Donald Trump stwierdził pare dni temu, że Stany Zjednoczone "nigdy nie potrzebowały" wsparcia NATO w Afganistanie. "Andrzej Duda ocenił, że wypowiedź Trumpa... nie była obraźliwa. W rozmowie z RMF FM podkreślał, że nie widzi w niej powodu do przeprosin. - Nie widzę w tej wypowiedzi niczego, co uzasadniałoby słowo "przepraszam", bo prezydent Trump nikogo nie obraził - stwierdził były prezydent." Zdziwieni? Andrzej Duda otrzymał pracę w Stanach Zjednoczonych w konserwatywnym think tanku Heritage Foundation w Waszyngtonie, gdzie objął stanowisko "wybitnego wykładowcy wizytującego" (visiting fellow). Organizacja zajmuje się analizami politycznymi, rekomendacjami dla administracji USA oraz kształtowaniem konserwatywnej agendy publicznej. Jak nazwać kogoś kto publicznie broni wpływowej osoby, a jednocześnie korzysta z jej przychylności - choćby w postaci stanowiska czy prestiżowej funkcji za granicą? Słowo "wazeliniarz" oddaje sens sytuacji. Duda jest jedną z najbardziej obrzydliwych postaci w polskiej polityce. Zawsze gotowy do podporządkowania się silniejszemu ośrodkowi. Klientelizm w zamian za korzyści, to jego strategia lojalności wobec silniejszych. Odrażający typek natemat.pl(*)ie-nie-wierze-ze-to-powiedzial |