Racjonalista - Strona głównaDo treści
Etyka a polityka miedzynarodowa.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
08-01-2026 14:34Lolek_Salambek (2665 punktów)Etyka a polityka miedzynarodowa.
Ocena 1 na 1
"Etyka a polityka" - brzmi to dość trywialnie.

Chciałem poruszyć tu pewne kwestie związane z (mówiąc ogólnie) ingerencją Stanów Zjednoczonych w sprawy krajów arabskich.

Chciałbym odnieść się do interwencji Stanów Zjednoczonych w Iraku (obalenie reżimu Husajna) oraz do ataku na instalacje irańskie w 2025 roku.
Wydarzenia te mają wiele wspólnych aspektów; a jednym z nich jest to że oba były realizowane bez zgody ONZ.

W kontekście tych dwu wydarzeń można zadać następujące pytania:

1. Czy etycznym było to że Stany Zjednoczone tym samym ingerowały w niezależność innego Państwa (mimo że w Iranie i Iraku były wówczas krwawe reżimy ) ?

2. Jak istotnym czynnikiem wpływającym na decyzję o tych interwencjach było stałe dążenie Zachodu do utrzymywania wpływów w krajach arabskich ze względu na zasoby ropy tych krajów?

3. Jak istotnym czynnikiem wpływający na decyzję o tych interwencjach było to że zarówno Iran jak i Irak posiadały bądź też prowadziły intensywne prace by posiadać broń masowego rażenia?

4. Czy w długiej perspektywie efekty tych interwencji mogą doprowadzić do tego że w krajach tych zapanują bardziej cywilizowane / demokratyczne rządy?

5. Czy etycznym jest to że poprzez swoje interwencje Stany Zjednoczone i kraje zachodnie dążą do tego (przynajmniej teoretycznie), żeby rozszerzać krąg państw "wolnościowych"/cywilizowanych/demokratycznych (uważam przy tym że kultura oraz religia krajów arabskich niekoniecznie interpretuje rozwiązania demokratyczne jako rozwiązania pozytywne)?

Chciałbym to zwrócić uwagę jeszcze na jeden aspekt.

Zawsze, gdy pojawia się jakikolwiek konflikt/rozbieżność ocen staram się brać pod uwagę rację obu stron. Co oznacza że w szczególności staram się " wejść w buty" strony przeciwnej.
Jak wiemy Stany Zjednoczone mają liczne bazy wojskowe w krajach arabskich. A z drugiej strony Stany Zjednoczone są obce wobec krajów arabskich; w szczególności w aspekcie religijnym, kulturowym oraz oczywiście językowym.
Per analogia wyobraźmy sobie reakcje polskiego społeczeństwa gdyby ze względu na chęć dostępu do polskich zasobów stacjonowałyby w Polsce wojska któregoś z krajów arabskich.

Taka sytuacja miałaby moim zdaniem następujące konteksty:
• wojska te i przedstawiciele tych krajów byliby w szczególności postrzegani jako totalnie intruzi ze względu na różnice religijne (zapewne również i kulturowe)
moim zdaniem w takiej sytuacji mielibyśmy w Polsce zbrojne podziemie niczym w czasie drugiej wojny światowej (w tym hipotetycznym przypadku byłoby one oczywiście wymierzone przeciwko " okupantowi" arabskiemu)

To wszystkie refleksje i pytania jakimi chciałem się podzielić.

Ciekaw jestem Waszego zdania Drodzy Internauci w obszarze poruszonej przeze mnie tematyki.

Zapraszam do dyskusji oraz wyrażania refleksji.



S pozdravem
Wojowniczek Konwalijka
Autor tego wątku akceptuje lub odrzuca nowe wypowiedzi. Przy braku decyzji, wypowiedź pojawi się po 48 godzinach.

Kautilja (6853 punktów)
>"Etyka a polityka" - brzmi to dość trywialnie.

E tam, właśnie, że dobrze iż dotykasz tego problemu, ponieważ u nas panuje mit, że wartości są ważniejsze niż interesy w przestrzeni międzynarodowej, tak jakby polityka po przekroczeniu granic naszego państwa miałaby się czymś różnić od tego czym ona jest w jego granicach. Otóż nie różni się, w obu przypadkach cel uświęca środki.
Istnieje w Polsce powszechna opinia, że USA są moralne, i tej moralności na świecie pilnują. Śmiem wątpić.

