 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-10-2025 01:00 | fizx (176 punktów) | Mgła przeznaczenia
1 na 1 | Toczy się życie, itd... Zmiana, a za zmianą kolejna zmiana... Człowiek chciałby zbudować coś trwałego niezniszczalnego, a tu nici z tego. Wszystko co zostało zbudowane z czasem ulegnie zniszczeniu, i nic na to poradzić nie można, bo taka właśnie jest zmienna rzeczywistość. Procesy nie stoją, pędzą na oślep lub nie, jak kto woli. Ruchy mas skalnych zmieniają wygląd planety. Zmienna energia z najbliższej gwiazdy zmienia środowisko, w którym żyje niezliczona liczba zorganizowanych form materii. Struktury łączą się i dzielą, giną i powstają kolejne. Według nauki ma się to kiedyś skończyć, i nie będzie już warunków do życia. Część ludzi wierzy, że to nie jedyne miejsce gdzie można żyć, że to wręcz miejsce tymczasowe, później nie będzie potrzebne, więc to co się z nim stanie nie ma znaczenia. Z kolei inna grupa ludzi jest przekonana o jednorazowości życia. Dalej niczego i nigdy nie będzie, żadne zmiany nie będą obserwowane, ponieważ nie będzie istnieć doświadczenie istnienia, więc cała reszta jest bez znaczenia. Jakakolwiek wiedza stanie się zbędna, bo i po co, skoro i tak do niczego nie da się jej użyć. Nicość, i po problemie, co za ulga  Pozostaje pytanie: skoro rzeczywistość potrafi zbudować świadomy byt, to czy jest to wyjątek czy reguła? Rozwiązanie chwilowo utknęło gdzieś we mgle różnorakich koncepcji naukowych i okołonaukowych. Odkrycie obcej cywilizacji to byłby spory krok do przodu. Mogłoby to wskazać na regułę: tam gdzie są warunki tam pojawia się życie i świadomość. Czy to coś zmienia? Dla każdego kto wierzy, że nie jest tylko zlepkiem pierwiastków chemicznych, jest szansa na zmianę, być może szansa na lżejsze szczęśliwsze życie. Taki stan rzeczy może przynieść poczucie sensu, ale niekoniecznie. Bo jeśli pamięć swojej przeszłości ulega wymazaniu (zakładamy że ginie wraz z mózgiem), to wtedy wysiłek wkładany w obecne istnienie stał by się zbędny (po co się męczyć skoro brak tu ciągłości historii). To co było jest nieważne, a teraz nowe istnienie, nowe problemy, nowa historia od początku, czy można się z tym pogodzić? Można tylko czy trzeba? Co wiemy o CZASIE? Czy wiemy wszystko o nośnikach pamięci? Czy CZAS może stanowić nieograniczoną przestrzeń pamięciową? Czy istnieje tylko teraźniejszość i jedynie pamięć przeszłości? Wydaje się że czas i przestrzeń stanowi dobry sposób porządkowania chaosu zdarzeń. Tak jest o ile rozum oparty jest na regule działającej w dowolnym miejscu wszechświata. Wszechświat sam siebie zapamiętuje, a CZAS zawiera całą jego historię. Czyli wszystko to co się w nim wydarzyło, włącznie z żywotem każdego organizmu, każdej świadomej istoty. Stanowi pewien bank informacji, do którego być może sięgnie odpowiednio rozwinięta inteligencja w przyszłości. Ciągłość historyczna odzyskana uff  Już nie budujemy rozpadających się budowli. Dzieła i arcydzieła zapamiętane na zawsze. Taki był sens ich tworzenia, by do nich wracać i wracać bez końca... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | panTeista (6808 punktów) | >(po co się męczyć skoro brak tu ciągłości historii).
Życie warte jest zachodu dla teraźniejszości i najbliższej przyszłości. Życie to nie tylko wysiłek/ męka, to także doznawane przyjemności. Powinniśmy dążyć do tego by chwil przyjemnych było jak najwięcej. W życiu są rzeczy atrakcyjne, pociągające, piękne, dobre, zabawne- słowem "wartościowe". Mimo doczesności życia można prowadzić je tak by było spełnione, pozytywne, wartościowe. Należy przyznać dużą rolę nie przedmiotom, a związkom, relacją międzyludzkim. Nie rzeczy są tym, co tworzy doświadczenie wartości, a relacje międzyludzkie, uczucia, emocje, nastroje. To uczucia dają zadowolenie lub niechęć. Bez odczuwania przyjemności albo nieprzyjemności postrzegalibyśmy zjawiska jak robot (bez inteligencji emocjonalnej). Nazbyt często mylimy rzeczy- przedmioty- będące jedynie środkiem do osiągnięcia zadowolenia (szczęścia) ze szczęściem jako takim. Zadowolenie często uważamy za wypływające z przedmiotów. Nie doceniamy faktu że zadowolenie wypływa z uczuć. Dopiero uczucia umożliwiają odczuwanie szczęścia.
