Niedawno w ciszy przeszła rocznica pierwszego transportu więźniów do KL Stutthof. Został przygotowany w sierpniu 1939 jako obóz koncentracyjny (KL) przewidziany dla Polaków z Gdańska i Pomorza po rozpoczęciu wojny. Niemcy nie byli jedynymi, którzy osadzali w miejscach odosobnienia elity (i nie tylko) podbitych narodów, jednak krótkim czasie koncentracyjny obóz zamienił się w jedną z wielu fabryk śmierci. Może nie na taką skalę jak Treblinka, Brzezinka, czy Chełmno, gdzie stosowano przemysłowe metody mordowania całych narodów, ale stał się obozem wyniszczenia.
I refleksja: Na polskiej ziemi Niemcy zbudowali najwięcej fabryk śmierci, które eufemistycznie nazywano obozami koncentracyjnymi (samo użycie tej nazwy jest oświęcimskim kłamstwem. Odpowiedzialność Polaków za Shoah i Porajmos jest znikoma, a w porównaniu z odpowiedzialnością Francuzów, Słowaków czy Ukraińców, a przede wszystkim jednak Niemców...
Jednak to wydarzyło się na polskie ziemi i za jedno Polacy są odpowiedzialni: za pamięć. Gańbą dla Polski i Polaków jest zapominanie, a wychwalanie hitlerowskich zbrodniarzy nie różni chwalców od neonazistów w innych krajach
Łk 19, 40 Nie każcie mówić głazom, ale pora pozbyć się nazistów z polskiego ministerstwa nazisprawiedliwości i polskiej naziprokuratury |