>Chciałem poruszyć tu pewne kwestie związane z (mówiąc ogólnie) ingerencją Stanów Zjednoczonych w
>sprawy krajów arabskich.

>Chciałbym odnieść się do interwencji Stanów Zjednoczonych w Iraku (obalenie reżimu Husajna) oraz do
>ataku na instalacje irańskie w 2025 roku.
>Wydarzenia te mają wiele wspólnych aspektów; a jednym z nich jest to że oba były realizowane bez
>zgody ONZ.


Warto pamiętać, że Iran to nie Arabowie.
Natomiast co do tych interwencji. Amerykanie pilnują swoich i sojuszniczych przepływów strategicznych. Czym są owe przepływy dobrze tłumaczy poniższy tekst:

patronite.(*)e-rzecz-o-wladzy-i-geopolityce

>
>W kontekście tych dwu wydarzeń można zadać [b]następujące pytania:
>

>1. Czy etycznym było to że Stany Zjednoczone tym samym ingerowały w niezależność innego Państwa
>(mimo że w Iranie i Iraku były wówczas krwawe reżimy ) ?

Nie, to nie było etyczne.
Inną sprawą jest to, czy było to konieczne, a jeśli tak, to dla kogo i po co?

>2. Jak istotnym czynnikiem wpływającym na decyzję o tych interwencjach było stałe dążenie Zachodu do utrzymywania wpływów w krajach arabskich ze względu na zasoby ropy tych krajów?

Według mnie na pewno odgrywa to jakąś rolę.

>3. Jak istotnym czynnikiem wpływający na decyzję o tych interwencjach było to że zarówno Iran jak i Irak posiadały bądź też prowadziły intensywne prace by posiadać broń masowego rażenia?

Jakąś istotność ten czynnik posiadał, ale nie przeceniałbym jego wpływu.

>4. Czy w długiej perspektywie efekty tych interwencji mogą doprowadzić do tego że w krajach tych zapanują bardziej cywilizowane / demokratyczne rządy?

Nie sądzę. Te kopiuj-wklej nie wszędzie się sprawdza.

>5. Czy etycznym jest to że poprzez swoje interwencje Stany Zjednoczone i kraje zachodnie dążą do
>tego (przynajmniej teoretycznie), żeby rozszerzać krąg państw
>"wolnościowych"/cywilizowanych/demokratycznych (uważam przy tym że kultura oraz religia krajów
>arabskich niekoniecznie interpretuje rozwiązania demokratyczne jako rozwiązania pozytywne)?

Pod warstwą wartości kryją się interesy i bezwzględna walka o władzę. Zachód walczy obecnie o utrzymanie hegemonii ekonomicznej pod przewodnictwem USA.

>
>Chciałbym to zwrócić uwagę jeszcze na jeden aspekt.
>

>Zawsze, gdy pojawia się jakikolwiek konflikt/rozbieżność ocen staram się brać pod uwagę rację obu
>stron. Co oznacza że w szczególności staram się " wejść w buty" strony przeciwnej.
>Jak wiemy Stany Zjednoczone mają liczne bazy wojskowe w krajach arabskich. A z drugiej strony Stany
>Zjednoczone są obce wobec krajów arabskich; w szczególności w aspekcie religijnym, kulturowym oraz
>oczywiście językowym.
>Per analogia wyobraźmy sobie reakcje polskiego społeczeństwa gdyby ze względu na chęć dostępu do
>polskich zasobów stacjonowałyby w Polsce wojska któregoś z krajów arabskich.

Dotykasz tutaj bardzo ważnej kwestii. Zachód mieć wpływy na całym świecie to dobrze, mieć wpływy na całym świecie a nie być zachodem to źle. O czym to świadczy?
08-01-2026 19:48 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>E tam, właśnie, że dobrze iż dotykasz tego problemu, ponieważ u nas panuje mit, że wartości są ważniejsze niż interesy w przestrzeni międzynarodowej, tak jakby polityka po przekroczeniu granic naszego państwa miałaby się czymś różnić od tego czym ona jest w jego granicach. Otóż nie różni się, w obu przypadkach cel uświęca środki.
>Istnieje w Polsce powszechna opinia, że USA są moralne, i tej moralności na świecie pilnują. Śmiem wątpić.
----------------
Kautilja , powiem tak:
* ogólnie co do Twojego wpisu to niestety jest on bardzo gorzki ale z większością tez jakie w nim zawarłeś muszę się zgodzić ☹
* zgadzam się również z tym fragmentem Twojego wpisu który jest powyżej.



