Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wiara jako dogmat.

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
07-06-2026 06:00witamziomy (536 punktów)Wiara jako dogmat.
Ocena 2 na 2
Przyjaciele i pobratymcy moi, wiedzcie, iż nie interesuje mnie tu pouczanie kogoś lub wykładanie swoich przekonań... chcę tylko podzielić się kilkoma myślami i posłuchać waszych komentarzy i opinii.

Tytuł wątku jest tylko elementem tego na co tak naprawdę chciałbym zwrócić waszą uwagę.

Wszyscy chcemy wiedzy, informacji, prawd ale zapominamy, iż one występują tylko w kontekstach. Gdy dociekamy czegoś, musimy osadzić się w odpowiednim kontekście.

Podstawowym dla nas kontekstem jest zrozumienie co odróżnia nas od reszty istot żywych. Jest to oczywiście umiejętność myślenia abstrakcyjnego czyli obserwacja połączona z artykulacją tego co zaobserwowane. I właśnie ten proces jest podstawą naszego rozwoju i wyjątkowości.

Człowiek, który o tym zapomina ( nie wie o tym ) traci najważniejszy kontekst swej egzystencji. To ma oczywiście swoje skutki, gdyż postrzeganie kontekstów jest kluczowe w podejmowaniu decyzji, ale również w codziennym myśleniu. Zawsze osadzamy się w jakimś kontekście, czy o tym wiemy czy nie a jeżeli nie mamy o tym pojęcia to inni mogą takie konteksty dla nas tworzyć i za pomocą różnych sił nas w nich osadzać.

Uważam, iż jednym z takich kontekstów jest wiara dogmatyczna. Człowiek jest w stanie wywnioskować z obserwacji, iż istnieje coś potężniejszego niż on sam i świat, który go otacza. Działanie dążące do rozpoznania tego jest wiarą.
Jednak, gdy ktoś Ci mówi co to jest, gdzie to jest i co to od ciebie chce i wymusza na tobie określone zachowania, nie jest już to wiara tylko poddaństwo w niższym kontekście. Nie szukasz odpowiedzi tylko naśladujesz schemat a to nie jest wiara tylko zniewolenie.

Innymi słowy wiara religijna to nie jest wiara w klasycznym tego słowa znaczeniu. Wiara, czyli otwartość i dążenie jednostki do poznania tego co nie poznane nie jest niczym ograniczona. Dogmatyzm religijny nie jest wiarą tylko systemem wymuszania posłuszeństwa, który używa pojęcia wiara, kamuflując oszustwo. Udaje się to, gdyż ludzie nie rozumieją kontekstów w jakich istnieją. Z tego samego powodu nic nie jest dla nich zrozumiałe, żyją w ciągłej iluzji.

Proszę o jakiekolwiek opinie.
(Aby odpowiedzieć, musisz się zalogować)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52288 punktów)
.
>Proszę o jakiekolwiek opinie.
-
Skoro Pan prosi, to polecam czytanie.
W książkach mądrzy ludzie starają się odpowiedzieć na nasze pytania.

-
Tu proponuję zacząć od tego:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,959300
.
panTeista (6818 punktów)
>Człowiek jest w stanie wywnioskować z obserwacji, iż istnieje coś potężniejszego niż on sam i świat, który go otacza. Działanie dążące do rozpoznania tego jest wiarą.

Podoba mi się cały Twój wpis, mam jedno zastrzeżenie. Z moich obserwacji wywnioskowałem że istnieje coś potężniejszego niż człowiek- jest tym Natura (Wszechświat). Natomiast nie wnioskuję z obserwacji że istnieje coś potężniejszego niż wszechświat.

Budda długo medytował pragnąc rozpoznać jak funkcjonuje świat. W jednej z książek o buddyzmie i naukach Buddy przeczytałem o nie-teizmie. Nie mam już tej książki ale pamiętam że Budda nie uważał istnienia Boga za warunek konieczny do istnienia świata i życia.

