>Czy coś takiego w ogóle istnieje? I nie mam na myśli dowodów przeciwko chrześcijańskiemu Bogu ani >podobnym bogom, ale przeciwko Bogu jako koncepcji. >Widziałem, jak ktoś wspominał o dowodach Abu Isy al-Warraqa, ale nie zrozumiałem ich.
Z analiz religii monoteistycznych ostaje się tylko jako logiczna i racjonalna opinia, że Jedyny Bóg ludzkości, jest 'rozumem doskonałym', a gatunek ludzki jest jedynym gatunkiem podobnym ( rozumnym ).
>Jeśli coś takiego nie istnieje, to w co wierzą pozytywni ateiści?
Ateiści nie wierzą, ale zamiast tego IGNORUJĄ bezsporny fakt, że jak dotąd ludzkość nie zna innego niż swój własny gatunku rozumnego, ani tez nigdy nie miała kontaktu z jakimkolwiek gatunkiem istot - stworzeń które miałyby swoją inną niż ludzka cywilizację.
Ateiści są niedoedukowani i niedouczeni, a to jest konsekwencja i pokłosie religii chrześcijańskiej opartej na nonsensach i absurdach, które wyrosła w łaciniackich uniwersytetach uniwersytetach racjonalna i obiektywna nauka obnażyła.
Uważający się za 'rozumnego' i 'inteligentnego' ateista nie zna przyczyn własnej rozumności, a te najbardziej prawdopodobne ignoruje. Taki pozorny paradoks wynikający z niemożliwości korekty i zdystansowania się ateisty wobec własnych błędów poznawczych.
|