>Słyszałem o kontinuach dialektycznych w językoznawstwie, gdzie dialekt A i dialekt B są wzajemnie >zrozumiałe, a dialekty B i C są wzajemnie zrozumiałe, ale dialekty A i B są zasadniczo różnymi >językami. >Słyszałam też gdzieś, że granice między gatunkami czasami się zacierają. Zastanawiam się więc, czy >istnieją takie zwierzęta, że zwierzęta A i B są tego samego gatunku (zdolne do >łączenia się w pary i wydawania płodnego potomstwa), a zwierzęta B i C są tego samego gatunku, ale >zwierzęta A i C są gatunkami nieco innymi. >Jeśli at nie istnieje, czy istnieje coś podobnego? Dzięki.
oczywiście że tak jest.
z czasem tracimy ten kontekst, a wtedy zabobony biorą górę.
stąd też pojęcie: emergencji, a i są inne.
|