Z moich obserwacji zauważyłem że najpierw powstają organizmy proste, a później złożone. Hipoteza że najpierw istniał Bóg (osoba doskonała), a później stworzył On wirusy, bakterie, rośliny i inne życie prostsze niż jego osoba jest "odwracaniem kota ogonem".
Nie odnoszę się do ewentualnej Twojej wiary/niewiary w Boga ale do nauczania religii Abrahamowych.

Pozdrawiam
witamziomy (536 punktów)
>>Człowiek jest w stanie wywnioskować z obserwacji, iż istnieje coś potężniejszego niż on sam i świat, który go otacza. Działanie dążące do rozpoznania tego jest wiarą.
>Podoba mi się cały Twój wpis, mam jedno zastrzeżenie. Z moich obserwacji wywnioskowałem że istnieje coś potężniejszego niż człowiek- jest tym Natura (Wszechświat). Natomiast nie wnioskuję z obserwacji że istnieje coś potężniejszego niż wszechświat.
>Budda długo medytował pragnąc rozpoznać jak funkcjonuje świat. W jednej z książek o buddyzmie i naukach Buddy przeczytałem o nie-teizmie. Nie mam już tej książki ale pamiętam że Budda nie uważał istnienia Boga za warunek konieczny do istnienia świata i życia.
>Z moich obserwacji zauważyłem że najpierw powstają organizmy proste, a później złożone. Hipoteza że najpierw istniał Bóg (osoba doskonała), a później stworzył On wirusy, bakterie, rośliny i inne życie prostsze niż jego osoba jest "odwracaniem kota ogonem".
>Nie odnoszę się do ewentualnej Twojej wiary/niewiary w Boga ale do nauczania religii Abrahamowych.
>Pozdrawiam

Dzięki za opinię. To co miałem na myśli, to to, iż jakikolwiek problem chcemy rozwiązać to musimy usadowić się w odpowiednim kontekście.

Nie rozumiemy powstania świata, życia, idei Boga, gdyż próbujemy to rozwiązać szukając informacji w niewłaściwych kontekstach.

Ja uważam, iż we właściwym kontekście jesteśmy w stanie pojąć nawet na poziomie ogólności co dzieje się z nami po śmierci ciała. I nie trzeba robić z tego dogmatu lub wiary.

Pozdrawiam.
panTeista (6818 punktów)
>Nie rozumiemy powstania świata,

Może pewien pogląd przybliży jego zrozumienie.

Wszechświat nie ma początku i końca, istnieje od zawsze na zawsze.
Nie jest to tylko mój pogląd. To teoria Roger,a Penrose laureata nagrody nobla.

Roger Penrose - brytyjski naukowiec: fizyk teoretyk, matematyk, filozof nauki i jej popularyzator, NOBLISTA; profesor matematyki na Uniwersytecie Oksfordzkim, członek Towarzystwa Królewskiego w Londynie. Jego specjalności to teoria względności i grawitacji,

pl.wikiped(*)onforemna_kosmologia_cykliczna

"Konforemna kosmologia cykliczna (ang. conformal cyclic cosmology, CCC) - model kosmologiczny w ramach ogólnej teorii względności, zaproponowany przez Rogera Penrose'a. W modelu tym Wszechświat nie jest jednorazowym procesem od Wielkiego Wybuchu do odległej przyszłości, lecz składa się z nieskończonego ciągu kolejnych eonów. Daleka przyszłość jednego eonu, po odpowiednim przeskalowaniu konforemnym, jest utożsamiana z Wielkim Wybuchem następnego."

pl.wikipedia.org/wiki/Wieczny_powrót

"czas postrzegany jest jako nieskończony. Wszechświat nie ma stanu początkowego ani końcowego; stan materii w nim zawartej wciąż się zmienia."

"Na końcu filmu K-PAX obcy o imieniu Prot wyjaśnia koncepcję wiecznego powrotu na bazie współczesnej fizyki. Wszechświat zakończy się w Wielkim Krachu, a potem zacznie na nowo podczas kolejnego Wielkiego Wybuchu."

