 |
Czym właściwie jest swędzenie? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-03-2026 13:24 | paragkhag (1 punktów) (zablokowany) | Czym właściwie jest swędzenie? | Mam na myśli to przypadkowe swędzenie pleców, które odczuwasz oglądając telewizję.
Jaki jest proces, który to powoduje?
Czy to mikroskopijne pęknięcie skóry, czy coś w tym stylu? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
Odwrotność drapania? 
"Stop!" stopkowym mundrościom!
|
|
 | | alsor (3283 punktów) | Bardzo ładnie... a teraz trudniejsza zagadka: czym są łaskotki? bo na to chyba akurat nie ma antidotum, więc tak łatwo raczej nie pójdzie.
|
|
|  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| |  | | alsor (3283 punktów) | Ty tylko opisujesz łaskotki, a ja pytam czym to jest tak konkretnie: od strony układ nerwowego.
Fizycy lubują się w takim pustym... powielaniu, np. grawitacja w fizyce: i tu rozmaite ludziki fizyki opisują od setek lat objawy grawitacji, no ale nadal nikt nie raczył wyjaśnić na czym to polega, co to w ogóle jest, jakie są przyczyny tych 'objawów' o których wciąż... tak namiętnie sobie marudzą.
|
|
| | |  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> a ja pytam czym to jest tak konkretnie: od strony układ nerwowegoNiewiele wiadomo, choćby tu widać jak niewiele.
"Stop!" stopkowym mundrościom!
|
|
| Edward Robak* (2152 punktów) | >Mam na myśli to przypadkowe swędzenie pleców, które odczuwasz oglądając telewizję. >Jaki jest proces, który to powoduje? >Czy to mikroskopijne pęknięcie skóry, czy coś w tym stylu?
Nie ma oddzielnych włókien nerwowych dla cierpnięcia, swędzenia, łaskotek, szczypania, gniecenia, odczuwania ciepła i zimna, bólu stłuczonych mięśni, złamanych kości, otwartych ran, bólu głowy czy zębów, poczucia orientacji elementów ciała (somatognozja) itp; a więc swędzenie to jeden z rodzajów transmisji przekazywanych za pomocą przewodnictwa nerwowego. Natomiast przypadkowe swędzenie pleców odczuwane podczas oglądania telewizji może być wywołane różnymi przyczynami np: znałem człowieka którego zawsze swędziały plecy gdy w telewizji leciał głupi program propagandowy. Mówił wtedy: aż mnie ręka świerzbi by mu przyłożyć.
|
|
 | | alsor (3283 punktów) | > >Mam na myśli to przypadkowe swędzenie pleców, które odczuwasz oglądając telewizję.> >Jaki jest proces, który to powoduje?> >Czy to mikroskopijne pęknięcie skóry, czy coś w tym stylu?> Nie ma oddzielnych włókien nerwowych dla cierpnięcia, swędzenia, łaskotek, szczypania, gniecenia, odczuwania ciepła i zimna, bólu stłuczonych mięśni, złamanych kości, otwartych ran, bólu głowy czy zębów, poczucia orientacji elementów ciała (somatognozja) itp;Zawsze tak z tym jest: do widzenia poszczególnych kolorów, czucia smaków i zapachów też nie ma oddzielnych nerwów. > a więc swędzenie to jeden z rodzajów transmisji przekazywanych za pomocą przewodnictwa nerwowego.To się nazywa: puste gadanie. Na pewno jest tam jakieś fajne kodowanie, a jedynie medycy nie raczyli tego jeszcze wykryć. Obecnie funkcjonuje namiastka: ból tępy, ostry, pulsujący... swędzenie, łaskotanie, migotanie... kołysanie. > Natomiast przypadkowe swędzenie pleców odczuwane podczas oglądania telewizji może być wywołane różnymi przyczynami np: znałem człowieka którego zawsze swędziały plecy gdy w telewizji leciał głupi program propagandowy. Mówił wtedy: aż mnie ręka świerzbi by mu przyłożyć.Ja wiem co to jest 'przypadkowe swędzenie...': to jest atak bakterii, czy innych mikrobów... ewentualnie substancji toksycznych. Podczas takiego leżenia przed tv człowiek się poci tu i tam, no i dlatego gryzą go te rozmaite... kwasy, pot i inne brudy czy robaki. Zalecenia: a. nie leżeć b. leżeć na czystym i w czystej skórze ewentualnie: c. nie myć się zbytnio, a najlepiej wcale, bo wtedy skóra nam zgrubnie co będzie stanowić barierę nie do przebicia dla drobnych... robaczków, jak i kwasów, zasad, soli, itp. substancji żrąco-drażniących.  ........ Co o jest magenta? To jest kolor, który nie istnieje... no ale my go i tak widzimy!
|
|
|  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
> Co o jest magenta?> To jest kolor, który nie istnieje... no ale my go i tak widzimy! > Spotykałem się już z taką opinią, że kolory nie istnieją... a farbki? Czy farbki istnieją?
