 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-07-2007 23:31 | nieobecny | No i co z tym PSR? | W wątku www.racjonalista.pl/forum.php/s,91339 zadałem proste pytania o sens istnienia PSR, o przykłady działalności PSR. Nikt - łącznie z członkami PSR - nie potrafił odpowiedzieć na pytania co robi PSR, czym się zajmuje. Członkowie zarządu PSR w ogóle nie raczyli zniżyć się do zabrania głosu. Tym razem kieruję powyższe pytania do osób, które nie są ani członkami PSR, ani członkami zarządu PSR - na czym waszym zdaniem polega działalność PSR i jak się przejawia? Dlaczego warto zapisać się do PSR? A może nie ma to sensu? |
| G.K. (1679 punktów) | > Tym razem kieruję powyższe pytania do osób, które nie są> ani członkami PSR, ani członkami zarządu PSR - na czym> waszym zdaniem polega działalność PSR i jak się przejawia?> Dlaczego warto zapisać się do PSR?Moim zdaniem w tej chwili działalność PSR polega na organizowaniu spotkań w gronie własnym, rzadziej z innymi którzy myślą podobnie. Warto, ponieważ im więcej członków tym większe możliwości stowarzyszenia, być może ściągnie to uwagę większych mediów co wpłynie dodatnio na liczbę zapisanych. Poza tym "w kupie siła". =P > A może nie ma to sensu?A czy cokolwiek ma sens ? Pozdrawiam
|
|
 | | nieobecny | > Moim zdaniem w tej chwili działalność PSR polega na organizowaniu spotkań w gronie własnym, rzadziej z innymi którzy myślą podobnie.No cóż, pozostają wyłącznie domysły... > Warto, ponieważ im więcej członków tym większe możliwości stowarzyszenia, być może ściągnie to uwagę większych mediów co wpłynie dodatnio na liczbę zapisanych. Poza tym "w kupie siła".Że niby z czasem ilość przechodzi w jakość?  Moim zdaniem uwagę mediów przyciągnie działanie, a nie samo istnienie. Poza tym o uwagę mediów to chyba trzeba się starać? > >A może nie ma to sensu?> A czy cokolwiek ma sens ?W dyskusję teleologiczną wciągnąć się nie dam
|
|
|  | | G.K. (1679 punktów) | > No cóż, pozostają wyłącznie domysły...Jako że nie jestem członkiem PSR nie mogę wypowiadać się w imieniu stowarzyszenia, a poza tym moje zdanie nie jest "domysłem" lecz efektem obserwacji i przemyśleń. > Moim zdaniem uwagę mediów przyciągnie działanie, a nie samo istnienie. Poza tym o uwagę mediów to chyba trzeba się starać?Działanie ? Może jakieś propozycje ? Żeby zacząć działać to trzeba mieć jakieś podstawy, które jak widzę właśnie się kształtują (szkoda że w żółwim tempie, ale zawsze). Jestem na stronie od ponad roku i jedynie co PSR zorganizowało to spotkania osób zainteresowanych... > W dyskusję teleologiczną wciągnąć się nie dam  Nie ja zacząłem
|
|
| |  | | nieobecny | > Jako że nie jestem członkiem PSR nie mogę wypowiadać się w imieniu stowarzyszenia, a poza tym moje zdanie nie jest "domysłem" lecz efektem obserwacji i przemyśleń.Moim zdaniem  jeśli ktoś pisze "moim zdaniem", to nie wie na pewno i tylko się domyśla. > >Moim zdaniem uwagę mediów przyciągnie działanie, a nie samo istnienie. Poza tym o uwagę mediów to chyba trzeba się starać?> Działanie ? Może jakieś propozycje ?Przepraszam bardzo - ani nie jestem członkiem założycielem, ani nawet zwykłym członkiem PSR. Nie widzę zatem żadnego powodu, żebym musiał mieć jakiekolwiek pomysły na działalność PSR - nie próbuj mną manipulować. > Żeby zacząć działać to trzeba mieć jakieś podstawy, które jak widzę właśnie się kształtują (szkoda że w żółwim tempie, ale zawsze).Jakie podstawy masz na myśli? Jak długo - twoim zdaniem - powinno trwać ich kształtowanie zanim pojawią się konkretne działania? > Jestem na stronie od ponad roku i jedynie co PSR zorganizowało to spotkania osób zainteresowanych...Dajmy spokój organizowaniu. Organizować można grilla, bilety do teatru, wejściówki na "Szreka 3", miejscówki na zlot Rodzin Radia Maryja. Chodzi o działalność. > >W dyskusję teleologiczną wciągnąć się nie dam  > Nie ja zacząłem  Nie pytałem o sens w rozumieniu filozoficznym, pytałem o sens zapisania się do PSR  Od początku nie widziałem w tym sensu, gdyż dostrzegałem, iż PSR ma być w założeniu towarzystwem adoracji Agnosiewicza. Z czasem okazało się, że oprócz towarzystwa adoracji Agnosiewicza PSR jest towarzystwem wzajemnej adoracji - grupką siermiężnych osóbek kreujących się na intelektualistów.