Wieczny powrót w nauce
"We współczesnej kosmologii istnieje teoria wszechświata pulsującego, która może być analogią koncepcji wiecznego powrotu. Istnieje również konforemna kosmologia cykliczna, stworzona m.in. przez Rogera Penrose'a. Inne cykliczne modele określa się jako bouncing universe i cyclic universe."

pl.wikiped(*)szechświat_pulsujący

Wszechświat pulsujący
"Teoria Wszechświata pulsującego opisuje model, w którym Wielki Wybuch miał miejsce nie jeden raz, lecz jest to zjawisko powtarzalne w czasie.

W teorii Wszechświata pulsującego, miałby on powstać w Wielkim Wybuchu, następnie rozszerzać się, kurczyć i zapadać w Wielkim Kolapsie na powrót do osobliwości, aby po raz kolejny powstać w Wielkim Wybuchu. Uważa się, że nie da się stwierdzić ile razy (oraz czy był pierwszy raz) proces ten się powtórzył, ponieważ po przejściu całej materii, energii, czasu i przestrzeni w ostateczną czarną dziurę zachodzi anihilacja informacji."
.
Duch Prawdy (14795 punktów)
>Innymi słowy wiara religijna to nie jest wiara w klasycznym tego słowa znaczeniu. Wiara, czyli otwartość i dążenie jednostki do poznania tego co nie poznane nie jest niczym ograniczona. Dogmatyzm religijny nie jest wiarą tylko systemem wymuszania posłuszeństwa, który używa pojęcia wiara, kamuflując oszustwo. Udaje się to, gdyż ludzie nie rozumieją kontekstów w jakich istnieją. Z tego samego powodu nic nie jest dla nich zrozumiałe, żyją w ciągłej iluzji.
Religia Prawdy opiera się na jednym dogmacie - Absolutną Prawdą jest Miłość. Czy ten dogmat wymusza posłuszeństwo, kamufluje oszustwo? Czy ja wierząc w ten dogmat żyję w iluzji? Pokaż mi Prawdę większą prowadzącą do Człowieczeństwa. Nie myślenie abstrakcyjne odróżnia nas od zwierząt, one też potrafią myśleć abstrakcyjnie, lecz duchowość. Duch przed materią.

DUCH


www.racjonalista.pl/forum.php/s,918349
09-06-2026 09:36 
 Ocena 1 na 1
8)BdZTcD}qCc%,wL (2 punktów)
>>Innymi słowy wiara religijna to nie jest wiara w klasycznym tego słowa znaczeniu. Wiara, czyli otwartość i dążenie jednostki do poznania tego co nie poznane nie jest niczym ograniczona. Dogmatyzm religijny nie jest wiarą tylko systemem wymuszania posłuszeństwa, który używa pojęcia wiara, kamuflując oszustwo. Udaje się to, gdyż ludzie nie rozumieją kontekstów w jakich istnieją. Z tego samego powodu nic nie jest dla nich zrozumiałe, żyją w ciągłej iluzji.
>Religia Prawdy opiera się na jednym dogmacie - Absolutną Prawdą jest Miłość. Czy ten dogmat wymusza posłuszeństwo, kamufluje oszustwo? Czy ja wierząc w ten dogmat żyję w iluzji? Pokaż mi Prawdę większą prowadzącą do Człowieczeństwa. Nie myślenie abstrakcyjne odróżnia nas od zwierząt, one też potrafią myśleć abstrakcyjnie, lecz duchowość. Duch przed materią.
>DUCH
>
www.racjonalista.pl/forum.php/s,918349