|
|
| |  | | alsor (3283 punktów) | > Spotykałem się już z taką opinią, że kolory nie istnieją... a farbki? Czy farbki istnieją?  Oczywiste że nie istnieją kolory w sensie fizycznym, bo jako nazwa to wszystko istnieje - jako abstrakcja - myśl, kolor, teleportacja, czarne dziury, splątania kwantowe, itd. Kolor fizycznie to długość fali promieniowania, np. czerwony to fala około 300nm, zielony z 450 itd. Kolor magenta nie ma długości fali, dlatego to nie istnieje; można śmiało powiedzieć że tęcza zawiera wszystkie te fizyczne == rzeczywiste kolory, no ale tam magenty nie ma, więc to jest kolor abstrakcyjny - efekt ograniczeń odbiornika, czyli oka. Fizycznie powinno być tak: Red + Blue = zielony, no ale my to widzimy jako magenta. ,,, farby to substancje chemiczne, które odbijają wybiórczo część fal, więc dlatego to widzimy w kolorach. Zielona farba odbija tylko zielone fale (te 450nm), czerwona czerwony, itd. Zielona oświetlona czerwonym światłem jest czarna, bo tu nie czego odbić. ......... A dlaczego kowal nie zna zielonego koloru? Rozgrzane żelazo ma kolory kolejno: wiśniowy, czerwony, pomidorowy, pomarańczowy, żółty, biały i na końcu niebieski. a gdzie zielony?
|
|
| | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >Kolor magenta nie ma długości fali, dlatego to nie istnieje; >
Jest różnica pomiędzy barwą a kolorem: barwa to pojedyncza fala o ściśle określonej długości, a kolor to mieszanina barw deszyfrowana m.in przez oko. Nie ma barwy magenta choć jest kolor magenta, tak samo jak jest kolor purpurowy choć nie ma takiej barwy. (kolor papieski). . . . "Purpura papieska to głęboki, intensywny odcień łączący czerwień z fioletem, historycznie wywodzący się z drogocennej purpury tyryjskiej pozyskiwanej ze ślimaków morskich. Symbolizuje władzę, godność oraz duchowieństwo, będąc używaną w heraldyce kościelnej (prałaci) oraz liturgii." . . .
>można śmiało powiedzieć że tęcza zawiera wszystkie te fizyczne == rzeczywiste kolory, no ale tam magenty nie ma, więc to jest kolor abstrakcyjny - efekt ograniczeń odbiornika, czyli oka.
Właśnie stąd wynika nieścisłość: matematycy nie odróżniają barw od kolorów (pojedynczych cegiełek od ceglanych konstrukcji {pojedynczych atomów od organizmów itp.}). :-|
|
|
| | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >>Kolor magenta nie ma długości fali, dlatego to nie istnieje;> >> Jest różnica pomiędzy barwą a kolorem: barwa to pojedyncza fala o ściśle określonej długości, a kolor to mieszanina barw deszyfrowana m.in przez oko.być może jest barwa i kolor, ale to chyba tylko w j.polskim, a w angielskim chyba nie ma... saturacja, chromatyczność? > Nie ma barwy magenta choć jest kolor magenta, tak samo jak jest kolor purpurowy choć nie ma takiej barwy. (kolor papieski).> . . .> "Purpura papieska to głęboki, intensywny odcień łączący czerwień z fioletem, historycznie wywodzący się z drogocennej purpury tyryjskiej pozyskiwanej ze ślimaków morskich. Symbolizuje władzę, godność oraz duchowieństwo, będąc używaną w heraldyce kościelnej (prałaci) oraz liturgii."przecież ta purpura to też magenta - odcieni jest wiele. > >można śmiało powiedzieć że tęcza zawiera wszystkie te fizyczne == rzeczywiste kolory, no ale tam magenty nie ma, więc to jest kolor abstrakcyjny - efekt ograniczeń odbiornika, czyli oka.> Właśnie stąd wynika nieścisłość: matematycy nie odróżniają barw od kolorów (pojedynczych cegiełek od ceglanych konstrukcji {pojedynczych atomów od organizmów itp.}). :-|może fizycy bardziej, a nie matematycy. matematyka nie interesuje reprezentacja fizyczna. a weźmy taki przypadek: kolor żółty - i co tu mamy? żółty ma swoją długość fali, czyli jest barwą - tak? ale gdy zmieszamy czerwony z zielonym wtedy też otrzymamy żółty! więc masz: kolor = barwa. Podobnie można kombinować z mieszaniem g i b; jedynie mieszanie r i b daje te fikcyjne kolory - magenty. en.wikipedia.org/wiki/Colorjak widać sprawa koloru jest wysoce skomplikowana... jak to zwykle bywa z prostymi rzeczami.  ......... standard: rgb, czyli matematycznie to jest 3D, no ale przestrzeń kolorów jest przecież płaska: 2D. dlaczego tak jest? proste: to jest limitowane więc dochodzi warunek, typu: r+g+b = 1, co redukuje 1 wymiar. to jest coś jak współrzędne trójkątne - barycentryczne: a,b,c ale a+b+c = 1, c razem reprezentuje powierzchnię trójkąta, a nie... objętość piramidy.
