Racjonalista - Strona głównaDo treści
zielona energia - pytanie techniczne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
15-06-2025 14:03alsor (3283 punktów)zielona energia - pytanie techniczne
Ocena 1 na 1
Tak się zastanawiam nad tymi wiatrakami, których jest coraz więcej:

jakie zasoby energii zawiera wiatr na Ziemi,
albo ile można z tego wyciągnąć bezkarnie?

Bo tak sobie kombinuję, że gdyby wyciągnąć 100% wtedy wiatry znikną kompletnie,
co byłoby raczej wysoce niebezpieczne -
ten wiatr w końcu coś tu robi - ma swoją rolę... dla stabilizacji klimatu - nie?

I to samo dotyczy paneli słonecznych:

co robią panele słoneczne?

one absorbują energię słoneczną - tak?
ale dawniej nie było paneli, więc co wtedy się działo z tą energią...
a wiadomo co: odbijała się i wylatywała w kosmos.
........

zatem wygląda mi na to że w sumie cała ta zielona energetyka zwiększa jeszcze bardziej temperaturę atmosfery, wbrew powszechnym mniemaniom!

W końcu istnieje ogólna zasada:
im więcej konsumpcji energii tym wyższa temperatura otoczenia;
takie są zasady termodynamiki.


Wniosek:
propagatorzy zielonego ładu gadają wciąż o ekologii, zapobieganiu efektowi ocieplenia,
a faktycznie oni sami podgrzewają ziemię.

No cóż - skutki ignorancji były zawsze... makabryczne.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

SandraNoel (13 punktów)
Masz rację, że wiatraki i panele słoneczne mają lokalne skutki termiczne - turbinom może towarzyszyć nocne ocieplenie w promieniu kilku kilometrów, a duże instalacje PV mogą podnosić temperaturę lokalną o 1-4 °C. Jednak warto pamiętać, że wpływy te są w perspektywie globalnej niezależne i znacznie mniejsze niż te związane ze spalaniem paliw kopalnych - fotowoltaika i wiatr to nadal ogromne oszczędności emisji CO₂.

Z ekonomicznego punktu widzenia, nie da się "wyciągnąć 100%" dostępnej energii z wiatru - Betzowska granica mówi, że maksymalnie ~60 % energii kinetycznej można zamienić na prąd . Gdyby to zrobiono, rzeczywiście zaburzylibyśmy lokalne układy klimatyczne, ale w praktyce turbiny działają daleko od tego limitu.

Podobnie panele - większość pochłanianej energii słonecznej zamienia się w prąd, niewielka część w ciepło, a reszta jest odbijana. Co więcej, to właśnie dzięki odcięciu od paliw kopalnych ograniczają globalne ocieplenie, a nie je nasilają.

Twoje obawy są więc logiczne, ale wyniki naukowe pokazują, że korzyści ze zmniejszonych emisji zdecydowanie przewyższają lokalne skutki termiczne. Dodatkowo AI i mini‑projekty (np. portal unblocked games) mogą wspierać społeczności i edukację wokół tych technologii - to ekologiczne i efektywne narzędzie w erze zielonej transformacji.
alsor (3283 punktów)
Ja zawsze mówiłem i powtarzam po raz setny:

nie ma znaczenia skąd i jak będziemy brać energię:
węgiel, benzynę, wodór, reaktory jądrowe, panele słoneczne, wiatr, fale morskie... itd.

Po prostu samo zużywanie energii zawsze - finalnie produkuje ciepło!

Np. gdy jedziemy autem elektrycznym albo na wodór, czyli full zielonym - tak?

To nic nie zmieni: auto jeździ tam i z powrotem, a to jest zero pracy per saldo - nie?

Zużyje swoje paliwo na pozyskanie energii do jazdy, np. 100 litrów wodoru, nieważne czego i skąd.

I teraz proste pytanie:
gdzie ta energia - elektryczna, chemiczna, atomowa, spalania, słoneczna, wiatrakowa - się podziała?

...........
drobny rachuneczek: ile wody można zagotować za pomocą 100kg benzyny?

spalenie 1kg benzyny wyzwala około 40MJ, zatem mamy tu 4000MJ = 4GJ,

ciepło właściwe wody: 4kJ/Kkg;

grzejemy wodę o masie m od 20 stopni i do 100C = wrzątek, czyli przyrost 80K:

E = c_w*m*dT = 4GJ => m = 4G / 4k / 80 = 1M / 80 = 12 500 kg
ponad 12 tysięcy kg = 12 ton wody można tym zagotować!

i co - gdzie to ciepło znika?

...........

Nie jest to żadna sensacja - ja nikogo nie namawiam do rezygnacji z pracy i życia,
no ale takie są konsekwencje zwiększania konsumpcji energii - temperatura otoczenia wzrasta.

Obecnie zużycie energii na świecie jest jeszcze znikome - może robi około 0.1K przyrostu
(przyczyny anomalii pogodowych są z pewnością inne - obiektywne, to raczej nie nasza robota - za słabi jesteśmy),
no ale to wciąż rośnie, więc w przyszłości faktycznie będzie problem z tym ociepleniem (produkcji ludzkiej).

Jeśli np. za 100 lat zużycie energii wzrośnie 50 razy, no to niestety - nic nie pomoże,
chyba że ewakuacja - kolonizacja innych planet na przykład.

.....

OK. A z tym panicznym CO2 i innymi tak zwanymi gazami cieplarnianymi,
no to już kompletna parodia.

Fakt że temperatura atmosfery z ciężkich gazów musi być wyższa,
bo to prosta termodynamika wystarczy,
ale bez przesady, to nie jest aż tak straszne;

np. 5% CO2 niewiele tu zmieni, bo taka domieszka niewiele zwiększa masę w porównaniu do obecnej atmosfery z N2 i O2.

Dalej: to że Wenus ma wysoką temperaturę wcale nie wynika z jakiegoś efektu cieplarnianego -
po prostu tam jest ciężka atmosfera!
np. tlenek siarki: SO2 ma masę 64, natomiast nasz tlen: O2 zaledwie 32, azot N2 - 28...

masa CO2 - 12 + 32 = 44, nadal mniej.

różnica jest ogromna, i dlatego tam jest tak ciepło - ale zgodnie z termodynamiką,
a nie z żadnym efektem cieplarnianym, co chyba w ogóle nie istnieje - wymysł klimatologów.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365