Racjonalista - Strona głównaDo treści
Planeta małp.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-09-2024 11:14Wolnośćmyśli (1516 punktów)Planeta małp.
Ocena 1 na 1
Żyjemy na "planecie małp" nie wiedząc jaka była jej przeszłość, kto ją zamieszkiwał przed nami i gdzie się oni wszyscy podziali.
-Jedyne co do naszych czasów pozostało po starożytności (a to jedynie "najbliższe sąsiedztwo" w linii czasu) to rozsiane po całym świecie ruiny z jednej strony tajemnicze a z drugiej prezentujące poziom wspaniałości i zaawansowania technicznego niezbędnego do ich wybudowania jaki współcześnie wciąż jest nie osiągalny.
Kto to wszystko zbudował i gdzie oni zniknęli ?
-Nie wiele dziś wiadomo na ten temat.. ale mam pewną hipotezę, która rzuca nieco światła na to interesujące zagadnienie.
Dawno, dawno temu.. żyli sobie na ziemi ludzie którzy zbudowali na tej planecie wspaniałą cywilizację zarówno pod względem kulturowym jak i technicznym o których do dziś pozostały jedynie ślady w postaci legend i mitów.
-W pewnym czasie zdali oni sobie sprawę, że ziemi zagraża kataklizm który niechybnie unicestwi ich dorobek grzebiąc wszystko pod ziemią.
Co więc zrobili ?
Niestety nie zdołali się ustrzec przed zagrożeniem wypełzającym z najciemniejszego wnętrza.. wybuchła globalna wojna atomowa - Gdy gasną światła, budzą się demony
-Pozostali wybudowali statki kosmiczne, zabrali stąd wszystko co się dało (by mieć jak zacząć nowe życie w innym miejscu) i przenieśli się na inną planetę poza naszym układem - co wszak oczywiste.
To tłumaczy dlaczego owe ruiny ich budowli często były zagrzebane w błocie i piasku, zatopione w morzach bądź niemal całkowicie zniszczone jak "Puma Punku".
-Wyjaśnia to też tajemnicę całkowitego braku jakichkolwiek pozostawionych narzędzi czy maszyn, którymi owe wspaniałości architektoniczne niechybnie stworzono, a na co wskazują dowody w postaci oględzin i badań wspomnianych, oraz rozsiane po planecie "miejsca śmierci" do dziś emanujące wysokim stopniem radioaktywności.
Nie ma nic bo.. wszystko zabrano ze sobą na "nową ziemię", by zacząć od początku.
-Ale nie wszyscy odlecieli pozostawiając ziemię samą sobie..
Część postanowiła pozostać w miejscach, które nie zostały całkowicie zniszczone i były na tyle niedostępne dla barbarzyńców (czyli niższych ras ludzkich, które równolegle na ziemi bytowały obok nich), by chronić je przed nimi.
-Dziś nazywamy ich "strażnikami", a obiekty zwane UFO są ich pojazdami patrolującymi za pomocą których monitorują postęp naszej cywilizacji czyli właśnie tych barbarzyńców, którzy się na ich gruzach rozmnożyli - każda nisza w przyrodzie zawsze zostaje czymś wypełniona.
-Jesteśmy zatem tymi "małpami" przed którymi ukrywa się po dziś dzień "mroczną" przeszłość Ziemi zapewne w obawie przed naszą agresywnością i zachłannością na niemal wszystko.
Głupotę ludzi jako "podgatunku" istot rozumnych widać od tysiącleci.. niszczą, tłamszą i gnębią wszystko czego nie rozumieją a co w ich głupim mniemaniu "zagraża" ich krótkowzrocznie rozumianej pozycji.
-Oto przyczyna dla której tak wiele dziedzin wiedzy pozostaje ukryta, zapomniana bądź ignorowana czy wręcz wyśmiewana by ją deprecjonować.
Mówi się że "oficjalna nauka tego nie uznaje".
Bo "małpy rozumne" dysponują zbyt ograniczoną świadomością by odróżnić dobro od głupoty którą za "dobro" uważają.
-Część wiedzy o której mówię wciąż istnieje i jest dostępna.. lecz ogromna większość dorobku starożytnych została przez barbarzyńców celowo zniszczona jako "herezja niepoprawna politycznie i religijne."