|
|
| | |  | | G.K. (1679 punktów) | > Moim zdaniem jeśli ktoś pisze "moim zdaniem", to nie wie na pewno i tylko się domyśla.W tej chwili czepiasz się słówek. Pisząc "moim zdaniem" miałem na myśli tyle co "wiem, ale biorę pod uwagę że mogę się mylić, nie przyjmuj mojej wypowiedzi jako czegoś w 100% pewnego, możesz mi uwierzyć lub upewnij się sam", po prostu użyłem skrótu myślowego. Zresztą, moim zdaniem, jest to kwestia bez znaczenia  > Przepraszam bardzo - ani nie jestem członkiem założycielem, ani nawet zwykłym członkiem PSR. Nie widzę zatem żadnego powodu, żebym musiał mieć jakiekolwiek pomysły na działalność PSR - nie próbuj mną manipulować.Ja również nie jestem, a jednak takie powody widzę. A skoro PSR Cię nie dotyczy to dlaczego tyle o nim piszesz, tracisz czas i siłę ? > Jakie podstawy masz na myśli? Jak długo - twoim zdaniem - powinno trwać ich kształtowanie zanim pojawią się konkretne działania?Podstawy: organizacja (zarząd, członkowie), program działań czyli wyznaczone cele i sposoby jakimi je osiągnąć. Jednak główny cel PSR jakim jest zapewne pełna "racjonalizacja" społeczeństwa nie zostanie osiągnięty na przestrzeni najbliższych lat, więc aktualnym celem powinno być pokazywanie ludziom, że są inne światopoglądy niż "ten jeden właściwy". > Dajmy spokój organizowaniu. Organizować można grilla, bilety do teatru, wejściówki na "Szreka 3", miejscówki na zlot Rodzin Radia Maryja. Chodzi o działalność.Organizować można też spotkania z młodzieżą albo wykłady, na których to byłyby dyskusje chociażby o aktualnej władzy, jak jest być powinno i dlaczego tak nie jest lub o szkodliwej indoktrynacji kk w szkołach. > Nie pytałem o sens w rozumieniu filozoficznym, pytałem o sens zapisania się do PSRSpróbuj napisać prywatną wiadomość albo maila do kogoś z PSR. > Od początku nie widziałem w tym sensu, gdyż dostrzegałem, iż PSR ma być w założeniu towarzystwem adoracji Agnosiewicza.Mimo iż Mariusza Agnosiewicza w ogóle nie znam (poza tym, że przeczytałem większość jego tekstów) to chciałem się zapisać do PSR dla samej idei. Jestem żywym dowodem na to, że się myliłeś  > Z czasem okazało się, że oprócz towarzystwa adoracji Agnosiewicza PSR jest towarzystwem wzajemnej adoracjiNawet jak tak, to czy to Ci przeszkadza ? Czy Tobie ktoś z PSR zrobił jakąś krzywdę, że tak ich nie lubisz ? > grupką siermiężnych osóbek kreujących się na intelektualistów.Mimo, że do PSR nie należę, to w pewnym sensie się z nimi identyfikuję, a intelektualistą na pewno nie jestem i na takiego się nie kreuję.Jeżeli tutaj poziom jest dla Ciebie za niski to idź do kościoła i moherów, na razie tylko krytykujesz wszystko i wszystkich a sam nic lepszego zrobić nie potrafisz. Jeżeli coś napisałem niezrozumiale czy bez sensu to przepraszam, może to wynikać jedynie ze zmęczenia i ogólnie kiepskiego humoru po kiepskim dniu... Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | nieobecny | > >Przepraszam bardzo - ani nie jestem członkiem założycielem, ani nawet zwykłym członkiem PSR. Nie widzę zatem żadnego powodu, żebym musiał mieć jakiekolwiek pomysły na działalność PSR - nie próbuj mną manipulować.> Ja również nie jestem, a jednak takie powody widzę.Czy to tajemnica jakie są owe powody? > A skoro PSR Cię nie dotyczy to dlaczego tyle o nim piszesz, tracisz czas i siłę ?Chciałem się dowiedzieć czegoś o działalności PSR. Przejrzałem oficjalną witrynę PSR. Znalazłem jedynie jakieś oświadczenia sprzed co najmniej roku - już sam nie pamiętam. Założyłem jeden wątek na forum - niczego konkretnego się nie dowiedziałem, mimo iż głos zabierali członkowie PSR. No to założyłem drugi wątek, tym razem dla nieczłonków. Może członkowie PSR są przesadnie skromni i nie chcą się przyznać czym się w ramach stowarzyszenia zajmują? Może więc ktoś spoza PSR coś powie? - pomyślałem. > >Jakie podstawy masz na myśli? Jak długo - twoim zdaniem - powinno trwać ich kształtowanie zanim pojawią się konkretne działania?> Podstawy: organizacja (zarząd, członkowie), program działań czyli wyznaczone cele i sposoby jakimi je osiągnąć. Jednak główny cel PSR jakim jest zapewne pełna "racjonalizacja" społeczeństwa nie zostanie osiągnięty na przestrzeni najbliższych lat, więc aktualnym celem powinno być pokazywanie ludziom, że są inne światopoglądy niż "ten jeden właściwy".Brakuje odpowiedzi na moje drugie pytanie. Czy to unik? > Organizować można też spotkania z młodzieżą albo wykłady, na których to byłyby dyskusje chociażby o aktualnej władzy, jak jest być powinno i dlaczego tak nie jest lub o szkodliwej indoktrynacji kk w szkołach.A pozostawiając na boku definiowanie słowa "organizować" i wracając do działalności PSR - coś o tym wiesz? > >Nie pytałem o sens w rozumieniu filozoficznym, pytałem o sens zapisania się do PSR> Spróbuj napisać prywatną wiadomość albo maila do kogoś z PSR.Myślisz, że to jednak ze skromności nie chcą publicznie mówić o swoich działaniach? Że tylko prywatnie może ktoś od nich puścić parę z ust? > [...] chciałem się zapisać do PSR dla samej idei. [...] Mimo, że do PSR nie należę, to w pewnym sensie się z nimi identyfikuję, a intelektualistą na pewno nie jestem i na takiego się nie kreuję.Intrygujące. Zrezygnowałeś z zapisania się do PSR? Odrzucili twój wniosek? > Jeżeli tutaj poziom jest dla Ciebie za niski to idź do kościoła i moherów, na razie tylko krytykujesz wszystko i wszystkich a sam nic lepszego zrobić nie potrafisz.Pisząc o siermiężnych intelektualistach miałem na myśli ludzi, którzy mylą mądrość z wykształceniem, zaangażowanie w jakąś sprawę (ideę) z podczepianiem się pod nią w celu autopromocji. > Jeżeli coś napisałem niezrozumiale czy bez sensu to przepraszam, może to wynikać jedynie ze zmęczenia i ogólnie kiepskiego humoru po kiepskim dniu...Czasem czegoś nie zrozumiałem, ale może rozwiejesz moje wątpliwości?