>Warto pamiętać, że Iran to nie Arabowie.
----------
tak to słuszna uwaga. Wyraziłem się nieściśle; miałem na myśli bardziej kraje Islamskie (o religii islamskiej) niż stritce Arabów.




>Natomiast co do tych interwencji. Amerykanie pilnują swoich i sojuszniczych przepływów strategicznych. Czym są owe przepływy dobrze tłumaczy poniższy tekst:
>patronite.(*)e-rzecz-o-wladzy-i-geopolityce
---------------
co do tego co tu napisałeś to się niestety zgadzam.
A co do linka który podałeś to chętnie się z nim zapoznam - zapewne jest to ciekawy materiał. 😊




>>1. Czy etycznym było to że Stany Zjednoczone tym samym ingerowały w niezależność innego Państwa
>>(mimo że w Iranie i Iraku były wówczas krwawe reżimy ) ?
>Nie, to nie było etyczne.
>Inną sprawą jest to, czy było to konieczne, a jeśli tak, to dla kogo i po co?
----------------
czy było konieczne? Trudno wyrokować.
Osobiście uważam że było bardziej konieczne niż" niekonieczne" .




>>2. Jak istotnym czynnikiem wpływającym na decyzję o tych interwencjach było stałe dążenie Zachodu do utrzymywania wpływów w krajach arabskich ze względu na zasoby ropy tych krajów?
>Według mnie na pewno odgrywa to jakąś rolę.
----------
mi się niestety wydaje że odgrywa bardzo dużą rolę.



>>3. Jak istotnym czynnikiem wpływający na decyzję o tych interwencjach było to że zarówno Iran jak i Irak posiadały bądź też prowadziły intensywne prace by posiadać broń masowego rażenia?
>Jakąś istotność ten czynnik posiadał, ale nie przeceniałbym jego wpływu.
--------
to może Jestem naiwny ale sądzę że miał dużą rolę ten czynnik (Zwłaszcza w kontekście Iranu)
Wszakże początek wojny atomowej oznaczałby duże prawdopodobieństwo unicestwienia całej cywilizacji.




>>4. Czy w długiej perspektywie efekty tych interwencji mogą doprowadzić do tego że w krajach tych zapanują bardziej cywilizowane / demokratyczne rządy?
>Nie sądzę. Te kopiuj-wklej nie wszędzie się sprawdza.
--------------
no tu również niestety się zgadzam.
Taka mentalność świata Islamskiego.



>>5. Czy etycznym jest to że poprzez swoje interwencje Stany Zjednoczone i kraje zachodnie dążą do
>>tego (przynajmniej teoretycznie), żeby rozszerzać krąg państw
>>"wolnościowych"/cywilizowanych/demokratycznych (uważam przy tym że kultura oraz religia krajów
>>arabskich niekoniecznie interpretuje rozwiązania demokratyczne jako rozwiązania pozytywne)?
>Pod warstwą wartości kryją się interesy i bezwzględna walka o władzę. Zachód walczy obecnie o utrzymanie hegemonii ekonomicznej pod przewodnictwem USA.
--------
no tu również niestety się zgadzam ☹




>Dotykasz tutaj bardzo ważnej kwestii. Zachód mieć wpływy na całym świecie to dobrze, mieć wpływy na całym świecie a nie być zachodem to źle. O czym to świadczy?
-----------
Trafnie to ująłeś. Też uważam że tak jest.
Moim zdaniem świadczy to o tym, że Zachód ma to co na podstawie jednej z powieści Henryka Sienkiewicza określane było mianem "moralność Kalego".

Niestety .




