 |
Argumenty przeciwko życiu po śmierci Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-01-2025 09:18 | Kryspinek (94 punktów) | Argumenty przeciwko życiu po śmierci | Oto kilka moich argumentów przeciwko istnieniu życia po śmierci (w wymiarze religijnym), które pomógł mi lepiej ubrać w słówka i sformułować ChatGPT. Zapraszam do dyskusji.
Jeśli życie po śmierci istnieje i jest wspaniałe, to odejście bliskich powinno być źródłem pocieszenia, a nie rozpaczy.
Teoria o istnieniu życia wiecznego jako wspaniałego miejsca nie jest zgodna z ludzkim doświadczeniem żałoby, które wskazuje na głębokie poczucie ostateczności i nieodwracalnej straty.
Jeśli zaświaty miałyby być idealne, to ich ideał powinien w jakiś sposób „przenikać” do naszego świata – przynajmniej na poziomie odczuwania straty. Tymczasem, jak zauważyłeś, żałoba jest jednym z najbardziej bolesnych i nieodłącznych aspektów ludzkiego doświadczenia.
Idealny świat po śmierci powinien nie tylko być wolny od cierpienia, ale także sprawiać, że nasz ból po stracie byłby przynajmniej logicznie wytłumaczalny albo łagodzony. Jeśli jednak pozostawia nas w stanie nieutulonego żalu, to: albo zaświaty są niedoskonałe, bo nie rozwiązują problemu cierpienia związanego z odejściem, albo w ogóle nie istnieją.
Jeśli zaświaty istnieją, a ich idealność jest pozorna, mogłyby stosować mechanizmy „otumanienia” (np. zatarcie pamięci, euforię, iluzje), aby istoty tam przebywające nie dostrzegały paradoksów.
Takie zaświaty nie byłyby idealne, lecz zmanipulowane, ograniczając wolność myśli i prawdę, co przeczy idei doskonałości. Prowadzi to do pytania: czy życie wieczne w zaświatach jest naprawdę „lepsze”, skoro opiera się na ukrywaniu rzeczywistości?
Relacje ludzi po NDE często opisują zaświaty jako miejsce niewyobrażalnego spokoju, miłości i błogości.
Brak możliwości wyboru miejsca swojego pobytu sugeruje, że zaświaty nie są miejscem absolutnej wolności.
Wielu ludzi opisuje „istoty światła” lub „przewodników” decydujących o ich powrocie. To implikuje istnienie nadrzędnych sił, które kontrolują jednostki, co przeczy koncepcji doskonałości.
Jeśli w zaświatach brak jest wolnej woli lub świadomość jest zmanipulowana, to:
Nie są idealne: Idealny świat musiałby pozwalać na pełną autonomię i zachowanie integralności wspomnień i przekonań. Sprzeczność z obrazem miłości: Ograniczanie wolnej woli, nawet w imię „dobra”, nie jest aktem doskonałej miłości, lecz paternalizmem. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Kryspinek (94 punktów) | Twierdzenie teologów, że "wszystkiego dowiemy się po śmierci", można interpretować jako uniknięcie głębszej analizy tematu życia po śmierci. Takie podejście często nie wyjaśnia nic konkretnego, pozostawiając nas w sferze niepewności i wiary. Jest to sposób na odroczenie odpowiedzi na pytania, które budzą ogromne emocje i niepokój - co dzieje się z nami po śmierci, czy istnieje kontynuacja życia, i czy spotkamy tam naszych bliskich, w tym ukochane zwierzęta.
|
|
| alsor (3283 punktów) | Jakieś taki mizerne, marne niedorobione te twoje 'argumenty'.
i zapewne dlatego religie nadal kwitną.
życie po śmierci jest możliwe - przepis: kopiujemy pamięć i wsadzamy do cyborga, no i żyjesz nadal - proste?
co to jest życie w ogóle - na czym to polega?
|
|
 | | Kryspinek (94 punktów) | Dla zwykłego zjadacza chleba wystarczające. Jakbym pisał książkę 100 lat temu na ten temat to pewnie zostałaby wpisana na listę ksiąg zakazanych.
Tymczasem kolejny argument: Adaptacja do życia bez bliskiej osoby jest naturalną częścią ludzkiego doświadczenia. Jeśli rzeczywiście "zaświaty" istnieją, ich sensowność mogłaby zostać podważona przez naszą zdolność do przepracowania straty i życia dalej. Ludzie, którzy przeżyli żałobę, często odkrywają nowe wartości i cele. Jeśli spotkanie po śmierci jest pewne, po co te wszystkie wysiłki w adaptacji i odnajdywaniu sensu na nowo? Naturalny proces adaptacji sprawia, że intensywność emocji związanych z utratą bliskiej osoby maleje. Spotkanie po dziesięcioleciach mogłoby być bardziej formalne niż autentycznie emocjonalne. Teologiczne wizje często zakładają, że w zaświatach relacje międzyludzkie są inne - bardziej "duchowe" i pozbawione ziemskich uwarunkowań. Ale takie wizje nie tłumaczą, dlaczego mielibyśmy tęsknić za kimś, kogo zaświaty zmieniają w istotę tak różną od osoby, którą znaliśmy.
