Racjonalista - Strona głównaDo treści
W demokracji nie ma manipulacji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
22-05-2024 19:58zeniu73 (6483 punktów)W demokracji nie ma manipulacji
Ocena 3 na 3
m.bild.de/(*)ttps://www.google.com/

W zachodniej demokracji nie ma manipulacji (per definionem). Zdarzają się tylko pomyłki 🤣

Demokracja - ulepszony feudalizm 🤣
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

endymion (638 punktów)

american dream
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Czy pomyłką można nazwać politykę migracyjną lub klimatyczną ? Filmowy Kargul powiedział; "Co to za demokracja w której każdy może mieć swoje zdanie ?"
I dlatego jej nie mamy (demokracji referendalnej/bezpośredniej), bo mistrzowie propagandy czyli politycy straciliby rację bytu.
-Z drugiej strony demokracja w której większość społeczeństwa jest (delikatnie ujmując) nierozsądna/nieroztropna też by się nie sprawdziła.
Dlatego moja propozycja polega na tym, by prawo głosu w demokracji bezpośredniej nie było obligatoryjne lecz uzyskiwane po zaliczeniu stosownego testu kompetencyjnego i uzyskaniu pełnoletności.
Wtedy wyborów dokonywaliby tylko ci, których poziom umysłowy pozwolił na uzyskanie stempla w dowodzie osobistym o treści: świadomy obywatel.
endymion (638 punktów)
>Czy pomyłką można nazwać politykę migracyjną lub klimatyczną ? Filmowy Kargul powiedział; "Co to za demokracja w której każdy może mieć swoje zdanie ?"I dlatego jej nie mamy (demokracji referendalnej/bezpośredniej), bo mistrzowie propagandy czyli politycy straciliby rację bytu.
>-Z drugiej strony demokracja w której większość społeczeństwa jest (delikatnie ujmując) nierozsądna/nieroztropna też by się nie sprawdziła.
>Dlatego moja propozycja polega na tym, by prawo głosu w demokracji bezpośredniej nie było obligatoryjne lecz uzyskiwane po zaliczeniu stosownego testu kompetencyjnego i uzyskaniu pełnoletności.
>Wtedy wyborów dokonywaliby tylko ci, których poziom umysłowy pozwolił na uzyskanie stempla w dowodzie osobistym o treści: świadomy obywatel.
>

Już widzę tych wybranych, bananowych świadomych obywateli
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Już widzę tych wybranych, bananowych świadomych obywateli
No właśnie nie widzisz, bo gdybyś to zobaczył zrozumiałbyś, że tak jak egzamin dojrzałości (matura) jest przepustką na studia, tak egzamin z obywatelskości dawałby prawa wyborcze, które są od matury nieporównanie ważniejsze i wymagające niepomiernie większej odpowiedzialności.
25-05-2024 20:37 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Wtedy wyborów dokonywaliby tylko ci, których poziom umysłowy pozwolił na uzyskanie stempla w dowodzie osobistym o treści: świadomy obywatel.
Taka kategoria już w prawie występuje, nazywa się poczytalność i domyślnie dotyczy każdego, kto nie został przez psychiatrów uznany za niepoczytalnego.

cr
26-05-2024 10:11 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Głupek, idiota i bencwał są poczytalni i mają prawo głosu. Choć ich głosy są bezwartościowe, przeważają nad głosami ludzi mądrych.
W obecnej formie "matura" nie jest egzaminem dojrzałości lecz sprawdzianem z wiedzy o programie nauczania.
Gdyby "matura" była faktycznym sprawdzianem dojrzałości; psychicznej, emocjonalnej, logicznej, racjonalnej itd. czyli tych cech które wchodzą w skład mądrości, to miałaby ona wtedy wartość egzaminu dojrzałości nadającej prawa obywatelskie.
-W systemie demokratycznym prawo głosu muszą mieć WYŁĄCZNIE ludzie mądrzy i świadomi a nie ciemna hołota, która łasa jest na obiecanki bez pokrycia.
---------------------------------------------------------------
Dlaczego po 8 latach rządów PiS znów do władzy doszła tuskowa ekipa ?
Bo nowa rzesza "obywateli" dosłała dowody osobiste, nie mając pojęcia o tym jak było za ich rządów. Czemu ? Bo nikt nie sprawdza czy "nowi obywatele" potrafią dokonywać świadomych wyborów (czyli z rozumieniem ich konsekwencji) zamiast kierować się emocjami, czyli np. pustymi obietnicami.
szarley (54913 punktów)
>Dlaczego po 8 latach rządów PiS znów do władzy doszła tuskowa ekipa ?
>Bo nowa rzesza "obywateli" dosłała dowody osobiste, nie mając pojęcia o tym jak było za ich rządów. Czemu ? Bo nikt nie sprawdza czy "nowi obywatele" potrafią dokonywać świadomych wyborów (czyli z rozumieniem ich konsekwencji) zamiast kierować się emocjami, czyli np. pustymi obietnicami.
>

