Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy pogoń za szczęściem jest... egoistyczna?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
27-07-2024 21:41odhuk (1 punktów)Czy pogoń za szczęściem jest... egoistyczna?
Filozofowie od dawna debatują nad naturą szczęścia i jego rolą w naszym życiu. Czy jednak dążenie do szczęścia jest z natury egoistyczne? Czy skupianie się na własnym szczęściu prowadzi do zaniedbywania obowiązków wobec innych, czy też można szukać osobistego spełnienia, jednocześnie przyczyniając się do większego dobra?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

endymion (638 punktów)

pl.wikipedia.org/wiki/Hedonizm

Zależy pewnie od indywidualnych preferencji... jednak jak ktoś za czymś goni to wniosek z tego taki, że tego czegoś nie ma. Są tacy "filozofowie", co stwierdzają, że "lepiej gonić króliczka niż go złapać", ale szybko ich da się zgasić obracając to stwierdzenie w pytanie: więc wolisz harować na milion zamiast być milionerem?

Jest taka jedna piosenka na temat szczęścia, która jest wg mnie najmądrzejszym rozważaniem na ten temat:

Tak łatwo z rąk wymyka się
Ucieka wciąż znika we mgle
A ty je chcesz na własność mieć
Chcesz zamknąć na klucz
Przed światem schować
Skryć jak skarb swój prywatny skarb
Niemożliwe
Bo szczęście to przelotny gość
Szczęście to piórko na dłoni
Co zjawia się gdy samo chce
I gdy się za nim nie goni
Tym więcej chcesz im więcej masz
Wymyślasz proch chcesz sięgnąć gwiazd
Lecz to nie to, nie to nie tak
I ciągle czegoś nam brak do szczęścia
Wciąż nam brak tak zachłannie brak
Otwórz oczy
Szczęście to ta chwila co trwa
Niepewna swojej urody
To zieleń drzew to dzieci śmiech
Słońca zachody i wschody
Więc nie patrz w dal
Bo szczęście jest tuż obok nas
W zwyczajnym dniu w zapachu domu
Wśród chmur w ciszy traw
Jest blisko nas, blisko tak, blisko tak!
Bo szczęście to przelotny gość
Przebłysk słonecznej pogody
I dużo wie kto pojął że
Szczęście to garść pełna wody
Szczęście to ta chwila co trwa
Szczęście to piórko na dłoni
Co zjawia się gdy samo chce
I gdy się za nim nie goni
28-07-2024 08:35 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6808 punktów)
>I ciągle czegoś nam brak do szczęścia

Do szczęścia potrzebny jest hormon SEROTONINA.
endymion (638 punktów)
>>I ciągle czegoś nam brak do szczęścia
>Do szczęścia potrzebny jest hormon SEROTONINA.
>

a nie endorfina? dopamina? oksytocyna? kokaina? taka sytuacja

Ale tak na poważnie, od dawna bowiem wiadomo, iż jednostką szczęścia jest kot. 1kot = 1kwant szczęścia. Zatem szczęście można mierzyć w kotach:


Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>[...] czy też można szukać osobistego spełnienia, jednocześnie
>przyczyniając się do większego dobra?
Tak, można i dlatego istnieją wolontariusze, oraz wszyscy ci którzy gdzieś pracują np. niosąc pomoc medyczną czy dowolną inną całkowicie bez dochodowo.
okragly (21676 punktów)
>Filozofowie od dawna debatują nad naturą szczęścia i jego rolą w naszym życiu.
jak nie ma wolnej woli, bo nie ma, to co nam pozostaje? Tylko szczęście

fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym, a matematyka ich językiem
św czwórca racjonalistów wg okraglego
haish (2905 punktów)
>Filozofowie od dawna debatują nad naturą szczęścia i jego rolą w naszym życiu. Czy jednak dążenie
>do szczęścia jest z natury egoistyczne? Czy skupianie się na własnym szczęściu prowadzi do
>zaniedbywania obowiązków wobec innych, czy też można szukać osobistego spełnienia, jednocześnie
>przyczyniając się do większego dobra?

Szczytem rozważań filozoficznych jest stwierdzenie - 'Nawet szczęście jest tajemniczym zmartwieniem.'
Jest stan szczęścia(psychika) i stan przyjemności(bodźce dla fizycznego ciała).
Jest czymś naturalnym aby zaspokajać swe potrzeby szczęścia i odczuwać przyjemność. Jednak aby wypracować kompromis pomiędzy własnymi potrzebami, a potrzebami innych ludzi niezbędne jest rozumienie tak ich jak i siebie. Rozumienie raczej przychodzi z wiekiem i pomocne jest bardzo uzmysłowienie sobie, że mijamy i zmierzamy do nieuchronnej śmierci tak jak niepoliczalne co do ilości pokolenia ludzkie przed nami.
29-07-2024 05:11 
 Ocena 1 na 1
witamziomy (536 punktów)
Rozumienie raczej przychodzi z wiekiem i pomocne jest bardzo uzmysłowienie sobie, że mijamy i zmierzamy do nieuchronnej śmierci tak jak niepoliczalne co do ilości pokolenia ludzkie przed nami.
>
Raczej należałoby sobie uświadomić, że nasz duch, świadomość istnieje wiecznie a ciało i umysł to powłoka wymagająca wymiany, jak stare, zużyte ubranie.
29-07-2024 23:19 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