|
|
| | | | |  | | G.K. (1679 punktów) | > Brakuje odpowiedzi na moje drugie pytanie. Czy to unik?Brak odpowiedzi na drugie pytanie wyjaśnia zakończenie tamtej wypowiedzi. Jak długo ? "When it's done." > Myślisz, że to jednak ze skromności nie chcą publicznie mówić o swoich działaniach? Że tylko prywatnie może ktoś od nich puścić parę z ust?Może po prostu Cię olali ? Dziwił byś im się ? > Intrygujące. Zrezygnowałeś z zapisania się do PSR? Odrzucili twój wniosek?Dwa w jednym, nawet odpowiedzi nie dostałem. > Pisząc o siermiężnych intelektualistach miałem na myśli ludzi, którzy mylą mądrość z wykształceniem, zaangażowanie w jakąś sprawę (ideę) z podczepianiem się pod nią w celu autopromocji.Konkretnie kogo ? > Czasem czegoś nie zrozumiałem, ale może rozwiejesz moje wątpliwości?Wydaję mi się, że już nikt się do tej rozmowy nie dołączy, więc może dokończmy ją przez maila lub gadu-gadu ? Mój adres to lp.2o@reyalpollehto, a nr gg 8139041.
|
|
|  | | google | Może ja się nie znam, ale z tego co wyczytałem, to: Członkowie PSR, ich prawa i obowiązki Cytat:2. Członek zwyczajny obowiązany jest do: 1) przestrzegania Statutu, regulaminów i uchwał władz Stowarzyszenia, 2) aktywnego udziału w realizacji celów statutowych Stowarzyszenia, 3) dbania o dobre imię Stowarzyszenia, przyczynianie się do wzrostu jego znaczenia, 4) regularnego opłacania składek i innych świadczeń na rzecz Stowarzyszenia. Jeżeli ktoś uważa, że zrobił dla PSR wiecej niż zarząd, to może niech przyjdzie na kolejne zebranie i zgłosi swoją kandydaturę (chyba tak to się odbywa). Jeżeli zarząd robi za mało, to można go zmienić. A jeżeli członkowie robią za mało? A może są tam tacy, co większość wolnego czasu poświęcają dla PSR? A pewnie i tacy, co dla PSR nie zrobili jeszcze nic..
|
|
| |  | | nieobecny | > Jeżeli ktoś uważa, że zrobił dla PSR wiecej niż zarząd, to może niech przyjdzie na kolejne zebranie i zgłosi swoją kandydaturę (chyba tak to się odbywa).Popieram. Jako że nie tylko nie uważam, ale po prostu wiem, że dla PSR nie zrobiłem dotąd nic oprócz wsadzania kija w to martwe mrowisko oraz nie dostrzegam sensu istnienia PSR, więc nie zgłaszam swojej kandydatury na członka zarządu PSR. > Jeżeli zarząd robi za mało, to można go zmienić.Jak? > A jeżeli członkowie robią za mało?To...? > A może są tam tacy, co większość wolnego czasu poświęcają dla PSR?Skoro większość wolnego czasu poświęcają na robienie "za mało", to...? > A pewnie i tacy, co dla PSR nie zrobili jeszcze nic..Pewnie tak. No i?
|
|
| Kurt Gödel | Moze PSR to Polska Sekta Racjonalistow?
|
|
 | | Osnowa | > Moze PSR to Polska Sekta Racjonalistow?  To właśnie mi się marzy: przekształcić PSR w związek wyznaniowy! I korzystać z ochrony przekonań, które w randze uczuć religijnych podlegałyby ochronie. I ustanowić symbol wspólnoty (np. równie drastyczny jak krucyfiks). A na koniec po partnersku rozmawiać z władzą o konieczności zachowania neutralności wyznaniowej państwa.
|
|
|  | | nieobecny | Bardzo dobry pomysł - skoro nie możesz ich pokonać, przyłącz się do nich.
|
|
| |  | | Osnowa | > Bardzo dobry pomysł - skoro nie możesz ich pokonać, przyłącz się do nich.  Dzięki, że byłeś uprzejmy odpowiedzieć. Tylko że nie chwytam w jakim duchu - czy serio? A może nie dowierzasz, że JA pisałam serio? A zarzucane mi łączenie się z przeciwnikiem chybione: przekształcenie PSR-u w związek wyznaniowy to nie sojusz, a przejście na partyzantkę.
|
|
| klucznik (351 punktów) | > Członkowie zarządu PSR w ogóle nie raczyli zniżyć się do zabrania głosu.Śmiało. Nie bójcie się. Jesteście wśród swoich. Wstydzicie się czegoś? > Tym razem kieruję powyższe pytania do osób, które nie są ani członkami PSR, ani członkami zarządu PSR - na czym waszym zdaniem polega działalność PSR i jak się przejawia?Na czym polega jest w statucie. A czym się objawia? Nooo. Cicho wszędzie głucho wszędzie. Co to z PSR-em będzie. A nam się śniło założenie partii racjonalistów. No cóż mnie również dotyczy syndrom słomianego zapału. Cała nadzieja w młodych. Oni są zawsze rozedrgani jak niepokorne elektrony. Zobaczycie jeszcze cuś zmajstrują  > Dlaczego warto zapisać się do PSR? A może nie ma to sensu?Zapisać się zawsze można. Statystyki skoczą itd. Tylko problem w tym, że PSR i reszta niestowarzyszonych racjonalistów żyją jakby w bańce ideologicznej . Racjonalista racjonalistę racjonalinie przekona i jest cacy. Ale irracjonalna większość, wojująca z szatanami, UE, komuchami i każdym kto wytyka im ich irracjonalizm; sama deklarująca irracjonalne wierzenia religijne nie może być obłożona obowiązkiem tłumaczenia się w sposób racjonalny, bo tego racjonalizmu widać im nie staje skoro nadal wierzą w to co im wciskają ksiądz i pop, mułła i rabin. Co tłumaczy jednocześnie dlaczego racjonaliści prędzej, czy później staną się ateistami, lub choćby agnostykami. Konsekwencja myślowa zrobi swoje. I o tą konsekwencję winno walczyć PSR. W tym naszym kraju zajęć Im nie zbraknie. pozdrawiam
"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
|
|
| Xylomena (48 punktów) | Jestem chyba ostatnią osobą, która powinna Ci odpowiadać w tym temacie, ponieważ uważam, że wszystkie instytucje posiadają konotacje szkodliwe społecznie. Mogłabym pisać długo o tym, dlaczego w ogóle nie powinny istnieć. Natomiast jak już się czepiać wadliwości instytucji z punktu widzenia braku spektakularnych osiagnięć publicznych, to może zacznij od wyjaśniania skąd Ty sam ją znasz, skoro nie z życia publicznego. Nie napiszę, że jestem w szoku, bo to za duże słowo, tym niemniej jestem zaskoczona, że zaliczasz do braku działalności publicznej istnienie tak znanego, popularnego w tym kraju portalu internetowego jak Racjonalista  To dla Ciebie za mało? A jeżeli tak, to do czego Ci wiecej, jeśli można wiedzieć?
