>Ostatnio widziałem na tym subreddicie, jak niektórzy komentujący wypowiadają się o Alexie >O'Connorze w negatywnym świetle i zastanawiam się, co w nim takiego złego. >Wiem, że jest on w zasadzie filozofem popkultury i że wiele z jego poglądów jest przestarzałych (?), >ale czy na pewno?
Przede wszystkim chodzi o jego radykalizm. Ma podejście absolutystyczne - jest przeciwny "niepotrzebnemu cierpieniu" zwierząt, co dla niektórych jest radykalne. Z innych zagadnień. Niektórzy zarzucają mu, że ignoruje plusy "cancel culture" - że to narzędzie społecznej kontroli dla osób bez władzy. Jest krytykowany też za podejście do chrześcijan, dla niektórych zbyt łagodne.
|