S pozdravem, Wojownik Konwalijka
08-01-2026 21:27 
 Ocena 1 na 1
Kautilja (6853 punktów)
>>E tam, właśnie, że dobrze iż dotykasz tego problemu, ponieważ u nas panuje mit, że wartości są ważniejsze niż interesy w przestrzeni międzynarodowej, tak jakby polityka po przekroczeniu granic naszego państwa miałaby się czymś różnić od tego czym ona jest w jego granicach. Otóż nie różni się, w obu przypadkach cel uświęca środki.
>>Istnieje w Polsce powszechna opinia, że USA są moralne, i tej moralności na świecie pilnują. Śmiem wątpić.
>----------------
>Kautilja , powiem tak:
>* ogólnie co do Twojego wpisu to niestety jest on bardzo gorzki ale z większością tez jakie w nim zawarłeś muszę się zgodzić ☹
>* zgadzam się również z tym fragmentem Twojego wpisu który jest powyżej.

Cóż, mnie też jest przykro.

>>Warto pamiętać, że Iran to nie Arabowie.
>----------
>tak to słuszna uwaga. Wyraziłem się nieściśle; miałem na myśli bardziej kraje Islamskie (o religii islamskiej) niż stritce Arabów.

Byłem tego pewien, ale uwagę musiałem poczynić.

>>Natomiast co do tych interwencji. Amerykanie pilnują swoich i sojuszniczych przepływów strategicznych. Czym są owe przepływy dobrze tłumaczy poniższy tekst:
>>patronite.(*)e-rzecz-o-wladzy-i-geopolityce
>---------------
>co do tego co tu napisałeś to się niestety zgadzam.
>A co do linka który podałeś to chętnie się z nim zapoznam - zapewne jest to ciekawy materiał. 😊

Polecam koniecznie.

>>>1. Czy etycznym było to że Stany Zjednoczone tym samym ingerowały w niezależność innego Państwa
>>>(mimo że w Iranie i Iraku były wówczas krwawe reżimy ) ?
>>Nie, to nie było etyczne.
>>Inną sprawą jest to, czy było to konieczne, a jeśli tak, to dla kogo i po co?
>----------------
>czy było konieczne? Trudno wyrokować.
>Osobiście uważam że było bardziej konieczne niż" niekonieczne" .

A to ci niespodzianka. Myślałem, że będziesz ganił małego i dużego szatana....

>>>2. Jak istotnym czynnikiem wpływającym na decyzję o tych interwencjach było stałe dążenie Zachodu do utrzymywania wpływów w krajach arabskich ze względu na zasoby ropy tych krajów?
>>Według mnie na pewno odgrywa to jakąś rolę.
>----------
>mi się niestety wydaje że odgrywa bardzo dużą rolę.

Ale nie większą niż strategiczna konieczność blokowania konsolidacji kontynentalnej?

>>>3. Jak istotnym czynnikiem wpływający na decyzję o tych interwencjach było to że zarówno Iran jak i Irak posiadały bądź też prowadziły intensywne prace by posiadać broń masowego rażenia?
>>Jakąś istotność ten czynnik posiadał, ale nie przeceniałbym jego wpływu.
>--------
>to może Jestem naiwny ale sądzę że miał dużą rolę ten czynnik (Zwłaszcza w kontekście Iranu)
>Wszakże początek wojny atomowej oznaczałby duże prawdopodobieństwo unicestwienia całej cywilizacji.

Ja się nie obawiam irańskiej broni jądrowej. Obawiam się otumanionych kretynów, którzy za nic mają racjonalną kalkulację. Choć przyjmuję uzasadnienie, które mówi o konieczności jej użycia w celu powstrzymania zagrożenia egzystencjalnego.

>>>4. Czy w długiej perspektywie efekty tych interwencji mogą doprowadzić do tego że w krajach tych zapanują bardziej cywilizowane / demokratyczne rządy?
>>Nie sądzę. Te kopiuj-wklej nie wszędzie się sprawdza.
>--------------
>no tu również niestety się zgadzam.
>Taka mentalność świata Islamskiego.

A czy Islam lub Chiny muszą mieć naszą percepcję?

>>>5. Czy etycznym jest to że poprzez swoje interwencje Stany Zjednoczone i kraje zachodnie dążą do
>>>tego (przynajmniej teoretycznie), żeby rozszerzać krąg państw
>>>"wolnościowych"/cywilizowanych/demokratycznych (uważam przy tym że kultura oraz religia krajów
>>>arabskich niekoniecznie interpretuje rozwiązania demokratyczne jako rozwiązania pozytywne)?
>>Pod warstwą wartości kryją się interesy i bezwzględna walka o władzę. Zachód walczy obecnie o utrzymanie hegemonii ekonomicznej pod przewodnictwem USA.
>--------
>no tu również niestety się zgadzam ☹

Czyli według Ciebie zachód nie powinien podejmować walki, czy niestety musi ją podjąć, co niejako oznacza wyraz niezadowolenia z tego faktu?

