Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wybory USA wygrała Rosja czy przegrały zachodnie media?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
06-11-2024 22:19zeniu73 (6483 punktów)Wybory USA wygrała Rosja czy przegrały zachodnie media?
Ocena 2 na 2
Wygrał faszysta (tak wszak twierdzą moralne i jedynie słuszne media na zachodzie).

Przez miesiące częstowali nas (czytaj: tuczyła siłą prasa, telewizja i polityka) harrisowa propagandą. Prześcigali się w sondażach sugerujących zwycięstwo demokracji nad faszyzmem.
Lizanie demokratycznej dupy stawało się z czasem coraz bardziej niesmaczne.

I nagle wygrywa ten, który miał przegrać. I wygrał raczej dobitnie.

I teraz pytania:

- manipulacja?
- Rosja?
- fakt, że pomiędzy kobietą a mężczyzną jednak wybrali mężczyznę?
- a może jednak Amerykanów trapi inflacja i nielegalna migracja a aborcję i dewotyzm mają w dupie i dlatego wybrali Trumpa?
- zachodnie media zbyt późno agitowały dla pani Harris?

Co jest waszym zdaniem powodem, że wygrał ten, który w każdym talkshow i każdym wywiadem z politykami (mam na myśli oczywiście tylko tych moralnych polityków, tyxh jedynie słusznych) miał przegrać.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

quick (6853 punktów)
>a może jednak Amerykanów trapi inflacja i nielegalna migracja a aborcję i dewotyzm mają w dupie i dlatego wybrali Trumpa?
Nie do końca mają w dupie, ale racja, czynniki ekonomiczne i problemy z nielegalną migracją.

>Co jest waszym zdaniem powodem, że wygrał ten, który w każdym talkshow i każdym wywiadem z
>politykami (mam na myśli oczywiście tylko tych moralnych polityków, tyxh jedynie słusznych) miał
>przegrać.
Jego autentyczność i bliskość do ludzkich potrzeb. Prosta agenda, zamiast imaginacji ideologicznych.

Co do pytania w tytule; Putin stawiał na Harris.
www.bankie(*)aly-Dom-komentuje-8807165.html

Pytanie, czy jemu można wierzyć?

Wiem, że nic nie wiem
DyktaFon (9281 punktów)

>Co jest waszym zdaniem powodem, że wygrał ten, który w każdym talkshow i każdym wywiadem z
>politykami (mam na myśli oczywiście tylko tych moralnych polityków, tyxh jedynie słusznych) miał
>przegrać.

Chciałbym napisać, że ludzie poszli po rozum do głowy i wybrali, jak wybrali... Ale racjonalnie myśląc, wybrali tak, ponieważ propaganda przedwyborcza jednej strony była lepsze, niż drugiej. Cała tajemnica
Podobnie będzie w Polsce - wygra sprytniejszy i mądrzejszy w manipulacjach A jak przy okazji będzie lepszym prezydentem - to tylko będzie wartość dodana do prezydenta. Pytanie zresztą, co znaczy "lepszy". Dla jednych lepszy, dla drugich - gorszy.
zeniu73 (6483 punktów)
>>Co jest waszym zdaniem powodem, że wygrał ten, który w każdym talkshow i każdym wywiadem z
>>politykami (mam na myśli oczywiście tylko tych moralnych polityków, tyxh jedynie słusznych) miał
>>przegrać.
>Chciałbym napisać, że ludzie poszli po rozum do głowy i wybrali, jak wybrali... Ale racjonalnie myśląc, wybrali tak, ponieważ propaganda przedwyborcza jednej strony była lepsze, niż drugiej. Cała tajemnica
>Podobnie będzie w Polsce - wygra sprytniejszy i mądrzejszy w manipulacjach A jak przy okazji będzie lepszym prezydentem - to tylko będzie wartość dodana do prezydenta. Pytanie zresztą, co znaczy "lepszy". Dla jednych lepszy, dla drugich - gorszy.
>

Skupmy się na samej mechanice. Moralność i czarne scenariusze zostawmy w piwnicy a konia, na którym siedzą ci lepsi, moralniejsi zostawmy w stajni.

