Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy jeśli coś można uzasadnić, czyni to to subiektywnym?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
12-06-2025 11:28esday (3 punktów)Czy jeśli coś można uzasadnić, czyni to to subiektywnym?
Rozmawiałem z „obiektywistą”, który próbował wyjaśnić, w jaki sposób moralność jest obiektywna, i poruszyli temat morderstwa. Jak mogłoby być obiektywne, skoro istnieją sytuacje, które wszyscy nazywamy usprawiedliwiającymi?

Obrona własna jest usprawiedliwieniem przemocy. W mojej głowie nie mogę pojąć, jak mogłaby istnieć obiektywna prawda w parametrach obrony własnej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

B0R5 (58 punktów)
>Rozmawiałem z "obiektywistą", który próbował wyjaśnić, w jaki sposób moralność jest
>obiektywna, i poruszyli temat morderstwa. Jak mogłoby być obiektywne, skoro istnieją sytuacje, które
>wszyscy nazywamy usprawiedliwiającymi?
>Obrona własna jest usprawiedliwieniem przemocy. W mojej głowie nie mogę pojąć, jak mogłaby istnieć
>obiektywna prawda w parametrach obrony własnej.

To bardzo trafne pytanie. W Teorii Konsensualnej Rzeczywistości uznajemy, że moralność nie jest ani absolutnie obiektywna, ani całkowicie subiektywna - lecz intersubiektywna. To znaczy: powstaje i stabilizuje się w dynamicznym konsensusie bytów świadomych, którzy wspólnie rozpoznają pewne zasady jako słuszne, sensowne czy sprawiedliwe.

Obiektywizm moralny próbuje uchwycić moralność jako niezależną od ludzkich przekonań - jakby zasady dobra i zła istniały "same w sobie", niezależnie od kontekstu. Ale właśnie ten kontekst (np. obrona własna, stan wyższej konieczności, intencje) jest nieusuwalny z realnych sytuacji moralnych.

Subiektywizm natomiast grozi relatywizmem: "każdy ma swoją prawdę" - co rozmywa możliwość wspólnego działania i odpowiedzialności.

TKR widzi moralność jako żywy konsensus, który może (i powinien) być korygowany w świetle nowych doświadczeń i szerszego uznania. Obrona własna może być moralnie akceptowalna, jeśli wspólnota uzna, że ochrona życia usprawiedliwia działanie - ale to nie oznacza, że nie podlega to refleksji, sporom czy przemianom.

Jednocześnie, TKR nie wyklucza istnienia moralności obiektywnej w sensie najwyższym - takiej, która została zaprojektowana przez Byt wieczny, wszechwiedzący i wszechmocny (Boga/Architekta). Jednak dostęp do niej mamy jedynie pośredni, poprzez objawienie, sumienie, kulturę i dialog. Możemy więc się do niej zbliżać, ale nie mamy pewności, czy ją dobrze odczytujemy. Dlatego pokora poznawcza i gotowość do korekty są kluczowe.

W skrócie: moralność to nie fizyka - to przestrzeń relacji. A w niej prawda moralna to ta, którą możemy wspólnie unieść, odpowiedzialnie i z uznaniem drugiego - jednocześnie pamiętając, że może istnieć doskonalsza Prawda, do której wszyscy się zbliżamy, choć nikt z nas nie ma jej na własność.
esday (3 punktów)
>Rozmawiałem z "obiektywistą", który próbował wyjaśnić, w jaki sposób moralność jest
>obiektywna, i poruszyli temat morderstwa. Jak mogłoby być obiektywne, skoro istnieją sytuacje, które omegle xender
>wszyscy nazywamy usprawiedliwiającymi?
>Obrona własna jest usprawiedliwieniem przemocy. W mojej głowie nie mogę pojąć, jak mogłaby istnieć
>obiektywna prawda w parametrach obrony własnej.

I got it,...

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365