 |
Lekarstwo "w 100% naturalnych" środków Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-11-2025 14:51 | romaro (25211 punktów) | Lekarstwo "w 100% naturalnych" środków
3 na 3 | Dawniej siła życiowa była kojarzona z oddechem, krwią, energią duchową. Dziś w wielu narracjach zastępuje ją „siła nabywcza”: możliwość kupowania, uczestniczenia w konsumpcyjnym rytuale. Bank staje się czymś w rodzaju NFZ, który decyduje, czy jednostka ma prawo do dalszego „życia” w systemie. I tak jak lekarz podpisuje receptę, tak bank wydaje kartę. Oba gesty mają autorytet, oba obiecują poprawę
„Siła życiowa” brzmi wzniośle, ale w zestawieniu z kartą kredytową ujawnia groteskę. Pokazuje, że współczesne społeczeństwo często myli prawdziwe źródła energii (relacje, zdrowie, twórczość) z finansową zdolnością do konsumpcji. Zamiast realnego zagrożenia życia mamy ekonomiczny absurd – saldo jako źródło witalności.
Widuję ludzi z telefonem w ręku, z których powietrze nagle uchodzi. Zresztą któż nie zaznał tej utraty energii, jakby ciało stało się balonem, który nagle się opróżnia. A przyczyną nie jest choroba czy dramat egzystencjalny, lecz banalny, groteskowy fakt: stan konta. W Internecie można znaleźć wiele odniesień do pojęć siły życiowej lub energii życiowej. Zwykle na koniec czytelnik zostaje zaproszony do podania numeru swojej karty kredytowej, aby mieć szansę obudzić zdolność samoleczenia swojego ciała przy pomocy "w 100% naturalnych" środków. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | Źródłem energii życiowej są oddech, woda, pożywienie. 100% naturalne pożywienie to: jaja, ryby, mięso nieprzetworzone, nabiał, warzywa, owoce, oliwa z oliwek. .
|
|
 | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | >Źródłem energii życiowej są oddech, woda, pożywienie. 100% naturalne pożywienie to: jaja, ryby, mięso nieprzetworzone, nabiał, warzywa, owoce, oliwa z oliwek. Nie do końca - dziś "100% naturalne" to hasło, które często jest nadużywane. Choć "jaja, ryby, mięso nieprzetworzone, nabiał, warzywa, owoce czy oliwa z oliwek" wciąż stanowią fundament zdrowej diety, wiele z nich podlega procesom hodowli, transportu i przetwarzania, które oddalają je od pierwotnej "naturalności".
Wychowałem się na powieściach historycznych i SF i nie pomyślałbym, że w takim świecie przyjdzie mi żyć - Zamiast epickiej fabuły i statków kosmicznych, żyjemy w świecie nagłówków, reklam, symulacji i klikbaitów. Nawet dziennikarstwo, które kiedyś miało misję informacyjną i kontrolną, które miało być strażnikiem demokracji, sprowadzone zostało do roli posłusznego zwierzęcia karmionego klikami. Zamiast rzetelnych analiz mamy nagłówki‑pułapki, które obiecują sensację, albo sensacyjne produkty, mające ratować nam życie.
|
|
|  | 2 na 2 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >Nie do końca - dziś "100% naturalne" to hasło, które często jest nadużywane. Choć "jaja, ryby, mięso nieprzetworzone, nabiał, warzywa, owoce czy oliwa z oliwek" wciąż stanowią fundament zdrowej diety, wiele z nich podlega procesom hodowli, transportu i przetwarzania, które oddalają je od pierwotnej "naturalności". ------------- Romaro - dodałbym jeszcze i polozylbym silny akcent, ze na ten proces "hodowli" naklada się jeszcze 'wsparcie" w postaci srodkow chemicznych (dotyczy zarówno roślin jak i zwierzat). Wiec uważam, ze w tym aspekcie to jest slabo z tym "100% naturalnym pożywieniem". Idac dalej można na sprawę spojrzeć jeszcze w ten sposób. Jeśli mamy jajka z tak zwanej fermy ekologicznej to czy tego chcemy czy nie to kury, które znosza te jajka oddychają skażonym powietrzem w szczególności przez CO2 czy spaliny wydzielane z rur wydechowych aut co ogolnie nie za bardzo ma się jakos fajnie do naturalności ☹ .
>Wychowałem się na powieściach historycznych i SF i nie pomyślałbym, że w takim świecie przyjdzie mi żyć - Zamiast epickiej fabuły i statków kosmicznych, żyjemy w świecie nagłówków, reklam, symulacji i klikbaitów. >Nawet dziennikarstwo, które kiedyś miało misję informacyjną i kontrolną, które miało być strażnikiem demokracji, sprowadzone zostało do roli posłusznego zwierzęcia karmionego klikami. Zamiast rzetelnych analiz mamy nagłówki‑pułapki, które obiecują sensację, albo sensacyjne produkty, mające ratować nam życie. ------------------- Niestety musze przyznać, ze podobnie postrzegam otaczajaca nas rzeczywistość ☹
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | >Dawniej siła życiowa była kojarzona z oddechem, krwią, energią duchową. Dziś w wielu narracjach zastępuje ją "siła nabywcza": możliwość kupowania, uczestniczenia w konsumpcyjnym rytuale. Bank staje się czymś w rodzaju NFZ, który decyduje, czy jednostka ma prawo do dalszego >"życia" w systemie. I tak jak lekarz podpisuje receptę, tak bank wydaje kartę. Oba gesty mają autorytet, oba obiecują poprawę >"Siła życiowa" brzmi wzniośle, ale w zestawieniu z kartą kredytową ujawnia groteskę. Pokazuje, że współczesne społeczeństwo często myli prawdziwe źródła energii (relacje, zdrowie, twórczość) z finansową zdolnością do konsumpcji. Zamiast realnego zagrożenia życia mamy ekonomiczny absurd - saldo jako źródło witalności. ---------------- Romero - jak najbardziej zgadzam się z tym co powyżej. To gorzkie refleksje nt współczesnego swiata ☹ Dosc znanym casusem jest to ze 5-cio letnie dziecko na pytanie "skad Tata bierze pieniądze?" potrafi odpowiedzieć "ze sciany" (chodzi o bankomat). Tym samym dzieci na pewnym etapie widza tylko "ściane" a nie maja swiadomosci, ze na pieniądze trzeba pracować ☹
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54912 punktów) | >Dosc znanym casusem jest to ze 5-cio letnie dziecko na pytanie "skad Tata bierze pieniądze?" potrafi odpowiedzieć "ze sciany" (chodzi o bankomat). >Tym samym dzieci na pewnym etapie widza tylko "ściane" a nie maja swiadomosci, ze na pieniądze trzeba pracować ☹
Czy, kiedy miałeś 5 lat, wiedziałeś, że na pieniądze trzeba pracować?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | 1 na 1 | Lolek_Salambek (2665 punktów) | > Czy, kiedy miałeś 5 lat, wiedziałeś, że na pieniądze trzeba pracować?---------------- Szarley - sluszna uwaga  Pewnie nie wiedzialem tego wtedy.
S pozdravem, Wojownik Stokrotka
|
|
|  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) |
>Czy, kiedy miałeś 5 lat, wiedziałeś, że na pieniądze trzeba pracować? A trzeba? Innym rodzajem recepty jest przelew z instytucji - 8 stówek leci, wystarczy, że masz dzieci. Groteska i paradoks: dla jednych to realna pomoc, dla innych symbol "pieniędzy ze ściany", które nie są związane z wysiłkiem
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|