Trump zaadresował chyba bardzo wyraźnie co jego zdaniem jest problemem i za co się weźmie jeśli zostanie wybrany.
Harris ani razu nie odniosła się do tych tematów ino powtarzała jak kararynka lewicowe i lewackie slogany vel marzenia oraz (co ważniejsze) skoncentrowała się na wyzywaniu zarówno Trumpa jak i jego wyborców faszystami i śmieciami. Pojawił się również argumentum ad hitlerum, który według moralnych dyskwalifikuje autora takiego porównania od dalszej dyskusji (ponadto, jeśli argumentum ad hitlerum pochodzi od niemoralnego czyli tego gorszego to jest to relatywizowanie holocaustu.

Jak się ktoś Harris interesował to mógł również posłuchać jak konfabuluje o typowo komunistycznych, faszystowskich ideach, które chętnie by ziściła.

I teraz pytanie: czy fakt, że ponad połowa wyborców wybrała faceta, który jasno zaadresował problemy, to wynik reklamy i że ci wyborcy tak na prawdę tego nie chcą?

Czy może warto sobie przyznać, że jednak wyborca wybrał świadomie.

Czy Ty wybrał byś PiS, które by przyrzekło, że zabierze każdemu dom tylko dlatego, że miałoby genialną propagandę?

Propaganda wyborcza tylko zwiększa istniejący apetyt. Raczej nie sprawia, że veganin zacznie jeść mięso i odwrotnie. Po prostu adresuje tematy, które są według niej gwarantem wygranej.

A Harris skupiła się na oczernianiu Trumpa, przemilczeniu tego, co Trump adresował i lewicowym bełkocie.

I rachunek jest jaki jest.

Teraz moralni mają klawe życie bo mają winnego 🤣🤣🤣
DyktaFon (9281 punktów)
>>>Co jest waszym zdaniem powodem, że wygrał ten, który w każdym talkshow i każdym wywiadem z
>>>politykami (mam na myśli oczywiście tylko tych moralnych polityków, tyxh jedynie słusznych) miał
>>>przegrać.
>>Chciałbym napisać, że ludzie poszli po rozum do głowy i wybrali, jak wybrali... Ale racjonalnie myśląc, wybrali tak, ponieważ propaganda przedwyborcza jednej strony była lepsze, niż drugiej. Cała tajemnica
>>Podobnie będzie w Polsce - wygra sprytniejszy i mądrzejszy w manipulacjach A jak przy okazji będzie lepszym prezydentem - to tylko będzie wartość dodana do prezydenta. Pytanie zresztą, co znaczy "lepszy". Dla jednych lepszy, dla drugich - gorszy.
>>
>Skupmy się na samej mechanice. Moralność i czarne scenariusze zostawmy w piwnicy a konia, na którym siedzą ci lepsi, moralniejsi zostawmy w stajni.
>Trump zaadresował chyba bardzo wyraźnie co jego zdaniem jest problemem i za co się weźmie jeśli zostanie wybrany.
>Harris ani razu nie odniosła się do tych tematów ino powtarzała jak kararynka lewicowe i lewackie slogany vel marzenia oraz (co ważniejsze) skoncentrowała się na wyzywaniu zarówno Trumpa jak i jego wyborców faszystami i śmieciami. Pojawił się również argumentum ad hitlerum, który według moralnych dyskwalifikuje autora takiego porównania od dalszej dyskusji (ponadto, jeśli argumentum ad hitlerum pochodzi od niemoralnego czyli tego gorszego to jest to relatywizowanie holocaustu.
>Jak się ktoś Harris interesował to mógł również posłuchać jak konfabuluje o typowo komunistycznych, faszystowskich ideach, które chętnie by ziściła.
>I teraz pytanie: czy fakt, że ponad połowa wyborców wybrała faceta, który jasno zaadresował problemy, to wynik reklamy i że ci wyborcy tak na prawdę tego nie chcą?
>Czy może warto sobie przyznać, że jednak wyborca wybrał świadomie.
>Czy Ty wybrał byś PiS, które by przyrzekło, że zabierze każdemu dom tylko dlatego, że miałoby genialną propagandę?
>Propaganda wyborcza tylko zwiększa istniejący apetyt. Raczej nie sprawia, że veganin zacznie jeść mięso i odwrotnie. Po prostu adresuje tematy, które są według niej gwarantem wygranej.
>A Harris skupiła się na oczernianiu Trumpa, przemilczeniu tego, co Trump adresował i lewicowym bełkocie.
>I rachunek jest jaki jest.
>Teraz moralni mają klawe życie bo mają winnego 🤣🤣🤣