Ciekawy punkt widzenia. Zgadzam się, że kontekst ma ogromne znaczenie w sposobie, w jaki rozumiemy rzeczywistość. Bez niego nawet najbardziej oczywiste informacje mogą prowadzić do błędnych wniosków. run 3
10-06-2026 04:05 
 Ocena 1 na 1
witamziomy (536 punktów)
>>>Innymi słowy wiara religijna to nie jest wiara w klasycznym tego słowa znaczeniu. Wiara, czyli otwartość i dążenie jednostki do poznania tego co nie poznane nie jest niczym ograniczona. Dogmatyzm religijny nie jest wiarą tylko systemem wymuszania posłuszeństwa, który używa pojęcia wiara, kamuflując oszustwo. Udaje się to, gdyż ludzie nie rozumieją kontekstów w jakich istnieją. Z tego samego powodu nic nie jest dla nich zrozumiałe, żyją w ciągłej iluzji.
>>Religia Prawdy opiera się na jednym dogmacie - Absolutną Prawdą jest Miłość. Czy ten dogmat wymusza posłuszeństwo, kamufluje oszustwo? Czy ja wierząc w ten dogmat żyję w iluzji? Pokaż mi Prawdę większą prowadzącą do Człowieczeństwa. Nie myślenie abstrakcyjne odróżnia nas od zwierząt, one też potrafią myśleć abstrakcyjnie, lecz duchowość. Duch przed materią.
>>DUCH
>>
www.racjonalista.pl/forum.php/s,918349

>Ciekawy punkt widzenia. Zgadzam się, że kontekst ma ogromne znaczenie w sposobie, w jaki rozumiemy rzeczywistość. Bez niego nawet najbardziej oczywiste informacje mogą prowadzić do błędnych wniosków. run 3

Dzięki za opinię, a nie uważasz, iż za mało się o tym debatuje ?
10-06-2026 04:02 
 Ocena 2 na 2
witamziomy (536 punktów)
>>Innymi słowy wiara religijna to nie jest wiara w klasycznym tego słowa znaczeniu. Wiara, czyli otwartość i dążenie jednostki do poznania tego co nie poznane nie jest niczym ograniczona. Dogmatyzm religijny nie jest wiarą tylko systemem wymuszania posłuszeństwa, który używa pojęcia wiara, kamuflując oszustwo. Udaje się to, gdyż ludzie nie rozumieją kontekstów w jakich istnieją. Z tego samego powodu nic nie jest dla nich zrozumiałe, żyją w ciągłej iluzji.
>Religia Prawdy opiera się na jednym dogmacie - Absolutną Prawdą jest Miłość. Czy ten dogmat wymusza posłuszeństwo, kamufluje oszustwo?

Owszem, każdy dogmat wymusza wiarę w niego, gdyż żaden nie może być prawdą absolutną. Wiara w dogmat to posłuszeństwo a więc i oszustwo.

Czy ja wierząc w ten dogmat żyję w iluzji?

Tak, jeżeli uważasz, iż jest on prawdą absolutną.

Pokaż mi Prawdę większą prowadzącą do Człowieczeństwa.

Nie rozumiem tego.

Nie myślenie abstrakcyjne odróżnia nas od zwierząt, one też potrafią myśleć abstrakcyjnie, lecz duchowość. Duch przed materią.

Uważam, iż każdy żywy organizm jest dlatego żywy, gdyż istnieje na poziomie duchowym. To jest podstawa a myślenie abstrakcyjne jest wynikiem ewolucji.
10-06-2026 10:19 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14795 punktów)
>>>Innymi słowy wiara religijna to nie jest wiara w klasycznym tego słowa znaczeniu. Wiara, czyli otwartość i dążenie jednostki do poznania tego co nie poznane nie jest niczym ograniczona. Dogmatyzm religijny nie jest wiarą tylko systemem wymuszania posłuszeństwa, który używa pojęcia wiara, kamuflując oszustwo. Udaje się to, gdyż ludzie nie rozumieją kontekstów w jakich istnieją. Z tego samego powodu nic nie jest dla nich zrozumiałe, żyją w ciągłej iluzji.
>>Religia Prawdy opiera się na jednym dogmacie - Absolutną Prawdą jest Miłość. Czy ten dogmat wymusza posłuszeństwo, kamufluje oszustwo?
>Owszem, każdy dogmat wymusza wiarę w niego
Wiara to nie przymus, człowiek wierzy bo chce. Przedstaw mi Prawdę większą to odrzucę dotychczasowy dogmat, w żaden sposób on nie wymusza na mnie wiary.
>, gdyż żaden nie może być prawdą absolutną.
To musiałbyś udowodnić.
>Wiara w dogmat to posłuszeństwo a więc i oszustwo.
Wiara to nie posłuszeństwo, człowiek wierzy bo chce i nie ma w tym oszustwa.
>Czy ja wierząc w ten dogmat żyję w iluzji?
>Tak, jeżeli uważasz, iż jest on prawdą absolutną.
Musiałbyś udowodnić, że nie jest.
>Pokaż mi Prawdę większą prowadzącą do Człowieczeństwa.
>Nie rozumiem tego.
Brak Miłości, obojętność, przemoc to barbarzyństwo.
>Nie myślenie abstrakcyjne odróżnia nas od zwierząt, one też potrafią myśleć abstrakcyjnie, lecz duchowość. Duch przed materią.
>Uważam, iż każdy żywy organizm jest dlatego żywy, gdyż istnieje na poziomie duchowym. To jest podstawa a myślenie abstrakcyjne jest wynikiem ewolucji.
www.youtube.com/watch?v=xVSr22kqSOs