> nasz duch, świadomość istnieje wiecznie a ciało i umysł to powłoka wymagająca wymiany, jak stare, zużyte ubranie.
nie ma JA, ani WOLNA WOLA, istniejemy wiecznie jako potomkowie Ewy i Adama
w mojej wątrobie co 30 dni umierają komórki, na ich miejsce powstają nowe, ale to ta sama moja wątroba, tak i MY jesteśmy Adamem i/ lub Ewą
takie nasze (Adama i Ewy) życie wieczne


fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym, a matematyka ich językiem
św czwórca racjonalistów wg okraglego
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>w mojej wątrobie co 30 dni umierają komórki, na ich miejsce powstają nowe, ale to ta sama moja wątroba, tak i MY jesteśmy Adamem i/ lub Ewą
Idąc dalej w tym rozumowaniu można założyć, że jesteśmy "dinozaurami, trylobitami" itd. bo składamy się z tych samych atomów, które tworzyły ich ciała.
I mała korekta na koniec, otóż Twoja wątroba umiera znacznie szybciej z powodu spożywania napojów wyskokowych
Sięgając głębiej dowiadujemy się, że nasze ciała są tylko tymczasowo pożyczoną od planety "ziemia" materią.
"Adam i Ewa" to tylko alegoria a nie fakt historyczny.
Mit opisujący pradzieje gatunku ludzkiego w sposób symboliczny.
Nie wyewoluowaliśmy na tej planecie samoistnie (nie całkiem) wczesne hominidy zostały przez obcych genetycznie poprawione by ową ewolucję przyspieszyć, gdyż stwierdzili oni
że te małpoludy i za milion lat nie staną się rozumne. I to właśnie opisuje biblijna księga Rodzaju.
08-08-2024 18:30 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>Nie wyewoluowaliśmy na tej planecie samoistnie
jest dobór naturalny, seksualny, ... , samice nie bzykają sie z pierwszym lepszym, one po wyglądzie, poruszaniu się, rozmowie, wiedzą z kim chcą miec dziecko
my mężczyźni bzykamy wszystko co na drzewo nie ucieka
powstanie człowieka ma u źródła kobietę, która wie z kim sie bzykac
u goryli wygrywał najsilniejszy, u kobiet niekoniecznie

jest nas 9 mld, zapewne już się wykształcił z nas nowy człowiek
i my jako "neandertalczycy" musimy wyginąć


fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym, a matematyka ich językiem
św czwórca racjonalistów wg okraglego
11-08-2024 14:53 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>"Adam i Ewa" to tylko alegoria a nie fakt historyczny.
to fakt naukowy, zobacz mitochondrialna Ewa pl.wikipedia.org/wiki/Mitochondrialna_Ewa i Adam pl.wikipedia.org/wiki/Y-chromosomalny_Adam


fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym, a matematyka ich językiem
św czwórca racjonalistów wg okraglego
11-08-2024 16:39 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Ostanie zdanie cytat: "Kobiety tej nie należy uważać za pramatkę ludzkości[...]"
To jedynie sposób na określenie pewnej żeńskiej linii genetycznej jaka została na drodze losowego rozmnażania ustalona.
Jedna para ludzi oznacza chów wsobny, degenerację i wymarcie.
Jaka jest minimalne populacja gwarantująca przetrwanie ? Ok. 1000 osób.
Jesteś człowiekiem cywilizowanym i wykształconym na tyle by nie wierzyć w bajki przeznaczone dla prymitywów.
Czy w ulepienie z gliny pierwszych ludzi też wierzysz ?
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Raczej należałoby sobie uświadomić, że nasz duch, świadomość istnieje wiecznie a ciało i umysł to powłoka wymagająca wymiany, jak stare, zużyte ubranie.
Ale jest różnica miedzy "uświadomić" w rozumieniu; przyjąć do wiadomości za prawdę, a stać się świadomym tego faktu - zakładając że tak właśnie jest.
Czy znasz sposób na doświadczenie tego poznania ?
witamziomy (536 punktów)
>>Raczej należałoby sobie uświadomić, że nasz duch, świadomość istnieje wiecznie a ciało i umysł to powłoka wymagająca wymiany, jak stare, zużyte ubranie.
>Ale jest różnica miedzy "uświadomić" w rozumieniu; przyjąć do wiadomości za prawdę, a stać się świadomym tego faktu - zakładając że tak właśnie jest.
>Czy znasz sposób na doświadczenie tego poznania ?

Tak techniki prowadzące do tego poznania powstawały w różnych kulturach na przestrzeni tysięcy lat i są ogólnie dostępne. Wszystkie one mają jednak jedno zadanie, przekierować uwagę z ciała, umysłu na świadomość. Rozpoznanie siebie jako świadomość otwiera nowy strumień informacji i cała rzeczywistość zostaje z czasem przedefiniowana. Oczywiście jest to uproszczenie i zależy od osoby i jej chęci zgłębiania tego doświadczenia, wyciągania informacji i używania ich w modelowaniu rzeczywistości postrzegając wszystko z nowego punktu obserwacyjnego.

Ogólnie ludzie nie umieją odpowiedzieć na podstawowe pytania egzystencjonalne nie dlatego, że odpowiedzi nie istnieją albo, że jesteśmy za głupi by na nie odpowiedzieć. Naszym problemem jest to iż szukamy odpowiedzi opierając się o model rzeczywistości, który zawiera błędy na poziomie fundamentalnym, przez co odpowiedzi na fundamentalne pytania o naturę egzystencji przez ten model nie są generowane.

Upraszczając model -materia-umysł-świadomość jest za wąski by dać dostęp to pewnych informacji.

Pozdro.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365