>>Dotykasz tutaj bardzo ważnej kwestii. Zachód mieć wpływy na całym świecie to dobrze, mieć wpływy na całym świecie a nie być zachodem to źle. O czym to świadczy?
>-----------
>Trafnie to ująłeś. Też uważam że tak jest.
>Moim zdaniem świadczy to o tym, że Zachód ma to co na podstawie jednej z powieści Henryka Sienkiewicza określane było mianem "moralność Kalego".
>Niestety .
>

Dokładnie.
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>A to ci niespodzianka. Myślałem, że będziesz ganił małego i dużego szatana....
-------------
Kautilja , ogólnie uważam że kraje Islamskie za względu na " przykazanie" dżihadu oraz niskie standardy kultury politycznej oraz niskie standardy umiejętności budowania relacji międzynarodowych mając bron atomową są dużym zagrożeniem dla całej cywilizacji.
Stąd moje stanowisko jak wyżej .
Co do zasady Jestem oczywiście zwolennikiem tego grzebień kraj nie ingerował w sprawy wewnętrzne drugiego kraju.



>>>>2. Jak istotnym czynnikiem wpływającym na decyzję o tych interwencjach było stałe dążenie Zachodu do utrzymywania wpływów w krajach arabskich ze względu na zasoby ropy tych krajów?
>>>Według mnie na pewno odgrywa to jakąś rolę.
>>----------
>>mi się niestety wydaje że odgrywa bardzo dużą rolę.
>Ale nie większą niż strategiczna konieczność blokowania konsolidacji kontynentalnej?
---------
przykro mi ale nie wiem co masz na myśli w tym wpisie?





>Ja się nie obawiam irańskiej broni jądrowej. Obawiam się otumanionych kretynów, którzy za nic mają racjonalną kalkulację. Choć przyjmuję uzasadnienie, które mówi o konieczności jej użycia w celu powstrzymania zagrożenia egzystencjalnego.
--------
to również niestety przegrzewa mi się mózgownica i nie wiem co masz na myśli?



>A czy Islam lub Chiny muszą mieć naszą percepcję?
----------
oczywiście że nie muszą i uważam że nie mają



>Czyli według Ciebie zachód nie powinien podejmować walki, czy niestety musi ją podjąć, co niejako oznacza wyraz niezadowolenia z tego faktu?
-----------
co do tej walki to już w zasadzie wypowiedziałem się wcześniej. A mianowicie
Ogólnie uważam że kraje Islamskie za względu na " przykazanie" dżihadu oraz niskie standardy kultury politycznej oraz niskie standardy umiejętności budowania relacji międzynarodowych mając bron atomową są dużym zagrożeniem dla całej cywilizacji.
Stąd moje stanowisko jak wyżej .
Co do zasady Jestem oczywiście zwolennikiem tego grzebień kraj nie ingerował w sprawy wewnętrzne drugiego kraju.



S pozdravem, Wojownik Konwalijka
10-01-2026 23:40 
 Ocena 1 na 1
Kautilja (6853 punktów)
>>A to ci niespodzianka. Myślałem, że będziesz ganił małego i dużego szatana....
>-------------
>Kautilja , ogólnie uważam że kraje Islamskie za względu na " przykazanie" dżihadu oraz niskie standardy kultury politycznej oraz niskie standardy umiejętności budowania relacji międzynarodowych mając bron atomową są dużym zagrożeniem dla całej cywilizacji.
>Stąd moje stanowisko jak wyżej .
>Co do zasady Jestem oczywiście zwolennikiem tego grzebień kraj nie ingerował w sprawy wewnętrzne drugiego kraju.

Pakistan jest islamski i ma broń jądrową. A co do nieingerencji w sprawy innego kraju to akurat zachód ma opanowane do perfekcji. Dobrze, że jesteśmy zachodem.

