 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-11-2024 12:29 | okragly (21676 punktów) | eutanazja będzie normą
1 na 1 | w raju jak ktoś stary nie miał sił iść (byliśmy nomadami), zostawał i umierał, to było normą, tak jak dziś to, ze musimy iść do pracy. za 100 lat eutanazja będzie powszechna, za 140 będzie normą spirala dziejów zatoczy koło | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> za 100 lat eutanazja będzie powszechna, za 140 będzie normą Już jest, na razie dotyczy naszych czworonożnych podopiecznych.
"Stop!" stopkowym mundrościom!
|
|
1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | >w raju jak ktoś stary nie miał sił iść (byliśmy nomadami), zostawał i umierał, to było normą, tak >jak dziś to, ze musimy iść do pracy.
Ja bym widział delikatną różnicę między pójściem do pracy, a eutanazją... No, ale wszystkiego w życiu jeszcze nie wypróbowałem, więc mogę się nie znać...
|
|
 | | szarley (54913 punktów) | > Ja bym widział delikatną różnicę między pójściem do pracy, a eutanazją...Sam piszesz, że delikatną. Są tacy, którzy tej różnicy nie dostrzegają  > No, ale wszystkiego w życiu jeszcze nie wypróbowałem, więc mogę się nie znać...Wszystkiego w życiu nie zakosztujesz. Korzystałeś w usług kolumbijskiego fryzjera? To jest przeżycie! Ocierasz się o eutanazję robioną brzytwą. Imaginuj sobie, golenie 30 sekund! Ja nie próbowałem niektórych specjałów kuchni amazońskich Indian, bo mózg małpy w zupie... Nie wiem, czy eutanazja nie był aby lepsza, zwłaszcza zrobiona kucharce
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
> Ja nie próbowałem niektórych specjałów kuchni amazońskich Indian, bo mózg małpy w zupie... Nie wiem, czy eutanazja nie był aby lepsza, zwłaszcza zrobiona kucharce>  Nie wiem, czy mózg małpy w zupie to coś strasznego... Mózg zwierzęcia hodowlanego w Polsce jadłem, smaczny. Natomiast co do mózgu małpy, to słyszałem (nie wiem, czy to prawda), że je się go z żywej małpy, której tylko przecina się dookoła głowy czaszkę i zdejmuje górną pokrywkę. Małpa żyje w czasie obiadu. Ale może to bajka?
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >Ja nie próbowałem niektórych specjałów kuchni amazońskich Indian, bo mózg małpy w zupie... Nie wiem, czy eutanazja nie był aby lepsza, zwłaszcza zrobiona kucharce> > > Nie wiem, czy mózg małpy w zupie to coś strasznego... Mózg zwierzęcia hodowlanego w Polsce jadłem, smaczny.> Natomiast co do mózgu małpy, to słyszałem (nie wiem, czy to prawda), że je się go z żywej małpy, której tylko przecina się dookoła głowy czaszkę i zdejmuje górną pokrywkę. Małpa żyje w czasie obiadu. Ale może to bajka?mózg nie jest unerwiony, operacje na nim robi się bez znieczulenia surowizna w raju to chleb powszedni, najbardziej lubię tatara (surowa polędwica wołowa z surowym żółtkiem jajka) tatar to doskonała zakąska do wódki  no i śledzie po żydowsku (też surowizna)
potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
|
|
| | |  | 1 na 1 | Thoter (6650 punktów) | > surowizna w raju to chleb powszedni, najbardziej lubię tatara (surowa polędwica wołowa z surowym >żółtkiem jajka)> tatar to doskonała zakąska do wódkiBiałko (mięso) rozbija na poszczególne aminokwasy kwas żołądkowy. Białko powinno trafiać do żołądka wypełnionego stężonym kwasem żołądkowym i nie wolno go wtedy rozcieńczać napojami z wodą. Najłatwiej jest strawić mięso pięć minut przed tym, zanim się zacznie psuć. Mięso trzeba maturować lub marynować. Peklowanie ma na celu zachowanie czerwonego koloru mięsa, co osiąga się za pomocą saletry potasowej, której należy unikać. Do zachowania czerwonego koloru mięsa można używać selera. wedlinydomowe.pl/forum/topic/6710-peklowanie/Co to jest peklowanie w ropie ?? Do trawienia białka nie jest wykorzystywana ślina.
|
|
| |  | | szarley (54913 punktów) | > >Ja nie próbowałem niektórych specjałów kuchni amazońskich Indian, bo mózg małpy w zupie... Nie wiem, czy eutanazja nie był aby lepsza, zwłaszcza zrobiona kucharce> > > Nie wiem, czy mózg małpy w zupie to coś strasznego... Mózg zwierzęcia hodowlanego w Polsce jadłem, smaczny.Mnie jakoś odstręczył > Natomiast co do mózgu małpy, to słyszałem (nie wiem, czy to prawda), że je się go z żywej małpy, której tylko przecina się dookoła głowy czaszkę i zdejmuje górną pokrywkę. Małpa żyje w czasie obiadu. Ale może to bajka?Nie wiem, ale przypomniałbym temu, kto to wymyślił, że też jest małpą tylko gatunku Homo sapiens
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
> >Natomiast co do mózgu małpy, to słyszałem (nie wiem, czy to prawda), że je się go z żywej małpy, której tylko przecina się dookoła głowy czaszkę i zdejmuje górną pokrywkę. Małpa żyje w czasie obiadu. Ale może to bajka?> Nie wiem, ale przypomniałbym temu, kto to wymyślił, że też jest małpą tylko gatunku Homo sapiensMyślę, że nie zdążyłbyś przypomnieć  Kiedyś ludzie jedli, bo byli głodni, nie dla rozrywki, jak dziś. A więc jakbyś już przypominał, to ten rozmówca nabrałby chrapki także na Ciebie  Zresztą gdybyś sam przez tydzień czy miesiąc nie jadł, to straciłbyś pamięć co do gatunków. Liczyłoby się tylko, czy dany egzemplarz strawisz czy nie...
|
|
| | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Nie wiem, ale przypomniałbym temu, kto to wymyślił, że też jest małpą tylko gatunku Homo sapiens> Myślę, że nie zdążyłbyś przypomnieć Kiedyś ludzie jedli, bo byli głodni, nie dla rozrywki, jak dziś. A więc jakbyś już przypominał, to ten rozmówca nabrałby chrapki także na Ciebie Zresztą gdybyś sam przez tydzień czy miesiąc nie jadł, to straciłbyś pamięć co do gatunków. Liczyłoby się tylko, czy dany egzemplarz strawisz czy nie...> "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono" W. Szymborska jednak mózgi żywych małp, też znam to tylko ze słyszenia, jada się jako przysmak, a nie dla zaspokojenia głodu. Sam jestem mięsożercą, nie pierwszyzna na wsi ubić świnię, czy krowę, ale zadawać zbędne cierpienie zwierzęciu? Dla mnie nieludzkie
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>w raju jak ktoś stary nie miał sił iść (byliśmy nomadami), zostawał i umierał, to było normą, tak >>jak dziś to, ze musimy iść do pracy. >Ja bym widział delikatną różnicę między pójściem do pracy, a eutanazją... masz rację, praca to gwałt na naszej istocie, u zwierząt nie występuje, chyba że udomowionych a eutanazja (dobra śmierć) była normą w raju. Wtedy byliśmy dzikimi (nie udomowionymi) zwierzętami
potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|