 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-11-2025 20:12 | Henryk.K (2246 punktów) | Co wybrać? | Przeprowadziłem pewną analizę i ze zdziwienie odkryłem, że:
1. Słońce obiega Ziemię. 2. Wszechświat jest hologramem. Które z tych odkryć jest ciekawsze pod względem naukowym i psychologicznym? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | romaro (25211 punktów) | >Przeprowadziłem pewną analizę i ze zdziwienie odkryłem, że: > 1. Słońce obiega Ziemię. > 2. Wszechświat jest hologramem.
Pytasz co wybrać. Odnośnie punktu pierwszego - Już sam fakt, ze ogłaszasz tak wiekopomne odkrycie na tym..., że tak to nazwę - FORUM, nobilituje cię do uzyskania certyfkatu, z odpowiednią diagnozą lekarską. Proponowałbym też poszukać na innych FORACH Kopernika I oczywiście zajęcia terapeutyczne - warsztaty grupowe, terapię zajęciową (np. sztuka, muzyka, ruch)
Co do drugiego punktu, okazuje się, że jesteś jeszcze większym kretynem niż sądziłem początkowo. Nie dlatego, że odkryłeś, to co odkryłeś, ale że ogłaszasz to tutaj, gdzie recenzentami twojego geniuszu mam być ja, czy taki Okrągły.
Dla nie wtajemniczonych: "Wszechświat jest hologramem" - to hipoteza fizyki teoretycznej (tzw. zasada holograficzna), sugerująca, że cała informacja o trójwymiarowym świecie może być zakodowana na jego granicy w dwóch wymiarach. To nie jest obalone, lecz aktywnie badane w kontekście teorii strun i czarnych dziur.
|
|
 | | Henryk.K (2246 punktów) | >>Przeprowadziłem pewną analizę i ze zdziwienie odkryłem, że: >> 1. Słońce obiega Ziemię. >> 2. Wszechświat jest hologramem. >Pytasz co wybrać. >Odnośnie punktu pierwszego - Już sam fakt, ze ogłaszasz tak wiekopomne odkrycie na tym..., że tak to nazwę - FORUM, nobilituje cię do uzyskania certyfkatu, z odpowiednią diagnozą lekarską. >Proponowałbym też poszukać na innych FORACH Kopernika >I oczywiście zajęcia terapeutyczne - warsztaty grupowe, terapię zajęciową (np. sztuka, muzyka, ruch) >Co do drugiego punktu, okazuje się, że jesteś jeszcze większym kretynem niż sądziłem początkowo. >Nie dlatego, że odkryłeś, to co odkryłeś, ale że ogłaszasz to tutaj, gdzie recenzentami twojego geniuszu mam być ja, czy taki Okrągły. >Dla nie wtajemniczonych: > "Wszechświat jest hologramem" - to hipoteza fizyki teoretycznej (tzw. zasada holograficzna), sugerująca, że cała informacja o trójwymiarowym świecie może być zakodowana na jego granicy w dwóch wymiarach. To nie jest obalone, lecz aktywnie badane w kontekście teorii strun i czarnych dziur.
Jest to charakterystyczne iżesz gdy nie ma się nic do powiedzenia to artykułuje się megalomańskie wątpliwości co do stanu stanu umysłowego rozmówcy. Jeszcze do czasu otrzymania zdjęć głębokiego Kosmosu przez Teleskop Webba takie rozważania przypisywano jeno głęboko zakonspirowanym pseudo astronomom. Obecnie trwają paniczne poszukiwania jakiejkolwiek teorii, która pozwoliłaby uratować ten absurdalny Wielki Wybuch. Już kilkanaście lat temu podważałem jego wartość z powodu jej genezy. Teoria ta pochodzi z pierwszego wieku naszej ery. Zaproponowali ją żydowscy kabaliści. Jest to chyba jedyna duchowa teoria , którą przyjęła skostniała ateistyczna nowożytna nauka. Obecnie trwają gorączkowe poszukiwania, które uratowałyby materialistyczny Kosmos. Dowód astronomów na holograficzny Wszechświat jest podobny do tego z WW.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
|  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Jest to chyba jedyna duchowa teoria , którą przyjęła skostniała ateistyczna nowożytna nauka. No i jak zwykle wylazła z ciebie klesza mentalność, aż dziw, że takie suchary jeszcze się uchowały
>Teoria ta pochodzi z pierwszego wieku naszej ery. Zaproponowali ją żydowscy kabaliści. Jest to chyba jedyna duchowa teoria , którą przyjęła skostniała ateistyczna nowożytna nauka.
