>Oglądam filmy o tym, jak rośliny i drzewa rosną/kiełkują z pojedynczych nasion. Jaki więc pożytek z >owoców/miąższu? Zawsze myślałem, że dostarczają one energii pod ziemią, gdzie światło słoneczne nie >dociera, ale najwyraźniej się mylę? Czy ktoś mógłby mi to wyjaśnić i czy siew owoców zapewni lepsze >rośliny niż nasiona?
źle rozumujesz, znaczy próbujesz znaleźć cel produkcji owoców;
ale odwrócona logika nie działa;
zatem musisz odwrócić swoje rozumowanie, a wtedy zrozumiesz.
|