Racjonalista - Strona głównaDo treści
Komentowanie polskiej sceny politycznej mija się z celem

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
13-05-2026 17:43niewidzialny latarnik (204 punktów)Komentowanie polskiej sceny politycznej mija się z celem
Ocena 2 na 2
To jest zbyt niedorzeczne. Równie dobrze mógłym zająć się komentowaniem dyskusji i relacji między pacjentami zamkniętego zakładu psychiatrycznego z poważnymi problemami i ograniczeniami intelektualnymi. No chyba, że miałbym je opisywać właśnie pod tym kątem. Polska scena polityczna, aktualne spory i problemy, sięgnęła dna. Fakty, logika straciły wszelkie znaczenie. W żywe oczy, z uśmiechem na ustach ludziom wmawia się, że czarne jest białe, pies to kot (wszak również ma ogon i chodzi na czterech łapach), a ci zamiast wyśmiać piewców takich teorii i wysłać do Tworek, wszczynają poważne dysputy, dzielą się na obozy i urządzają referenda, w których mamy decydować czy czarne jest białe, czy na odwrót i czy pies to kot etc.

Kryterium oceny rzeczywistości i dokonywanych wyborów przestały być fakty i ich poszukiwanie, bo zaprzeczanie im i zakłamywanie rzeczywistości zbyt długo uchodziło czyniącym to płazem. Już nie ma więc faktów, ale są fakty prasowe, ich interpretacje, a nie one same. Wyłudzenie nie jest już więc wyłudzeniem, ale ktoś mówi, że nim jest. Ktoś inny temu zaprzecza i mamy słowo przeciwko słowu. Prokuratura zebrała dowody? Dowody sfabrykowano. Zapadł wyrok? Wyrok na zlecenie polityczne. Ten "fakt" zaistnieje, do którego uda się przekonać więcej wyborców. Tak zaczyna się anarchia i kończy demokracja. U celu anarchii jest zawsze autorytaryzm, bo tam, gdzie nie ma faktów, a tylko ich interpretacje, między którymi jedynie ogłupiały wyborca może na ślepo wybierać kierując się prymitywną sympatią i antypatią, tam zarządzający tymi interpretacjami nie mogą dążyć do niczego innego.

Każda autokracja zasadza się na anarchii, bo tym jest ignorowanie prawa i instrumentalne go traktowanie, zarządzanie nie na podstawie faktów, a ich ukrywanie i manipulowanie nimi. Anarchią u podstawy był faszyzm i komunizm, od niej się zaczynał i na niej się skończył. Pomiędzy było tylko sprawianie pozorów porządku, którym było usankcjonowanie bezprawia i kłamstwa. Do tego już tylko dążymy. Jakie są szanse, że ten proces, który już trwa ponad dekadę, zostanie jakoś zatrzymany i odwrócony? Niestety nie widzę na to w tych okolicznościach szansy. Jak będziemy mieli "szczęście", wybuchnie wojna, która znowu przerwie proces faszyzacji naszego kraju. Tak jak to zrobiła w latach 30' ub.w.

Historia przerwana wówczas znowu się powtarza. Niemcy powoli wpadają w łapy skrajnych nacjonalistów i neofaszystów, a jak wpadną w nie do końca - żegnaj Unio Europejska, bo bez Niemiec nie ma UE. Gorzko wtedy Polacy zapłaczą, a najbardziej ci, którzy przez 24 godziny na dobę wieszali na niej psy i wspierali partie stojące w jednym rzędzie z tamtymi, wrogimi nam zagranicznymi ruchami. Jak ja wtedy będę się śmiał, o ile tych podłych czasów doczekam. Na pewno nie będę z tego powodu płakał. Zawołam jeszcze do naszych "sojuszników", o ile jeszcze będziemy jakichś mieli: zostawcie tych Polaków samych sobie, oni muszą dostać w dupę, bo widać nie wystarczająco jeszcze dostali, żeby uszanować to, co znowu stracili głównie na swoje własne życzenie. Czyli jak zwykle. Czy to jeszcze kiedyś odzyskają? Nie przejmujcie się tym. My lubimy być okupowani, zniewalani. Wtedy czujemy się wspólnotą. Jak nie mamy swojego państwa. Jak je mamy to szczujemy na siebie samych i robimy wszystko, żeby je stracić. My nie potrzebujemy sojuszników i ich pieniędzy na naszą armmię. My potrzebujemy bata, bo bez niego nie czujemy, że żyjemy. Musimy więc go znowu poczuć. Jak go nam zbyt szybko zabierzecie, nie uszanujemy tego. To powiem do naszych "sojuszników". O ile jeszcze jakichś będziemy mieli. Szczerze wątpię.

