Tragiczny w skutkach wypadek polskiego autokaru we Francji stworzył kolejną możliwość żerowania na ludzkim nieszczęściu i naiwności przez specjalistów od zaświatów. Obrzydzenie wywołują pokrętne tłumaczenia, z których wynika, że ten wypadek, to przejaw bożej dobroci, bo wszak nie wszyscy zginęli. Podobny odruch powoduje mamienie rodzin ofiar tym, że spotkają się ze zmarłymi bliskimi po śmierci. Przez studia telewizyjne i radiowe przewijają się tłumy ekspertów w czarnych sukniach zbijających kapitał na głoszeniu podobnych niedorzeczności. A może by tak uczcić pamięć zmarłych zwykłą chwilą ciszy, bez tego niesmacznego widowiska... |