Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fale De Broglie'a

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
07-02-2025 13:43Romek Nowicki (181 punktów)Fale De Broglie'a
Z obliczeń wychodzi, że długość fali dla elektronu poruszającego się z prędkością mm/s to około 72cm.

Dla wolniekszych elektronów będą to już nawet kilometry

albo lata świetlne.

Dla elektronu stojącego w miejcu

- nawet nieskończoność.

Fizycy, chyba nie czają bazy o co tu chodzi.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Romek Nowicki (181 punktów)
Zapytałem ChataGPT:

"Długość fali de Broglie'a dla elektronu stojącego w miejscu (czyli o prędkości v=0) jest teoretycznie nieskończona. Formuła na długość fali de Broglie'a to:

λ=h/mv

Gdzie
h to stała Plancka,
m to masa elektronu, a
v to prędkość.

Jak to interpretować:

Prawdopodobieństwo lokalizacji: Nieskończona długość fali oznacza, że nie ma żadnej preferowanej lokalizacji dla elektronu. W kontekście mechaniki kwantowej, to znaczy, że funkcja falowa elektronu rozciąga się równomiernie po całej przestrzeni, nie wskazując żadnego konkretnego miejsca, gdzie elektron jest bardziej prawdopodobny do znalezienia.



Stan kwantowy: Elektron w stanie ze zerową prędkością jest w pewnym sensie w stanie nieokreślonym co do jego położenia.
W skrócie, nieskończona długość fali de Broglie'a dla elektronu o zerowej prędkości mówi nam o naturze jego stanu kwantowego."

09-02-2025 16:27Nie na temat
 Ocena 1 na 1
TyDraniu (6569 punktów)
>Dla elektronu stojącego w miejcu
>- nawet nieskończoność.
>Fizycy, chyba nie czają bazy o co tu chodzi.

Podobnie jak z obliczeń wychodzi, że gdy pizzę podzielisz na zero osób to wychodzi nieskończoność. Buahaha jakie to śmieszne, kucharze chyba nie czają bazy.
Romek Nowicki (181 punktów)
>>Dla elektronu stojącego w miejcu
>>- nawet nieskończoność.
>>Fizycy, chyba nie czają bazy o co tu chodzi.
>Podobnie jak z obliczeń wychodzi, że gdy pizzę podzielisz na zero osób to wychodzi nieskończoność. Buahaha jakie to śmieszne, kucharze chyba nie czają bazy.

A da się pizze podzielić na zero osób? Jak masz pisać bzdury to lepiej nic nie pisz...
alsor (3283 punktów)
>Z obliczeń wychodzi, że długość fali dla elektronu poruszającego się z prędkością mm/s to około
>72cm.
>Dla wolniekszych elektronów będą to już nawet kilometry
>albo lata świetlne.
>Dla elektronu stojącego w miejcu
>- nawet nieskończoność.
>Fizycy, chyba nie czają bazy o co tu chodzi.

i co w tym widzisz nadzwyczajnego?

to jest czysta oczywistość:

biorąc pod uwagę że fala niesie pęd i energię,
no wiadomo że totalny zanik fali znaczy tyle co nic - zero pędu i energii.

E = hf = hc/l

dla l = oo mamy 0, i f = 0, czyli wszystko gra.

Chyba odwrotnie kombinujesz z tymi długościami fal:
im dłuższa fala tym słabsza siła - akcja,
bo niby cóż może nam zrobić nadbiegająca fala o długości miliona km?

Nic, bo tego nikt nie zauważy nawet - za malutcy jesteśmy po prostu.
Ale w skali kosmicznej może to mieć istotne znaczenie - gwiazdki, galaktyki i tego typu twory czują takie fale.
Romek Nowicki (181 punktów)
>>Z obliczeń wychodzi, że długość fali dla elektronu poruszającego się z prędkością mm/s to około
>>72cm.
>>Dla wolniekszych elektronów będą to już nawet kilometry
>>albo lata świetlne.
>>Dla elektronu stojącego w miejcu
>>- nawet nieskończoność.
>>Fizycy, chyba nie czają bazy o co tu chodzi.
>i co w tym widzisz nadzwyczajnego?
>to jest czysta oczywistość:
>biorąc pod uwagę że fala niesie pęd i energię,
>no wiadomo że totalny zanik fali znaczy tyle co nic - zero pędu i energii.
>E = hf = hc/l
>dla l = oo mamy 0, i f = 0, czyli wszystko gra.
>Chyba odwrotnie kombinujesz z tymi długościami fal:
>im dłuższa fala tym słabsza siła - akcja,
>bo niby cóż może nam zrobić nadbiegająca fala o długości miliona km?
>Nic, bo tego nikt nie zauważy nawet - za malutcy jesteśmy po prostu.
>Ale w skali kosmicznej może to mieć istotne znaczenie - gwiazdki, galaktyki i tego typu twory czują takie fale.