Nasi sąsiedzi nie śpią, a my za wszelką cenę dążymy do tego, żeby ze wszystkich zrobić sobie wrogów i głosujemy na nacjonalistyczne siły wspierające rozkład europejskiej wspólnoty. Mierżą nas sojusze i unie, chociaż - czego historia również dowiodła nie raz - tylko wtedy byliśmy jeszcze jakąś siłą. Mierżą nas rządy prawa i demokracja, bo nie możemy wówczas toczyć swoich wewnętrznych wojenek o przysłowiowe dwa palce na miedzy rozkradając i dewastując przy okazji bezkarnie państwo. Jeszcze niedawno zastanawiałem się jak bardzo musimy dostać w dupę, żeby coś w końcu do nas dotarło. Już się nie zastanawiam, bo dotarło do mnie, że nie ma takiej granicy. My się nigdy nie zmienimy. Następnego wymazania z map świata już jednak nie odwrócimy nawet za tysiąc lat, tym bardziej, że nie jesteśmy narodem wybranym, wbrew swoim mesjanistycznym zapędom.

Dlatego komentowanie polskiej sceny politycznej i powoli już nie tylko polskiej mija się z celem, skoro ktoś nie jest w stanie sam do pewnych rzeczy dojść, to już nikt i nic tego nie zmieni. To tak jak z tabliczką mnożenia: można się wyników nauczyć na pamięć, ale dlaczego 8 razy 8 daje 64 każdy musi już zrozumieć sam, w przeciwnym razie skazani zostajemy na walkę z wiatrakami, bo zawsze znajdą się cwaniacy, którzy zaczną twierdzić z profesorską miną, że jest inaczej i znajdą wystarczającą ilość takich, którzy będą to powtarzać i oddadzą na kogoś takiego głos. Niestety nie da się trzech milionów ludzi zamknąć w zakładzie psychiatrycznym i dlatego rzeczywistość takich miejsc przedostała się na zewnątrz. Komentowaniem zaś problemów ludzi z takimi deficytami wiedzy i intelektu powinni co najwyżej zająć się specjaliści od zdrowia psychicznego.

Wraz z Donaldem Trumpem, który nadał wszystkiemu co głupie, mijające się z faktami i nauką, urzędowej powagi, przestał to być już tylko nasz wewnętrzny problem. Powagi naukowe zostały już dawno temu wyśmiane i zastąpione przez kanały szkolonych za publiczne pieniądze pijarowców. Cała nadzieja w AI, która rozwiąże wszystkie nasze problemy, a ostatnim, który rozwiąże, będziemy my sami. Tak czy owak, wszystko do tego zmierza. Dlatego czekam już tylko na cud. Jeden już przywrócił nas na mapy. Tylko drugi może sprawić, że się na nich utrzymamy do końca następnej dekady. I, obawiam się, że nikt za tymi krnąbrnymi i niezdolnymi do współpracy Polakami, nie zatęskni.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Zauważam, że twoja treść jest w istotnym stopniu osądzeniem i oskarżeniem innych Polaków o zło.

Spójrz na to z własnej perspektywy.

Czy jesteś zdolny do współpracy ze złem w celu stworzenia?

Wg mnie nie jest problemem łamanie prawa, które ciągle się zmienia, wczoraj komunizm, dziś turbo kapitalizm ale to, że Polacy nie lubią się wzajemnie.

