Nie mówię o kupnie, ale o adopcji, czasami widzimy bezdomne kocięta oddzielone od matek, błąkające się po okolicy, potrzebujące jedzenia i bezpieczeństwa, czasem możemy spotkać też tak duże koty, które przychodzą do ludzi po jedzenie i potrzebują bezpiecznego miejsca do życia. Czy adopcja takich kotów/kocięt byłaby etyczna? |