Zupełnie nie o to mi chodzi.
De Broglie wykombinował te fale w oparciu o relatywistykę. Początkowo nazwał to nawet falą fazy - bo chodziło mu o ten czas lokalny Lorentza. Zresztą on mówił wprost, że te fale są pozorne. Jak policzysz sobie z jaką prędkością przesuwają się te fale fazy to chyba wyjdzie coś - (c^2)/v, czyli dla małych prędkości materii - wielokrotnie szybciej od światła.
A wiadomo, że te fale są bardzo istotne w kwantówce - bo są integralną częścią równania Schroedingera.
Problem w tym, że właściwie to nikt nie wie skąd one się biorą i czym są.
A już na pewno tego nie wiedzą fizycy głównego ścieku.
De Broglie dobrze kombinował, bo on w ogóle traktował od początku materię jako rozciągnięte w przestrzeni fale, a nie jakieś kulki czy tym bardziej punkty jak obecnie.
Potem przyszły wariactwa z falami prawdopodobieństwa,co w ogóle całkiem zrujnowało fizykę, na współ z fiskus debilizmami z powyginanymi czasoprzestrzeniami i już całkiem nikt nie wie o co tu chodzi i nic do nieczego nie pasuje.
Zresztą jak punktowa cząstka z dokładanie określonym położeniem i prędkością może być falą o długości wielu lat świetlnych w dodatku z bredniami o tym, że może być zlokalizowana wszędzie z jednakowym prawdopodobieństwem zarówno na Ziemi jak i na Andromedzie... Idiotyzm idiotyzmy idiotyzmem pogania....
alsor (3283 punktów)
> De Broglie wykombinował te fale w oparciu o relatywistykę. Początkowo nazwał to nawet falą fazy - bo chodziło mu o ten czas lokalny Lorentza. Zresztą on mówił wprost, że te fale są pozorne. Jak policzysz sobie z jaką prędkością przesuwają się te fale fazy to chyba wyjdzie coś - (c^2)/v, czyli dla małych prędkości materii - wielokrotnie szybciej od światła.

przecież c^2/v = prędkość fazowa, czyli to jest ten prozaiczny efekt wynikający z interferencji, a nie ruch faktyczny czegokolwiek.

> Problem w tym, że właściwie to nikt nie wie skąd one się biorą i czym są.

ależ wiadomo skąd te fale się biorą: dowolny ruch zaburza - ma wpływ na otoczenie.

>Zresztą jak punktowa cząstka z dokładanie określonym położeniem i prędkością może być falą o długości wielu lat świetlnych w dodatku z bredniami o tym, że może być zlokalizowana wszędzie z jednakowym prawdopodobieństwem zarówno na Ziemi jak i na Andromedzie... Idiotyzm idiotyzmy idiotyzmem pogania....

środek masy zawsze jest punktem...

ludzie nie wiedzą czym jest elektron, no ale zawsze można to traktować jako masa punktowa - z nagiej konieczności: punkt to punkt, nie jest tak?

.........
to nie ma nic wspólnego z relatywizmem:

l = h/p => l*p = h
i to jest odporne na transformacje Lorentza:

kontrakcja: l' = ... krótsze gamma razy, ale pęd p' = dłuższe...

p'* l' = h

generalnie: relatywizm nie ma znaczenia dla fal - one są odporne na ten badziew.
Romek Nowicki (181 punktów)
>> De Broglie wykombinował te fale w oparciu o relatywistykę. Początkowo nazwał to nawet falą fazy - bo chodziło mu o ten czas lokalny Lorentza. Zresztą on mówił wprost, że te fale są pozorne. Jak policzysz sobie z jaką prędkością przesuwają się te fale fazy to chyba wyjdzie coś - (c^2)/v, czyli dla małych prędkości materii - wielokrotnie szybciej od światła.
>przecież c^2/v = prędkość fazowa, czyli to jest ten prozaiczny efekt wynikający z interferencji, a nie ruch faktyczny czegokolwiek.
>> Problem w tym, że właściwie to nikt nie wie skąd one się biorą i czym są.
>ależ wiadomo skąd te fale się biorą: dowolny ruch zaburza - ma wpływ na otoczenie.
>>Zresztą jak punktowa cząstka z dokładanie określonym położeniem i prędkością może być falą o długości wielu lat świetlnych w dodatku z bredniami o tym, że może być zlokalizowana wszędzie z jednakowym prawdopodobieństwem zarówno na Ziemi jak i na Andromedzie... Idiotyzm idiotyzmy idiotyzmem pogania....
>środek masy zawsze jest punktem...
>ludzie nie wiedzą czym jest elektron, no ale zawsze można to traktować jako masa punktowa - z nagiej konieczności: punkt to punkt, nie jest tak?
>.........
>to nie ma nic wspólnego z relatywizmem:
>l = h/p => l*p = h
>i to jest odporne na transformacje Lorentza:
>kontrakcja: l' = ... krótsze gamma razy, ale pęd p' = dłuższe...
>p'* l' = h
>generalnie: relatywizm nie ma znaczenia dla fal - one są odporne na ten badziew.
>

No nie.

Już Wolf w swojej teorii pokazał, że fale de Broglie'a są emergentnym zjawiskiem wynikającym z geometrycznej i falowej natury materii, a nie założeniem ad hoc, jak w standardowej mechanice kwantowej. Relatywizm też z tego wynika.

Generalnie cała współczesna interpretacja fizyki kwantowej i relatywistycznej nadaje się do śmietnika.

To wstyd, że nauka tkwi w tych nonsensach od prawie 100 lat.
alsor (3283 punktów)
>Już Wolf w swojej teorii pokazał, że fale de Broglie'a są emergentnym zjawiskiem wynikającym z geometrycznej i falowej natury materii, a nie założeniem ad hoc, jak w standardowej mechanice kwantowej. Relatywizm też z tego wynika.
>Generalnie cała współczesna interpretacja fizyki kwantowej i relatywistycznej nadaje się do śmietnika.

nie wynika, bo relatywizm polega na tym, że nie ma prędkości absolutnych, a jedynie te względne, itd. - Doppler i te sprawy.

ale to był tylko taki skrót - fale istnieją tak czy siak,
więc to nie jest względne, niestety.

ale zawsze można sobie to upraszczać i stąd STW - jako model stosowany w praktyce pomiarowej: c=const, GPS, jakieś nielokalne EPR, itd.

no ale faktycznie wiadomo było od zawsze, że jest z tym inaczej.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365