 |
Czy są filozofowie odrzucający metafizykę? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-03-2025 23:45 | mclerandrew (-3 punktów) | Czy są filozofowie odrzucający metafizykę? | Szczególnie interesuje mnie to, czy istnieją jacyś filozofowie, którzy odrzucają wartość pytania „co istnieje”, a zamiast tego skupiają się na pytaniu „w co rozsądnie jest wierzyć?” | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| haish (2907 punktów) | >Szczególnie interesuje mnie to, czy istnieją jacyś filozofowie, którzy odrzucają wartość pytania >"co istnieje", a zamiast tego skupiają się na pytaniu "w co rozsądnie jest >wierzyć?"
Nie ma specjalnego sensu roztrząsanie poglądów filozofów minionych czasów, chyba że chcemy poznać jak kształtowały się poglądy ludzkości wyrażane przez 'pionierów pomyślunku' na osi czasu. Wiadomo, że ostatnie i obecne lata oraz rewolucyjne zmiany wielu koncepcji i powszechna dostępność do informacji dzięki internetowi dezaktualizuje stare poglądy i teorie. Jako ludzie mamy percepcję taką jaką mamy i pomimo że zbudowaliśmy wiele przyrządów rozszerzających zakres naszej percepcji, to i tak będziemy się poruszać w dwóch aspektach natury rzeczy: - materialnym -> wszystko co jest materią - niematerialnym -> wszystko co jest niematerialne i jest abstrakcją obecną w ludzkim umyśle (nie należy tego mylić z duchem i duszą, gdyż te pojęcia jakkolwiek niematerialne są wynikiem błędów poznawczych i są najzwyczajniej manowcami wokół których religie zbudowały iluzję).
Tak więc to co nie jest materialne, ale jest niezaprzeczalne jest metafizyczne - idealnym przykładem jest ludzki umysł. Czegoś takiego jak umysł nie da się narysować lub zwizualizować.
Każda z wielkich religii monoteistycznych, nie podważa tego że ludzka mowa jest przyczyną rozumności ludzkiej.
Generalnie ludzkość jest podobna do Boga i tym podobieństwem jest rozumność - jest oczywistością że ludzkość nie dorównuje Bogu i rozum ludzki nie jest tożsamy z rozumem~umysłem Boga. Uważa się też, że ludzkość została stworzona na obraz Boga - najlogiczniejszym jest interpretacja, że tym obrazem(Boga) są znaki pisma(każdego). Pismem możemy nazwać rzeczy materialne i niematerialne. I jeszcze najważniejsze - teoria ewolucji gatunków Darwina nie wyjaśnia w żaden sposób dlaczego i w jaki sposób gatunek ludzki jako jedyny z pośród gatunków żyjących obecnie i w przeszłości stał się rozumny i zbudował cywilizację.
Próbą stworzenia pomostu miedzy fizyką a metafizyką jest stosunkowo młoda nauka nazywana mechaniką kwantową. Ta dziedzina nauki bazuje na ludzkim zmyśle wzroku i aby zachodziły zjawiska kwantowe niezbędny i konieczny jest udział ŻYWEGO OBSERWATORA - bez obserwatora nic się nie dzieje, lub nie jest możliwym stwierdzić czy w ogóle coś się wydarza. Logicznie i racjonalnie myśląc należałoby postawić pytanie dlaczego analogicznie do mechaniki kwantowej nie powstała dziedzina nauki badająca relacje i zjawiska w otoczeniu człowieka oparte o zmysł słuchu - mogłaby się nazywać "subiektywna mechanika drgań". Fakty są takie, że ludzie dzielą się na słuchaczy i audiofilów. Pośród tych drugich są różne stadia audiofilizmu - wielu słuchając mądrości i pomysłów audiofilskich, kiwa z politowaniem głową, lub puka się palcem w czoło i pyta "jest tam ktoś ?". Gdyby jednak komuś udało się zainicjować nową dziedzinę nauki - "subiektywna mechanika drgań", położyć podwaliny i wyznaczyć zakres badań i poszukiwań to NOBEL gwarantowany. Pierwsza zasada była by taka, że aby zjawiska zachodziły niezbędny jest udział żywego słuchacza.
I to by było na tyle.
Po krótkim namyśle muszę uzupełnić to co napisałem powyżej - przy zmyśle słuchu oprócz audiofilizmu jest jeszcze jedna istotna rzecz - ze słuchem ściśle powiązana jest jednostka chorobowa - shizofrenia - w jej przebiegu chory nie jest w stanie określić czy słyszy, czy wydaje mu się że słyszy, granica miedzy wewnętrznym i zewnętrznym w mózgu chorego zostaje zatarta.
Zmysł wzroku był najważniejszym zmysłem w starożytnym Egipcie i jest najważniejszy w religii chrześcijańskiej (obrazy, ikony, figurki i posągi). Zmysł słuchu jest najistotniejszy dla Judaizmu - wyraża się w 'judaistvcznym credo' -> Szema Israel, Adonai Eloheinu, Eloheinu Ehad. Zmysł słuchu jest kluczowym w rozumieniu ludzkiej mowy i fonetyka jest zawsze przed pisownią(obrazem).
|
|
 | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Tak więc to co nie jest materialne, ale jest niezaprzeczalne jest metafizyczne - idealnym przykładem jest ludzki umysł. Czegoś takiego jak umysł nie da się narysować lub zwizualizować.