To co nazywane jest "rozwojem duchowym" jest wszak właśnie aspiracją do ewolucji świadomości ku podobieństwu "boskich przodków" czyli właśnie starożytnych.
-W naszym świecie wszystko co zbyt głęboko sięga do starożytności, zaraz napotyka na "karzącą rękę inkwizycji", która zabrania szukania odpowiedzi tam gdzie według niej nie trzeba.. dlatego palono na stosach "czarownice", potem książki a dziś stosuje się zakazy poszukiwań archeologicznych na "newralgicznych obszarach", czasem zamiast tego zwyczajnie wywołuje się jakąś wojnę pozwalając szaleńcom na niszczenie tego co po starożytnych jeszcze pozostało - talibowie.
-Wiedza zaś mistyczna nieporównanie lepsza i wartościowsza od tej która nazywana jest "racjonalną", w najlepszym razie spychana jest na paranormalny margines - przez margines właśnie.
Sokrates powiedział; "Wiem że nic nie wiem"..
-Ile trzeba wiedzieć by dojść do tego punktu zrozumienia ? Wiele !
A jest to punkt przełomowy, coś jak punkt "krytyczny" który jak wezbrana woda przerywa wał powodziowy likwidując ograniczenie.
"Planet małp" ma jednak swoje prawa.. kto na niej żyje podlega ciągłej obserwacji i ocenie przez inne małpy, którym nie podoba się gdy któraś z nich przestaje nią być a zaczyna przypominać człowieka.
-Największym problemem ludzkości jest.. świadoma ignorancja, gdy coś nie mieści się w małpim móżdżku jako "normalne i słuszne" czyli ogólnie uznane, staje się elementem "wrogiej propagandy" którą należy zniszczyć. Tak narodziła się planeta małp.
I dopóki ta zbiorowa mentalność nie zostanie wyrugowana - złoty wiek dla ludzkości nie nastanie.
-W szkołach nauczają dyletanci, prostaki i matoły "wyedukowane" na manufakturzystów w służbie systemu, którego celem nie jest podnoszenie poziomu i stanu wiedzy lecz utrzymanie obecnego "status quo".
Wiedza którą mam na myśli powinna być wiedzą podstawową a ta szkolna dodatkową, która również jest b.ograniczona i wręcz ogłupiająca w pewnej części.
-Czy zdajesz sobie sprawę, że mózg człowieka zdolny jest pracować w systemie 11..wymiarowym !?
Tak właśnie jest i dlatego mimo tak niskiej częstotliwości fal mózgowych i b.małego zużycia energii posiada on tak wielką wydajność ograniczoną jedynie "oprogramowaniem" czyli stopniem zaawansowania rezydującej w nim świadomości.
-Wielu ludzi po silnym urazie głowy (upadek, wstrząs itp.) nagle zaczynało mówić w obcym języku (dodatkowo mimo własnego) lub pojmowali, że mają teraz niezwykłe zdolności manualne, artystyczne, matematyczne itp.
Zdarzały się też przypadki uruchomienia funkcji klasyfikowanych jako "paranormalne" - czyli psychokineza, telekineza, prekognicja etc.
cdn
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wolnośćmyśli (1516 punktów)
*kontynuacja*
Uśpione funkcje mózgu nie są dostępne z poziomu świadomości funkcjonującej w przestrzeni 3 wymiarowej.
-Każda kolejna "paranormalna" zdolność wymaga świadomej kontroli nad kolejnym z 11 wymiarów w jakich funkcjonuje mózg człowieka na wewnętrznym poziomie - czyli nieuświadomionym.
Zdobywanie kontroli nad tymi procesami (uświadamianie) jest właśnie szeroko rozumianym rozwojem duchowym, błędnie rozumianym przez ogół jako odnoszący się niemal wyłącznie do sfery moralnej.
-To otwieranie kolejnych "drzwiczek" do funkcji wymagających specjalnych uprawnień zwanych moralnością.
Bo gdy się jest "mrówką" nie trzeba się niczym przejmować ani na nic zważać..
