Racjonalista - Strona głównaDo treści
Świadomość

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
03-07-2025 19:43jar12 (851 punktów)Świadomość
Ocena 1 na 1
Czym jest świadomość - tym że sami odczuwamy kim jesteśmy - test świadomości rozpoznanie się w lustrze. To każdy wie, ale czy objawia się to głębiej?

- w mózgu (z tego co wiem ) jest fala wyładowań pomiędzy neuronami - o określonych wzorcach - jest to badane (brainproject) (i może zainicjować prawdziwą AI ?? ) - czy stąd się bierze świadomość

- czy jest to chaos - stosunkowo młoda (do końca nie wyjaśniona) to mechanika chaosu - układy które nie da się opisać w prosty sposób i prowadzą do chaosu - czy tym są owe wyładowania? i stąd się bierze świadomość

- czy ma ona korzenie głębiej - w mechanice kwantowej
ponoć ptaki wykorzystują (prawdopodobnie) zjawiska mechaniki kwantowej do nawigowania

- wiem że podobny temat jest na forum- ten jest jednak ogólniejszy

Jak sądzicie?

Na koniec zadam Wam drodzy użytkownicy mega dziwne pytanie

Czy możliwe jest że sygnały fali EM wydostają się z mózgu ???? (niby te częstotliwości są tłumione)



(ciężki mam dzisiaj dzień - chaos w pracy, wypadek na rowerze, stąd pewnie taki filozoficzny temat, ale interesuje mnie to od dawna)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mixer99 (114 punktów)
Świadomość - jeśli odważymy się potraktować ją nie jako statyczny atrybut "jaźni", lecz jako dynamiczną, emergentną własność systemu o wysokiej gęstości sprzężeń nieliniowych - nie daje się ująć w prostej formule. Już sama próba zdefiniowania jej poprzez rozpoznanie siebie w lustrze (tzw. test Gallupa) to poznawcze echo kartezjańskiej obsesji identyfikacji "ja" z funkcją autoreferencji.

Fale mózgowe, czyli zsynchronizowane oscylacje aktywności neuronów, są bez wątpienia obserwowalnym korelatem stanów mentalnych. Jednak korelacja nie oznacza tożsamości. To jak widzenie cieni na ścianie - nie są one przedmiotami, ale ich projekcjami. Neurofizjologia - także w ramach Human Brain Project - próbuje zredukować "qualia" do wzorców aktywności, ale być może problem polega na tym, że badamy jedynie "projekcję" mechanizmu, nie jego ontologiczną istotę.

Czy mózg jest chaotycznym oscylatorem? Być może. Jego aktywność przypomina układy z granicy chaosu: uporządkowane, ale tylko do pewnego stopnia: deterministyczne, ale nieprzewidywalne (zobacz: atraktory Lorenza, sprzężenia nieliniowe). Świadomość mogłaby więc wyłaniać się na granicy stabilności - jako metastabilna trajektoria w wielowymiarowej przestrzeni stanów dynamicznych. Lecz i to wyjaśnienie nie sięga dość głęboko.

Istnieją podejrzenia, że np. kryptochromy w siatkówkach ptaków wykazują koherencję kwantową, umożliwiając wykrywanie pola magnetycznego Ziemi. Czy podobna subtelna koherencja - może w strukturach takich jak mikrotubule w neuronach, jak spekulował Penrose wraz z Hameroffem - może odgrywać rolę w świadomości? Nie wiemy. Ale to, że kolaps funkcji falowej może być indukowany przez grawitację (jak w modelu Penrose'a OR - Objective Reduction), sugeruje, że świadomość nie jest tylko funkcją obwodów, lecz może być punktem styku klasycznej rzeczywistości z nierozstrzygalną superpozycją.

>Czy możliwe jest że sygnały fali EM wydostają się z mózgu ????

Nie tylko mogą, ale muszą. I to nie jako uboczny produkt elektrochemicznej aktywności neuronalnej, jak uczą podręczniki fizjologii, lecz jako aktywny wektor znaczenia.