Gdy kogoś nie lubisz to odbierasz mu wszelką wartość i nawet jeśli będzie się starał to nie będzie nic warty.

youtu.be/5VCiU1osa3w
thoters (224 punktów)

>Gdy kogoś nie lubisz to odbierasz mu wszelką wartość i nawet jeśli będzie się starał to nie >będzie nic warty.
>

Polak, "katolik", zaraz po "wyzwoleniu" zaczął mordować Żydów.
22 listopda 1918 roku we Lwowie Roman Abraham poprowadził "katolików" na Żydów.
Kto był sprawcą kierowniczym i jaki to miało cel ??
Żydzi niemieccy chcieli z Polaków zrobić ludzi. Symbioza Żydów i Niemców spowodowała gwałtowny wzrost jakości życia i postęp technologiczny.
8 kwetnia 1904 roku symbiozie tej wypowiedzieli wojnę Brytyjczycy i Francuzi zawierając ENTENTE CORDIALE. "Wyzwolony" Polak przyłączył się do wojny z symbiozą Żydów i Niemców wpuszczając do "niepodległej" Polski Brytyjczyków i Francuzów, jako tzw. misję międzysojuszniczą do Polski.
Polak ma jeszcze nie wyrównane rachunki z tymi, których mordował.
Hamerlik uważasz, że poslki "katolik" jest wstanie przeprosić, za haniebne czyny swoich przodków, też "katolików" ??
Wartość człowieka poznasz po tym, jak się zachowuje, gdy komuś wyrządzi krzywdę.
14-05-2026 20:17 
 Ocena 2 na 2
niewidzialny latarnik (204 punktów)
>Hamerlik uważasz, że poslki "katolik" jest wstanie przeprosić, za haniebne czyny swoich przodków, też "katolików" ??

Morderstwa, wydawanie Żydów Niemcom, współpraca z nimi przy ludobójstwie nie dotyczyła tylko Polaków. To były sprawy jednostkowe, nie organizowane odgórnie przez państwo, rząd, podziemie etc. Wręcz przeciwnie, szmalcownictwo, wydawanie Żydów Niemcom było karane śmiercią przez Polskie Państwo Podziemne. Kto ma przepraszać za czyny jednostek? Ty? Ja? Jednostki się sądzi i karze, tak też było po wojnie.

>Wartość człowieka poznasz po tym, jak się zachowuje, gdy komuś wyrządzi krzywdę.

Otóż to, niech przeprasza ten, kto wyrządził krzywdę. Jak się kimś takim czujesz, to przepraszaj. Polskie państwo, polski rząd nie istniało za okupacji, a to podziemne czy rząd na emigracji nie miało wpływu na tamtejszą rzeczywistość i prawo, które wprowadzali okupanci niemieccy.
thoters (224 punktów)
> Polskie państwo, polski rząd nie istniało za okupacji,

"Polskie" państwo przestało istnieć w momencie kiedy wpuściło do Polski Brytyjczyków i Francuzów, a było to już 25 lipca 1920 roku.
Brytyjczycy ulokowali się w MSZ. Drymmery, Becki realizowali interes Brytyjczyków. Francuscy generałowie szkolili polskie mięso armatnie. Polscy "katolicy" mordowali ludzi, którzy tworzyli potężną Europę a z nich chcieli stworzyć ludzi. Pomagali Żydom amerykańskim wywieźć z Europy naukowców wartych biliony dolarów. Co się im roiło w tępych łbach wtedy ?? Polski rząd miał wizje, że bogactwo zależy od ilości: zaoranych mórg i przyoranego gnoju. Ciemnota nie mogła pojąć tego co pisał Marks i przed czym przestrzegał.
15-05-2026 10:30 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>"Polskie" państwo przestało istnieć w momencie kiedy wpuściło do Polski Brytyjczyków i Francuzów, a było to już 25 lipca 1920 roku.

W twojej wizji państwa polskiego ale są też inne sprzeczne wizje.

Co Ty tu określasz sprzedaniem duszy diabłu inni widzą jako układ dla własnego biznesu.

W gruncie rzeczy poruszamy się na poziomie głębokich warstw ludzkiej tożsamości, na poziomie identyfikacji, zaszczepionych wartości, poglądów i celów życiowych.

Nienawidzisz Zachodu dlatego dla Ciebie każdy układ z Zachodem jest kolaboracją z wrogiem.
Inni noszą w sobie odmienne emocje.

youtu.be/5VCiU1osa3w
14-05-2026 20:04 
 Ocena 1 na 1
niewidzialny latarnik (204 punktów)
>Zauważam, że twoja treść jest w istotnym stopniu osądzeniem i oskarżeniem innych Polaków o zło.