Do objawienia potrzeba grzechu
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >uważam, że wszystkie instytucje posiadają konotacje szkodliwe społecznie. Mogłabym pisać długo o tym, dlaczego w ogóle nie powinny istnieć.
no, no...gaszenie ognia benzyną...język to w końcu też pewien rodzaj instytucji...za ortografa uczeń dostaje rodzaj mandatu...a ja za małe litery też dostaje tu burę, jakbym wszedł do kasyna z powrozem zamiast krawata...(krawatu?)....czy masz jakąś alternatywę dla instytucji?
|
|
 | | nieobecny | Mój post nie dotyczy witryny "racjonalista.pl", ale stowarzyszenia PSR. To nie to samo, jakbyś nie wiedziała. W jaki sposób dowiedziałem się o istnieniu "racjonalista.pl" nie ma żadnego znaczenia jeśli idzie o działalność PSR. Zanim powstało PSR istniała już witryna "racjonalista.pl", więc jeśli sądzisz, że PSR wypromowało tę witrynę, to się mylisz dogłębnie. PS I co do tego wszystkiego mają instytucje?!
|
|
|  | | Xylomena (48 punktów) |
Wybacz mi, ale zupełnie wprost identyfikowałam istnienie tej witryny jako wynik działalności Polskiego Towarzystwa Racjonalistów. Jest tu ich zakładka, przez którą można się z Towarzystwem kontaktować i przystępować do członkowstwa, a członkowie są rozpoznawalni na forum z powodu ich jawnego etykietowania. Nawet jeżeli zbyt pochopnie zaszufladkowałam Racjonalistę jako formę działalności PSR i pomyliłam, co urodziło co, to nie pytałam Cię skąd się dowiedziałeś o istnieniu Racjonalisty, tylko Stowarzyszenia. P.S. Mój stosunek do instytucji ma się do tego tematu tylko tyle, że wcale mnie on nie grzeje. Przez wzgląd na Ciebie nie rozwinę tego bardziej dla Diogenesa, bo widzę że samą wzmianką jesteś zgorszony. Pedant  ?
Do objawienia potrzeba grzechu
|
|
| |  | | nieobecny | Twoja troska o mnie wywołuje moją troskę o ciebie.
|
|
| kimak (2276 punktów) | > Tym razem kieruję powyższe pytania do osób, które nie są> ani członkami PSR, ani członkami zarządu PSR - na czym> waszym zdaniem polega działalność PSR i jak się przejawia?> Dlaczego warto zapisać się do PSR? A może nie ma to sensu?Pozwalam sobie zabrać głos akurat w tym wątku, w zamyśle Autora nieprzeznaczonym dla wypowiedzi ludzi z PSR-u, bo tamten poprzedni już się nieco przedawnił. Mam nadzieję, że Nieobecny mi to wybaczy. Nie będę się tu ustosunkowywał do pytań o działalność PSR-u. Tak się bowiem składa, że nie biorę aktywnie udziału w zebraniach żadnego z kół, a to z racji niebagatelnej odległości od któregolwiek z ośrodków. Nie będę się również tu spowiadał, co ja konkretnie robię, życzyłbym sobie jednak, by Nieobecny zechciał choć w podobnym stopniu wesprzeć PSR swoim nietuzinkowym intelektem i termojądrową energią, którą w tej chwili marnuje na próby wyszydzenia PSR. PSR, drogi Nieobecny, to organizacja kilkudziesięciu ludzi rozrzuconych po całym kraju. Ludzi o ograniczonych koneksjach, stosunkach i finansach. Ludzi o światopoglądzie "pod prąd", których brzydzi pusta retoryka, jaką Ty chociażby lubisz uprawiać. Te cechy, myslę, że wspólne większości z nas (choć stosownych badań nie prowadziłem), wykluczają łatwy sukces w pracy, której się podjęliśmy. Przypomnieć bym Ci chciał, iż to, co robimy, robimy w czasie wolnym, po pracy. Nie jest natomiast chyba tajemnicą dla Ciebie, że każde spektakularne działanie, by było skuteczne, nie może byc podejmowane "po godzinach", przed komputerem, przy piwku, jak to być może sobie naiwnie wyobrazasz. Wymaga za to poswięcenia czasu często kosztem zajęć zawodowych. Nie każdy może sobie na taki luksus pozwolić. Zapytujesz, czym działalność PSR się przejawia. Odwiedź koło wrocławskie, lub trójmiejskie, to może się przekonasz. Weź udział w forum PSR, to może znajdziesz cos dla siebie. Nie sypią się tam inicjatywy blokad dróg, wysadzenia ŚOB, lub linczu na Giertychu, ale może skrobnąłbyś jakieś pismo tu i ówdzie, zechciał pomóc przy muzeum wirtualnym Boya, albo pomógł mi przy wykonaniu Internetowej Listy Ateistów i Agnostyków, bo wlecze się to niemiłosiernie. Sądząc jednak z Twojego temperamentu, chętniej dałbyś jednak komuś spektakularnie w pysk, albo pokazał nieobleczony zad, jak Skiba, by było o tym głośno w mediach. A może się mylę? Moze jednak nadajesz sie do sensownej pracy, a plotąc tutaj androny czujesz jak marnują sie Twój talent i pomysłowość. Nie twierdzę, że PSR to spełnienie marzeń o sprawnej organizacji. Uważam, że dużo efektywniejsza jest rodzina radia Maryja, ale do tego trzeba mieć chyba wyprany mózg. Brak nam jednak dyscypliny i być może jasniejszego planu działania. Fakt, Samoobrona jest w tym lepsza. Tak się jednak składa, że to, czym my - racjonaliści, się chlubimy: niezależność poglądów, szacunek dla własnej i cudzej wolności słowa i myśli, swego rodzaju "niezdyscyplinowanie" mentalne, jest również naszym obciążeniem. Być może dlatego właśnie nie potrafimy stworzyć organizacji energicznej jak kibole na "Żylecie", sprawnej jak rodziny radia Maryja, zdeterminowanej jak Samoobrona i głośnej jak Młodzież Wszechpolska. Pomóż, ratuj, zamiast pieprzyć tak w kółko bez większego sensu. Czekamy na Twoje czyny. Pozdrawiam
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
 | | Gosia (9452 punktów) |
> Pomóż, ratuj, zamiast pieprzyć tak w kółko bez większego sensu. Czekamy na Twoje czyny.  Pozdrawiam
|
|