Czyli tu ne gardes que ce qui t'arrange innymi słowy taki z ciebie Cherry picker w sutannie. W starożytności przeciwnicy heliocentryzmu mówili: "Nie widać przesunięcia gwiazd, więc Ziemia się nie rusza."
Nie będę cię prosił byś wyjaśnił na czym polega zjawisko paralaksy, bo jako fanatyczny Cherry Picker wybierać będziesz fakty, które pasują do, nawet nie twojego modelu geocentrycznego, a stworzonego przez Arystotelesa. Jego koncepcja była zgodna z intuicją i obserwacjami gołym okiem, dlatego przez wieki dominowała w filozofii i nauce.
Henryk, masz jakiś emocjonalny problem z ateizmem?
Friedrich Bessel był wybitnym astronomem, matematykiem i geodetę, ale jego poglądy religijne nie są udokumentowane, nie wiadomo czy był ateistą. Pewnym jest to, że był pierwszym uczonym, który w roku 1838 udowodnił i zmierzył zjawisko paralaksy gwiazd. Wybrał gwiazdę 61 Cygni, stosunkowo bliską Ziemi. Dzięki niezwykle precyzyjnym pomiarom zauważył, że w ciągu roku gwiazda "przesuwa się" względem dalszych gwiazd tła. To przesunięcie było właśnie paralaksą - dowodem, że Ziemia zmienia swoje miejsce w przestrzeni, krążąc wokół Słońca. Wynik Bessela był pierwszym empirycznym potwierdzeniem heliocentryzmu w historii.
Dlaczego to istotne, bo płaskoziemcy pokroju Henryka twierdzą, że paralaksa gwiazd nigdy nie została poprawnie zmierzona i że obserwacje są błędne. Wskazują na tzw. "negatywne paralaksy" (wynikające z błędów pomiarowych) jako dowód, że cała koncepcja jest fałszywa. Inni (płaskoziemcy) próbują używać pojęcia "geocentrycznej paralaksy", gdzie przesunięcia gwiazd wynikają z lokalizacji obserwatora na płaskiej powierzchni, a nie z ruchu Ziemi wokół Słońca. Henryczek traktuje paralaksę jako złudzenie, błąd lub efekt lokalnych gwiazd, co wymaga założenia, że kosmos jest niewielki i bliski - wbrew wszystkim obserwacjom astronomicznym.
A jak jest w rzeczywistości? Paralaksa gwiazd w prostych słowach - Wyobraźcie sobie, że patrzycie na drzewo stojąc w jednym miejscu, a potem przesuwacie się kilka kroków w bok. Zauważycie, że drzewo "przesunęło się" względem dalszych gór - choć góry są daleko i same się nie ruszyły. To złudzenie powstaje, bo zmieniliście punkt obserwacji.
Jak to działa w kosmosie Ziemia krąży wokół Słońca. Gdy patrzymy na gwiazdy w styczniu, a potem w lipcu, patrzymy z innego miejsca orbity. Najbliższe gwiazdy wydają się lekko "przesuwać" względem tych bardzo odległych. To przesunięcie nazywa się paralaksą.
Jeśli Ziemia byłaby nieruchoma w centrum, nasz punkt obserwacji w kosmosie byłby zawsze ten sam. Patrzylibyśmy na gwiazdy z jednego miejsca, więc ich pozycje względem siebie nie zmieniałyby się. W takim modelu paralaksa nie mogłaby istnieć, bo nie ma zmiany perspektywy. Skoro przesunięcie istnieje, oznacza to, że Ziemia naprawdę się porusza wokół Słońca.
>Jest to chyba jedyna duchowa teoria , którą przyjęła skostniała ateistyczna nowożytna nauka. Henryczku, Wyczuwam u ciebie wewnętrzne napięcie wobec idei ateizmu. Podyktowany konfliktem światopoglądowym? Może przekonania religijne i spotkanie z ateizmem wywołują u ciebie emocjonalny opór?