Według mnie jest odwrotnie.
Zgodnie z definicją, metafizyczne to to, co wykracza poza doświadczenie empiryczne, czyli nie jest bezpośrednio dostępne dla zmysłów.
Jeśli przyjmiemy tę definicję, to koncepcja materii powinna być traktowana jako metafizyczna, ponieważ empirycznie doświadczamy jedynie wrażeń, a materia jest pojęciem zakładanym, by wyjaśnić spójną korelację tych wrażeń.
Z drugiej strony umysł, to akurat rzecz do której mamy dostęp "bezpośrednio" - tu nie ma metafizyki, ale bezpośrednie doświadczenie.
.
|
|
 | | Murdoch_13 (1467 punktów) | >Próbą stworzenia pomostu miedzy fizyką a metafizyką jest stosunkowo młoda nauka nazywana mechaniką kwantową. >Ta dziedzina nauki bazuje na ludzkim zmyśle wzroku i aby zachodziły zjawiska kwantowe niezbędny i konieczny jest udział ŻYWEGO OBSERWATORA - bez obserwatora nic się nie dzieje, lub nie jest możliwym stwierdzić czy w ogóle coś się wydarza. >Logicznie i racjonalnie myśląc należałoby postawić pytanie dlaczego analogicznie do mechaniki kwantowej nie powstała dziedzina nauki badająca relacje i zjawiska w otoczeniu człowieka oparte o zmysł słuchu - mogłaby się nazywać "subiektywna mechanika drgań".
Po pierwsze, w kontekście mechaniki kwantowej warto zauważyć, że obserwacja w tym przypadku nie odnosi się wyłącznie do doświadczenia wzrokowego, jak sugerujesz.
W fizyce kwantowej pojęcie "obserwacji" dotyczy każdej interakcji układu kwantowego z jakimś zewnętrznym układem (np. detektorem), bez względu na to, czy jest to zmysł wzroku, słuchu, dotyku czy jakakolwiek inna forma oddziaływania.
Po drugie, mechanika kwantowa nie jest jeszcze pełną teorią, na której można budować ostateczne wnioski filozoficzne.
"Problem pomiaru" bierze się właśnie z tego, że próbuje się stosować teorie w obecnej postaci do całości układu razem z detektorem - a tego nie można robić, to powoduje paradoksy.
.
|
|
| witamziomy (536 punktów) | >Szczególnie interesuje mnie to, czy istnieją jacyś filozofowie, którzy odrzucają wartość pytania >"co istnieje", a zamiast tego skupiają się na pytaniu "w co rozsądnie jest >wierzyć?"
Jeżeli istnieją to o nich nie usłyszysz, gdyż nikt ich nie będzie poważnie traktował. Pytanie "w co rozsądnie jest wierzyć" ukazuje brak rozsądku u pytającego. Filozofia jest dziedziną nauki i nie ma tam miejsca na takie pytania.
|
|
 | | Duch Prawdy (14788 punktów) | > >Szczególnie interesuje mnie to, czy istnieją jacyś filozofowie, którzy odrzucają wartość pytania> >"co istnieje", a zamiast tego skupiają się na pytaniu "w co rozsądnie jest> >wierzyć?"> Jeżeli istnieją to o nich nie usłyszysz, gdyż nikt ich nie będzie poważnie traktował.Oho ho...  > Pytanie "w co rozsądnie jest wierzyć" ukazuje brak rozsądku u pytającego. Filozofia jest dziedziną nauki i nie ma tam miejsca na takie pytania.Rence i nogi opadajo......  DUCH www.racjonalista.pl/forum.php/s,918349
|
|
|  | 1 na 1 | witamziomy (536 punktów) | > >>Szczególnie interesuje mnie to, czy istnieją jacyś filozofowie, którzy odrzucają wartość pytania> >>"co istnieje", a zamiast tego skupiają się na pytaniu "w co rozsądnie jest> >>wierzyć?"> >Jeżeli istnieją to o nich nie usłyszysz, gdyż nikt ich nie będzie poważnie traktował.> Oho ho...  > >Pytanie "w co rozsądnie jest wierzyć" ukazuje brak rozsądku u pytającego. Filozofia jest dziedziną nauki i nie ma tam miejsca na takie pytania.> Rence i nogi opadajo...... > DUCHMogła Ci jesce szczena opaść
|
|
| |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | > >>>Szczególnie interesuje mnie to, czy istnieją jacyś filozofowie, którzy odrzucają wartość pytania> >>>"co istnieje", a zamiast tego skupiają się na pytaniu "w co rozsądnie jest> >>>wierzyć?"> >>Jeżeli istnieją to o nich nie usłyszysz, gdyż nikt ich nie będzie poważnie traktował.> >Oho ho...  > >>Pytanie "w co rozsądnie jest wierzyć" ukazuje brak rozsądku u pytającego. Filozofia jest dziedziną nauki i nie ma tam miejsca na takie pytania.> >Rence i nogi opadajo...... > Mogła Ci jesce szczena opaść Szczena opada, gdy ktoś zaskoczy jakością. DUCH www.racjonalista.pl/forum.php/s,918349
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|