Ja bym jednak nie przeceniał ludzi w swojej masie. W ostatnich wyborach wybrali przeciwnika Trampa, bo im sprytniej naopowiadał. Zmądrzeli w ciagu kilku lat? Śmiem wątpić.
Identycznie w Polsce: PO naopowiadało tym razem sprytniej, niż PIS. I wygrało. Kolejne wybory to będzie kolejny wyścig opowiadaczy Mogłoby się wydawać, że jak ktoś raz naopowiada, a potem tego nie spełni, oszuka, to już przegrał na przyszłość. Ale nie, starczy tylko na bieżąco opowiadać kolejne bzdety i można się dopchać do koryta ponownie. Na tym polega urok demokracji
Dla ilustracji dodam tylko przykład działaczy SLD: przez 50 lat byli "komuchami" aż tu nagle zostali światłymi liberałami... I ludzie w to uwierzyli! Mój umysł tego nie ogarnia - widocznie za inteligentny nie jestem
zeniu73 (6483 punktów)

>Ja bym jednak nie przeceniał ludzi w swojej masie. W ostatnich wyborach wybrali przeciwnika Trampa, bo im sprytniej naopowiadał. Zmądrzeli w ciagu kilku lat? Śmiem wątpić.
>Identycznie w Polsce: PO naopowiadało tym razem sprytniej, niż PIS. I wygrało. Kolejne wybory to będzie kolejny wyścig opowiadaczy Mogłoby się wydawać, że jak ktoś raz naopowiada, a potem tego nie spełni, oszuka, to już przegrał na przyszłość. Ale nie, starczy tylko na bieżąco opowiadać kolejne bzdety i można się dopchać do koryta ponownie. Na tym polega urok demokracji
>Dla ilustracji dodam tylko przykład działaczy SLD: przez 50 lat byli "komuchami" aż tu nagle zostali światłymi liberałami... I ludzie w to uwierzyli! Mój umysł tego nie ogarnia - widocznie za inteligentny nie jestem

Polskiego wyborcy nie można absolutnie porównać dp amerykańskiego. Już poprzez system wyborów oraz krajobraz partii są to dwa różne światy.

Wracając do sedna: nie chodzi o zmądrzenie. Trump nie wygrał bo coś zmienił. Cztery lata temu dokładnie to samo opowiadał.

To wyborca po prostu zdecydował, że wybierze tego, który zobowiąże się zająć problemami wyborcy (czy to zrobi czy nie , nie gra teraz roli. To się okaże. Poza tym Amerykanin już przy Obamie pokazał, że nie wybiera tylko kiełbasy wyborczej, jak Obama przed wyborami mówił, że bedzie trudno).

Gdyby Harris zaadresowała lepiej dwa główne problemy (inflacja, migracja) to by zapewne wysoko zwyciężyła (zauważ, że 5 stanów wybrało inaczej niż 4 lata temu. A więc ewidentnie dali znać, że program Harris im nie pasuje).

