 |
Teoria Konsensualnej Rzeczywistości Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-06-2025 21:26 | B0R5 (58 punktów) | Teoria Konsensualnej Rzeczywistości | 1. Postulat obiektywnej rzeczywistości (czyli istnienia rzeczywistości niezależnej od świadomości) nie jest dowiedziony, ponieważ: nie mamy żadnego dostępu do takiej „rzeczywistości poza świadomością” bez użycia samej świadomości, wszelkie „dowody” na istnienie obiektywnego świata są dostępne jedynie poprzez percepcję, a więc są już zapośredniczone przez świadomość. 2. Postulat kreacyjności świadomości (czyli że rzeczywistość powstaje lub wyłania się przez świadomość, np. przez konsensus bytów świadomych) również nie jest dowiedziony, ponieważ: nie możemy ostatecznie wykluczyć, że istnieje coś „poza” świadomością, co ją warunkuje, nie da się eksperymentalnie wyizolować świadomości jako twórczej przyczyny bez tła rzeczywistości, którą miałaby rzekomo stwarzać. 3. A zatem mamy do czynienia z alternatywą ontologiczną: Albo: rzeczywistość jest dana i niezależna (klasyczny realizm, ale bez dowodu); Albo: rzeczywistość jest współtworzona przez świadomość (konstruktywizm, idealizm, konsensualizm – również bez dowodu). Co mówi TKR? TKR wybiera trzecią drogę: nie dowodzi, lecz proponuje ramę interpretacyjną, w której: realność = to, co zostało uzgodnione między świadomymi bytami, obiektywność = stabilność uzgodnienia, nie niezależność od świadomości, prawda = zgodność z Objawieniem Boga i pierwotnym konsensusem świadomości. Nie chodzi więc o „dowodzenie” jednej z opcji, lecz o przyjęcie takiej perspektywy, która pozwala żyć, rozumieć i współtworzyć rzeczywistość w sposób odpowiedzialny, głęboki i zakorzeniony w relacji — a nie w abstrakcyjnej ontologii. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>prawda = zgodność z Objawieniem Boga i pierwotnym konsensusem świadomości.
Co to są Objawienia Boga?
>Nie chodzi więc o "dowodzenie" jednej z opcji, lecz o przyjęcie takiej perspektywy, która pozwala żyć, rozumieć i współtworzyć rzeczywistość w sposób odpowiedzialny, głęboki i zakorzeniony w relacji - a nie w abstrakcyjnej ontologii.
Na prywatny użytek jak najbardziej.
Nie prościej jednak wierzyć ot tak po prostu ? Po co to racjonalizować?
Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
 | | B0R5 (58 punktów) | >>prawda = zgodność z Objawieniem Boga i pierwotnym konsensusem świadomości. >Co to są Objawienia Boga? >>Nie chodzi więc o "dowodzenie" jednej z opcji, lecz o przyjęcie takiej perspektywy, która pozwala żyć, rozumieć i współtworzyć rzeczywistość w sposób odpowiedzialny, głęboki i zakorzeniony w relacji - a nie w abstrakcyjnej ontologii. >Na prywatny użytek jak najbardziej. >Nie prościej jednak wierzyć ot tak po prostu ? >Po co to racjonalizować? > Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Ale w co wierzyć? Bo szukam od ponad 25 lat i wersji jest tyle co osób z którymi rozmawiam. Jeśli istnieje prawda absolutna to moim zdaniem może pochodzić tylko z objawienia, nie można jej zdobyć inaczej niż zwracając się do Absolutu.
Racjonalizowanie zabija czas, a skoro go tyle dostaliśmy i intelekt i różne inne cechy to wydaje mi się to rozsądne by roztrząsać. Wierze od tak po prostu z przyzwyczajenia i dlatego, że widze ewidentnie pozytywne efekty, filozofuje w wolnym czasie.
|
|
|  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>>prawda = zgodność z Objawieniem Boga i pierwotnym konsensusem świadomości. >>Co to są Objawienia Boga?