DUCH


www.racjonalista.pl/forum.php/s,918349
Lolek_Salambek (2667 punktów)
>Przyjaciele i pobratymcy moi, wiedzcie, iż nie interesuje mnie tu pouczanie kogoś lub wykładanie
>swoich przekonań... chcę tylko podzielić się kilkoma myślami i posłuchać waszych komentarzy i
>opinii.

---------------
WitamZiomy 😊 - i to się nazywa dobre rozpoczęcie wątku !

😊 😊 😊 😊



.




S pozdravem

Zwierzęta podobnie jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają CIERPIENIA

Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE
Lolek_Salambek (2667 punktów)
> Proszę o jakiekolwiek opinie.
-------------
WitamZiomy 😊 - powiem tak:
* bardzo ciekawe jest to co napisałeś 😊
* zadanie pytania grozi jednak usłyszeniem odpowiedzi 😉
* a więc poniżej moje odpowiedzi na to co napisałeś, w dużej mierze w opozycji do Twoich myśli





.





>Wszyscy chcemy wiedzy, informacji, prawd ale zapominamy, iż one występują tylko w kontekstach. Gdy dociekamy czegoś, musimy osadzić się w odpowiednim kontekście.
---------------
"Wszyscy chcemy wiedzy, informacji, prawd ale zapominamy, iż..." - jak dla mnie jest to znaczne uogólnienie; no ale większość pewnie tak chce (?)

A co do tych kontekstów to pełna zgoda

😊





.





> Podstawowym dla nas kontekstem jest zrozumienie co odróżnia nas od reszty istot żywych. Jest to oczywiście umiejętność myślenia abstrakcyjnego czyli obserwacja połączona z artykulacją tego co zaobserwowane. I właśnie ten proces jest podstawą naszego rozwoju i wyjątkowości.
-------------
A takie czynniki jak:
• bardzo rozbudowane życie społeczne
• postawa wyprostowana "dająca" ręce do pracy
• chwytne kończyny górne
Czy to nas ludzi nie odróżnia od innych stworzeń tego świata?





.





>Człowiek, który o tym zapomina ( nie wie o tym ) traci najważniejszy kontekst swej egzystencji. To ma oczywiście swoje skutki, gdyż postrzeganie kontekstów jest kluczowe w podejmowaniu decyzji, ale również w codziennym myśleniu. Zawsze osadzamy się w jakimś kontekście, czy o tym wiemy czy nie a jeżeli nie mamy o tym pojęcia to inni mogą takie konteksty dla nas tworzyć i za pomocą różnych sił nas w nich osadzać.
----------------
Co do tych kontekstów to pełna zgoda - ja określam tego typu kwestię mianem relatywizmu.
Wybacz proszę - nie potraktuj tego co pisze jako atak na Ciebie a jedynie jako krytyczną odpowiedź, o którą to odpowiedź na końcu Twojego wpisu sam prosiłeś.