Niestety Harris nie mogła tego zrobić bo aktualnie zachodnia demokracja to gender, LGBTQ, tolerancja ponad wszystko (włącznie z paradoksem tolerancji ), oraz frazes z kalendarza dla lewicowych romantyków " nikt nie jest nielegalny".

A więc tak jak pisałem: rachunek jest jaki jest.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Wygrał faszysta (tak wszak twierdzą moralne i jedynie słuszne media na zachodzie).
>Przez miesiące częstowali nas (czytaj: tuczyła siłą prasa, telewizja i polityka) harrisowa
>propagandą. Prześcigali się w sondażach sugerujących zwycięstwo demokracji nad faszyzmem.
>Lizanie demokratycznej dupy stawało się z czasem coraz bardziej niesmaczne.
>I nagle wygrywa ten, który miał przegrać. I wygrał raczej dobitnie.
>I teraz pytania:
>- manipulacja?
>- Rosja?
>- fakt, że pomiędzy kobietą a mężczyzną jednak wybrali mężczyznę?
>- a może jednak Amerykanów trapi inflacja i nielegalna migracja a aborcję i dewotyzm mają w dupie i
>dlatego wybrali Trumpa?
>- zachodnie media zbyt późno agitowały dla pani Harris?
>Co jest waszym zdaniem powodem, że wygrał ten, który w każdym talkshow i każdym wywiadem z
>politykami (mam na myśli oczywiście tylko tych moralnych polityków, tyxh jedynie słusznych) miał
>przegrać.

Po pierwsze,
to nie wszystkie media wspierały Trumpa, np. Fox w USA zdecydowanie go popierał, w Europie media wspierające populizm: Mail, Telegraph, TV Republika, rządowe media na Węgrzech, podobniej jak 1szej kadencji Trumpa za czasów TVPiS, media rosyjskie też, za Putinem umiarkowanie komplementowały Trumpa itp.

Po drugie,
Trump wcale nie miał przegrać, przeciwnie - jego wygrana była od dawna przewidywana, bardziej prawdoodobna. Większość analiz pokazaywała wzrost liczebności jego elektoratu, wszelkie zakłady wspierały zdecydowanie wygraną Trumpa. O ile jest jakieś zaskoczenie to skala wygranej.

Po trzecie,
W świecie, w którym wiedza jest czerpana z forów internetowych, mediów społecznościowych zdecydowanie bardziej wygrywa populizm - wypieranie trudnych problemów, proste hasła, nie poruszające istotnych szczegółów, oferujące proste, szybkie rozwiązania typu 'zabijemy żydów i wszystko będzie znowu dobrze' zdobywają dużo większe poparcie niż 'to nie takie łatwe' , 'trzeba się będzie napracować'. Trudno oczekiwać, że taka 'wiedza' i punkt widzenia będzie propagowany w sensowych mediach, choć i tam wkracza prymitywizm.
Dla przykładu żaden rzetelny ekonomista nie przyklasnąłby sloganom PiSu z 2015 pt 'mamy pieniądze i zmniejszamy dług i wiek emerytalny' , bo w 2024 same odsetki od długu zaciągniętego przez PiS przewyższają wszystkie programy socjalne, które były z tego długu finansowane.

Podsumowując,
Wiekszej niespodzianki tutaj nie ma: wygrała propagaanda, która była lepiej dopasowana do umysłów większości wyborców w USA. Multimiliarder, celebryta, który odziedziczył fortunę po rodzicach, zdradzał żonę z gwiazdami porno i kim popadnie, wykorzystywał pracowników na azbeście, wylansował się jako 'antysystemowiec' i 'konserwatywny obrońca wartości' w przeciwieństwie do córki imigrantów z Azji i Jamajki.
Przegrała zaś kobieta, która reprezentowała politykę, która nie spełniła oczekiwań nawet tych wyborców, którzy nie 'wiedzą wszystkiego z youtuba'.