|  | | kimak (2276 punktów) | Droga Gosiu! Rozumiem, że wezwanie do pomocy, kojarzy Ci się z czasami komuny. Ten plakat to pewnie miał być wg. Ciebie taki żart, wysmakowany dowcip. Jak patrzę na takie "żarty" to mi się niedobrze robi, bo jest on najlepszą egzemplifikacją jednej z naszych polskich przywar: kpiny ze wszystkiego, pustego szyderstwa z ludzi, którzy coś chcą zrobić, głupawego chichotu z rzeczy poważnych. Stanąć z boku i głupkowato komentować - to powołanie niektórych ludzi. Jeśli tak to lubisz, to polecam Ci zaktywizować się na Onecie, albo WP, tam pełno jest ludzi z podobnymi komentarzami. Ale może boisz się, że nikt tam Cię nie zauważy? Zaśmiecasz tym mentalnym bagnem wątek, bo to jedyne co masz do powiedzenia. Twoje prawo, nikt Ci tego nie zabroni. Ja osobiście, wstydziłbym sie jednak tak publicznie prezentować słabiznę i pustotę swoich skojarzeń, a na pewno nie w miejscu, gdzie ktoś oczekuje na rzetelna odpowiedź, a nie na małpi kwik z pobliskiej palmy.
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| |  | | Gosia (9452 punktów) | O la, la, ale nadepnęłam komuś na odcisk... Wkleiłam ten plakat, bo cała Twoja wypowiedź trąci mi na kilometry retoryką tamtych czasów. To nie kpina, ale metaforyczny komentarz.A teraz wracam na swoją palmę.
Kwik, kwik.
|
|
| | |  | | kimak (2276 punktów) | >Wkleiłam ten plakat, bo cała Twoja wypowiedź trąci mi na kilometry retoryką tamtych czasów.
Który konkretnie fragment, oprócz wyróżnionego przez Ciebie, trąci Ci komuną? Ten wyróżniony zaś, ma podtekst ironiczny, bo nie wierzę, by Nieobecny zachował się w jakikolwiek kostruktywny sposób. Ale do odczytania tego kontekstu potrzebne jest coś takiego jak empatia. Niektórym niedostępna. Wypowiadając sądy, uargumentuj je - inaczej, sformułowania takie jak "cała Twoja wypowiedź", dyskwalifikują Cię jako uczciwego dyskutanta. Rozmowa z Tobą, to pyskówka. Ja za to dziękuję.
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| | | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Po kiego licha się kłócicie, skoro chodzi wam o to samo?
Czy teraz np inaczej kopie się doły, aniżeli za komuny? Chodzi się też tak samo, stawiając nogi kolejno przed siebie.
|
|
| | | | |  | | Gosia (9452 punktów) | > Po kiego licha się kłócicie, skoro chodzi wam o to samo? Ja się nie kłócę, tylko kwiczę sobie radośnie na mojej palmie.Widocznie kokos plakatowy walnął niezwykle celnie, bo odzew był niezgorszy...
Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | kimak (2276 punktów) | > Po kiego licha się kłócicie, skoro chodzi wam o to samo?
Panie Zbysławie, ja tam nie wiem, o co Gosi chodzi, ale być może o to samo co i mi. Jeno ta odwieczna polska błazenada, to "dzieckiem podszycie", ta forma łkająca o cenzora o dobrym smaku, działa na mnie jak płachta na byka. Pamiętam, że jako 15 latek skręcałem się ze śmiechu, gdy mój kolega dorwał się na jakiejś próbie apelu do mikrofonu i parodiował przemówienia partyjne. Ale to było śmieszne 20 lat temu. Teraz to już jest niesmaczne.
> Czy teraz np inaczej kopie się doły, aniżeli za komuny? Chodzi się też tak samo, stawiając nogi kolejno przed siebie.
Niektórym się wydaje, że teraz chodzi się zgrabniej, mądrzej i sensowniej niż kiedyś. A w szczególnych wypadkach sądzą, że chodzenie jest demode . Przybierają wtedy wygodną pozę kontestatora cudzych poczynań. Taka loża szyderców, która nawet nie zauważa, że w gruncie rzeczy stanowi parodię samej siebie. Pozdrawiam
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Wkleiłam ten plakat, bo cała Twoja wypowiedź trąci mi na kilometry retoryką tamtych czasów.
A to znasz?
And so, my fellow Americans: ask not what your country can do for you - ask what you can do for your country.
Ech, były czasy! Łza się w oku kręci.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | | Gosia (9452 punktów) |
> A to znasz? >And so, my fellow Americans: ask not what your country can do for you - ask what you can do for your country.
Znam. Autor tych słów nie skończył najlepiej... Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | | mohawk (2936 punktów) | Właśnie miałem o tym napisać - dobrze, że przeczytałem wątek do końca. Niepotrzebnie mieszamy politykę do inteligentnej i zabawnej - moim skromnym zdaniem - wstawki Gosi.
|
|
| | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Gośka, zapisz się do PSR, poważnie. Poczytasz więcej i lepszych tekstów. Czasem też "z epoki"" Pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | |  | | Gosia (9452 punktów) | > Gośka, zapisz się do PSR, poważnie.Nie. Pomijając już fakt, że znalazłam dla siebie pole do działania, to nijak nie jest dla mnie atrakcyjne stowarzyszenie, którego członek na krytykę reaguje obelgami.Wyobraź sobie, że zredagował swoją wypowiedź po około godzinie tylko po to, by dołożyć porcję zniewag  Taka postawa odstrasza, poza tym, nie wiem który ośrodek PSR chciałby mieć wśród swoich członków osobę tak unurzaną w mentalnym bagnie i szyderczą, jak ja. Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | IQ955 (2355 punktów) | >Nie. A pewnie, że - nie! Nie pozwól sobie nikomu mieszać w głowie. Ja też się nigdy i nigdzie nie zapisywałem. Jak się gdziekolwiek zapiszesz, to Cię, prędzej, czy później, "obstrugają" na swoją modłę. Nie daj sie złamać!
