>
>Kolejnym przykładem jest powszechne spożywanie mięsa przez osoby>
>wierzące. W codziennej praktyce oznacza to zabijanie zwierząt w celu konsumpcji. Dla wielu ludzi nie stoi to w sprzeczności z ich wiarą,>
Noe zawarł przymierze z Bogiem. Mocą przymierza Bóg zezwolił Noemu i jego potomkom na spożywanie mięsa pod warunkiem że będzie ono pozbawione krwi. Oznacza to że nie można spożywać kaszanki i czarnego, natomiast można spożywać mięso z uboju. Nie można spożywać mięsa zwierząt zadzierzgniętych (uduszonych) i padłych bo takie mięso nie zostało pozbawione krwi.>
PozdrawiamCzasy Noaha to mniej więcej niecałe 6000 lat temu - to datowanie jest dość dokładne, dlatego że Noah żył w czasach przed, w trakcie i po 'POTOPIE'.
Pomijając powszechną mniemanologię odnośnie 'potopu', to wydarzenie to według tekstów w pismach klinowych, oraz według pisma hebrajskiego odnosi się do zupełnie czegoś innego.
Kluczowe jest miedzy innymi słowo 'tebach'(skrzynia, trumna), które w tekstach greckich i łacińskich tłumaczone jest jako arka, lub okręt.
Do skrzyni Noach z łatwością mógł zmieścić tabliczki z zapisanymi nazwami wszystkich znanych mu 'stworzeń'(rozumianych jako rzeczownik rodzaju męskiego i żeńskiego - po parze), zamiast żywych osobników - co stanowiłoby nieosiągalne wyzwanie nawet w czasach obecnych. Tak więc w tebach(skrzyni) znalazł się słownik ówczesnego języka pisanego.
Noach miał trzech synów - Jafeta(piekno), Chama(gorącego) i Szema(nazywającego nazwą, czyli rzeczownikiem). Piękno(znaki klinowe) i gorąco(hieroglify i piktogramy) odnosi się do sposobu używanych znaków do zapisywania mowy, zaś nazywający to ci którzy pisma nie znali i nie używali.
To było niecałe 6000 lat temu. Do chwili obecnej wiele się pozmieniało i co najważniejsze wiele zostało rozpoznane i zbadane przez naukę - to działanie spowodowało, że wiele 'widzimisię i wydajemisię' sprzed tysiącleci stało się nieaktualne i irracjonalne.
Najistotniejsze jest jednak to co pozostaje niezmienne odkąd matka natura zainicjowała życie na planecie Ziemia. Aby żyć każde życie potrzebuję żywić się innym życiem - poczynając od bakterii i drobnoustrojów, na naczelnych kończąc.
Nie ma żadnego znaczenia, czy pokarm stanowi fauna, czy flora - obie żyją po to aby być żywicielami innych żyjących organizmów. Flora żyje i gdy staje się pokarmem jest najczęściej konsumowana na żywca, nikomu nie przychodzi do głowy aby rozczulać się nad 'cierpieniem' roślin.
Roztrząsanie aspektów pokarmowych jest racjonalne i logiczne tylko w przypadku oceny wartości odżywczej dla ludzkiego organizmu i braku toksyczności.
Ludzka głupota jednak lansuje przestarzałe 'mundrości' i 'mniemanologię', lansuje również nowe ale 'modne' idiotyzmy typu wege i vege.

Krew jest niczym innym jak płynną tkanką, porównywalną z sokiem z warzyw lub owoców.
Z opowiadań babci, która miała po II WŚ silną anemię - żydowski lekarz zapisał jej na receptę picie krwi wołowej zaraz po uboju w rzeźni.
W przypadku istot rozumnych( na planecie ziemia i w znanym ludzkości wszechświecie istnieje tylko jeden gatunek istot rozumnych - homo sapiens) mamy do czynienia z dwoistością ludzkiej natury -
- cielesność
- niematerialność( umysł, rozum, psychika, ego, tożsamość itp.)
Ta niematerialność wpływa na to, że niektórym udaje się mamić dużą część pozostałych własnymi wymysłami będącymi skutkiem błędów poznawczych lub celowych manipulacji.