Pozdrawiam
Paolo Monstro
12-11-2024 20:46 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)

>Po pierwsze,
>to nie wszystkie media wspierały Trumpa, np. Fox w USA zdecydowanie go popierał, w Europie media wspierające populizm: Mail, Telegraph, TV Republika, rządowe media na Węgrzech, podobniej jak 1szej kadencji Trumpa za czasów TVPiS, media rosyjskie też, za Putinem umiarkowanie komplementowały Trumpa itp.

Miałem na myśli media głównego nurtu, media państwowe, media moralne, media demokratyczne, media sprawiedliwe, media dobre.

Te karmiły nas propagandą Harrisową. Zdecydowanie. Bez skrupułów. Pod koniec żenującą i infantylną propagandą. Przypominającą comical Ali i Misia.


>Po drugie,
>Trump wcale nie miał przegrać, przeciwnie - jego wygrana była od dawna przewidywana, bardziej prawdoodobna. Większość analiz pokazaywała wzrost liczebności jego elektoratu, wszelkie zakłady wspierały zdecydowanie wygraną Trumpa. O ile jest jakieś zaskoczenie to skala wygranej.

Trump według mediów opisanych na górze miał przegrać.

Każdy zdrowo myślący człowiek widział, że wyścig będzie CO NAJMNIEJ ciasny. Prawdopodobieństwo było 50:50.

Zachodnie media (w szczególności niemieckie) zaklinały rzeczywistość i usilnie starały się sugerować przewagę Harris.
Nie mówiąc o przewadze moralnej. Ta była gigantyczna i leżała oczywiście po stronie harrisowej.

Nawet w dniu wyboru niemieckie media rzuciły Volksturm na wszystkich państwowych mediach i wzorem comical Ali sugerowały przewagę Harris.

'.
>Czego oczekiwałeś w świecie, w którym ludzi da się nakłonić do wielu lat pracy lub spalenia dużego kawałka lasu żeby wygenerować nikomu do niczego nie potrzebną, dużą liczbę o nazwie bitcoin?

Ja oczekiwałem wyborów całkiem ciasnych z minimalną przewagą dla Trumpa.

Jak się od czasu do czasu konsumowało media amerykańskie to można było zapoznać się z komunistyczno faszystowskimi wynurzeniami pani Harris.
To, że Europejczycy o tym nie słyszeli (bo media o tym nie donosiły) spowodowało między innymi przekonanie, że Harris wygra jak Niemcy z Brazylią w 2014.
13-11-2024 10:31 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Po pierwsze,
>>to nie wszystkie media wspierały Trumpa, np. Fox w USA zdecydowanie go popierał, w Europie media wspierające populizm: Mail, Telegraph, TV Republika, rządowe media na Węgrzech, podobniej jak 1szej kadencji Trumpa za czasów TVPiS, media rosyjskie też, za Putinem umiarkowanie komplementowały Trumpa itp.
>Miałem na myśli media głównego nurtu, media państwowe, media moralne, media demokratyczne, media sprawiedliwe, media dobre.
>Te karmiły nas propagandą Harrisową. Zdecydowanie. Bez skrupułów. Pod koniec żenującą i infantylną propagandą. Przypominającą comical Ali i Misia.

>>Po drugie,
>>Trump wcale nie miał przegrać, przeciwnie - jego wygrana była od dawna przewidywana, bardziej prawdoodobna. Większość analiz pokazaywała wzrost liczebności jego elektoratu, wszelkie zakłady wspierały zdecydowanie wygraną Trumpa. O ile jest jakieś zaskoczenie to skala wygranej.
>Trump według mediów opisanych na górze miał przegrać.
>Każdy zdrowo myślący człowiek widział, że wyścig będzie CO NAJMNIEJ ciasny. Prawdopodobieństwo było 50:50.
>Zachodnie media (w szczególności niemieckie) zaklinały rzeczywistość i usilnie starały się sugerować przewagę Harris.
>Nie mówiąc o przewadze moralnej. Ta była gigantyczna i leżała oczywiście po stronie harrisowej.
>Nawet w dniu wyboru niemieckie media rzuciły Volksturm na wszystkich państwowych mediach i wzorem comical Ali sugerowały przewagę Harris.