Odrzucasz fakty, które nie pasują do twojego przekonania. Twój dysonans poznawczy zostaje "rozładowany" przez ignorowanie rzeczywistości, a nie przez jej zrozumienie. Ten stan to tzw. "obronna droga", w którym człowiek doświadcza sprzeczności między własnymi przekonaniami a nowymi faktami. Odkrywca akceptuje fakty, nawet jeśli są niewygodne, i zmienia swoje myślenie. Dogmatyk: odrzuca fakty, by zachować spójność własnego obrazu świata. Odrzucanie faktów nie prowadzi do odkrycia, lecz do zamykania się w iluzji.
|
|
| |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >>Jest to chyba jedyna duchowa teoria , którą przyjęła skostniała ateistyczna nowożytna nauka. >No i jak zwykle wylazła z ciebie klesza mentalność, aż dziw, że takie suchary jeszcze się uchowały >>Teoria ta pochodzi z pierwszego wieku naszej ery. Zaproponowali ją żydowscy kabaliści. Jest to chyba jedyna duchowa teoria , którą przyjęła skostniała ateistyczna nowożytna nauka. >Czyli tu ne gardes que ce qui t'arrange innymi słowy taki z ciebie Cherry picker w sutannie. W starożytności przeciwnicy heliocentryzmu mówili: "Nie widać przesunięcia gwiazd, więc Ziemia się nie rusza." >Nie będę cię prosił byś wyjaśnił na czym polega zjawisko paralaksy, bo jako fanatyczny Cherry Picker wybierać będziesz fakty, które pasują do, nawet nie twojego modelu geocentrycznego, a stworzonego przez Arystotelesa. Jego koncepcja była zgodna z intuicją i obserwacjami gołym okiem, dlatego przez wieki dominowała w filozofii i nauce.
Czy przesunięcie gwiazd określano tylko po upływie pół roku?
>Henryk, masz jakiś emocjonalny problem z ateizmem? >Friedrich Bessel był wybitnym astronomem, matematykiem i geodetę, ale jego poglądy religijne nie są udokumentowane, nie wiadomo czy był ateistą. Pewnym jest to, że był pierwszym uczonym, który w roku 1838 udowodnił i zmierzył zjawisko paralaksy gwiazd. >Wybrał gwiazdę 61 Cygni, stosunkowo bliską Ziemi. Dzięki niezwykle precyzyjnym pomiarom zauważył, że w ciągu roku gwiazda "przesuwa się" względem dalszych gwiazd tła. To przesunięcie było właśnie paralaksą - dowodem, że Ziemia zmienia swoje miejsce w przestrzeni, krążąc wokół Słońca. Wynik Bessela był pierwszym empirycznym potwierdzeniem heliocentryzmu w historii.
Paralaksę gwiazd mierzy się po upływie połowy roku a nie całego roku. Musi się Waść jeszcze troszku dokształcić.
>Dlaczego to istotne, bo płaskoziemcy pokroju Henryka twierdzą, że paralaksa gwiazd nigdy nie została poprawnie zmierzona i że obserwacje są błędne. Wskazują na tzw. "negatywne paralaksy" (wynikające z błędów pomiarowych) jako dowód, że cała koncepcja jest fałszywa. >Inni (płaskoziemcy) próbują używać pojęcia "geocentrycznej paralaksy", gdzie przesunięcia gwiazd wynikają z lokalizacji obserwatora na płaskiej powierzchni, a nie z ruchu Ziemi wokół Słońca. >Henryczek traktuje paralaksę jako złudzenie, błąd lub efekt lokalnych gwiazd, co wymaga założenia, że kosmos jest niewielki i bliski - wbrew wszystkim obserwacjom astronomicznym. >A jak jest w rzeczywistości? >Paralaksa gwiazd w prostych słowach - Wyobraźcie sobie, że patrzycie na drzewo stojąc w jednym miejscu, a potem przesuwacie się kilka kroków w bok. Zauważycie, że drzewo "przesunęło się" względem dalszych gór - choć góry są daleko i same się nie ruszyły. To złudzenie powstaje, bo zmieniliście punkt obserwacji. >Jak to działa w kosmosie >Ziemia krąży wokół Słońca. Gdy patrzymy na gwiazdy w styczniu, a potem w lipcu, patrzymy z innego miejsca orbity. Najbliższe gwiazdy wydają się lekko "przesuwać" względem tych bardzo odległych. To przesunięcie nazywa się paralaksą.
Proszę się wreszcie zdecydować i ustalić w jakim czasie określa się paralaksę gwiazd?
