainie-podkradli-rosjanie.html

Jesteś pewny, że rodzina Ulmów pasuje do tego "świętego" panteonu?
29-04-2024 20:05 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>Bez wątpienia (...) tytoń (...) są rzeczami, których święty powinien się wystrzegać,
>>Jak św. Jan XXIII
>>A jest to święty, którego nawet ateiści wysoko cenią
>Ale nie cenią go za jego świętość, a za coś, co roztrwonił inny święty: - św.JPII.

Niemniej cenią.

>>>ale świętość sama w sobie jest czymś, czego ludzie powinni się bardziej wystrzegać.
>>Zależy jak pojmujesz świętość.
>Święty to ten, kto w swojej osobie i w swoim postępowaniu urzeczywistnia ideał religii.

To właśnie zależy od definicji świętości, Każdy może przyjąć własną

>>Jeśli tak jak np. św. rodzina Ulmów...
>Tak więc rodzina Ulmów ten ideał urzeczywistniała.
Tak, choć urzeczywistniała też prosty ideał humanizmu. Dlatego, gdyby humaniści mieli swoich świętych, Ulmowie byliby wśród nich

>I dzisiaj są w panteonie innych świetych, jak choćby z Konstantynem Wielkim. W kategorii "zabójstwa najbliższych" okazał się godnym rywalem matkobójcy Nerona.
Przypomnę, zależy od definicji świętości
ja mam do świętych zleksza luterskie podejście, choć na odpust ku czci św. Cecylii zawsze pojadę, bo grają cudowne koncerty

>Jesteś pewny, że rodzina Ulmów pasuje do tego "świętego" panteonu?
Do tego nie, do mojego tak
Podobnie jak Jan XXIII, mam nadzieję, że "tam" zadba o to, żeby wolno było palić dobre cygara

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
29-04-2024 20:38 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>>Święty to ten, kto w swojej osobie i w swoim postępowaniu urzeczywistnia ideał religii.
>To właśnie zależy od definicji świętości,
Niemniej jest to oficjalna definicja świętości
>Każdy może przyjąć własną
Owszem, humanistyczne podejście do życia może być rozwijane przez każdego człowieka w dowolnym miejscu i czasie. Nie opiera się na żadnym świętym tekście ani na specjalnym nauczycielu.
Ale i tutaj łatwiej jest wyznawać dobry humanizm słowami niż służyć bliźniemu
29-04-2024 20:44 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>Święty to ten, kto w swojej osobie i w swoim postępowaniu urzeczywistnia ideał religii.
>>To właśnie zależy od definicji świętości,
>Niemniej jest to oficjalna definicja świętości

Przyznam Ci się do czegoś, tę oficjalną mam w.....

>Owszem, humanistyczne podejście do życia może być rozwijane przez każdego człowieka w dowolnym miejscu i czasie. Nie opiera się na żadnym świętym tekście ani na specjalnym nauczycielu.
Dokładnie

>Ale i tutaj łatwiej jest wyznawać dobry humanizm słowami niż służyć bliźniemu
Także się zgadzam


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
29-04-2024 18:59 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>świętość [...] jest czymś, czego ludzie powinni się [...] wystrzegać.
Jak ktoś ma pecha, to mu święty boże nie pomoże.

cr
haish (2904 punktów)

>Życie jest tragiczne po prostu dlatego, że Ziemia się obraca, ponieważ słońce wschodzi i zachodzi
>nieubłaganie, i dlatego, że pewnego dnia, dla każdego z nas, słońce zajdzie po raz ostatni. Być może
>źródłem wszystkich ludzkich trudności i cierpień jest nasza skłonność do poświęcania piękna naszego
>życia, do zamykania się w totemach, tabu, krzyżach, krwawych ofiarach, wieżach, meczetach, aby
>zaprzeczyć, że śmierć istnieje, co jest właśnie naszą jedyną pewnością.

Niejako z doświadczenia wiem, że śmierć jest takim samym wydarzeniem jak narodziny.
Ziemia i 'królestwo niebieskie'(obszar ludzkiego umysłu) kręcą się nieustannie, w takowym kołowrocie punktem zwrotnym są narodziny - po nich następuje okres uczłowieczania polegający na coraz bardziej intensywnej( z pokolenia na pokolenie) edukacji, - ten okres trwa dość długo - już starożytni napisali że Izrael wędrował w pustkowiu(umysłu) 40 lat zanim osiągnął obiecane. Pokrywa się to mniej więcej z ustaleniami współczesnej nauki - kora czołowa ludzkiego mózgu rozrasta się do ok 30 roku życia, + 10 lat na ukształtowanie 'właściwych' połączeń neuronalnych.
W wieku 40 lat osobnik jest już ustatkowany i jednocześnie sprawny fizycznie. Kolejna poprawa związana z umysłem ma miejsce wówczas gdy aktywność hormonalna zanika (andropauza, lub menopauza) - myślenie staje się wolne od podszeptów instynktu.
W wielu kulturach pierwotnych praktykowano inicjację mężczyzn aby stali się oni w pewnym sensie równi kobietom, dla których poród jest naturalną inicjacją do dalszego życia.
Większość ludzi obawia i zwyczajnie boi się śmierci, podobnie jak obawia się starości i choroby. Te inicjacje miały na celu aby w przyszłości mężczyźni umieli sobie z tym poradzić.
W czasach PRL był powszechny obowiązek służby wojskowej.
Obecnie statystyki notują wzrost zapotrzebowania na usługi psychiatrów.
Otrzeć się o śmierć to nie to samo co pragnąć śmierci - niektórym, nielicznym dane jest poznać w swym życiu jeden, lub te dwa stany. Takie doświadczenie działa mniej więcej tak -"co mnie nie zabije, to mnie wzmocni". Jedyne co może zrobić człowiek rozumny , to szanować życie i czas który jest mu dany od momentu narodzin, - jeszcze się taki nie urodził który nie musiał-musi umrzeć. Wszystkie religie mają różne sposoby i metody aby na starość osiągnąć stan spełnienia - poczucie spełnienia w swoim życiu pomaga odejść do stanu 'nirwany' - wygasnąć i rozumieć co to oznacza.
30-04-2024 23:02 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
Ciekawie napisałeś, aczkolwiek mam inne zdanie w kilku punktach

>Wszystkie religie mają różne sposoby i metody aby na starość osiągnąć stan spełnienia - poczucie spełnienia w swoim życiu pomaga odejść do stanu 'nirwany' - wygasnąć i rozumieć co to oznacza.

No właśnie, z powyższym całkowicie się nie zgadzam.
Choroba to proces, który zachodzi w czasie i skutkuje niepełnosprawnością i/lub śmiercią. To tak samo, jak starzenie się. Tak więc zaakceptować starość, to jakby pogodzić się z chorobą.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365