>Mam wygłosić prelekcję o marketingu, ikonografii i budowaniu marki, ale trochę mnie znudziły typowe >branżowe perspektywy. >Mam mgliste pojęcie o semiotyce jako dziedzinie i zastanawiałem się, jakie są dobre źródła, które >omawiają proces nadawania znaczenia obrazom? >Maski hokejowe nie mają nic wspólnego z seryjnymi mordercami, a jabłka nie są powiązane z >telefonami, a jednak w naszej kulturze te powiązania są niemal nierozerwalne. Ciekawi mnie, czy >istnieją jakieś dobre prace o tym, jak to się właściwie dzieje z filozoficznego punktu widzenia. >Dzięki!
Takie nawyki wyrabia się w procesie edukacyjnym - edukowani przyzwyczajają się do wzorców stereotypów i później dzieje się samo, bez uzmysławiania sobie każdorazowo co do czego. Taki sam mechanizm towarzyszy nauce znaków graficznych jakimi są znaki pisma - czytając tekst nie zastanawiamy się nad znaczeniem każdej litery. Do tego nie potrzeba filozofii, ani chata GPT.
|