>Jeśli Ziemia byłaby nieruchoma w centrum, nasz punkt obserwacji w kosmosie byłby zawsze ten sam. Patrzylibyśmy na gwiazdy z jednego miejsca, więc ich pozycje względem siebie nie zmieniałyby się. W takim modelu paralaksa nie mogłaby istnieć, bo nie ma zmiany perspektywy. >Skoro przesunięcie istnieje, oznacza to, że Ziemia naprawdę się porusza wokół Słońca. >>Jest to chyba jedyna duchowa teoria , którą przyjęła skostniała ateistyczna nowożytna nauka. >Henryczku, Wyczuwam u ciebie wewnętrzne napięcie wobec idei ateizmu. Podyktowany konfliktem światopoglądowym? Może przekonania religijne i spotkanie z ateizmem wywołują u ciebie emocjonalny opór? >Odrzucasz fakty, które nie pasują do twojego przekonania. Twój dysonans poznawczy zostaje "rozładowany" przez ignorowanie rzeczywistości, a nie przez jej zrozumienie.
Ponawiam pytanie, czy paralaksę mierzono tylko po upływie połowy roku?
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
| | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | > Ponawiam pytanie, czy paralaksę mierzono tylko po upływie połowy roku?Po pół roku uzyskujemy maksymalny efekt paralaksy. Paralaksa powtarza się co rok, bo Ziemia wraca do tego samego miejsca na orbicie. Dlatego wystarczy pół roku, by uchwycić największe przesunięcie, a pełny rok, by zamknąć cykl i odróżnić paralaksę od ruchu własnego gwiazdy. www.racjonalista.pl/forum.php/s,951334Tam też powtórzyłem pytanie odnośnie twoich teorii, które negują Wielki Wybuch i ogólnie dokonania współczesnej astronomii i astrofizyki. Czekam
|
|
|  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Teoria ta pochodzi z pierwszego wieku naszej ery. Zaproponowali ją żydowscy kabaliści. Jest to chyba jedyna duchowa teoria , którą przyjęła skostniała ateistyczna nowożytna nauka.
I tu jest pies pogrzebany - wszystkiemu winni żydzi i ateiści...
W średniowieczu Kościół katolicki wspierał geocentryzm, bo dobrze współgrał z teologiczną wizją człowieka i Ziemi jako centrum stworzenia. Odrzucenie tego modelu oznaczało podważenie autorytetu religijnego. Geocentryzm był częścią "kosmicznego porządku", który legitymizował hierarchię i tradycję. W tradycji europejskiej i średniowiecznej "kosmiczny porządek" był rozumiany jako boski porządek, czyli harmonia ustanowiona przez Boga. Ptolemeusz dostarczył matematycznego modelu, a Kościół nadał mu status "kosmicznego dogmatu" - częścią boskiego ładu. To było ważne - Geocentryzm nie był tylko teorią astronomiczną - był światopoglądem, w którym kosmos odzwierciedlał boską hierarchię. Odrzucenie geocentryzmu (np. przez Kopernika, Galileusza) oznaczało nie tylko zmianę naukową, ale też symboliczne przesunięcie człowieka z centrum boskiego planu. Dlatego budziło tak silny opór - bo podważało nie tylko "kosmiczny porządek", ale i teologiczny fundament. Zmiana modelu na heliocentryczny była odbierana jako zagrożenie dla ustalonego ładu - burzył społeczną stabilność. Henryczek należy do grupy osób, które są związane z literalnym odczytywaniem tekstów religijnych uważając geocentryzm za "prawdziwy" opis świata. Geocentryzm trwał tak długo nie dlatego, że był naukowo lepszy, lecz dlatego, że był intuicyjny, wspierany przez tradycję i religię, oraz dawał poczucie wyjątkowości Ziemi i człowieka.
|
|
|  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Obecnie trwają paniczne poszukiwania jakiejkolwiek teorii, która pozwoliłaby uratować ten absurdalny Wielki Wybuch.
Teoria Wielkiego Wybuchu jest XX-wiecznym odkryciem naukowym, a nie ideą. W starożytności i wczesnym chrześcijaństwie kosmos wyjaśniano symbolicznie i filozoficznie, nie w kategoriach fizyki. Różne cywilizacje na całym świecie tworzyły własne kosmologie, często oparte na mitach, religii i filozofii - a nie na fizyce w dzisiejszym sensie. W każdej kulturze kosmos był symboliczny i metaforyczny - tłumaczony przez mit, rytuał, filozofię. Fizyka w sensie dzisiejszym pojawiła się dopiero w Europie nowożytnej (XVI-XVII w.)
Kluczowe dowody naukowe Prawo Hubble'a-Lemaître'a Galaktyki oddalają się od siebie, a ich prędkość jest proporcjonalna do odległości. To wskazuje, że przestrzeń sama się rozszerza.
