Słyszy się w kółko o tym, że migracja najemnych roboli jest dla społeczeństwa katastrofą, bo zagraniczny robol przychodzi z obcą kulturą w poczuciu anonimowości i jest niebezpieczny, bo nie ma granic moralnych gdyż został wychowany w otoczeniu wyzysku i przemocy, więc te są dla niego normalne, bo nie ma honoru i wykorzysta każdą warstwę empatii i pomocy socjalnej, bo ma wbudowane do mózgu normy, które będą zderzały się z kulturą do której wchodzi i będzie wpadał w szał na widok rzeczy, które w kulturze do której wchodzi są codzienne i normalne.
Wierzy się powszechnie, że w otoczeniu obcych najemnych roboli człowiek jest zagrożony na wielu poziomach bezpieczeństwa od fizycznego po ekonomiczne.
Mało się mówi natomiast o migracji obcych inwestorów i o niebezpieczeństwach dla społeczeństwa.
Obcy inwestor ma wyjebne na życie lokalnych roboli najemnych.
Czy praca zrujnuje się im więzi rodzinne i socjalne, czy wywoła u nich zmiany psychiczne prowadzące do problemów mentalnych, czy wywoła choroby ich organizmów, czy go uczyni ich nieszczęśliwymi.
Wyjebne, bo liczą się tylko zyski.
Stąd pytanie dlaczego wszyscy modlą się do zagranicznych inwestorów jak do bogów?
Czy to kwestia braku poczucia własnej wartości i wiara w wartość obcych? |