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Nie daj sie złamać!Nie dać się można zarówno "w" jak i "poza", to tylko kwestia wyboru i... osobowości.  > Pozdrowienia,Z wzajemnością.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | |  | | kimak (2276 punktów) | >...nijak nie jest dla mnie atrakcyjne stowarzyszenie, którego członek na krytykę reaguje obelgami.
Hmm, "obelgami". Droga Gosiu! Nie wiem, jak mało trzeba miec w sobie samokrytycyzmu, żeby uważac szydercze reakcje z "plakatem" za krytykę . Jak traktowac mam obrazek jako odpowiedz na moje enuncjacje? To przecież obraza, zaprzeczenie sztuki dyskusji. Tak bardzo jesteś trendy, że postanowiłaś sie posłużyc emotikonem, zamiast podjąc rzeczową rozmowę? Myślisz sloganami, a zarzuczasz to innym. Pytam raz jeszcze: Gdzie widzisz krytykę w tym plakacie? Bo ja widzę tylko chęc obrazy, przyrówanie do czasów komuny, choc mam z nia wspólnego tylko tyle, że za jej czasów sie urodziłem.
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| | | | | |  | | Gosia (9452 punktów) | Zgaduj-zgadula: czyja to wypowiedź? >Rozmowa z Tobą, to pyskówka. Ja za to dziękuję. Trochę konsekwencji, drogi panie.Trochę konsekwencji.
|
|
 | | nieobecny | > Nie będę się tu ustosunkowywał do pytań o działalność PSR-u.Jak na członka PSR to wielce niezrozumiała deklaracja. > Tak się bowiem składa, że nie biorę aktywnie udziału w zebraniach żadnego z kół, a to z racji niebagatelnej odległości od któregolwiek z ośrodków.Spoko. W końcu "działać" nigdy nie znaczyło "spotykać się". No może znaczy to to samo tylko dla pozerów (udawaczy). > Nie będę się również tu spowiadał, co ja konkretnie robię,Jako członkowi PSR nawet ci nie wypada czuć się zobowiązanym do zachowań charakterystycznych dla religiantów. Jako członkowi towarzystwa przystoi ci natomiast pochwalić się swoją aktywnością na jego rzecz. > życzyłbym sobie jednak, by Nieobecny zechciał choć w podobnym stopniu wesprzeć PSR swoim nietuzinkowym intelektem i termojądrową energią, którą w tej chwili marnuje na próby wyszydzenia PSR.Chętnie wesprę choć w podobnym stopniu, o ile dowiem się na czym to wspieranie polega - np. w twoim przypadku. Nie wyszydzam PSR. Próbuję dociec jak wygląda działalność PSR. > PSR, drogi Nieobecny, to organizacja kilkudziesięciu ludzi rozrzuconych po całym kraju. Ludzi o ograniczonych koneksjach, stosunkach i finansach.PSR jako luźnawy związek garsteczki nieudaczników? No to dla mnie nowość, dzięki. > Ludzi o światopoglądzie "pod prąd", których brzydzi pusta retoryka, jaką Ty chociażby lubisz uprawiać.Zachwyca mnie twoja niepusta retoryka w powyższym zdaniu. Ciekaw jestem tylko pod jaki prąd idziecie i co wam przyświeca (członkowie PSR) skoro nikt z was nie potrafi konkretnie odpowiedzieć na konkretne moje pytanie - co robicie? > Te cechy, myslę, że wspólne większości z nas (choć stosownych badań nie prowadziłem), wykluczają łatwy sukces w pracy, której się podjęliśmy.Ależ się nie tłumacz. Skoro członków PSR definiujesz jako nieudaczników, to trudno od takich wymagać jakichkolwiek osiągnięć. Pytanie - czy mówisz w swoim imieniu, czy masz mandat większości członków PSR? > Przypomnieć bym Ci chciał, iż to, co robimy, robimy w czasie wolnym, po pracy.No i co z tego? > Nie jest natomiast chyba tajemnicą dla Ciebie, że każde spektakularne działanie, by było skuteczne, nie może byc podejmowane "po godzinach", przed komputerem, przy piwku, jak to być może sobie naiwnie wyobrazasz.O ile dobrze cię zrozumiałem, to każde skuteczne działanie zachodzi w godzinach pracy, potem człowiek przestaje mieć zdolność do działania? To już przestaję się dziwić, że PSR nie działa. Jedyna nadzieja w tym, że PSR składać się będzie z bezrobotnych. > Wymaga za to poswięcenia czasu często kosztem zajęć zawodowych.Och ty biedaczku, ty. Może zrezygnuj z pracy, a może z "działalności" w PSR? > Nie każdy może sobie na taki luksus pozwolić.Jaki luksus? Luksus pracy i nicnierobienia dla PSR czy luksus nicnierobienia i działania na rzecz PSR? > Zapytujesz, czym działalność PSR się przejawia. Odwiedź koło wrocławskie, lub trójmiejskie, to może się przekonasz.Jeśli dobrze cię rozumiem, to dopóki się nie pojawię w tych miastach, to tamtejsi członkowie PSR nie będą mogli wykazać się jakąkolwiek działalnością. Czy oni mają mnie za jakiegoś guru, boga czy szefa? > Weź udział w forum PSR, to może znajdziesz cos dla siebie.Zastanawiam się co mógłbym znaleźć dla siebie na forum niedziałającego towarzystwa. > Nie sypią się tam inicjatywy blokad dróg, wysadzenia ŚOB, lub linczu na GiertychuSkoro tak mówisz. > ale może skrobnąłbyś jakieś pismo tu i ówdzieNo dobra dzieciaki, konkretnie - z czym macie problem? > zechciał pomóc przy muzeum wirtualnym BoyaMoże bym zechciał, gdybym wiedział o co chodzi. > albo pomógł mi przy wykonaniu Internetowej Listy Ateistów i Agnostyków, bo wlecze się to niemiłosiernie.Też nie wiem o co chodzi. Ale jak z tym wirtualnym Boyem - dziwi mnie fakt, iż PSR nie dając sobie rady z jakimś swoim projektem zwraca się o pomoc na zewnątrz. > Sądząc jednak z Twojego temperamentu, chętniej dałbyś jednak komuś spektakularnie w pysk, albo pokazał nieobleczony zad, jak Skiba, by było o tym głośno w mediach.Sądząc o tobie po powyższym zdaniu lepiej byś się odnalazł jako wyrobnik któregoś z mediów Rydzyka niż nicnierobiący członek PSR. > A może się mylę? Moze jednak nadajesz sie do sensownej pracy, a plotąc tutaj androny czujesz jak marnują sie Twój talent i pomysłowość.Może się nie mylisz. Może lepiej się nadaję do sensownej pracy niż ty - plotący androny i zdający sobie sprawę z braku jakichkolwiek talentów i z braku jakichkolwiek pomysłów.