Lecz gdy "mrówka" urośnie do rozmiarów "słonia" (posiądzie moc) wtedy MUSI się bardzo pilnować by choćby tych mrówek nie zdeptać..
-Oto dlaczego rozwój duchowy rozpoczyna się od wydoskonalenia sfery moralnej, chodzi o samokontrolę, którą trzeba zdobywać na coraz wyższych poziomach aż uzyska się dostęp do w.w ":drzwiczek".
_11 wymiarowa przestrzeń działania mózgu.
Nie jest przypadkiem właśnie ta liczba..
Obeznani z podstawami fizyki kwantowej wiedzą, że świat subatomowy funkcjonuje właśnie w takiej liczbie 11 mikro wymiarów przestrzennych i jest to max. dostępnych możliwości w naszym wszechświecie.
Każdy z tych mikro wymiarów definiuje inną właściwość cząstek elementarnych.
-Mózg posiada zdolność modyfikowania wartości nadawanych cząstkom w tych zwiniętych 11 mikro wymiarach.
Stąd właśnie telekineza czyli zdalne oddziaływanie na materię, psychokineza (telegonia jest jej formą) czyli również zdalne ale wpływanie na czyjeś myśli, prekognicja czyli przewidywanie przyszłości czyli nadawanie wartości ustalonej w świecie rządzonym nieoznaczonością, jasnowidzenie - widzenie na odległość, jasno słyszenie również na odległość, czy bilokacja czyli zdolność do bycia w dwóch lub więcej miejsc na raz, a także materializacja przedmiotów (porządek z chaosu fluktuacyjnego), czy wreszcie eksterioryzacja czyli sztuka podróżowania w postaci bezcielesnej na dowolne odległości w czasie rzeczywistym.
-Te i inne wielkie rzeczy czynić będziecie.. albowiem nie wiecie że bogami jesteście ?
Na czym polega jasnowidzenie i jasno słyszenie ?
-Cokolwiek powiesz i zrobisz wywiera wpływ na pole energetyczne planety zwane polem morfogentycznym, które jest jak "jonosfera" odbijająca radiowe fale długie wewnątrz sfery nią wyznaczonej.
Aby poznać coś zdalnie trzeba się dostroić do wybranej częstotliwości tych wysłanych w przestrzeń subtelnych fal tworząc w umyśle wyobrażenie miejsca bądź osoby z którą chcemy telepatycznie nawiązać kontakt.
-Telepatia łączność zdalna poza zmysłowa, jej nieuświadomiona śladowa funkcjonalność jest wciąż aktywna u wielu ludzi w postaci niezamierzonej psychokinetyki.
W buddyzmie funkcjonuje pogląd o tworzeniu fal (zaburzeń) w przestrzeni kosmosu przez każdą istotę ludzką (i nie tylko) coś jak zmarszczki na wodzie gdy wpadnie doń kamyczek. Fale te niosą informację zarówno o owej istocie jak i o rodzaju jej obecnej aktywności, pozostając już w niej na zawsze jak "kosmiczne promieniowanie tła", które w istocie też tym jest.
-Oto jak możliwe jest poznać przeszłość..
Nieprzypadkowo tychże właśnie paranormalnych zdolności jest równo 11, dodając do wcześniejszych jeszcze podróż w czasie w stanie poza cielesnym.
Gdyż nasza przestrzeń jest w istocie 11 wymiarowa.
A my człowieki z planety małp prowadząc nieustanne wojny wewnętrzne jak i zewnętrzne,
jako gatunek robimy wszystko aby tych zdolności nie wykształcić i nie zostać zaliczonym do grona cywilizowanych istot przynajmniej w naszej galaktyce.
15-09-2024 14:25 
 Ocena 2 na 2
panTeista (6808 punktów)
Niezła fantastyka.
15-09-2024 17:41Nie na temat
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>Żyjemy na "planecie małp" nie wiedząc jaka była jej przeszłość, kto ją zamieszkiwał przed nami i gdzie się oni wszyscy podziali. Jedyne co do naszych czasów pozostało po starożytności (a to jedynie "najbliższe sąsiedztwo" w linii czasu)
gdzie mieszkasz, jakie jest twoje najbliższe sąsiedztwo?
tu gdzie ja mieszkam jest kilka kurhanów