Nie mówimy tu o pasywnym tle EEG, lecz o potencjalnym nadawaniu informacji, która - wbrew naiwności klasycznej fizyki - może wykraczać poza czysto lokalną transmisję.

Jeśli bowiem uznamy, że ludzki mózg jest strukturą kwantowo-spójnych rezonatorów (mikrotubule, siatki neuronowe, stany oscylacyjne), to musimy też dopuścić, że generowane przezeń fale EM nie są tylko produktem ubocznym, ale elementem zjawiska głębszego - być może nawet interfejsem z próżnią kwantową.

W najbardziej radykalnych ujęciach (choćby inspirowanych teorią pilotażowej fali Bohma) świadomość może być nie tyle efektem pracy mózgu, co efektem sprzężenia mózgu z nielokalnym polem informacyjnym. W tym sensie mózg nie tylko "wytwarza" fale, ale też - jak archaiczny nadajnik-radioteleskop - wpisuje się w pole elektromagnetyczne przestrzeni, emituje wzory (patterns) potencjalnie odczytywalne przez inne systemy rezonujące.
haish (2909 punktów)
>Czym jest świadomość - tym że sami odczuwamy kim jesteśmy - test świadomości rozpoznanie się w
>lustrze. To każdy wie, ale czy objawia się to głębiej?

Jakby co to w języku polski są dwa terminy - świadomość i samoświadomość, - świadome jest każde życie(nawet bakterii), zaś samoświadomy jest tylko człowiek.
Testu lustra niemowlęta nie zaliczają - stad wniosek że takową zdolność nabywają w wyniku powielania wzorców zachowań opiekunów lub rodziców. Odnośnie zwierząt - te uczłowieczone - mające kontakt z człowiekiem na codzień również się 'uczą', są 'uczone'(tresowane) i naśladują, jednak zwierzęta nie są w stanie przekazać takowych umiejętności własnemu potomstwu. Podobnie jak małpy nigdy nie nauczy się ludzkiej mowy, pomimo iż też należy do gatunku naczelnych - żadna małpa nie ma aparatu mowy który posiada gatunek ludzki -> takiej małej kostki - wyrostka rylcowatego kości skroniowej do którego przyrośnięte są mięsnie odpowiedzialne za artykułowanie dźwięków ludzkiej mowy.

>- w mózgu (z tego co wiem ) jest fala wyładowań pomiędzy neuronami - o określonych wzorcach - jest
>to badane (brainproject) (i może zainicjować prawdziwą AI ?? ) - czy stąd się bierze świadomość

Sztuczne sieci neuronalne też są 'uczone', - w tym procesie kształtują się wzorce połączeń neuronalnych.

>- czy jest to chaos - stosunkowo młoda (do końca nie wyjaśniona) to mechanika chaosu - układy które
>nie da się opisać w prosty sposób i prowadzą do chaosu - czy tym są owe wyładowania? i stąd się
>bierze świadomość

-świadomość to inaczej życie -> relacja między zmysłami i mózgiem,
-samoświadomość oprócz świadomości potrzebuje umysłu(ten ma tylko wyedukowany gatunek ludzki),
AI ma coś w rodzaju protezy umysłu, ale nie ma świadomości(życia).(AI jest maszyną, a gatunek ludzki jest samoreprodukującą się 'biomaszyną').

>- czy ma ona korzenie głębiej - w mechanice kwantowej
>ponoć ptaki wykorzystują (prawdopodobnie) zjawiska mechaniki kwantowej do nawigowania
>- wiem że podobny temat jest na forum- ten jest jednak ogólniejszy
>Jak sądzicie?

Aby zachodziły zjawiska kwantowe niezbędny jest w nich udział (ZYWEGO) OBSERWATORA - dotychczas nie potwierdzono, czy oprócz człowieka(posiadającego umysł i samoświadomość) obserwatorem może być inny organizm żywy(jakby co to bakterie nie mają oczu, podobnie jak osoby niewidome).