Mówiłem ogólnie jako my. Nie umieszczam się poza. Ja wiem, że Polacy mają dewizę "co złego, to nie my".

>Spójrz na to z własnej perspektywy.

To właśnie zrobiłem.

>Czy jesteś zdolny do współpracy ze złem w celu stworzenia?

Nie.

>Wg mnie nie jest problemem łamanie prawa, które ciągle się zmienia, wczoraj komunizm, dziś turbo kapitalizm ale to, że Polacy nie lubią się wzajemnie.

Polacy lubią się kłócić. O wszystko. Najlepiej sami ze sobą, bo z innymi nie mają odwagi. Kłócą się więc o innych ze sobą i między sobą.

>Gdy kogoś nie lubisz to odbierasz mu wszelką wartość i nawet jeśli będzie się starał to nie będzie nic warty.

To samo dotyczy nielubienia Żydów, Niemców etc.
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>Zauważam, że twoja treść jest w istotnym stopniu osądzeniem i oskarżeniem innych Polaków o zło.

>Spójrz na to z własnej perspektywy.

>Czy jesteś zdolny do współpracy ze złem w celu stworzenia?

----------------

"Harmider" Konopka ( 😊 ) - podzielam Twoje spojrzenie.






>Wg mnie nie jest problemem łamanie prawa, które ciągle się zmienia, wczoraj komunizm, dziś turbo kapitalizm ale to, że Polacy nie lubią się wzajemnie.
-----------------
A jakie czynniki Twoim zdaniem zadecydowały o takiej mentalności Polaków?

Bardzo trafne 😊 określenie "turbo kapitalizm "







>Gdy kogoś nie lubisz to odbierasz mu wszelką wartość i nawet jeśli będzie się starał to nie będzie nic warty.
-----------------------
Podzielam Twoje spojrzenie.




S pozdravem

Zwierzęta tak jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia

Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
thoters (224 punktów)
>Cała nadzieja w AI, która rozwiąże wszystkie nasze problemy, a ostatnim, który rozwiąże, >będziemy my sami. Tak czy owak, wszystko do tego zmierza. Dlatego czekam już tylko na cud. Jeden już przywrócił nas na mapy. Tylko drugi może sprawić, że się na nich utrzymamy do końca następnej >dekady. I, obawiam się, że nikt za tymi krnąbrnymi i niezdolnymi do współpracy Polakami, nie >zatęskni.

To 13 punkt, tzw. planu "pokojowego" Wilsona, to był cud ??
AI to jest lepsze Google. Wie co ma wiedzieć i jest wyjątkowo szybkie.
Niektórzy zmądrzeją jak się zjawią u nas komornicy.
14-05-2026 20:22 
 Ocena 1 na 1
niewidzialny latarnik (204 punktów)
>>Cała nadzieja w AI, która rozwiąże wszystkie nasze problemy, a ostatnim, który rozwiąże, >będziemy my sami. Tak czy owak, wszystko do tego zmierza. Dlatego czekam już tylko na cud. Jeden już przywrócił nas na mapy. Tylko drugi może sprawić, że się na nich utrzymamy do końca następnej >dekady. I, obawiam się, że nikt za tymi krnąbrnymi i niezdolnymi do współpracy Polakami, nie >zatęskni.
>To 13 punkt, tzw. planu "pokojowego" Wilsona, to był cud ??
>AI to jest lepsze Google. Wie co ma wiedzieć i jest wyjątkowo szybkie.
>Niektórzy zmądrzeją jak się zjawią u nas komornicy.
>

Czy odzyskalibyśmy niepodległość, gdyby nasi zaborcy nie wzięli się sami za łby?
thoters (224 punktów)

>>To 13 punkt, tzw. planu "pokojowego" Wilsona, to był cud ??
>>AI to jest lepsze Google. Wie co ma wiedzieć i jest wyjątkowo szybkie.
>>Niektórzy zmądrzeją jak się zjawią u nas komornicy.