>rozsiane po całym świecie ruiny z jednej strony tajemnicze a z drugiej prezentujące poziom wspaniałości i zaawansowania technicznego niezbędnego do ich wybudowania jaki współcześnie wciąż jest nie osiągalny.
w raju nie było pracy za to wiele pomysłów np Archimedes, leżał w wannie i wynalazł prawo archimedesa (z nudów)

>Kto to wszystko zbudował i gdzie oni zniknęli ?
zostali udomowieni, do siania i zbierania, ciężka praca rolnika niewolnika
dlatego w raju, jako dzicy, osiągnęlibyśmy więcej

> mam hipotezę, która rzuca nieco światła na to zagadnienie. Dawno, dawno temu.. żyli sobie na ziemi ludzie którzy zbudowali na tej planecie wspaniałą cywilizację zarówno pod względem kulturowym jak i technicznym o których do dziś pozostały jedynie ślady w postaci legend i mitów.
to sa rajanie, nasi bezposredni przodkowie

niby racjonalista a taki fantasta, prawda jest w stopce
i nie pisz takich ścian tekstu

>-Wielu ludzi po silnym urazie głowy (upadek, wstrząs itp.) nagle zaczynało mówić w obcym języku
>(dodatkowo mimo własnego) lub pojmowali, że mają teraz niezwykłe zdolności manualne, artystyczne, matematyczne itp.
no to ja bym chciał tak spaść, gdzie mam się zgłosić? ile zapłacić?

fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym, a matematyka ich językiem
św czwórca racjonalistów wg okraglego
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Każda strona dowolnej książki jest "ścianą tekstu" a mimo to czytasz je (jeśli coś czytasz) bez marudzenia.
Miałem sporo do powiedzenia, musiałem to podzielić na dwie części a i tak zarysowałem jedynie pewne kwestie w b.minimalistyczny sposób.
-Mieszkam w Polsce, samo centrum geograficzne ale to bez znaczenia..
Niedaleko mnie jest pozostałość po cmentarzu żydowskim, którego już nie ma choć na jego obrzeżu wciąż rosną drzewa "strzegące" tej ziemi przed zakusami rolnika.. czekającego cierpliwie aż pamięć o tym miejscu wygaśnie.
-Ja wciąż pamiętam zarośnięte krzakami macewy.
Egipcjanie rozbierali elewację z piramid na budowę własnych domostw a pomniejsze budowle w całości poszły "jako budulec" gdy nikt nie patrzył.
Archimedes nie mieszkał w "Raju" a w Grecji i to całkiem niedawno porównując to z czasami o których wspominałem.
>zostali udomowieni[...]
To nie ta epoka.
Bycie racjonalistą oznacza trzeźwość myślenia.. lecz bez fantazji czyli kreatywnej wyobraźni nie byłoby postępu, wynalazków ani teorii i hipotez do zbadania, udowodnienia, potwierdzenia czy obalenia.
Nie powiesz przeto że ta historia nie mogła się wydarzyć ?
-Wręcz przeciwnie nosi ona znamiona prawdy bardziej niż twierdzenie, że kobieta nigdy nie była papieżem.
>..gdzie mam się zgłosić ?
Do tego pana już nie zdążysz.. a on wiedział jak to się "leczy".

haish (2905 punktów)
>Każda strona dowolnej książki jest "ścianą tekstu" a mimo to czytasz je (jeśli coś czytasz) bez marudzenia.
>Miałem sporo do powiedzenia, musiałem to podzielić na dwie części a i tak zarysowałem jedynie pewne kwestie w b.minimalistyczny sposób.
>-Mieszkam w Polsce, samo centrum geograficzne ale to bez znaczenia..
>Niedaleko mnie jest pozostałość po cmentarzu żydowskim, którego już nie ma choć na jego obrzeżu wciąż rosną drzewa "strzegące" tej ziemi przed zakusami rolnika.. czekającego cierpliwie aż pamięć o tym miejscu wygaśnie.
>-Ja wciąż pamiętam zarośnięte krzakami macewy.
>Egipcjanie rozbierali elewację z piramid na budowę własnych domostw a pomniejsze budowle w całości poszły "jako budulec" gdy nikt nie patrzył.

Potomkowie starożytnych Egipcjan, gdy zapomnieli jak się czyta i pisze hieroglify od czasów podbojów Napoleona sprzedawali zarówno mumie jak i wyposażenie grobowe swych przodków na niemal wszystkich targach w Egipcie zamożnym snobom z Europy.
Swoją drogą religii starożytnych Egipcjan zawdzięczamy wiarę w 'życie po śmierci' - ten patent przejęło bardzo ochoczo Chrześcijaństwo i inne religie. Większość starych kościołów jest taką piramidką - w każdym znajdują się krypty i pochówki pod posadzkami, po to aby wiecznie ciemnota nad nimi się modliła - taki biznes dla kleru i 'spełnienie obietnicy życia wiecznego' dla 'o mało co faraoników', - napisy o tych co onegdaj żyli cały czas są obecne w umysłach uczęszczających do tych obiektów(kościołów). Na taki luksus mogli pozwolić sobie nieliczni - dlatego Jarosław Polskę-zbaw niemal po trupach umieścił zwłoki brata w krypcie na Wawelu.