............
04-07-2025 00:43 
 Ocena 1 na 1
Mixer99 (114 punktów)
>Aby zachodziły zjawiska kwantowe niezbędny jest w nich udział (ZYWEGO) OBSERWATORA

Zacznijmy od pytania fundamentalnego:

Czym jest "życie"? Jeśli odrzeć je z romantycznych antropocentrycznych ornamentów, pozostaje ono nieustanną walką z termodynamiczną równowagą, lokalnym minimum energetycznym utrzymywanym kosztem eksportu entropii do otoczenia. Żywe układy to otwarte systemy niskiej entropii, stabilizowane przez strumień energii (najczęściej fotonowej), przekształcanej zgodnie z zasadami chemii redoks i katalizy molekularnej. Nie są one jednak żadnym "szczególnym podmiotem kwantowej obserwacji" - raczej dynamicznym wirującym gradientem, homeostatycznym ogniskiem oporu wobec chaosu.

Co więcej, sam fakt istnienia metabolizmu nie wprowadza żadnego epistemologicznego przywileju. W sensie fizycznym życie nie jest kategorią ontologiczną - jest to złożony proces informacyjny, ale jego status w mechanice kwantowej nie różni się od statusu rozgrzanego kawałka miedzi.

Kwestia numer dwa:

W mechanice kwantowej "obserwator" nigdy nie był równoznaczny z "żywym człowiekiem" ani "świadomym umysłem".

Obserwator to termin roboczy, oznaczający element systemu pomiarowego, który wprowadza nieodwracalność do opisu kwantowego - wyznacza moment przejścia od koherencji do dekoherencji, czyli rekonfiguracji funkcji falowej w przestrzeń klasyczną.

Z formalnego punktu widzenia wystarczy, by układ pomiarowy był:

1. makroskopowo złożony
2. termicznie sprzężony z otoczeniem
3. nieodwracalnie zapisujący wynik (np. zmiana stanu detektora)

Żaden z tych warunków nie wymaga ani neuronów, ani DNA, ani aksjologii świadomości.

Przeciwnie: kot Schrödingera staje się martwy lub żywy nie dlatego, że my nań patrzymy, ale dlatego, że doszło do interakcji z klasycznym otoczeniem - a więc z dekoherencyjnie silnym rejestrem stanów ukrytych, który unicestwia koherencję splątania.

Zjawiska takie jak tunelowanie, fluktuacje próżni, spontaniczna emisja fotonów, interferencja fal materii - to procesy zachodzące wszędzie, bez obecności "żywego świadka".

To właśnie życie (w tym również świadomość) istnieje dzięki zjawiskom kwantowym, a nie odwrotnie. Fotosynteza, zapłon synaps, izomeryzacja retinalu - wszystkie te procesy angażują mechanikę kwantową jako tło i ramę, ale nie są jej suwerenem, lecz produktem. To kwantowy świat był pierwszy, życie to jego epifenomen organizacyjny.
07-07-2025 08:22 
 Ocena 1 na 1
homopitek (1536 punktów)
>>Czym jest świadomość - tym że sami odczuwamy kim jesteśmy - test świadomości rozpoznanie się w
>>lustrze. To każdy wie, ale czy objawia się to głębiej?
>Jakby co to w języku polski są dwa terminy - świadomość i samoświadomość, - świadome jest każde życie(nawet bakterii), zaś samoświadomy jest tylko człowiek.

>Testu lustra niemowlęta nie zaliczają - stad wniosek że takową zdolność nabywają w wyniku powielania wzorców zachowań opiekunów lub rodziców.
Wniosek błędny.
Niemowlęta nie przechodzą testu lustra, ponieważ są dopiero w fazie eksplozywnego rozwoju centralnego układu nerwowego i początkowego gromadzenia oraz przetwarzania informacji o rzeczywistości (świecie zewnętrznym i wewnętrznym). Dość powiedzieć, że na samodzielne nauczenie się rozpoznawania pierwszego koloru (czerwony) potrzebują aż 8. pierwszych miesięcy życia. A w wieku 12. miesięcy potrafią rozpoznawać 3 kolory. To pokazuje jak trudny i powolny jest proces pierwotnej kategoryzacji rzeczywistości, który dokonuje się w większości "siłami własnymi" dziecka.