Jeżeli polityczne preferencje mają być dowodem wyborczej dojrzałości, a w ślad za tym nadawania obywatelskich praw to jest to najprostsza droga do rządów jednej partii na wieki wieków

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
26-05-2024 10:56 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
To Ty powiedziałeś.
Ja nie jestem PiS-owcem, lecz wyborcą Konfederacji.
Uważam tylko że prawo głosu powinien mieć człowiek mądry czyli o zweryfikowanej psychice a nie jedynie pełnoletni jak teraz.
-Ja nie mam politycznych preferencji. Kieruję się racjonalnością, logiką i trzeźwym osądem.
I te cechy należy weryfikować, żeby uniknąć idiokracji.
-Jeśli ktoś głosuje za relokacją imigrantów to jest idiotą nie rozumiejącym konsekwencji tego posunięcia.
Gdy ktoś popiera udział w cudzej wojnie to jest kretynem ściągającym na nasz kraj cudzy gniew. itd.
Jedno i drugie jest polityką - sprzeczną z racjonalną myślą, logiką i trzeźwym osądem.
-Właśnie to trzeba selekcjonować podatność na politykę czyli wpływ szkodliwych sugestii.
Są ludzie naiwni który nie myślą i dają sobie wmówić wszystko, tacy nie powinni mieć prawa głosu w demokracji bezpośredniej ani tej obecnej parlamentarnej której się sprzeciwiam.
Naiwniak i głupek mogą sobie decydować o kolorze butów ale nie o sprawach całego państwa i narodu.
szarley (54913 punktów)
>To Ty powiedziałeś.
>Ja nie jestem PiS-owcem, lecz wyborcą Konfederacji.
>Uważam tylko że prawo głosu powinien mieć człowiek mądry czyli o zweryfikowanej psychice a nie jedynie pełnoletni jak teraz.

Już o tym rozmawialiśmy, Nie odpowiedziałeś na pytanie kto ma o tym decydować i kto ma decydować o składzie komisji, która ma wybierać tych, którzy mają decydować itd.

Obawiam się też, że najpierw wykluczono by ludzi o umysłowej niesprawności, a potem udowadniano by "głupotę" kolejnym grupom ludzi. Na końcu leczono by psychiatrycznie przeciwników "nieomylnego wodza"

>-Jeśli ktoś głosuje za relokacją imigrantów to jest idiotą nie rozumiejącym konsekwencji tego posunięcia.
Owszem bezmyślne podejście do problemu jest głupie, ale:
1 Z Polski w jej historii wjechało mnóstwo ludzi, ostatni polityczni za mojej pamięci, ekonomiczni jeżdżą cały czas
2 Do Polski ściągali migranci przez pokolenia. Zbudowali Gdańsk, zagospodarowali tereny nad dolną Wisłą, Notecią, nauczyli Polaków wielu rzeczy. We Lwowie naliczyłem ślady 11 narodów

Wg Ciebie, ten kto to widzi i ma wątpliwości nie powinien mieć wyborczych praw?