>Czy odzyskalibyśmy niepodległość, gdyby nasi zaborcy nie wzięli się sami za łby?

MYŚMY NIE ODZYSKALI NIEPODLEGLOŚCI. 13 STYCZNIA 1918 R. TO BYŁ PIERWSZY DZIEŃ ROZPOCZĘCIA PRZEZ ŻYDÓW AMERYKAŃSKICH WOJNY Z ŻYDAMI NIEMIECKIMI, NIEMCAMI I BRYTYJCZYKAMI. TEREN POLSKI I NARÓD POLSKI ZOSTAŁ WYZNACZONY DO PROXY WOJNY ŻYDÓW AMERYKANSKICH. "NIEPODLEGŁA" POLSKA ZALOGOWAŁĄ SIĘ DO TEJ WOJNY MORDUJĄC ŻYDÓW WE LWOWIE. W INTERESIE NARODU POLSKIEGO BYŁO BRONIĆ ŻYDÓW NIEMIECKICH, NAUKOWCÓW NIEMIECKICH I ZSRR DO 1937 ROKU.
szarley (54911 punktów)
>Czy odzyskalibyśmy niepodległość, gdyby nasi zaborcy nie wzięli się sami za łby?

Zapewne nie lub nieprędko, ale w tej samej sytuacji byli Czesi, Litwini, Finowie...
Jednak pipcenie thotnaziola, że odzyskanie niepodległości było wyłączną zasługą jakiegoś Warucha , który podyktował orędzie Wilsona jest pieerdoleniem od rzeczy. Jego pogląd, że Polacy zrobili błąd wybijaniem się na niepodległość zamiast przyłączyć się do niemieckich Żydów i zbudować komunistyczne mocarstwo jest opinią zwykłego ciula o moralności psiego gówna

Podobnie jak pieerdolenie, że Polska w 1939 wypowiedziała wojnę Niemcom na polecenie Żydów, Żydów mordowali Polacy (też na polecenie Żydów) a nie Niemcy a Szoah nie istniał bo była to uzasadniona zemsta za zagładę rosyjskich Niemców przez Żydów na polecenie Żydów

Nie dziwi mnie że właściciel tego forum toleruje takie gówno, w końcu jego przodkowie po podpisanie Volkslisty gazowali Żydow w Treblince, ale polaczkowe organizacje które biorą publiczne dotacje za tolerowanie takich wpisów też milczą, a polska naziprokuratura pod rządami innego folksdojcza Żurka też to ignoruje

Żydowska część mojej rodziny skończyła żywot w komorach Birkenau, a w Polsce w której wymordowano najwięcej Żydów toleruje się takie nazigówna i nic nie można zrobić

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Lolek_Salambek (2665 punktów)
Latarniku - Najpierw napiszę coś bardzo ogólnego: grubo grasz.
A teraz szczegóły.




>.....Polska scena polityczna, aktualne spory i problemy, sięgnęła dna. Fakty, logika straciły wszelkie znaczenie. W żywe oczy, z uśmiechem na ustach ludziom wmawia się, że czarne jest białe, pies to kot (wszak również ma ogon i chodzi na czterech łapach), a ci zamiast wyśmiać piewców takich teorii i wysłać do Tworek, wszczynają poważne dysputy, dzielą się na obozy i urządzają referenda, w których mamy decydować czy czarne jest białe, czy na odwrót i czy pies to kot etc.
>..........
----------------------------
Co do kwestii "co jest faktem?" to przytoczę pewne powiedzenie (rodzaj alegorii), która jest moim zdaniem bardzo przemawiające w tym zakresie:
"w Sądzie prawdą niekoniecznie jest to co jest zgodne z faktami a to co Sąd uzna za prawdę (do czego Sąd przekona jedna ze stron i/lub materiał dowodowy).
A z tym psem i kotem to bardzo zabawne.
😊
W pewnym kabarecie padło kiedyś stwierdzenie:
"a tu jest toaleta dla psów, które myślą że są kotami"





>..........Już nie ma więc faktów, ale są fakty prasowe, ich interpretacje, a nie one same......
>.........Ten "fakt" zaistnieje, do którego uda się przekonać więcej wyborców. ....
------------
Właściwie na temat tychże " faktów" wypowiedziałem się już powyżej





>.....Tak zaczyna się anarchia i kończy demokracja..........
-------------------
Bardzo pesymistyczna wizja świata - kojarzy mi się to z podejściem
"szklanka do połowy pusta";
osobiście jestem zwolennikiem podejścia "szklanka do połowy pełna".