Pozdrawiam
|
|
 | 2 na 2 | fizx (176 punktów) | >Należy przyznać dużą rolę nie przedmiotom, a związkom, relacją międzyludzkim. Nie rzeczy są tym, co tworzy doświadczenie wartości, a relacje międzyludzkie, uczucia, emocje, nastroje.
Związki, kontakty, wymiana informacji, oczywiście jest ważna. Dzięki temu powstają mózgi i większe sieci. Materia organizuje się stwarzając środowisko, pole możliwości dla zaistnienia odczuć. Jawi się tu równoważność roli. Bez fizyki przedmiotów nie ma odczuć, a bez odczuć nie ma poczucia szczęścia. Niestety real to nie bajka, czasami niesprzyjające warunki oddalają człowieka od pozytywów istnienia. Wtedy pomoc przychodzi ze strony pamięci. Wiemy pamiętamy, że po burzy świeci słońce, więc możemy przetrwać trudny czas. Póki zapis w pamięci istnieje, jest szansa. Skupienie się tylko na teraźniejszości i bliskim otoczeniu, może skutkować utratą sensu w wyniku jakiegoś negatywnego doświadczenia. To co było jest równie ważne jak to co będzie. Pamiętając o błędach z przeszłości można tworzyć układy/warunki wolne od tych błędów, a więc w dalszej perspektywie sprzyjające pozytywnym odczuciom. Budując nową cywilizację stale trzeba sięgać do historii.
|
|
| haish (2906 punktów) | > Toczy się życie, itd... Zmiana, a za zmianą kolejna zmiana...> Człowiek chciałby zbudować coś trwałego niezniszczalnego, a tu nici z tego. Wszystko co zostało> zbudowane z czasem ulegnie zniszczeniu, i nic na to poradzić nie można, bo taka właśnie jest zmienna> rzeczywistość. Procesy nie stoją, pędzą na oślep lub nie, jak kto woli. Ruchy mas skalnych zmieniają> wygląd planety. Zmienna energia z najbliższej gwiazdy zmienia środowisko, w którym żyje niezliczona> liczba zorganizowanych form materii. Struktury łączą się i dzielą, giną i powstają kolejne. Według> nauki ma się to kiedyś skończyć, i nie będzie już warunków do życia. Część ludzi wierzy, że to nie> jedyne miejsce gdzie można żyć, że to wręcz miejsce tymczasowe, później nie będzie potrzebne, więc> to co się z nim stanie nie ma znaczenia. Z kolei inna grupa ludzi jest przekonana o jednorazowości> życia. Dalej niczego i nigdy nie będzie, żadne zmiany nie będą obserwowane, ponieważ nie będzie> istnieć doświadczenie istnienia, więc cała reszta jest bez znaczenia. Jakakolwiek wiedza stanie się> zbędna, bo i po co, skoro i tak do niczego nie da się jej użyć. Nicość, i po problemie, co za ulga> Pozostaje pytanie: skoro rzeczywistość potrafi zbudować świadomy byt, to czy jest to wyjątek czy> reguła?Rzeczywistość na planecie Ziemia, w której przyszło żyć rozumnemu (zamiast świadomemu) gatunkowi ludzkiemu jest jaka jest, zaś kwestja co do reguły lub wyjątku nie pozostawia żadnych wątpliwości - tylko gatunek homo sapiens jest jedynym znanym ludzkości gatunkiem rozumnym. Jakkolwiek świadome jest każde życie - według definicji świadomości którą jest percepcja (relacja zmysły mózg). Na temat jakiegokolwiek życia we Wszechświecie ludzkość nie ma jak na razie żadnych dowodów na jego istnienie, nie mówiąc o pozaziemskiej rozumności, wynikiem której byłyby cywilizacje inne niż ludzka. Inną cechą świadomości jest jej związek z genami(natura cielesna - materialna), zaś rozumność jest niematerialna, ale rozum istnieje tylko i wyłącznie w żywym(materialnym) ludzkim mózgu. Rozumności ( zanim człowiek stanie się sapiens ) nabywa się w toku edukacji. > Rozwiązanie chwilowo utknęło gdzieś we mgle różnorakich koncepcji naukowych i> okołonaukowych. Odkrycie obcej cywilizacji to byłby spory krok do przodu. Mogłoby to wskazać na> regułę: tam gdzie są warunki tam pojawia się życie i świadomość. Czy to coś zmienia? Dla każdego kto> wierzy, że nie jest tylko zlepkiem pierwiastków chemicznych, jest szansa na zmianę, być może szansa> na lżejsze szczęśliwsze życie. Taki stan rzeczy może przynieść poczucie sensu, ale niekoniecznie. Bo> jeśli pamięć swojej przeszłości ulega wymazaniu (zakładamy że ginie wraz z mózgiem), to wtedy> wysiłek wkładany w obecne istnienie stał by się zbędny (po co się męczyć skoro brak tu ciągłości> historii). To co było jest nieważne, a teraz nowe istnienie, nowe problemy, nowa historia od> początku, czy można się z tym pogodzić? Można tylko czy trzeba? Co wiemy o CZASIE? Czy wiemy> wszystko o nośnikach pamięci? Czy CZAS może stanowić nieograniczoną przestrzeń pamięciową? Czy> istnieje tylko teraźniejszość i jedynie pamięć przeszłości? Wydaje się że czas i przestrzeń stanowi> dobry sposób porządkowania chaosu zdarzeń. Tak jest o ile rozum oparty jest na regule działającej w> dowolnym miejscu wszechświata. Wszechświat sam siebie zapamiętuje, a CZAS zawiera całą jego> historię. Czyli wszystko to co się w nim wydarzyło, włącznie z żywotem każdego organizmu, każdej> świadomej istoty. Stanowi pewien bank informacji, do którego być może sięgnie odpowiednio rozwinięta> inteligencja w przyszłości. Ciągłość historyczna odzyskana uff Już nie budujemy rozpadających się> budowli. Dzieła i arcydzieła zapamiętane na zawsze. Taki był sens ich tworzenia, by do nich wracać i> wracać bez końca...