>Odnośnie zwierząt - te uczłowieczone - mające kontakt z człowiekiem na codzień również się 'uczą', są 'uczone'(tresowane) i naśladują, jednak zwierzęta nie są w stanie przekazać takowych umiejętności własnemu potomstwu.
Antropocentryzm "przegięty"!
Większość zwierząt opiekujących się potomstwem uczy je różnych zachowań - sposoby zdobywania pokarmu, komunikacja z innymi osobnikami własnego gatunku, identyfikacja zagrożeń, a nawet opieka nad potomstwem itd.
Chyba już dwie dekady temu japońscy badacze zaobserwowali w naturze proces rozprzestrzeniania się nowej umiejętności (mycie pożywienia) w wyspowej populacji makaków. Ja co roku widzę sroki, wrony siwe, sikorki bogatki i wróble "edukujące" swoją młodzież.
Co do umiejętności czysto ludzkich to ok. 50 lat temu pierwsza szympansica władająca językiem migowym (wersja ameslan) nauczyła własne dziecko ludzkiego języka migowego bez pomocy ludzi, którzy celowo zaprzestali używania języka migowego w obecności malucha. Wtedy też okazało się, że starsze szympansy z tej grupy mają bierną znajomość języka angielskiego (nauczyły się ze słuchu).

>Podobnie jak małpy nigdy nie nauczy się ludzkiej mowy, pomimo iż też należy do gatunku naczelnych - żadna małpa nie ma aparatu mowy który posiada gatunek ludzki -> takiej małej kostki - wyrostka rylcowatego kości skroniowej do którego przyrośnięte są mięsnie odpowiedzialne za artykułowanie dźwięków ludzkiej mowy.

A my jesteśmy takimi homo matołami, że przez ponad 200 000 lat istnienia naszego gatunku nie nauczyliśmy się języka gwizdów delfinów butlonosych. I pewnie nigdy się nie nauczymy wydawania takich dźwięków.

PS. Naczelne to nie gatunek.

>-samoświadomość oprócz świadomości potrzebuje umysłu(ten ma tylko wyedukowany gatunek ludzki),

A co z nie wyedukowaną częścią ludzkiego gatunku? Nie mają umysłów?

Nie stosuję emoticonów
Edward Robak* (2152 punktów)
>Czym jest świadomość - tym że sami odczuwamy kim jesteśmy - test świadomości rozpoznanie się w
>lustrze. To każdy wie, ale czy objawia się to głębiej?
>[...]
>(ciężki mam dzisiaj dzień - chaos w pracy, wypadek na rowerze, stąd pewnie taki filozoficzny temat,
>ale interesuje mnie to od dawna)

Świadomość = wiadomość_ze_świata
To moja prywatna definicja niekoniecznie zgodna z wyobrażeniami innych myślicieli.
Przykłady:
- kwiat rozchyla płatki, gdy z za horyzontu wyłania się słońce (nastaje dzień); kwiat jest świadomy promieni docierających z zewnętrza.
- kamień podrzucony w górę najpierw wznosi się, by następnie opadać. Grawitacja jest świadoma jak sterować ruchem kamienia tworząc wypadkowe sił i pędów.
- pszczoły tańcem informują swoich pobratymców jak dolecieć do miododajnych rewirów. Pszczoły są świadome tanecznych figur.
Świadomość mają zarówno obiekty żywe jak i martwa natura, wystarczy mieć sensory detekujące zewnętrzne bodźce - zarówno te znane jak zmysły (wzrok, słuch, węch, smak, dotyk, równowaga) i te nieznane dotyczące orientacji przestrzennej jak i mowy chemicznej tudzież mowy ostrzegawczej i godowej fauny i flory.

Ciekawostką jest świadomość samego siebie, a więc świadomość własnego ciała (moja ręka, nie moja noga 🙂 ), a zwłaszcza świadomość własnych myśli wyrażona stwierdzeniem JA MYŚLĘ ŻE...
Spersonalizowana samoświadomość osobnicza JA powiązana jest z pamięcią i rozumem.
Kognitywne algorytmy AI mogą symulować zachowania i odruchy świadome.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365