>Poproś kogoś żeby redagował ci wpisy przed dodaniem na forum. Zastanawiam się kogo? Ciebie? A może Okrągły nadałby się? W sumie oboje traktujecie pisownie języka polskiego jak zło konieczne. Ale i styl, jak już napisałem, podobny - bez ładu i składu. Różnica między wami tylko taka, że jeden wiecznie frustrujący się minionym rajem, którego nie widział, a drugi - czyli ty - wiecznie sfrustrowany, samozwańczy moderator.
"Oba dwa" jesteście też autoinkronizowanymi liderami ruchu oporu przeciw przecinkom.
>Niech cię zapozna z tematem. Wytłumaczy kilka podstawowych zasad dotyczących rozmowy.
Otóż to...
Przecinek gra rolę reżysera oddechu, rytmu i sensu. Gdy go lekceważymy lub zapominamy wstawić, oto co może się wydarzyć:
"Zjedzmy dzieci" vs. "Zjedzmy, dzieci" - różnica między kanibalizmem a rodzinnym obiadem.
>Zróbcie ćwiczenia z żywą osoba przy użyciu słów które kierujesz do innych pisząc.
Polecam poniższe ćwiczenie (koniecznie przed obiadem):
"Zjedzmy dzieci" vs. "Zjedzmy, dzieci"
|