>U celu anarchii jest zawsze autorytaryzm, bo tam, gdzie nie ma faktów, a tylko ich interpretacje, między którymi jedynie ogłupiały wyborca może na ślepo wybierać kierując się prymitywną sympatią i antypatią, tam zarządzający tymi interpretacjami nie mogą dążyć do niczego innego.........
--------------------------
Odnośnie tego fragmentu Twojego wpisu to powiem w ten sposób.
Nadmiernie uogólniasz ("anarchia zawsze prowadzi do autorytaryzmu") - jest to teza absolutna i historycznie oraz teoretycznie sporna. Systemy bez silnej centralnej kontroli mogą prowadzić zarówno do chaosu, jak i do różnych form samoorganizacji, a niekoniecznie do autorytaryzmu.
Używasz dychotomii faktów oraz interpretacji - uważam ze fakty są zawsze w pewnym stopniu interpretowane (np. przez język, kontekst, metodologię), więc granica nie jest tu jednoznacznie ostra (pisałem o tym wyżej).
Redukujesz zachowania wyborców do "prymitywnych emocji" - upraszczasz procesy decyzyjne ludzi, sprowadzając je wyłącznie do "prymitywnej sympatii i antypatii". Zupełnie pomijasz rolę ideologii, interesów, przepływu informacji, edukacji etc etc.
"Zarządzający tymi interpretacjami nie mogą dążyć do niczego innego niż autorytaryzm" - z tym się zupełnie nie zgadzam; bez mała każda partia (nawet najbardziej demokratyczna) ma w palecie swoich działań w mniejszym lub większym stopniu "zarządzanie interpretacjami" - i niekoniecznie musi to oznaczać dążenie do autorytaryzmu.




>........Każda autokracja zasadza się na anarchii, bo tym jest ignorowanie prawa i instrumentalne go traktowanie, zarządzanie nie na podstawie faktów, a ich ukrywanie i manipulowanie nimi.
>Anarchią u podstawy był faszyzm i komunizm, od niej się zaczynał i na niej się skończył. Pomiędzy było tylko sprawianie pozorów porządku, którym było usankcjonowanie bezprawia i kłamstwa. ...........
-----------------------------
Odnośnie tego fragmentu Twojego wpisu to powiem w ten sposób.
Twoja teza, ze każda autokracja wyrasta z anarchii, jest historycznie nieudowodnione. Wiele reżimów autorytarnych powstawało w warunkach silnych instytucji, a nie ich braku - na przykład:
Niemcy (III Rzesza, 1933);
Włochy (Mussolini, 1922);
Chile (Pinochet, 1973);
Rosja (po 2000 roku);
Węgry (po 2010).
Niejako "redukujesz" faszyzm i komunizmu do jednego mechanizmu. Faszyzm i komunizm były bardzo różnymi ideologiami i systemami historycznymi, a sprowadzenie ich do wspólnego "źródła anarchicznego" upraszcza ich złożoność.
Piszesz o pewnych Twoim zdaniem ogólnych zjawiskach a nie przywołujesz konkretnych przykładów (mimo że formułujesz szerokie twierdzenia o autokracjach w ogólności).






> .......Jak będziemy mieli "szczęście", wybuchnie wojna, która znowu przerwie proces faszyzacji naszego kraju. Tak jak to zrobiła w latach 30' ub.w.
>...........
--------------------
"szczęście" i wybuch wojny - baaaaaaaaaaaaaaaardzo gruuuuuuuuuuuuuuuuuuuuubo







>........Historia przerwana wówczas znowu się powtarza. ...........
-------------
A nasza Polska Noblistka pisała: "Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy..."