P.S. Nie mam w Polsce wyborczych praw


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
26-05-2024 13:11 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Miałem na myśli migrantów z Afryki których Merkelówna zaprosiła, nie mam nic przeciwko uczciwym ludziom (imigrantom), którzy się osiedlają pracują, uczą itd.
W pobliskim miasteczku w moim sąsiedztwie jest takich sporo ze wschodu (pracują, handlują itp.), są też studenci/uczniowie z krajów "czarnych" - nikt nie ma do nich żadnych pretensji.
-Kto by o tym decydował..?
A kto decyduje o wynikach egzaminów szkolnych, zawodowych, na prawo jazdy itd. ?
I nikt im nie zarzuca stronniczości.
Zawsze się znajdzie jakaś komisja to tylko kwestia administracyjna - do ustalenia.
Mamy przecież fachowców psychologów, psychiatrów itd.
Czemu zaraz doszukujesz się problemów ?
-Głupi nie powinien mieć prawa głosu.
Głupi to ktoś; bezmyślny, bezrefleksyjny, skrajnie naiwny, nieodpowiedzialny, zdemoralizowany itd.
To wszystko da się łatwo zweryfikować testami, chodzi o potwierdzenie realnej dojrzałości.
Chcesz żeby o losie kraju decydował pijak dający się przekupić za flaszkę ?
-Złóż podanie o przyznanie polskiego obywatelstwa i będziesz miał prawa wyborcze, w czym problem ?
Znasz historię Polski, język, obyczaje, kulturę i prawo - nie widzę żadnych przeszkód.
A śląsk leży w granicach admnistracyjnych Polski przecież a nie za granicą i nie jest odrębnym krajem a jedynie regionem tak jak inne województwa.
szarley (54913 punktów)
>Miałem na myśli migrantów z Afryki których Merkelówna zaprosiła, nie mam nic przeciwko uczciwym ludziom (imigrantom), którzy się osiedlają pracują, uczą itd.

Selekcja? Może i dobry pomysł, ale pisałem o Europejczykach podbijających inne kontynenty. Indianie nie robili selekcji.
Poddaję pod zastanowienie: może ta ekonomiczna imigracja jest skutkiem biedy wynikającej z kolonialnej eksploatacji Afryki i Azji? Może to dług, który trzeba spłacić?

>-Kto by o tym decydował..?
>A kto decyduje o wynikach egzaminów szkolnych, zawodowych, na prawo jazdy itd. ?
Uprawnieni egzaminatorzy wg jasnych (czasem niezbyt jasnych) zasad
Ale egzamin spawacza najwyżej nie pozwoli spawać, zakaz głosowania w wyborach nie zwalnia z obowiązku płacenia podatków i przestrzegania praw uchwalonych przez wybrańców wybrańców

A jeśli chodzi o egzaminy na wszelkie uprawnienia, to korupcja i nieuczciwość są zbyt częste

>Zawsze się znajdzie jakaś komisja to tylko kwestia administracyjna - do ustalenia.
Zaproponuj ustalenie

>-Głupi nie powinien mieć prawa głosu.
>Głupi to ktoś; bezmyślny, bezrefleksyjny, skrajnie naiwny, nieodpowiedzialny, zdemoralizowany itd.
>To wszystko da się łatwo zweryfikować testami,
Nie zawsze. Rzeczywistość nie jest czarna- biała. Co jeśli okaże się, że ten test wyeliminuje 100% bo każdy ma jakieś wady? Np żonaci mężczyźni nie mieliby prawa głosu jako naiwni

>chodzi o potwierdzenie realnej dojrzałości.
Wiem, czepiam się, ale dla mnie ważne są kryteria

>Chcesz żeby o losie kraju decydował pijak dający się przekupić za flaszkę ?
Nie da się, bo wybory są tajne. Weźmie flaszkę i tak zagłosuje jak zechce

>-Złóż podanie o przyznanie polskiego obywatelstwa i będziesz miał prawa wyborcze, w czym problem ?
>Znasz historię Polski, język, obyczaje, kulturę i prawo - nie widzę żadnych przeszkód.
Miałbym pełne prawo po matce i od żony ale "Nie można dwóm panom służyć" Nie jestem zwolennikiem podwójnych obywatelstw, a nie jestem Polakiem