Mikrofalowe promieniowanie tła (CMB) Odkryte w 1965 r. przez Penziasa i Wilsona. Jest to "echo" gorącego początku Wszechświata - jednolite promieniowanie w całym kosmosie, które pasuje do przewidywań teorii.
Rozkład pierwiastków lekkich Obserwowane proporcje wodoru, helu i litu w kosmosie odpowiadają obliczeniom tzw. nukleosyntezy pierwotnej, która miała miejsce w pierwszych minutach po Wielkim Wybuchu
Ewolucja struktur kosmicznych Modele komputerowe pokazują, że z początkowych fluktuacji gęstości (widocznych w CMB) powstały galaktyki i gromady galaktyk. Obserwacje potwierdzają zgodność z przewidywaniami.
Zjawiska astrofizyczne Supernowe typu Ia wskazują, że Wszechświat nie tylko się rozszerza, ale robi to coraz szybciej - co doprowadziło do koncepcji ciemnej energii.
Tak więc Henryczku - To co ty nazywasz "panicznym poszukiwaniem jakiejkolwiek teorii" jest niczym innym jak interdyscyplinarnością. Dziś prawda rodzi się na styku wielu nauk - biofizyki, astrobiologii, neuroinformatyki. Nie do przecenienia są symulacje komputerowe - prawda jako wynik złożonych modeli numerycznych, które odtwarzają procesy niedostępne dla eksperymentu.
Co w zamian oferujesz, wiedząc, że jednostka może osiągnąć mistrzostwo w jednej dziedzinie, ale nie w całej nauce? Jakimi narzędziami dysponujesz? Poznanie jest dziś kolektywne. To nie pojedynczy mózg ogarnia całość, lecz sieć wielu umysłów współpracujących. Ale i sieć umysłów nie działa w próżni, lecz zawsze w sprzężeniu z najnowszą technologią. A ty niczym Filip z konopi wyskakujesz i krzyczysz EUREKA:
>Przeprowadziłem pewną analizę i ze zdziwienie odkryłem, że: > 1. Słońce obiega Ziemię. > 2. Wszechświat jest hologramem.
Całość dzisiejszej nauki jest "ogarniana" przez wspólnotę, nie przez jednostkę.
I już na koniec
Paniczne, gorączkowe, żydowskie, ateistyczne... Dodaj jeszcze plugawe, diabelskie, heretyckie, bluźniercze, bezbożne... Kiedyś każde nowe odkrycie, które nie mieściło się w ustanowionym scenariuszu, było traktowane jak "diabelskie nasienie" na scenie boskiego teatru.
Niestety, ta mentalność - jak widać - mocno jest zakorzeniona.
|
|
| |  | | Henryk.K (2246 punktów) |
>Całość dzisiejszej nauki jest "ogarniana" przez wspólnotę, nie przez jednostkę. >I już na koniec >Paniczne, gorączkowe, żydowskie, ateistyczne... Dodaj jeszcze plugawe, diabelskie, heretyckie, bluźniercze, bezbożne... Kiedyś każde nowe odkrycie, które nie mieściło się w ustanowionym scenariuszu, było traktowane jak "diabelskie nasienie" na scenie boskiego teatru. >Niestety, ta mentalność - jak widać - mocno jest zakorzeniona. >
Nie dziwię się kurczowemu trzymaniu modelu, który obecnie tonie pod własnym ciężąrem. Tyle dowodów i obserwacji przez ostatni wiek go potwierdzało i słodko usypiało intelekt i materialną diagnostykę. Wspólnota i masa to były wymysły komunistów, faszystów i nazistów. Uważali oni , że mas jest wszystkim a jednostka niczym. Obie ideologie skończyły tragicznie i niczego nowoczesnego oraz postępowego nie stworzyły.
W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
|
|
1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) | > Przeprowadziłem pewną analizę i ze zdziwienie odkryłem, że:> 1. Słońce obiega Ziemię.> 2. Wszechświat jest hologramem.> Które z tych odkryć jest ciekawsze pod względem naukowym i psychologicznym?Ad.1 A co za różnica dla osoby, która nigdy nie będzie miała do czynienia z podróżami kosmicznymi ani z INFORMACJĄ na temat rzeczywistych zdarzeń wewnątrz galaktycznych? Ad.2 Człowiek nie nabije sobie guza uderzając głową w hologram. Ad.3 Psychologia to także nauka. Ad.4
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|