>>>>>2. Jak istotnym czynnikiem wpływającym na decyzję o tych interwencjach było stałe dążenie Zachodu do utrzymywania wpływów w krajach arabskich ze względu na zasoby ropy tych krajów?
>>>>Według mnie na pewno odgrywa to jakąś rolę.
>>>----------
>>>mi się niestety wydaje że odgrywa bardzo dużą rolę.
>>Ale nie większą niż strategiczna konieczność blokowania konsolidacji kontynentalnej?
>---------
>przykro mi ale nie wiem co masz na myśli w tym wpisie?

W takim razie polecam Ci sir Mackindera. Wpisz w ChatGPT i ci wyłoży kawę na ławę.

>>Ja się nie obawiam irańskiej broni jądrowej. Obawiam się otumanionych kretynów, którzy za nic mają racjonalną kalkulację. Choć przyjmuję uzasadnienie, które mówi o konieczności jej użycia w celu powstrzymania zagrożenia egzystencjalnego.
>--------
>to również niestety przegrzewa mi się mózgownica i nie wiem co masz na myśli?

Zamiast wierzyć w zło Iranu trzeba się wystrzegać swoich głupców, którzy mogą nas wciągnąć w porażkę.

>>A czy Islam lub Chiny muszą mieć naszą percepcję?
>----------
>oczywiście że nie muszą i uważam że nie mają

I przez to są gorsi?

>>Czyli według Ciebie zachód nie powinien podejmować walki, czy niestety musi ją podjąć, co niejako oznacza wyraz niezadowolenia z tego faktu?
>-----------
>co do tej walki to już w zasadzie wypowiedziałem się wcześniej. A mianowicie
>Ogólnie uważam że kraje Islamskie za względu na " przykazanie" dżihadu oraz niskie standardy kultury politycznej oraz niskie standardy umiejętności budowania relacji międzynarodowych mając bron atomową są dużym zagrożeniem dla całej cywilizacji.
>Stąd moje stanowisko jak wyżej .
>Co do zasady Jestem oczywiście zwolennikiem tego grzebień kraj nie ingerował w sprawy wewnętrzne drugiego kraju.

Rozumiem. Dobrze, że jesteśmy zachodem.
10-01-2026 18:21 
 Ocena 1 na 1
jar12 (851 punktów)
>>E tam, właśnie, że dobrze iż dotykasz tego problemu, ponieważ u nas panuje mit, że wartości są ważniejsze niż interesy w przestrzeni międzynarodowej, tak jakby polityka po przekroczeniu granic naszego państwa miałaby się czymś różnić od tego czym ona jest w jego granicach. Otóż nie różni się, w obu przypadkach cel uświęca środki.
>>Istnieje w Polsce powszechna opinia, że USA są moralne, i tej moralności na świecie pilnują. Śmiem wątpić.
>----------------
Moje pytania będą też do Kautilja (Quick - boję się że Nick zawsze przekręcam - jeśli tak - sorki), odpowiem też jeszcze dzisiaj na Twoje pytanie w innym temacie (do 24 zawsze 😁

- Czy Iran nie wydaje się być sojusznikiem Polski? - w negocacjach Iran - USA uczestniczył kiedyś wydaje mi się nasz kraj, czy Iran kiedykolwiek zaatakował nasz kraj? - nie wydaje mi się, o pomocy jakiemu udzielił Polsce w ciężkich chwilach - to chyba wiadomo

- Iran wydaje się stabilizować region pod kątem obecności Turcji - wydawać się może zaskakaująca ta teza - ale stosunek Turcji do Kurdów jest jaki jest - a to lud irański - tutaj Izrael może zaklinać rzeczywistość, ale moim zdaniem tak właśnie jest - bez obecności Iranu - Turcja nadmiernie urosła by w siłę - choć to członek NATO - Ja tego nie chcę - to kraj raczej mimo wszystko nam wrogi

- Tak USA zdecydowanie chodzi o ropę (i tu trochę nawiązanie do innych tematów - tej dychotomii właśnie) - świat moim zdaniem jest teraz dzielony - USA bierze Amerykę płd, Rosja i Chiny biorą Afrykę

>
Thoter (6650 punktów)

>Chciałem poruszyć tu pewne kwestie związane z (mówiąc ogólnie) ingerencją Stanów Zjednoczonych >w sprawy krajów arabskich.
>

