Moim zdaniem BARDZO niedoceniana komedia z Willem Ferrellem. Ekscytująca lokalizacja, sympatyczni bohaterowie, a przede wszystkim wielka przygoda. Jasne, nie wszystkie dowcipy trafią w sedno, ale zachwyt i podekscytowanie, jakie odczuwam podczas oglądania, całkowicie to wynagradzają. W tym filmie jest tyle zabawy i kreatywności, że prawie nie mogę uwierzyć, że filmy kiedyś były takie. Co do cholery stało się z wciągającymi filmami przygodowymi? Myśli? |