CIAG DALSZY NASTAPI

S pozdravem

Zwierzęta tak jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia

Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
Lolek_Salambek (2665 punktów)
CIAG DALSZY POPRZEDNIEGO WPISU

>....Niemcy powoli wpadają w łapy skrajnych nacjonalistów i neofaszystów, a jak wpadną w nie do końca - żegnaj Unio Europejska, bo bez Niemiec nie ma UE. Gorzko wtedy Polacy zapłaczą, a najbardziej ci, którzy przez 24 godziny na dobę wieszali na niej psy i wspierali partie stojące w jednym rzędzie z tamtymi, wrogimi nam zagranicznymi ruchami. ........
------------
Odnośnie tego fragmentu Twojego wpisu to powiem w ten sposób.
"Niemcy wpadają w łapy skrajnych nacjonalistów" - jak dla mnie to Twoje subiektywne osądy by nie powiedzieć spekulacje - potrafisz poprzeć to jakimiś konkretnymi liczbami?
Stwierdzenie, że "bez Niemiec nie ma UE", jest przesadnym uproszczeniem. UE jest strukturą wielopaństwową z instytucjami, które nie opierają się wyłącznie na jednym kraju.
"a jak wpadną... żegnaj UE" - to bardzo deterministyczne spojrzenie; zakładasz nieunikniony ciąg zdarzeń, pomijając niejako złożoność procesów politycznych i mechanizmy wspierające równowage w UE.
"Futurologia jest pierwszą ścisłą nauką zaraz po wróżbiarstwie"
"żegnaj Unio Europejska" czy "Gorzko wtedy Polacy zapłaczą" - dramatyzujesz; tym samym działasz perswazyjnie a nie analitycznie.

Stereotypizujesz Polaków jako jednorodna grupę - sugerujesz jednolitą reakcję całego społeczeństwa a tym samym zupełnie pomijasz różnorodność opinii politycznych i społecznych w Polsce (a gdzie tu miejsce na "nasz kochany" duopol?).
W sposób antydemokratyczny moralizujesz postawy polityczne, krytykujesz osoby o określonych poglądach jako "wieszających psy" i sugerujesz ich współodpowiedzialność za przyszłe katastrofy, co ma charakter moralnego oskarżenia a nie analizy.
Sugerujesz prostą zależność między polskimi partiami a "wrogimi zagranicznymi ruchami" - jakie są Twoim zdaniem mechanizmy tej zależności?





>.........żegnaj Unio Europejska, bo bez Niemiec nie ma UE. Gorzko wtedy Polacy zapłaczą, a najbardziej ci, którzy przez 24 godziny na dobę wieszali na niej psy i wspierali partie stojące w jednym rzędzie z tamtymi, wrogimi nam zagranicznymi ruchami. Jak ja wtedy będę się śmiał, o ile tych podłych czasów doczekam. ............
-----------------
"Jak ja wtedy będę się śmiał, o ile tych podłych czasów doczekam" - grubo ☹; bardzo grubo ☹ ☹
Satysfakcja z cudzej porażki?
Konfrontacyjność zamiast rzeczowej analizy?





>......Na pewno nie będę z tego powodu płakał. Zawołam jeszcze do naszych "sojuszników", o ile jeszcze będziemy jakichś mieli: zostawcie tych Polaków samych sobie, oni muszą dostać w dupę, bo widać nie wystarczająco jeszcze dostali, żeby uszanować to, co znowu stracili głównie na swoje własne życzenie. Czyli jak zwykle. Czy to jeszcze kiedyś odzyskają? Nie przejmujcie się tym. My lubimy być okupowani, zniewalani. Wtedy czujemy się wspólnotą. Jak nie mamy swojego państwa. Jak je mamy to szczujemy na siebie samych i robimy wszystko, żeby je stracić. My nie potrzebujemy sojuszników i ich pieniędzy na naszą armmię. My potrzebujemy bata, bo bez niego nie czujemy, że żyjemy. Musimy więc go znowu poczuć. Jak go nam zbyt szybko zabierzecie, nie uszanujemy tego...........
>...................
-----------------
A jakie czynniki Twoim zdaniem zadecydowały o takiej mentalności Polaków?