|
|
|  | | kimak (2276 punktów) | No... I to wyjaśnia, czemu nie mogłeś się doczekać odpowiedzi. Bo, gdy ją wreszcie otrzymałeś, to jej po prostu nie zrozumiałeś. Z grzeczności odpowiem tak: Na skutek braku jakiejkolwiek płaszczyzny, na której mógłbym się z Tobą porozumieć, oraz nikłej szansy na jej zdefiniowanie, rezygnuję z dalszej wymiany poglądów.
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| |  | | Kurt Gödel | @kimak Odnosnie tematu PSR. Codziennie przegladam poranna prase internetowa i moge smialo powiedziec, ze nie slyszalem o zadnej glosnej akcji ze strony PSR . Do jasnej cholery! Chodzi o marketing, oto, zeby bylo was wiecej, bo walczycie w slusznej sprawie, o prawa ateistow bycia ateistami, o prawa mlodziezy do nauczania etyki zamiast religii w szkolach w Pomrocznej itd. Nalezysz do PSR, wyjasnij mi dlaczego nie prowadzicie dyskusji na lamach ogolnopolskich gazet, portali, mediow? Przeciez macie zdolnych dziennikarzy i mozecie przeciez poruszyc "gorace" tematy odnosnie ubocznej dzialalnosci KK. Kilka przydatnych linkow: Debata o ateizmie:www.gazetawyborcza.pl/8,75402,3781246.htmlWypowiedz sie w formie felietonu (cos dla Agnosiewicza):www.gazetawyborcza.pl/0,75541.htmlReligia będzie się liczyć na świadectwie:www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4212443.html
Zaden system logiczny nie moze byc uzyty celem udowodnienia wlasnej niesprzecznosci.
|
|
| | |  | | kimak (2276 punktów) | > @kimak> Odnosnie tematu PSR. Codziennie przegladam poranna prase internetowa i moge smialo powiedziec, ze nie slyszalem o zadnej glosnej akcji ze strony PSR . Do jasnej cholery! Chodzi o marketing, oto, zeby bylo was wiecej, bo walczycie w slusznej sprawie, o prawa ateistow bycia ateistami, o prawa mlodziezy do nauczania etyki zamiast religii w szkolach w Pomrocznej itd. Nalezysz do PSR, wyjasnij mi dlaczego nie prowadzicie dyskusji na lamach ogolnopolskich gazet, portali, mediow? Przeciez macie zdolnych dziennikarzy i mozecie przeciez poruszyc "gorace" tematy odnosnie ubocznej dzialalnosci KK. Kurt, nie wiem co ta "małpa" robi przed miom nickiem w Twoim poście, ale to chyba żadna aluzja ?  Ale ad rem. Uważam, że skoro nie są Ci obojętne sprawy, o któe walczymy, to powinieneś o swoich spostrzeżeniach pisać na forum PSR. Jest to możliwe po wypełnieniu deklaracji zainteresowania PSR (kliknąć na ten ruchomy baner nad linkiem PSR po lewej stronie ). To do niczego nie zobowiązuje, a da Ci możliwość wymiany poglądów bezpośrednio na naszym forum. Zgadzam się z Twoimi sugestiami dotyczącymi obecności PSR w mediach, ale to nie jest wszystko takie proste. Myślę, że jakiejś dokładniejszej odpowiedzi mógłby Ci ewentualnie udzielić Mariusz Agnosiewicz, a nie ja. Może masz jakieś recepty na realizację swoich pomysłów? Tych, my sami mamy dość sporo, gorzej jest jednak z chętnymi do prawdziwej pracy. A że nie kłamię, to idać chyba po "budującej" postawie Nieobecnego. Pozdrawiam
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| |  | | nieobecny | Masz rację - nie radzę sobie w ogóle na płaszczyźnie pustosłowia. To dla mnie płaszczyzna tak śliska, że zaraz się wywracam. Wtedy mistrzowie lania wody na to lodowisko, patrząc na mnie z góry, odchodzą z dumnie podniesionym czołem. Nie zdają sobie sprawy, że po prostu rejterują.
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
>>zechciał pomóc przy muzeum wirtualnym Boya >Może bym zechciał, gdybym wiedział o co chodzi.
>>albo pomógł mi przy wykonaniu Internetowej Listy Ateistów i Agnostyków, bo wlecze się to niemiłosiernie. >Też nie wiem o co chodzi.
"Och ty biedaczku, ty."
