>Chcialem podzielić się pewnymi refleksjami. >Jestem teistycznym agnostykiem. Nieraz zastanawiam się nad wierzeniami ludzi, którzy przyjmują ze >Bog istnieje i utozsamiaja się z nauczaniem określonego Kosciola. >Postawa takich ludzi ma dla mnie dwa wymiary - tak to percepuje: >1. Wiara w istnienie Boga, istnienie duszy oraz zycie po śmierci. >2. Aspekt pewnej "otoczki" - wiara na przykład w to co Bog traktuje jako grzeszne. >Dobrym przykładem jest tu seksualność człowieka oraz kwestie LGBT. Przykladowo Kosciol Katolicki >seksualność LGBT uznaje za grzeszna a duza czesc Kosciolow Protestanckich duza czesc zachowan LGBT >traktuje jako niegrzeszne. Przykladow takich "otoczek" mozna by mnozyc: czy Bog jest >jeden czy w wielu osobach, stosunek do jedzenia miesa czy tez potraw zawierających zwierzeca krew >etc. Innymi slowy obszar ten to kwestia pewnych dogmatow. >Takie sa moje refleksje w tym obszarze. >s pozdravem >Wojownik Stokrotka
Takich form ujmowania tematu może być dużo większa niż dwa ilość. Monoteistyczne religie kładą nacisk na wiarę tylko w JEDNEGO. Racjonalna i obiektywna obserwacja rzeczywistości, oraz potwierdzone naukowo dowody według stanu na dzień dzisiejszy (a nie to co było wiedzą i nauką gdy powstawały księgi takie jak Tora, Biblia, Koran) pozwalają rozróżnić materialne(ciało = geny, instynkt) od niematerialnego (umysł, rozum = etyka i empatia). Stąd też w zgodzie z nauką jest przyjęcie, że czas gdy na Ziemi pojawiło się życie i życie gatunku homo nie jest równy czasowi w którym wybrany z gatunku homo humanoid zaczął swoją przygodę z rozumnością, oraz czasowi gdy ten wybrany humanoid zaczął używać pisma i stworzył cywilizację. Z takiej perspektywy wyraźnie dostrzega się że monoteizm jest dualny - to znaczy, że 'Matka Natura'(cielesność) to nie to samo co 'Bóg Ojciec'(niematerialny umysł i rozum). Jest oczywistym że rozumny człowiek swoim działaniem jest w stanie wpływać i co nieco kszatałtować 'Matkę Naturę'.
|