Ponawiam pytanie.
>Ale w co wierzyć? Bo szukam od ponad 25 lat i wersji jest tyle co osób z którymi rozmawiam. Jeśli istnieje prawda absolutna to moim zdaniem może pochodzić tylko z objawienia, nie można jej zdobyć inaczej niż zwracając się do Absolutu.
Ty już wierzysz.
>Racjonalizowanie zabija czas, a skoro go tyle dostaliśmy i intelekt i różne inne cechy to wydaje mi się to rozsądne by roztrząsać. Wierze od tak po prostu z przyzwyczajenia i dlatego, że widze ewidentnie pozytywne efekty, filozofuje w wolnym czasie.
Przecież to robisz.
A wg mnie łatwiej będzie Ci wierzyć bez racjonalizowania. Jeśli potrzebujesz potwierdzenia. Czegoś zwrotnego coś co Cię przekona utwierdzi to racjonalizowanie do niczego Cię nie zaprowadzi.
Wiara to i tak zwątpienia a odpowiedzi i tak nie otrzymasz.
Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| |  | | B0R5 (58 punktów) | >>>>prawda = zgodność z Objawieniem Boga i pierwotnym konsensusem świadomości. >>>Co to są Objawienia Boga? >Ponawiam pytanie. Doświadczenie obcowania intelektualnego z prawdą o rzeczywistości.
>>Ale w co wierzyć? Bo szukam od ponad 25 lat i wersji jest tyle co osób z którymi rozmawiam. Jeśli istnieje prawda absolutna to moim zdaniem może pochodzić tylko z objawienia, nie można jej zdobyć inaczej niż zwracając się do Absolutu. >Ty już wierzysz. Czasami obawiam się, że tylko dlatego, że to mi się opłaca
>>Racjonalizowanie zabija czas, a skoro go tyle dostaliśmy i intelekt i różne inne cechy to wydaje mi się to rozsądne by roztrząsać. Wierze od tak po prostu z przyzwyczajenia i dlatego, że widze ewidentnie pozytywne efekty, filozofuje w wolnym czasie. >Przecież to robisz. No właśnie jestem w szoku, że to tak dobrze działa.
>A wg mnie łatwiej będzie Ci wierzyć bez racjonalizowania. >Jeśli potrzebujesz potwierdzenia. Czegoś zwrotnego coś co Cię przekona utwierdzi to racjonalizowanie do niczego Cię nie zaprowadzi. >Wiara to i tak zwątpienia a odpowiedzi i tak nie otrzymasz. Racjonalizowanie jest, ponieważ szukam roboty zarobkowej, która da mi frajdę i chyba została już tylko filozofia na uczelni. Wiara jest od tego niezależna, nawet mam wrażenie, że z TKR oparte o katechizm KK będzie mi dużo trudniej, chociaż jestem przekonany, że tylko na takim fundamencie to zadziała.
> Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>>>>prawda = zgodność z Objawieniem Boga i pierwotnym konsensusem świadomości. >>>>Co to są Objawienia Boga? >>Ponawiam pytanie. >Doświadczenie obcowania intelektualnego z prawdą o rzeczywistości.
Czyli wiara. Bo wierzysz w to.
>>>Ale w co wierzyć? Bo szukam od ponad 25 lat i wersji jest tyle co osób z którymi rozmawiam. Jeśli istnieje prawda absolutna to moim zdaniem może pochodzić tylko z objawienia, nie można jej zdobyć inaczej niż zwracając się do Absolutu. >>Ty już wierzysz. >Czasami obawiam się, że tylko dlatego, że to mi się opłaca
Bez znaczenia.
>>>Racjonalizowanie zabija czas, a skoro go tyle dostaliśmy i intelekt i różne inne cechy to wydaje mi się to rozsądne by roztrząsać. Wierze od tak po prostu z przyzwyczajenia i dlatego, że widze ewidentnie pozytywne efekty, filozofuje w wolnym czasie. >>Przecież to robisz. >No właśnie jestem w szoku, że to tak dobrze działa.