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Panie i Panowie. Bardzo proszę o spokój przede wszystkim. I nie dajmy się zwariować. Ten wątek nie jest adresowany do mnie (jako członka), bo tak sobie zastrzegł jego Autor, ale skoro pierwsze lody zostały przełamane (kimak), to też się odezwę. W PSR dzieje się źle, bo... niewiele się dzieje. Od kilku dni prowadzę na ten temat dyskusję na forum PSR, do którego większość z Was nie ma dostępu (wymaga rejestracji). A szkoda. Powiem tylko tyle, że PSR nie ma struktur więc jego działalność jest taka jaka jest. Posiada wprawdzie dwa ośrodki terenowe (bardzo zresztą aktywne - i chwała im za to!) - we Wrocławiu i w Trójmieście. Ten "drobny" mankament skutkuje brakiem prawidłowego przepływu informacji - tak między członkami jak i potencjalnymi sympatykami. Stąd brak jakiejkolwiek wiedzy o realizowanych projektach (muzeum Boya czy lista ateistów i agnostyków). Projekty ze wszech miar godne poparcia! Dlatego też apeluję gorąco na forum otwartym o zapisywanie się do PSR choćby tylko po to, aby włączyć się w działalność, stworzyć struktury, wyznaczyć zadania, podjąć się ich realizacji i mieć więcej informacji na temat działalności (mniej lub bardziej pozornej) organizacji. Jeśli ktoś ma ochotę poświęcić swój czas i energię na szerzenie racjonalizmu poprzez budowanie społeczeństwa obywatelskiego w imię liberalnej demokracji - zapraszam (adres mailowy PSR lub do mnie). Powstanie lista członków i mapa organizacji, określimy się w zakresie celów i możliwości ich realizacji. Może wreszcie coś zacznie się dziać. Oświadczam także, że z kimakiem prowadzę bardzo konstruktywny dialog na forum PSR mniej więcej na ten sam temat, ale ze stylem i argumentacją użytą przez Niego w polemice z Tobą kompletnie się nie utożsamiam i nie zgadzam - wręcz przeciwnie, jestem przeciwny takiej demagogii. Serdecznie pozdrawiam wszystkich zainteresowanych.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| |  | | nieobecny | > [...] PSR nie ma struktur więc jego działalność jest taka jaka jest. [...] Ten "drobny" mankament skutkuje brakiem prawidłowego przepływu informacji - tak między członkami jak i potencjalnymi sympatykami. Stąd brak jakiejkolwiek wiedzy o realizowanych projektach (muzeum Boya czy lista ateistów i agnostyków). Projekty ze wszech miar godne poparcia!kimak nie zechciał mi wyjaśnić na czym te projekty polegają, w twoim poście też takiej informacji nie ma, więc otworzyłem stronę psr.racjonalista.pl/ w nadziei, że u samego źródła na pewno dowiem się wszystkiego. No i co? No i nic. Może nie umiałem wyszukać na stronie PSR informacji o tych projektach, a może po prostu ich tam nie ma? Załóżmy, że zawiodły moje zdolności intelektualne i nie umiałem znaleźć czegoś, co tam gdzieś jest. Powstaje pytanie dlaczego informacji o projektach, czyli o aktualnej działalności PSR nie ma na stronie głównej? Zamiast kręcić nosem powinienem wspomóc PSR jakimś pomysłem? Proszę bardzo - za darmo oddaję mój pomysł umieszczania informacji o aktualnej działalności PSR na stronie głównej witryny. > Dlatego też apeluję gorąco na forum otwartym o zapisywanie się do PSR choćby tylko po to, aby włączyć się w działalność, stworzyć struktury, wyznaczyć zadania, podjąć się ich realizacji i mieć więcej informacji na temat działalności (mniej lub bardziej pozornej) organizacji.Stowarzyszenie niczym się nie różni od przedsiębiorstwa - chcesz odnieść sukces, to najpierw musisz określić swoje cele, sposoby i terminy ich realizacji. Taki biznesplan sobie zrobić. A tymczasem wy zaczynacie od ogłoszeń "poszukuję pracownika". Chcecie zatrudniać pracowników, żeby wam zbudowali wam firmę, na którą nie macie pomysłu. To i nic dziwnego, że nikt nie odpowiada na taką rekrutację. > Jeśli ktoś ma ochotę poświęcić swój czas i energię na szerzenie racjonalizmu poprzez budowanie społeczeństwa obywatelskiego w imię liberalnej demokracjiCzy to nie jest przypadkiem propozycja dla chętnych do pracy po prostu w samorządach? Do tego członkostwo w PSR nie jest potrzebne. > Powstanie lista członków i mapa organizacji, określimy się w zakresie celów i możliwości ich realizacji.Słucham?! Nie macie listy członków?! Nie wiecie gdzie ich macie?! Nie macie celów?! Nie porozumiewacie się ze sobą?! > Może wreszcie coś zacznie się dziać.Eeech... > Oświadczam także, że z kimakiem prowadzę bardzo konstruktywny dialog na forum PSR mniej więcej na ten sam temat, ale ze stylem i argumentacją użytą przez Niego w polemice z Tobą kompletnie się nie utożsamiam i nie zgadzam - wręcz przeciwnie, jestem przeciwny takiej demagogii.No cóż... najwyraźniej dostał chłop jakiegoś zaćmienia tu na forum. Mam wrażenie, że kulą u nogi PSR okazał się... serwis Racjonalista. Przyciąga on bowiem i zatrzymuje ludzi, którzy dobrze się czują mogąc podyskutować na forum w gronie osób o podobnych poglądach (nic tak nie cieszy jak "dyskusja" z ludźmi o "moich" poglądach, prawda?); daje poczucie przynależności do elity jakże odmiennej od "moherowej" tłuszczy. Gdy w serwisie pojawiły się informacje o powstaniu PSR tutejsi bywalcy zaczęli deklarować członkostwo... i nic poza tym, bo bycie członkiem PSR było dla nich jedynie "papierem" potwierdzającym przynależność do elity. No i PSR ma takich członków, jakich forumowiczów miał Racjonalista - czujących potrzebę pogadania, bycia w pewnej wspólnocie i nic więcej, żadnych potrzeb innych działań.
|
|
| APawłowski (1150 punktów) | Mimo iż nie jest mają winą data moich urodzi i wynikające z tego moje skażenie komunizmem, czuję ciągle oddech owych czasów na plecach niczym bieżmo jakieś. W okresie szkolnej mojej młodości, do uświęcenia dnia 1-go maja, przygotowaliśmy transparent z napisem "Nie chcemy podobać się w słowach, chcemy podobać się w czynach". Niby cóż mogło grozić nam za tak szczytne, wydawało by się hasło? A jednak. Okazało się że na okoliczność pochodu, przygotowano zestaw dopuszczonych haseł i jedynie takie można było umieszczać do czytania. Nie wiem w jakim stopniu owo hasło było niezgodne z ideologią ówczesną, ale chyba jednak nie było, bo w efekcie dyrektor szkoły miał sporo nieprzyjemności. Odnoszę jednak wrażenie że hasło owe nadal jest politycznie niepoprawne.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|