Na początek trochę informacji z historii:

en.wikiped(*)/American-Algerian_War

en.wikipedia.org/wiki/First_Barbary_War

en.wikipedia.org/wiki/James_Leander_Cathcart

Co się tyczy tzw. amerykańskiej demonkracji, to jest to najgorsza zaraza, z którą nie da się wygrać.
Tradycyjny podział w społeczeństwach pomiędzy mądrymi a głupimi jest PIONOWY. Są mądrzy i są idioci, jedni drugim nie wadzą.
Natomiast demokracja to POZIOMY podział pomiędzy uprzywilejowanymi z racji ilości idiotami a przywalonymi nimi mądrymi. W tzw. demokracji rola ludzi mądrych jest zerowa.
Obca agentura demokratycznym "politykom" tworzy fikcyjny parlament i fikcyjną politykę.
Jakby jakiemuś mądremu wpadło do głowy, żeby się do tego demokratycznego "parlamentu" dostać, to już na starcie zadepczą go idioci, pędzący do demokratycznego koryta.
Demokratyczny zasób ludzki jest eksploatowany poprzez obsługę wciąż rosnącego zadłużenia.
Demokratyczni "politycy" zamieniają ojcowiznę i pot za papier fiducjarny. Jak się skończy ojcowizna, skończy się demokracja. Wtedy dopiero, jak to się mówi, wyjdzie szydło z worka.

10-01-2026 23:55 
 Ocena 1 na 1
Kautilja (6853 punktów)
>Co się tyczy tzw. amerykańskiej demonkracji, to jest to najgorsza zaraza, z którą nie da się wygrać.
>Tradycyjny podział w społeczeństwach pomiędzy mądrymi a głupimi jest PIONOWY. Są mądrzy i są idioci, jedni drugim nie wadzą.
>Natomiast demokracja to POZIOMY podział pomiędzy uprzywilejowanymi z racji ilości idiotami a przywalonymi nimi mądrymi. W tzw. demokracji rola ludzi mądrych jest zerowa.

Czyli według Ciebie to idioci wprowadzili Polskę do NATO i UE?

>Obca agentura demokratycznym "politykom" tworzy fikcyjny parlament i fikcyjną politykę.
>Jakby jakiemuś mądremu wpadło do głowy, żeby się do tego demokratycznego "parlamentu" dostać, to już na starcie zadepczą go idioci, pędzący do demokratycznego koryta.

Autokracja to nie jest nasz gen.

>Demokratyczny zasób ludzki jest eksploatowany poprzez obsługę wciąż rosnącego zadłużenia.
>Demokratyczni "politycy" zamieniają ojcowiznę i pot za papier fiducjarny. Jak się skończy ojcowizna, skończy się demokracja. Wtedy dopiero, jak to się mówi, wyjdzie szydło z worka.
>
Czyli według Ciebie w co się zamieni demokracja?
jar12 (851 punktów)
Moje pytania będą też do Kautilja (Quick - boję się że Nick zawsze przekręcam - jeśli tak - sorki), odpowiem też jeszcze dzisiaj na Twoje pytanie w innym temacie (do 24 zawsze 😁

- Czy Iran nie wydaje się być sojusznikiem Polski? - w negocacjach Iran - USA uczestniczył kiedyś wydaje mi się nasz kraj, czy Iran kiedykolwiek zaatakował nasz kraj? - nie wydaje mi się, o pomocy jakiemu udzielił Polsce w ciężkich chwilach - to chyba wiadomo

- Iran wydaje się stabilizować region pod kątem obecności Turcji - wydawać się może zaskakaująca ta teza - ale stosunek Turcji do Kurdów jest jaki jest - a to lud irański - tutaj Izrael może zaklinać rzeczywistość, ale moim zdaniem tak właśnie jest - bez obecności Iranu - Turcja nadmiernie urosła by w siłę - choć to członek NATO - Ja tego nie chcę - to kraj raczej mimo wszystko nam wrogi

- Tak USA zdecydowanie chodzi o ropę (i tu trochę nawiązanie do innych tematów - tej dychotomii właśnie) - świat moim zdaniem jest teraz dzielony - USA bierze Amerykę płd, Rosja i Chiny biorą Afrykę

>Wojowniczek Konwalijka
>[/b]

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365