Rozsądny człowiek uważa, że aby istnieć po własnej śmierci w pamięci kolejnych pokoleń żyjących należy tak działać, aby zostać zapisanym na kartach historii (onegdaj jeden Grek podpalił w tym celu świątynię - został ukarany, ale swój cel osiągnął - piszą o nim nawet na Wikipedii). Materia (ciało, a nawet kamień nie jest wieczny, a poza tym po co komu napis na kamieniu którego nikt nie zamierza czytać?).
Na całe szczęście, cieszę się że dożyłem czasów w których jest możliwe rozsypanie prochów po kremacji w 'Lasku pamięci' na cmentarzu komunalnym i to nawet w moim mieście.

>Bycie racjonalistą oznacza trzeźwość myślenia.. lecz bez fantazji czyli kreatywnej wyobraźni nie byłoby postępu, wynalazków ani teorii i hipotez do zbadania, udowodnienia, potwierdzenia czy obalenia.

Czyli człowiek jakby co poosiada po parze zmysłów i dwie(para) półkule mózgowe - w przypadku mózgu te półkule są symetryczne zamiast takie same - to rodzi wiele możliwości, ale i tak w mózgu procesy myślowo-umysłowe zachodzą dopiero wówczas gdy ten mózg jest uprzednio wyedukowany.
16-09-2024 19:45Nie na temat 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>Każda strona dowolnej książki jest "ścianą tekstu" a mimo to czytasz je (jeśli coś czytasz)
nie czytam nic, a ściany tekstu sa odstraszające i z reguły mało wnoszące

>Miałem sporo do powiedzenia, musiałem to podzielić na dwie części a i tak zarysowałem jedynie pewne kwestie w b.minimalistyczny sposób.
lubisz pisac, kazdy Twój wpis to elaborat

>-Mieszkam w Polsce, samo centrum geograficzne ale to bez znaczenia..
piszesz "Jedyne co do naszych czasów pozostało po starożytności (a to jedynie "najbliższe sąsiedztwo" w linii czasu) to rozsiane po całym świecie ruiny z jednej strony tajemnicze a z drugiej prezentujące poziom wspaniałości i zaawansowania technicznego niezbędnego do ich wybudowania jaki współcześnie wciąż jest nie osiągalny"
czy wokół siebie masz takie ruiny?

>Niedaleko mnie jest pozostałość po cmentarzu żydowskim, którego już nie ma choć na jego obrzeżu wciąż rosną drzewa "strzegące" tej ziemi przed zakusami rolnika.. czekającego cierpliwie aż pamięć o tym miejscu wygaśnie.
nas pewnie będą musieli spalac jak to dawniej było, tylko z innego powodu, zabraknie miejsca na cmentarzach

>-Ja wciąż pamiętam zarośnięte krzakami macewy.
to współczesność

>Archimedes nie mieszkał w "Raju" a w Grecji
wtedy jeszcze pamiętali raj, był zywy w historiach przekazywanych z pokolenia na pokolenie.
Archimedes żył jak w raju bo nie pracował, polował, zył w małej wspólnocie (wszyscy wszystkich znali i sobie pomagali)

>Bycie racjonalistą oznacza trzeźwość myślenia
to fizyka, a tam nie ma wolnej woli, dlatego jesteś jaki jesteś, inny byc nie możesz , chyba że spadniesz na kamyczki i obijesz swoje ...

>bez fantazji czyli kreatywnej wyobraźni nie byłoby postępu, wynalazków ani teorii i hipotez do zbadania, udowodnienia, potwierdzenia czy obalenia.
wiem już ze nie ma wolnej woli, teraz interesuje mnie czas którego w raju nie było, dziś tez podobno go niema, tu ciekawy wykład www.youtube.com/watch?v=mnLBy67VfB0

>Nie powiesz przeto że ta historia nie mogła się wydarzyć ?
nie mogła

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365