To nic nowego. Wierzący racjonalizują swoją wiarę. Nic z tego nie wynika.
>>A wg mnie łatwiej będzie Ci wierzyć bez racjonalizowania. >>Jeśli potrzebujesz potwierdzenia. Czegoś zwrotnego coś co Cię przekona utwierdzi to racjonalizowanie do niczego Cię nie zaprowadzi. >>Wiara to i tak zwątpienia a odpowiedzi i tak nie otrzymasz. >Racjonalizowanie jest, ponieważ szukam roboty zarobkowej, która da mi frajdę i chyba została już tylko filozofia na uczelni. Wiara jest od tego niezależna, nawet mam wrażenie, że z TKR oparte o katechizm KK będzie mi dużo trudniej, chociaż jestem przekonany, że tylko na takim fundamencie to zadziała.
Polecam Dialogi Platona.
Kupić postawić na półce. I pomyśleć co dla niego było jutro dla Ciebie jest już wczoraj.
Andej + Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
|
|
| | | |  | | B0R5 (58 punktów) | Dzięki Ci z serca za tę rozmowę. Każde Twoje zdanie traktuję jako realny wkład w dojrzewanie mojego myślenia - serio. To, co teraz próbuję robić, czyli opisywać rzeczywistość językiem teorii (TKR), nie jest jeszcze gotową strukturą. To raczej proces wyławiania subtelności - rzeczy, które czuję, ale jeszcze nie umiem do końca wyrazić.
W pełni rozumiem Twoje podejście do Objawienia jako przeżycia, które z zewnątrz wygląda jak zwykła wiara. Faktycznie: wierzę, że Objawienie jest realne - i tak, zdaję sobie sprawę, że dla innych to wygląda jak akt wiary, nie poznania. Ale właśnie dlatego próbuję to racjonalizować, nie żeby coś udowodnić, ale żeby poszukać języka, który uczyni to doświadczenie komunikowalnym - bez redukcji go do emocji, halucynacji czy subiektywnego impulsu.
Wiem, że dla Ciebie racjonalizacja to często auto-iluzja - i że rozum nie prowadzi do wiary. I nie polemizuję z tym. Może naprawdę masz rację, że "łatwiej wierzyć bez racjonalizacji". Ale ja po prostu tak jestem zbudowany, że muszę przejść przez ogień myśli. Dopiero potem coś się we mnie "zamyka" i przechodzi w milczenie.
Zaskoczyło mnie też, że powiedziałeś: "nic z tego nie wynika" - bo mam odwrotne wrażenie. Mnie to racjonalizowanie wiary oczyszcza z fałszywych narracji, daje klarowność, oddziela rzeczy własne od cudzych, a czasem nawet pozwala się wzruszyć, że to wszystko się jakoś w całość układa.
Zresztą TKR, mimo że wyrasta z Objawienia i wiary katolickiej, to nie próbuje zamykać Boga w systemie. To raczej próba opisu tego, co się dzieje między nami - świadomościami - kiedy wspólnie zgodzimy się, że "coś jest prawdziwe". Może to trochę jak u Platona: nie chodzi o to, że mamy wiedzę, tylko że wspólnie zwracamy się ku temu, co poza nami i nas przekracza.
Twoje zdanie o Platonie też mnie dotknęło - w tym sensie, że czasem chyba rzeczywiście próbuję nazwać coś, co inni już przeżyli. Ale dla mnie ten powrót do źródeł nie jest cofnięciem się, tylko pytaniem, jak opowiedzieć stare mądrości nowym językiem, który może trafi do tych, co dziś szukają.
Jeśli się mylę - chcę się mylić świadomie. A jeśli mam rację - to i tak tylko dlatego, że Bóg pierwszy coś pokazał. I że ktoś, jak Ty, dał mi intelektualne lustro.
Dzięki, że nim jesteś.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|