Cyborg nie żyje, to tylko w najlepszym odtwarzacz próbujący oszukać nasze zmysły. On nie wie, jak przemielić te wszystkie zaimplementowane mu doświadczenia w coś nowego, w tok myślenia autentycznej osoby od której to posiada. Osoba z demencja byłaby bardziej oryginalna od swojej cyborgowej wersji.
|
|
|  | | alsor (3283 punktów) | > Cyborg nie żyje, to tylko w najlepszym odtwarzacz próbujący oszukać nasze zmysły.Dlaczego cyborg nie żyje? chyba próbujesz się wymigać - mnie oszukać?!
|
|
| Kryspinek (94 punktów) | Drugi świat wydaje się mieć sens, bo są tam nasi bliscy. Ale pierwsi ludzie którzy zmarli kogo mieli niby tam spotkać?
To pytanie genialnie uwypukla problem logiczny związany z koncepcją życia po śmierci jako miejsca "spotkania z bliskimi". Jeżeli "drugi świat" miałby sens głównie dzięki obecności tych, których kochamy, to co z tymi, którzy byli pierwsi - pierwszymi ludźmi, którzy zmarli w historii świata? Kogo mieliby tam spotkać? Jeśli założymy, że w drugim świecie znajdują się nasi bliscy, pierwsi ludzie, którzy umarli, byli osamotnieni. Nie mieli nikogo, z kim mogliby się spotkać, a więc sens tego miejsca jako przestrzeni "połączenia" z innymi wydaje się być podważony.
|
|
 | 1 na 1 | panTeista (6810 punktów) | >są tam nasi bliscy.
Zmarli obrócili się w proch.
>pierwsi ludzie
Adam i Ewa nie byli pierwsi. Zrodzenie się ludzi było procesem od australopiteka i neandertalczyka. Nie ma ścisłej granicy: to australopitek, a to już człowiek.
>koncepcją życia po śmierci jako miejsca "spotkania z bliskimi".
Kochaj bliskich póki żyją, drugiej szansy [po śmierci] nie ma. Jest rozkład zwłok, niektórzy pomagają Naturze dokonując kremacji.
|
|
|  | | Edward Robak* (2152 punktów) | >>są tam nasi bliscy. >Zmarli obrócili się w proch.
W proch obraca się to co jest ulepione z prochu (atomów). Duch (dech) z atomów nie jest ulepiony, więc w proch nie może się obrócić.
>>pierwsi ludzie >Adam i Ewa nie byli pierwsi. Zrodzenie się ludzi było procesem od australopiteka i neandertalczyka. Nie ma ścisłej granicy: to australopitek, a to już człowiek.
Adam (Rumiany) i Ewa - byli pierwszymi znanymi Żydami uwiecznionymi w starożydowskich zapiskach nazwanych 'pięcioksiągiem mojżeszowym'.
>>koncepcją życia po śmierci jako miejsca "spotkania z bliskimi". >Kochaj bliskich póki żyją, drugiej szansy [po śmierci] nie ma. Jest rozkład zwłok, niektórzy pomagają Naturze dokonując kremacji.
Jest wiele zjawisk niewyjaśnionych przez tzw. "naukę", więc wypowiadanie się na ten temat (w oparciu o naukową niewiedzę) to fantazjowanie.
|
|
| |  | 1 na 1 | panTeista (6810 punktów) | >Duch (dech) z atomów nie jest ulepiony, więc w proch nie może się obrócić.
Dech to tylko właściwość istot żywych [tak jak inteligencja], kiedy umierają tracą tę cechę.
>Adam (Rumiany) i Ewa - byli pierwszymi znanymi Żydami uwiecznionymi w starożydowskich zapiskach nazwanych 'pięcioksiągiem mojżeszowym'.
Fikcja literacka, zbiór mitów i legend.
>Jest wiele zjawisk niewyjaśnionych przez tzw. "naukę", więc wypowiadanie się na ten temat (w oparciu o naukową niewiedzę) to fantazjowanie.
Tzw. "nauką" jest teologia. Profesorowie i doktorzy teologii to fantaści.
|
|
| | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
> Fikcja literacka, zbiór mitów i legend.Słowo pisane jest FAKTEM. Fikcją natomiast jest wyobrażanie sobie, że treść słów ma ZAWSZE odzwierciedlenie w empirycznej rzeczywistości. Czasem ma, a czasem nie ma, czasem może mieć, z czasem nie może mieć. Bez dowodów rozum zastępuje wiara. Ewangelia:Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli" (J 20, 29b) Amen PS. Autorowi notki chodziło prawdopodobnie o to, że "pierwsi ludzie" po śmierci nie mogli "spotkać się z bliskimi" w zaświatach, bo przed pierwszymi nie było przedpierwszych, chyba że odwrócimy kolejkę czasu, a wówczas pierwsi będą ostatnimi.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | panTeista (6810 punktów) | >Słowo pisane jest FAKTEM.
Napisać można co się chce np. najwyższym bogiem jest Allach.
|
|
| | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >Słowo pisane jest FAKTEM.> Napisać można co się chce np. najwyższym bogiem jest Allach.Literki, obrazki, emotikony z których zestawia się napisy są faktem. Proszę sprawdzić: Napiszę teraz 5 razy gwiazdkę: * * * * * * proszę przeliczyć czy się nie pomyliłem.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|