> Czy myślisz, że istnieje niepoznany dotąd mechanizm, dzięki któremu istnieje życie po śmierci?Jest możliwość ale oparta na religii: Bóg wszechmocny mógłby pamiętać i odtwarzać ludzi zmarłych. W sumie w praktyce też takie coś jest realne: należałoby zapisać całokształt człowieka, no i potem go odtworzyć - softwerowo, komputerowo albo i całkiem cieleśnie.  Pojawia się tu jeden bardzo zabawny problem, często pojawiający się w literaturze sf: czy taki nowy człowiek skopiowany byłby tym samym co oryginał? Dla nas - obserwatorów zewnętrznych bezwzględnie byłby tym samym, ponieważ zachowywałby się tak samo, itd. no ale dla tej nowo 'narodzonej' osoby byłoby to dość dyskusyjne, a zwłaszcza dla osób religijnych. Gdyby nie wiedział - nie poinformowano by go - że jest kopią, wtedy byłoby całkiem ok - po prostu byłby przekonany że jest oryginałem. No ale gdyby o tym wiedział... wtedy byłoby to dość trudne... do zaakceptowania.
|