> >Legendarny Bruce Lee:> >ładnie widać że on nigdy nie atakuje - zawsze kontruje, i chyba dlatego wygrywa..> Bo sztuka walki nie jest "sztuką walki" lecz samoobrony.> Nawet Chuck Norris nigdy pierwszy nikogo nie atakował.> Mistrz zawsze daje szansę przeciwnikowi i każdy mistrz powtarza zawsze to samo - walka to ostateczność.> Wygrywa nie ten kto pierwszy wykona ruch lecz ten kto przewidzi ruch przeciwnika.Chodzi o to że nie musisz przewidywać, wystarczy czekać. i to jest właśnie paradoksalne. www.youtube.com/watch?v=iIToSVlFjBki to jest właśnie to: deska nie odda. po prostu gdy atakuje, równorzędny przeciwnik, wtedy masz szansę go wykończyć, bo on jest zajęty tym swoim atakiem, więc jest osłabiony - ma jakiś słabe punkty... odkrywa się częściowo. np. smok ziejący ogniem ma słaby punkt bo trzyma otwartą paszczę, więc można to wykorzystać, np. wskoczyć i wyrwać mu serce - nie?  A gdy smok stoi i czeka, wtedy nic mu zrobisz, bo on ma pancerz nie do przebicia mieczem ni toporem, no i pazury, którymi cię rozerwie gdy się zbliżysz tylko.
|