>A śląsk leży w granicach admnistracyjnych Polski
Nie cały. Moje rodzinne miasto jest podzielone między dwa państwa


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
26-05-2024 14:03 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Może to dług, który trzeba spłacić?
Ale akurat Polska nigdy nie miała zamorskich koloni w przeciwieństwie do niemiec i innych krajów europy a mimo to nam się ich chce wcisnąć.
>Np żonaci mężczyźni nie mieliby prawa głosu jako naiwni
Nie trywializuj.. umiesz odróżnić głupiego od mądrego to i komisja też będzie umiała.
>Miałbym pełne prawo po matce i od żony ale "Nie można dwóm panom służyć" Nie jestem zwolennikiem podwójnych obywatelstw, a nie jestem Polakiem
Jak na nie polaka, świetnie mówisz/piszesz po polsku, rozumiesz polskie sprawy i wypowiadasz się na polskim forum.
A jakie masz obywatelstwo i czyjego prezydenta wybierasz ?
Nawiązując do tego odebrałbym prawo wyborcze polonii zagranicznej stale mieszkającej poza Polską.
Nie mieszkają tu to niech głosu nie zabierają.
-Problem uczciwości, nieprzekupności itd. załatwiłoby rozwiązanie wcześniej proponowane przeze mnie czyli; Selekcja pozytywna i inżynieria społeczna.
Czyli świadome wykorzystanie potencjałów ludzkich z jednoczesnym ich kategoryzowaniem zamiast jak dotąd pozostawianie wszystkiego losowi/przypadkowi.
-Reformy które proponuję są jak remont domu.. wymieniamy belki ale ściany pozostają te same, fundamenty i okna.
Żeby całość funkcjonowała od razu jak trzeba, należałoby wszystko "zaorać" i stworzyć na nowo tym razem dobrze.
A nie zrobiono nawet dekomunizacji.
szarley (54913 punktów)
>>Może to dług, który trzeba spłacić?
>Ale akurat Polska nigdy nie miała zamorskich koloni w przeciwieństwie do niemiec i innych krajów europy a mimo to nam się ich chce wcisnąć.

Węgrom i Słowakom też. Z jednej strony zrobiono błąd otwartych zbyt szeroko drzwi, z drugiej obowiązuje europejska solidarność wobec problemów

>>Np żonaci mężczyźni nie mieliby prawa głosu jako naiwni
>Nie trywializuj..
Owszem, obróciłem rzecz w żart (chyba)

>umiesz odróżnić głupiego od mądrego
Nie.

>to i komisja też będzie umiała.
Też nie, a do tego obawiam się zmiany kryteriów podczas rządów takiej superspecnadkomisji

>>Miałbym pełne prawo po matce i od żony ale "Nie można dwóm panom służyć" Nie jestem zwolennikiem podwójnych obywatelstw, a nie jestem Polakiem
>Jak na nie polaka, świetnie mówisz/piszesz po polsku, rozumiesz polskie sprawy i wypowiadasz się na polskim forum.
Dzięki

>A jakie masz obywatelstwo i czyjego prezydenta wybierasz ?
Kiedyś byłem obywatelem Czechosłowacji, obecnie Czeskiej republiki

>Nawiązując do tego odebrałbym prawo wyborcze polonii zagranicznej stale mieszkającej poza Polską.
>Nie mieszkają tu to niech głosu nie zabierają.
Z jednym wyjątkiem, zostawiłbym wyborcze prawa tym, którzy mieszkają za granicą, ale w Polsce płacą podatki

>-Problem uczciwości, nieprzekupności itd. załatwiłoby rozwiązanie wcześniej proponowane przeze mnie czyli; Selekcja pozytywna i inżynieria społeczna.
Nie wierzę w społeczną inżyierię. Zbyt często się nie udawało, a zawsze lała się krew