>........Nasi sąsiedzi nie śpią, a my za wszelką cenę dążymy do tego, żeby ze wszystkich zrobić sobie wrogów i głosujemy na nacjonalistyczne siły wspierające rozkład europejskiej wspólnoty.
>..........
-------------------
"Nasi sąsiedzi" - a których masz na myśli?
Litwe również?
Również Ukrainę albo Szwecję ("granica morska")?
Sugerujesz, że "my" (Polacy) masowo głosujemy na określone siły, a tym samym ignorujesz różnorodność sceny politycznej i wyników wyborów w Polsce (o tym pisałem już wcześniej).
Budujesz obraz ciągłego zagrożenia i destabilizacji, ale nie odnosisz się do konkretnych wydarzeń, przykładów, przez co to co piszesz ma (moim zdaniem) charakter retoryczny, nie analityczny.






>........Mierżą nas rządy prawa i demokracja, bo nie możemy wówczas toczyć swoich wewnętrznych wojenek o przysłowiowe dwa palce na miedzy rozkradając i dewastując przy okazji bezkarnie państwo. Jeszcze niedawno zastanawiałem się jak bardzo musimy dostać w dupę, żeby coś w końcu do nas dotarło. Już się nie zastanawiam, bo dotarło do mnie, że nie ma takiej granicy.
>...........
----------------
A jakie czynniki Twoim zdaniem zadecydowały o takiej mentalności Polaków?





>...........My się nigdy nie zmienimy. Następnego wymazania z map świata już jednak nie odwrócimy nawet za tysiąc lat, tym bardziej, że nie jesteśmy narodem wybranym, wbrew swoim mesjanistycznym zapędom..........
----------------
A jakie czynniki Twoim zdaniem zadecydowały o takiej mentalności Polaków?





>.......To tak jak z tabliczką mnożenia: można się wyników nauczyć na pamięć, ale dlaczego 8 razy 8 daje 64 każdy musi już zrozumieć sam,
>...........
------------------
A tu akurat bym się zupełnie nie zgodził.
A mianowicie dlaczego?
8*8=64 można wyjaśnić w bardzo prosty sposób:
jest tak dlatego że 8+8+8+8+8+8+8+8=64 ("suma ośmiu ósemek" 😊 )





>.........Niestety nie da się trzech milionów ludzi zamknąć w zakładzie psychiatrycznym i dlatego rzeczywistość takich miejsc przedostała się na zewnątrz. Komentowaniem zaś problemów ludzi z takimi deficytami wiedzy i intelektu powinni co najwyżej zająć się specjaliści od zdrowia psychicznego.
>................
--------------------
Gruuuuuuuuuuuuuuuubo; baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo gruuuuuuuuuuuubo

To Twoje stwierdzenie z mojego punktu widzenia jest totalnie antydemokratyczne.

Wybacz proszę
ale piszesz o zagrożeniu autokratycznym i jednocześnie " przytaczasz" takie antydemokratyczne poglądy
- jak dla mnie jest to mocno wewnętrznie sprzeczne i niekonsekwentne





CIAG DALSZY NASTĄPI



S pozdravem

Zwierzęta tak jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia

Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
Lolek_Salambek (2665 punktów)
CIAG DALSZY POPRZEDNIEGO WPISU


>......Wraz z Donaldem Trumpem, który nadał wszystkiemu co głupie, mijające się z faktami i nauką, urzędowej powagi, przestał to być już tylko nasz wewnętrzny problem.
>........
--------------------
Niestety ☹ uważam że coś w tym jest







>..........Cała nadzieja w AI, która rozwiąże wszystkie nasze problemy, a ostatnim, który rozwiąże, będziemy my sami.
>.........
-------------------
To jest bardzo fajne i zabawne sformułowanie








>.......Tak czy owak, wszystko do tego zmierza. Dlatego czekam już tylko na cud. Jeden już przywrócił nas na mapy. Tylko drugi może sprawić, że się na nich utrzymamy do końca następnej dekady.
>..........
----------------------
Bardzo pesymistyczna wizja ☹ - "szklanka do połowy pusta"








>..............I, obawiam się, że nikt za tymi krnąbrnymi i niezdolnymi do współpracy Polakami, nie zatęskni.
-----------------------
A jakie czynniki Twoim zdaniem zadecydowały o takiej mentalności Polaków?




S pozdravem

Zwierzęta tak jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają cierpienia

Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365