|
|
| | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
> >>można śmiało powiedzieć że tęcza zawiera wszystkie te fizyczne == rzeczywiste kolory, no ale tam magenty nie ma, więc to jest kolor abstrakcyjny - efekt ograniczeń odbiornika, czyli oka.> >Właśnie stąd wynika nieścisłość: matematycy nie odróżniają barw od kolorów (pojedynczych cegiełek od ceglanych konstrukcji {pojedynczych atomów od organizmów itp.}). :-|> może fizycy bardziej, a nie matematycy.> matematyka nie interesuje reprezentacja fizyczna.To co w angielskiej Wikipedii nazwano "czyste kolory spektralne lub monochromatyczne" inaczej mówiąc "sinusoidy" to są właśnie barwy. Mieszanie różnych sinusoid daje wypadkowy przebieg, a więc właśnie kolor. Człowiek gdy nie odróżnia pojedynczej sinusoidy od grupy sinusoid powie: przecież to jest to samo, ale gdy nada nazwę: jedna sinusoida ma nazwę barwa wiele różnych sinusoid ma nazwę kolor - to nauczy się odróżniać barwę od koloru tak jak umie odróżniać jeden ojro od dużo ojro. Czy to będzie matematyk, fizjolog, czy kucharz będzie to rozumiał tak samo.
|
|
| | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >>>można śmiało powiedzieć że tęcza zawiera wszystkie te fizyczne == rzeczywiste kolory, no ale tam magenty nie ma, więc to jest kolor abstrakcyjny - efekt ograniczeń odbiornika, czyli oka.> >>Właśnie stąd wynika nieścisłość: matematycy nie odróżniają barw od kolorów (pojedynczych cegiełek od ceglanych konstrukcji {pojedynczych atomów od organizmów itp.}). :-|> >może fizycy bardziej, a nie matematycy.> >matematyka nie interesuje reprezentacja fizyczna.> To co w angielskiej Wikipedii nazwano "czyste kolory spektralne lub monochromatyczne" inaczej mówiąc "sinusoidy" to są właśnie barwy. Mieszanie różnych sinusoid daje wypadkowy przebieg, a więc właśnie kolor. Człowiek gdy nie odróżnia pojedynczej sinusoidy od grupy sinusoid powie:> przecież to jest to samo, ale gdy nada nazwę:> jedna sinusoida ma nazwę barwa> wiele różnych sinusoid ma nazwę kolor> - to nauczy się odróżniać barwę od koloru tak jak umie odróżniać jeden ojro od dużo ojro.> Czy to będzie matematyk, fizjolog, czy kucharz będzie to rozumiał tak samo.  > Co ma kolor do sinusoidy... i tak tego nie widzimy. Np. co się stanie gdy puścisz żółte światło przez pryzmat: rozszczepi się na r i g, czy też przejdzie w całości? Jak widzisz kolor jak i barwa to są zawsze sztuczne twory - wrażenia zaledwie, a nie fizyka. Widziałeś zielone gwiazdy?
|
|
| | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >...ale gdy nada nazwę:> >jedna sinusoida ma nazwę barwa> >wiele różnych sinusoid ma nazwę kolor> >- to nauczy się odróżniać barwę od koloru tak jak umie odróżniać jeden ojro od dużo ojro.> >Czy to będzie matematyk, fizjolog, czy kucharz będzie to rozumiał tak samo.  > >> Co ma kolor do sinusoidy... i tak tego nie widzimy.> A co miał na głowie (nazwa osoby) Czerwony Kapturek? Czy to był (nazwa nakrycia głowy) czerwony kapturek? Nie ma znaczenia czy widzimy postać z bajki bo nie chodzi o to by widzieć, lecz by WIEDZIEĆ. Powtórzę: jedna sinusoida ma nazwę barwa wiele różnych sinusoid ma nazwę kolor. W czym problem z rozumieniem nazw? . . . "Fala elektromagnetyczna (e-m) ma kształt przestrzennej sinusoidy (lub... " . . . "Barwa światła emitowanego przez laser zależy od długości fali, którą generuje konkretny ośrodek czynny lasera. Światło laserowe jest monochromatyczne, co oznacza, że ma jedną, ściśle określoną barwę (długość fali). "
|
|
| | | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | Pusta wiedza to żadna wiedza. Sugerujesz jakąś zabawną teorię latających sinusoid... a Czerwony Kapturek nosiła zapewne laser rubinowy na głowie... ewentualnie oczami świeciła - jak supermen.
|
|
| | | | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
>Sugerujesz jakąś zabawną teorię latających sinusoid... >
To nie ja. To oficjalna strona Ministerstwa Cyfryzacji (polskiego oczywiście). Z jednej strony nauka, z drugiej kpiny i szyderstwo. Po co to panu? "https://share.google/yzckLfeTDnzl5NSl8"
|
|
paragkhag (1 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|