>A nie zrobiono nawet dekomunizacji.
Nie było mądrego sposobu na dekomunizację

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
26-05-2024 14:55 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>>umiesz odróżnić głupiego od mądrego
>Nie.
To dlaczego wykłucasz się z *Hamerlik'iem* może chłop ma rację skąd wiesz ?
>Z jednym wyjątkiem, zostawiłbym wyborcze prawa tym, którzy mieszkają za granicą, ale w Polsce płacą podatki
A są tacy ? Kto płaci tu podatki a mieszka w Tajlandii ?
>Nie wierzę w społeczną inżynierię.
Egzaminowanie z przyznawaniem zakresu np. kompetencji/zdolności zawodowych to właśnie element inżynierii społecznej.
Ktoś ma predyspozycje by zostać lekarzem a ktoś inny policjantem, ktoś sprawdzi się jako prezydent a nie poradzi sobie jako sołtys.
>zbyt często lała się krew
Bo robili to matoły bez szkoły, czyli komunistyczna hołota dla których wartością była lojalność wobec partii i systemu a nie mądrość, moralność czy etyka.
>Nie było mądrego sposobu na dekomunizację.
Raczej woli politycznej, układano się przy okrągłym stole i w Magdalence a wystarczyło powiedzieć "WSZYSCY WON !"
>europejska solidarność
Szkoda tylko że to działa w jedną stronę, uspołecznianie kosztów i prywatyzacja (dla niemiec) zysków. U nich mieli zostać wykształceni imigranci a całej reszcie chcieli wcisnąć tych "bambusów" bez dokumentów ale ze smartfonami.
Jakby tam nie rządzili idioci to by zaprosili wybrane osoby a nie wszystkich jak leci. A teraz mają strefy szarjatu gdzie nawet policja boi się wejść.
-Jakoś z żydami umieli sobie poradzić ich przodkowie.
Ale to już kwestia źle przeprowadzonej pacyfikacji narodu niemieckiego po II wojnie światowej - przegięli w drugą stronę.

PS. A propos Tajlandii tam jest znacznie więcej wolności niż Polsce i UE, bez porównania. Np. nie trzeba uzyskiwać pozwoleń na budowę domu na swojej ziemi, te wymagane są tylko w miastach. I paru polaków tam mieszka.
szarley (54913 punktów)
>>>umiesz odróżnić głupiego od mądrego
>>Nie.
>To dlaczego wykłucasz się z *Hamerlik'iem* może chłop ma rację skąd wiesz ?
Gdyby miał rację, poradziłby ją uzasadnić bez użycia gówna

>>Z jednym wyjątkiem, zostawiłbym wyborcze prawa tym, którzy mieszkają za granicą, ale w Polsce płacą podatki
>A są tacy ? Kto płaci tu podatki a mieszka w Tajlandii ?
Zapewne. Sam mieszkałem pół roku w Chile a podatki płaciłem u siebie

>>Nie wierzę w społeczną inżynierię.
>Egzaminowanie z przyznawaniem zakresu np. kompetencji/zdolności zawodowych to właśnie element inżynierii społecznej.
>Ktoś ma predyspozycje by zostać lekarzem a ktoś inny policjantem, ktoś sprawdzi się jako prezydent a nie poradzi sobie jako sołtys.

Ktoś poradzi sobie jako sołtys, ale nie che być sołtysem
Inżynieria kojarzy mi się z pewnym ograniczaniem wolności

>>zbyt często lała się krew
>Bo robili to matoły bez szkoły, czyli komunistyczna hołota
A czasem absolwenci Sorbony (Pol Pot)

>>Nie było mądrego sposobu na dekomunizację.
>Raczej woli politycznej, układano się przy okrągłym stole i w Magdalence a wystarczyło powiedzieć "WSZYSCY WON !"
Poza Polską nie było Magdalenki

>


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Głupek, idiota i bencwał są poczytalni i mają prawo głosu. Choć ich głosy są bezwartościowe,
Nawet jeśli te głupki, idioci itp zagłosują tak jak Ty?

A poza tym, to po pierwsze głupota to rzecz względna (np. na fR każdy tak długo ma się za mądrego, póki nie przeczyta riposty), a po drugie, to kto mądremu kandydatowi zabrania uwzględnić percepcję elektoratu, czyli poniekąd realiów???