Myślę, że zbyt wąsko patrzysz na media - rynek medialny i cała debata społeczna w Niemczech, mam wrażenie, że faktycznie wygląda tak jak piszesz, ale Niemcy to nie cała Europa, na pewno nie reprezentatywna część Europy. Zdolność krytycznej analizy informacji narodu niemieckiego (o ile to słowo coś znaczy) to temat na oddzielną rozmowę.

Oczywiście Polska też nie jest reprezentantem Europy, ale tutaj, podobnie jak w wielu innych państwach tego kontynentu, społeczeństwo ma dużo mniej prany mózg (lub może prany przez więcej sprzecznej propagandy) niż to ma miejsce w Niemczech, czy krajach skandynawskich.
W mediach 'narodowo-katolickich' dominowała propaganda pro-Trump i podsycanie wiary w jego slogany. Wszystkie partie populistyczne w Europie (o dziwo AfD również) kibicowały Trumpowi.
Myślę, że można uogólnić, że na tym kontynencie wygrana Trumpa nie była taką niespodzianką jak to wygląda w niemieckich mediach. Ponadto szkodliwość tej sytuacji jest też postrzegana w różnych odcieniach, w przeciwieństwie do Niemiec, dla których, sądząc po poprzedniej kadencji, wygrana Trumpa to faktycznie bardzo zły scenariusz. Do tego dotykający Niemcy coraz bardziej pogrążające się chaosie kolejnych egzotycznych koalicji, walącej się gospodarki, wydatków socjalnych kompletnie oderwanych od możliwości finansowych, walącej się infrastruktury, kosztów życia w większych miastach przekraczających możlwiości przeciętnego Mullera, oraz problemami z olbrzymią liczbą imigrantów, z których [znikoma ale skuteczna] część terroryzuje mieszkańców.

Mogę zrozumieć Twój poziom irytacji, ale zauważ, że patrzymy na problem z innych perspektyw.


>Ja oczekiwałem wyborów całkiem ciasnych z minimalną przewagą dla Trumpa.
>Jak się od czasu do czasu konsumowało media amerykańskie to można było zapoznać się z komunistyczno faszystowskimi wynurzeniami pani Harris.
>To, że Europejczycy o tym nie słyszeli (bo media o tym nie donosiły) spowodowało między innymi przekonanie, że Harris wygra jak Niemcy z Brazylią w 2014.
Myślę, że robisz nieuzadadnione uogólnienie - Niemcy = Europa. Co więcej, znam kilku Niemców, poddanych niemieckiej propagandzie medialnej, którzy też patrzyli na Bindena i potem Harris z mniejszym entuzjazmem moralnym jak Ty to opisujesz i też prognozowali wygraną Trumpa. Nie sądzę, żeby byli oni reprezentatywni dla całego społeczeństwa, ale dowodzą oni, że będąc karmionym niemieckimi mediami można było też mieć inną opinię.

Co do 'moralnej wyższości' Pani Harris nad Trumpem, to być może mylisz to z oceną rzetelności tych 2 postaci. Trudno nie przyznać racji prasie, która ocenia Trumpa jako kiczowatego populistę, propagującego naiwne i niespójne hasełka. Tutaj Harris wypadała faktycznie lepiej, co niekoniecznie oznacza 'dobrze'.
Trump to kombinacja polskiego Maciarewicza z Czarnkiem, Giertychem, Rydzykiem i Niesiołowskim, uosobienie dzisiejszego 'świata wiedzy z internetu', alternatywnej rzeczywistości, agresywnej hipokryzji i niespójności, obliczonej na wygraną poziomem niedorzeczności. Jest wysoce prawdopodbne, że Trump nie wierzy w to co mówi, ale sukces propagandy tego typu dowodzi, że wszelkie przewidywania związane z upadkiem edukacji, zdolności analitycznego myślenia się ziściły. W płaczu nad Trumpem, może właśnie o to chodzi?
Jeśli możesz sprzedać maść na raka, Kaszpirowskiego, spisek UFO, spisek 5G, chipy w szczepionce na COVID, zamach smoleński itp na taką skalę to jest to silny argument, że za 50 lat bęziemy wszyscy niewolnikami w chińskich obozach pracy. Taki scenariusz rodzi uzasadnione przerażenie i płacz.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
zeniu73 (6483 punktów)
Wiec sprecyzuje jeszcze raz:

Mam na mysli Europe Zachodnia, ta moralna, dobra, antyrasitowska i antynazistowska (ta, ktora toleruje aktualnie bicie Zydow przez arabskich s**tholowcow).

Polska (i ogolnie szerzej zdefiniowany Wschod) to inna para butow.

Co nie zmienia faktu, ze w Polsce istnieje rowniez podzial na dobre i zle media. TVN jest jednoznacznie lewicowy, dobry, moralny. I tam narracja byla zdecydowanie pro Harris.

Teraz mleko sie wylalo i Europa musi znowu zniesc 4 lata antydyplomaty

Ja kibicowalem Harris
13-11-2024 13:16 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Wiec sprecyzuje jeszcze raz:
>Mam na mysli Europe Zachodnia, ta moralna, dobra, antyrasitowska i antynazistowska (ta, ktora toleruje aktualnie bicie Zydow przez arabskich s**tholowcow).
Jeśli chodzi o 'Europę Zachodnią',
Podałem Ci 2 media z Wielkiej Brytanii, która jest bardziej na zachodzie niż Niemcy,
w wysuniętej na zachód Hiszpanii przez 7 lat rządził Mariano Rajoy, który mniej więcej funkcjonował jak Trump. To samo dotyczy Grecji czy aktualnie Włoch, w których przez lata rządził klon Trumpa - Berlusconi a teraz rządzi bardzo przyjazna mu mieszanka populizmu i katolicyzmu, które zresztą z entuzjazmem przyjęła wygraną Trumpa. Włochy też jako jedyne z krajów UE nie były dotknięte wojną celną za 1szej kadencji Trumpa. Podobne do Trumpa techniki manipulacyjne stosował też Sarkozy we Francji, nawet profil żon mają podobny

Jeśli chodzi o 'Europę Wschodnią',
Polska to nie to samo co Czechy, ani tym bardziej aktualnie Słowacja, czy Węgry. Żaden z tych krajów nie przypomina też Bułgarii czy Rumunii. Grecja i Cypr widzą inaczej bezpieczeństwo Europy, włączając w to NATO niż cała reszta. Kompletnie inną perspektywę mają też republiki bałtyckie czy Finlandia. "Europa Wschodnia" to trywializujące uproszczenie funcjonujące w niemieckiej i być może fracuskiej prasie. Ta trywializacja wiedzie do braku zrozumienia, które wg mnie nie jest 'spiskiem prasy' a jedynie obrazem 'przeciętnej niemieckiej' wiedzy o Europie, w tym wschodniej, która przypomina wiedzę 'przeciętnego Polaka' o Nikaragui.

Podtrzymuję więc moją tezę, że patrzysz na Europę z perspektywy Niemiec i być może nie zauważasz, że Europa bardzo różni się od tego co widać w niemieckiej prasie i słychać na niemieckiej ulicy. Trump w kilku miejscach w Europie był promowany i wyczekiwany. W każdym chyba kraju Europy istniała istotna siła polityczna, która działa w podobny sposób, i która popierała Trumpowską propagandę.

>Polska (i ogolnie szerzej zdefiniowany Wschod) to inna para butow.
>Co nie zmienia faktu, ze w Polsce istnieje rowniez podzial na dobre i zle media. TVN jest jednoznacznie lewicowy, dobry, moralny.