|
|
 | | fizx (176 punktów) | >homo sapiens jest jedynym znanym ludzkości gatunkiem rozumnym.
Ludzkość poznała kosmiczny pył gdzie rodzą się planety. Poznała wnętrza żywych ciał, znalazła w nich jedynie tą samą materię, różni się tylko strukturą, odpowiednim jej poskładaniem. Znane są fragmenty ewolucji, nieznane jest pochodzenie materii, ani jej dalsza przemiana, prowadząca prawdopodobnie do jeszcze większej złożoności. Nie ma fizycznej przeszkody by ten proces mógł zaistnieć dawno temu w innym miejscu. Ze względu na ogromne odległości do planet z odpowiednimi warunkami, potrzebne są o wiele większe teleskopy, by móc zobaczyć cokolwiek żywego. Materia ma właściwość tworzenia życia, niejasne jest skąd ma taką właściwość. Czy da się to wyjaśnić losowością? Martwe nie może siebie poczuć ani zaobserwować. Wszechświat może być obserwowany tylko wtedy gdy wylosuje właściwość umożliwiającą pojawienie się funkcji poznawczych/ percepcji. Inna jego forma jest pomijana, nie odnotowywana przez nikogo, tak jakby nigdy nie istniała. Więc życie we wszechświecie istnieje z powodu konieczności osadzenia w nim w jakiś sposób funkcji poznawczej. Jeśli to działo się wielokrotnie, może rozum zdołał w końcu zapanować nad losowością. Dopasował parametry fizyczne tak aby powstała stabilna logiczna struktura wszechświata. Oczywiście nic w tym pewnego. Może człowiek jest pierwszą istotą która zapanuje nad losem materii, albo zginie, aż do kolejnego wyniku losowania...
|
|
|  | | witamziomy (536 punktów) | >>homo sapiens jest jedynym znanym ludzkości gatunkiem rozumnym. >Ludzkość poznała kosmiczny pył gdzie rodzą się planety. Poznała wnętrza żywych ciał, znalazła w nich jedynie tą samą materię, różni się tylko strukturą, odpowiednim jej poskładaniem. Znane są fragmenty ewolucji, nieznane jest pochodzenie materii, ani jej dalsza przemiana, prowadząca prawdopodobnie do jeszcze większej złożoności. Nie ma fizycznej przeszkody by ten proces mógł zaistnieć dawno temu w innym miejscu. Ze względu na ogromne odległości do planet z odpowiednimi warunkami, potrzebne są o wiele większe teleskopy, by móc zobaczyć cokolwiek żywego. Materia ma właściwość tworzenia życia, niejasne jest skąd ma taką właściwość.
Niejasne to są wywody, do których prowadzą wnioski będące rezultatem myślenia opartego o fałszywe przekonania. Materia nie ma możności tworzenia życia, nigdy nie miała i mieć nie będzie. Zamiast pisać polecam czytać, nie znajdziesz odpowiedzi na pytania "uprawiając" wiarę w przekonania. Najpierw trzeba zrzucić balast, pozbyć się grzechu ignorancji i wtedy daje sobie człowiek szansę. Bełkot jak powyższy traktować tylko można jako naukę, lustro, strzał w ryj i pokora. Peace
|
|
| |  | | fizx (176 punktów) | >Materia nie ma możności tworzenia życia, nigdy nie miała i mieć nie będzie.
Ok miałem na myśli właściwość materii która pozwala z niej zbudować życie, a nie że martwa materia jest twórcą/ konstruktorem/ budowniczym życia. Zakładam że dowolny rozum, nie jest zrobiony z próżni, tylko z tworzywa zwanego materią. Co z kolei znowu nie oznacza, że rozum jest twórcą życia. Przed rozumem jest jeszcze obserwator/czujący wymiar, i jego wpływ na fizykę.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|