>Gdyby "matura" była faktycznym sprawdzianem dojrzałości; psychicznej, emocjonalnej, logicznej, racjonalnej itd. czyli tych cech które wchodzą w skład mądrości, to miałaby ona wtedy wartość egzaminu dojrzałości nadającej prawa obywatelskie.
Już raczej powinno być odwrotnie: pełnoletni niepoczytalni powinni prawa wyborcze mieć, bo niepoczytalność wykluczy ich w sposób naturalny. Bo najpewniej w ogóle nie dotrą na wybory, a jeśli dotrą, to raczej nie dogadają się z komisją, by otrzymać kartę do głosowania, a jeśli jakimś cudem i tego dokonają, to szanse, że oddadzą ważny głos są znikome.

>-W systemie demokratycznym prawo głosu muszą mieć WYŁĄCZNIE ludzie mądrzy i świadomi
Ale by było, jakby się Twój system przyjął i wykluczył Ciebie!

>nikt nie sprawdza czy "nowi obywatele" potrafią dokonywać świadomych wyborów
Że niby starych ktoś sprawdza?

Postulujesz tu testowanie pod kątem mądrości, ale czy starczy Ci własnej, by taki test stworzyć?

cr
26-05-2024 13:45 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Nawet jeśli te głupki, idioci itp zagłosują tak jak Ty?
Zwłaszcza wtedy, bo ci którzy naśladują innych nie mając własnego zdania są jeszcze gorsi.
>..uwzględnić percepcję elektoratu..
Ależ politycy właśnie to robią, mówiąc wyborcom to co oni (jak im się zdaje) chcą usłyszeć, a trzeba mówić prawdę.
-Za mundry jestem żeby mnie system wykluczył.
Powiedz czemu frekwencja wyborcza jest tak niska..?
1. Bo część społeczeństwa olewa prawo za którego uchwalenie ich przodkowie ginęli.
2. Bo nie widzą sensu głosowania, uważając (i słusznie) że politycy i tak zrobią co będą chcieli.
3. Bo nie mają kogo poprzeć.
-1- Ci nie są warci otrzymania pełni praw. (olać ich)
-2- Zobaczyli by sens w demokracji bezpośredniej, gdzie to MY podejmowalibyśmy ważne decyzje w głosowaniach zdalnych przez internet po zalogowaniu i zarejestrowaniu np. podpisem elektronicznym.
-3- Nie byłoby polityków, więc problem znika, sami decydujemy głosem narodu.
Wtedy bylibyśmy suwerenem a nie wyborcami politycznych pacynek.
Nic o nas bez nas
Już dziś każdy może (od wielu lat) wypełnić zdalnie deklarację podatkową PiT.
Tak samo działało by zdalne głosowanie.
-Masz prawo wyborcze - logujesz się = decydujesz = demokracja.
A aparat państwowy byłby tylko wykonawcą woli ludu, czyli dokładnie tak jak to zastało wymyślone a nie zrealizowane.
Durnie nie mieli by prawa głosu, a mądrzy, rozsądni, rozumni TAK i Polska by rosła w siłę i dostatek.
/Chcesz finansować wojnę na Ukrainie; TAK - NIE.
/Chcesz relokacji migrantów ekonomicznych; TAK - NIE.
Demokracja referendalna.. czy jest lepsze wyjście ?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nawet jeśli te głupki, idioci itp zagłosują tak jak Ty?
>Zwłaszcza wtedy, bo ci którzy naśladują innych nie mając własnego zdania są jeszcze gorsi.
Ale przecież napisałeś, że to będą bezwartościowe głosy, a Twój głos nie będzie się różnił.

>>..uwzględnić percepcję elektoratu..
>Ależ politycy właśnie to robią
Skoro głupi elektorat pozwala wygrywać mądrym kandydatom, na czym polega ten Twój problem z głupim elektoratem?

>-Za mundry jestem żeby mnie system wykluczył.
Nie potrzebujesz być 'mundry', skoro ten system głupków nie wyklucza.

>Powiedz czemu frekwencja wyborcza jest tak niska..?
Załóż wątek, to zainteresowani nim Ci odpowiedzą.