Ten podział istnieje, ale nie jest ustalone, kto jest 'dobry' a kto 'zły'. Zależy kogo pytasz. Akurat przytaczany przez Ciebie TVN przez 8 lat był wg narracji państwa zły i doczekał się ustawy delegalizującej tą stację, co akurat zablokował ... Trump. TVN jest przez praktycznie wszystkie media katolickie traktowany jako wcielenie zła. Wczoraj TVNowi dostało się nawet (na pierwszy rzut oka słusznie, choć wygląda to na 'ustawkę') od aktualnego ministra spraw zagranicznych, a nawet nie-katolicka część społeczeństwa dosyć powszechnie zauważa brak obiektywizmu, zaangażowanie polityczne i propagandowy charakter tej stacji.
Na pewno jakaś część społeczeństwa ocenia też, jak mówisz, TVN jako 'dobre', ale jestem pewien, że jest to zdecydowana mniejszość. Wg mnie polskie społeczeństwo jest zdecydowanie bardziej zróżnicowane w poglądach i zdystansowane do mediów niż społeczeństwo 'rdzennie niemieckie' stąd i niespodzianka dot elekcji Trumpa jest tutaj niewielka.

>Teraz mleko sie wylalo i Europa musi znowu zniesc 4 lata antydyplomaty
Pożyjemy, zobaczymy. Niekoniecznie Trump zrobi wszystko to co obiecywał w kampanii.

>Ja kibicowalem Harris
Jeśli masz jakikolwiek interes w dobrym funkcjonowaniu niemieckiej gospodarki to się nie dziwię, choć obawiam się, że problemy Niemiec nie leżą w Trumpie czy Harris, ale w samych Niemczech i wybory w USA mogą jedynie spowalniać lub przyspieszać negatywne procesy.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
zeniu73 (6483 punktów)
www.bbc.com/news/articles/cj4x71znwxdo

Mówiąc media mam na myśli media państwowe. I te w zdecydowanej większości faworyzowały i głaskały Harris. Po debacie TV niemal nie dostawały orgazmu pisząc o sromotnej klęsce Trumpa.

Na tym skończę bo to miała być osobista dygresja jeśli chodzi o postawę moralnych mediów a nie szukanie prawdy.

Co do TVN: zło i dobro definiuje rzeczywistość. A tę tworzy między innymi wyborca i jego partia. I tak do niedawna TVN był oficjalnie zły, niemoralny, ruski, amerykański a nawet niemiecki (dla niektórych nadal jest).

Od niedawna jest dobry, moralny, niezawisły.

Czemu? Bo sie zmieniła władza. A że telewizja czy prasa nie jest tworzona i kierowana przez roboty czy komputery tylko ludzi z własnymi poglądami i sympatiami politycznymi to naturalną rzeczą jest, że stacja x będzie faworytem rządzących a stacja y opozycji.

Mało jest dziennikarzy i żurnalistów, których można nazwać ludźmi prawymi, uczciwymi (integrity od angielskiego).
zeniu73 (6483 punktów)

>Jeśli masz jakikolwiek interes w dobrym funkcjonowaniu niemieckiej gospodarki to się nie dziwię, choć obawiam się, że problemy Niemiec nie leżą w Trumpie czy Harris, ale w samych Niemczech i wybory w USA mogą jedynie spowalniać lub przyspieszać negatywne procesy.

Nie zrozumiałeś sarkazmu.

USA nie mają przyjaciół czy wrogów. Mają tylko i wyłącznie interesy. Harris leje/lała by ciepłym moczem na Niemców.

Pomoc USA w razie W wyglądała by tak samo jak w 1944 pomoc Polsce: patrzyli by z drugiego brzegu po czym przynieśli by "demokrację" i rachunek.

Chciałem żeby wygrała Harris aby Europa została przysłowiowo wyruchana.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365