No więc powiem tak: bardzo mi się nie podobają dwa Twoje zacytowane niżej stwierdzenia, które uważam za absolutnie nadmiernie uogólniające, trochę będące w stylu "ja wiem jak wygląda świat i jak żyć i Wam mówię jak to jest" (ponownie przepraszam - to nie atak z mojej strony a jedynie podjęcie wątku, o co sam wnosiłeś).

Chodzi o poniższe stwierdzenia:
"Człowiek, który o tym zapomina ( nie wie o tym ) traci najważniejszy kontekst"
"Zawsze osadzamy się w jakimś kontekście, czy o tym wiemy czy nie"





.





> Uważam, iż jednym z takich kontekstów jest wiara dogmatyczna.
-------------------
Pełna zgoda

😊





.





> Człowiek jest w stanie wywnioskować z obserwacji, iż istnieje coś potężniejszego niż on sam i świat, który go otacza. Działanie dążące do rozpoznania tego jest wiarą.
-----------
Wiara to moim zdaniem uznawanie czegoś za prawdziwe lub godne zaufania, nawet gdy nie mamy pełnego dowodu.
Uwazam tez ze wiara może być "narzędziem" do wnioskowania przez człowieka "z obserwacji, iż istnieje coś potężniejszego niż on sam i świat, który go otacza"





.





> Jednak, gdy ktoś Ci mówi co to jest, gdzie to jest i co to od ciebie chce i wymusza na tobie określone zachowania, nie jest już to wiara tylko poddaństwo w niższym kontekście.
----------------------
Powiedziałbym tak: może nie tyle jest to poddaństwo co dążenie do narzucenia poddaństwa (to takie niejako doprecyzowanie z mojej strony)





.





> Nie szukasz odpowiedzi tylko naśladujesz schemat a to nie jest wiara tylko zniewolenie.
-----------------
Patrz wyżej





.





> Wiara, czyli otwartość i dążenie jednostki do poznania tego co nie poznane nie jest niczym ograniczona.
------------------------
Powiem tak:
1. Kwestia definicji wiary - pisałem o tym wyżej.
2. Twierdzenie o braku ograniczeń jest wątpliwe
Sformułowanie "nie jest niczym ograniczona" jest bardzo "twarde" gdyż otwartość i dążenie do poznania są moim zdaniem ograniczane przez:
• możliwości biologiczne człowieka (pojemność pamięci, zdolności poznawcze),
• dostęp do informacji,
• język i kulturę,
• czas życia,
• emocje, uprzedzenia i przekonania.
Nawet jeśli człowiek chce poznawać nieznane, nie oznacza to, że może robić to bez żadnych granic.
3. Niejasność pojęcia "to, co niepoznane"
Nie wiadomo, czy chodzi o:
• to, czego jeszcze nie zna dana osoba,
• to, czego nie zna ludzkość,
• czy o rzeczy zasadniczo niepoznawalne.
Każda z tych interpretacji prowadzi moim zdaniem do innych wniosków - brak precyzji sformułowania.





.





> Dogmatyzm religijny nie jest wiarą tylko systemem wymuszania posłuszeństwa, który używa pojęcia wiara, kamuflując oszustwo.
---------------------
Powiedziane dość twardo ale uważam że coś w tym jest





.





> Udaje się to, gdyż ludzie nie rozumieją kontekstów w jakich istnieją. Z tego samego powodu nic nie jest dla nich zrozumiałe, żyją w ciągłej iluzji.
------------------------
I tu niestety muszę znowu niejako zaprotestować: Twoja powyżej zacytowana przeze mnie myśl jest moim zdaniem niejako stwierdzeniem w stylu: "ja wiem jak wy ludzie myślicie i wiem czego sami nie rozumiecie, jakie popełniacie w tym błędy ale ja te błędy widzę i rozumiem skąd się one biorą"
I napiszę po raz trzeci: wybacz proszę - to nie atak na Ciebie Kolego Witamziomy a jedynie wejście w dysputę.





.





S pozdravem

Zwierzęta podobnie jak ludzie mają bardzo silny instynkt życia oraz odczuwają CIERPIENIA

Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365