>Durnie nie mieli by prawa głosu, a mądrzy, rozsądni, rozumni TAK
A jest inaczej?

cr
Thoter (6650 punktów)
> w prawie występuje, nazywa się poczytalność i domyślnie dotyczy każdego, kto nie został >przez psychiatrów uznany za niepoczytalnego.
>

Może źle szukałem, nie znalazłem ustawowej definicji niepoczytalności. Co z tego wynika ??
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Ale jest definicja; "pomroczności jasnej".

I już taki delikwent jest usprawiedliwiony bo "nie wiedział co czyni".
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> w prawie występuje, nazywa się poczytalność i domyślnie dotyczy każdego, kto nie został >przez psychiatrów uznany za niepoczytalnego.
>Może źle szukałem, nie znalazłem ustawowej definicji niepoczytalności. Co z tego wynika ??
Że psychiatrzy trzymają się mocno.

Nie wszystkie terminy, pojęcia, czy zgoła słowa z ustaw są 'ustawowo zdefiniowane', więc gdy/póki nie są, musi wystarczyć definicja słownikowa.

Ale coś tam da się wyskrobać.
Niepoczytalność oraz poczytalność ograniczona to kluczowe pojęcia polskiego kodeksu karnego, które mają decydujące znaczenie w kwestii odpowiedzialności karnej. Są to pojęcia prawne, regulowane w art. 31 k.k., jakkolwiek ściśle związane z dziedziną medycyny, jaką jest psychiatria. Niepoczytalność nie jest stanem. Niepoczytalność jest jedną z okoliczności wyłączających winę. Kodeks wskazuje na trzy jej przyczyny - upośledzenie umysłowe, chorobę psychiczną i inne zakłócenia czynności psychicznych. Konsekwencją tych stanów jest brak zdolności rozpoznania znaczenia swojego czynu lub pokierowania swoim postępowaniem przez sprawcę przestępstwa. Abyśmy mogli mówić o niepoczytalności, czynniki biologiczno-psychiatryczne sprawcy czynu muszą wpływać na jego świadomość i wolę podczas dokonania czynu zabronionego.


cr
Thoter (6650 punktów)

>> nie znalazłem ustawowej definicji niepoczytalności. Co z tego wynika ??

>Że psychiatrzy trzymają się mocno.
>
psychiatrzy to szósta władza ??
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> nie znalazłem ustawowej definicji niepoczytalności. Co z tego wynika ??
>>Że psychiatrzy trzymają się mocno.
>psychiatrzy to szósta władza ??
Jak się dobrze zastanowić, to jest to jedyna władza.


cr
Thoter (6650 punktów)
>>>> nie znalazłem ustawowej definicji niepoczytalności. Co z tego wynika ??
>>>Że psychiatrzy trzymają się mocno.
>>psychiatrzy to szósta władza ??
>Jak się dobrze zastanowić, to jest to jedyna władza.
>
Ja bym powiedział, że są na usługach władzy, która chce być jedyną na świecie.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>> nie znalazłem ustawowej definicji niepoczytalności. Co z tego wynika ??
>>>>Że psychiatrzy trzymają się mocno.
>>>psychiatrzy to szósta władza ??
>>Jak się dobrze zastanowić, to jest to jedyna władza.
>Ja bym powiedział, że są na usługach władzy, która chce być jedyną na świecie.
Do czasu.


cr
alsor (3283 punktów)
>>> w prawie występuje, nazywa się poczytalność i domyślnie dotyczy każdego, kto nie został >przez psychiatrów uznany za niepoczytalnego.
>>Może źle szukałem, nie znalazłem ustawowej definicji niepoczytalności. Co z tego wynika ??
>Że psychiatrzy trzymają się mocno.
>Nie wszystkie terminy, pojęcia, czy zgoła słowa z ustaw są 'ustawowo zdefiniowane', więc gdy/póki nie są, musi wystarczyć definicja słownikowa.
>Ale coś tam da się wyskrobać.
> Niepoczytalność oraz poczytalność ograniczona to kluczowe pojęcia polskiego kodeksu karnego, które mają decydujące znaczenie w kwestii odpowiedzialności karnej. Są to pojęcia prawne, regulowane w art. 31 k.k., jakkolwiek ściśle związane z dziedziną medycyny, jaką jest psychiatria. Niepoczytalność nie jest stanem. Niepoczytalność jest jedną z okoliczności wyłączających winę. Kodeks wskazuje na trzy jej przyczyny - upośledzenie umysłowe, chorobę psychiczną i inne zakłócenia czynności psychicznych. Konsekwencją tych stanów jest brak zdolności rozpoznania znaczenia swojego czynu lub pokierowania swoim postępowaniem przez sprawcę przestępstwa. Abyśmy mogli mówić o niepoczytalności, czynniki biologiczno-psychiatryczne sprawcy czynu muszą wpływać na jego świadomość i wolę podczas dokonania czynu zabronionego.
>
cr


ale znasz przykłady skrajnej niekompetencji psychiatrów?

np. takie coś:

www.youtube.com/watch?v=kwsJTi9lBVc

A. po prostu nie ma definicji 'normalności', bo to jest kolejny kit typu relatywizm, itp. zboczenia umysłowe - fachowców, nie pacjentów!

dlatego istnieje tak zwany syndrom klawisza i więźnia, władcy i pachołka,
dowódcy i żołnierza... itd.

To są typowe zdziczenia-redukcje umysłowe naukowców...
znaczy: problemy urojone.

pytanie: z jakiego powodu takie zjawiska?

To jest oczywiste - z powodu A.

Faszyzm, dyskryminacja rasowa, ale i eugenika, czyli eliminacja-niszczenie niedostosowanych.

Ale do czego niedostosowanych?
Do poglądów przygłupów, nierozgarniętych nieuków = psychiatrów...
i to samo dotyczy innych - dowolnych ludzików mających władzę ponad miarę, którą są w stanie ogarnąć... ale w ich mniemaniu tylko - fachowo to się zowie: niekompetencja.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>ale znasz przykłady skrajnej niekompetencji psychiatrów?
Znam np. to.

cr
02-06-2024 19:55 
 Ocena 1 na 1
Thoter (6650 punktów)
>>ale znasz przykłady skrajnej niekompetencji psychiatrów?

>Znam np. to.
>
www.youtube.com/watch?v=YWRyYOlr2rY

ja znam to.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>www.youtube.com/watch?v=YWRyYOlr2rY
>ja znam to.
Dobre, choć przewidywalne. No i w randze fikcji literackiej.

A chronologicznie szłoby to tak:

1962 powieść Kena Keseya "Lot nad kukułczym gniazdem",
1972 eksperyment psychiatryczny Davida Rosenhana,
1975 film Milosa Formana "Lot nad kukułczym gniazdem",
1998 powieść Jacka Głębskiego "Kuracja",
2001 spektakl tv Wojciecha Smarzowskiego "Kuracja",

przy czym użyłam "szłoby", bo chyba tylko amerykańskie działania mają odbiór ogólnoświatowy.

cr
DyktaFon (9281 punktów)
>m.bild.de/(*)ttps://www.google.com/
>W zachodniej demokracji nie ma manipulacji (per definionem). Zdarzają się tylko pomyłki 🤣
>Demokracja - ulepszony feudalizm 🤣

Nie chciałem subskrybować Bilda...
26-05-2024 10:18 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
>>m.bild.de/(*)ttps://www.google.com/
>>W zachodniej demokracji nie ma manipulacji (per definionem). Zdarzają się tylko pomyłki 🤣
>>Demokracja - ulepszony feudalizm 🤣
>Nie chciałem subskrybować Bilda...
>

Pewnie Geofencing. Bo ja nie mam abonamentu a przeczytać mogłem.

Ale i tak po temacie. Wyjaśnione. Po prostu pomyłka.

Teraz moralnie czysty Niemiec żyje skandalem na Sylcie gdzie ewidentni naziści śpiewali nazistowskie pieśni 🤣
alsor (3283 punktów)

i to jest normalne ?!:

www.youtube.com/watch?v=I3c2cXiEUHo

oczywiście.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365